Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Zmiany w systemie emerytalnym wpłyną negatywnie na powszechne towarzystwa emerytalne (PTE). Obniżka składki zwłaszcza mocno dotknie małe PTE - ostrzega "Rzeczpospolita"(Nr z 28.01.2011 r.). Gazeta podaje, że według przedstawicieli OFE, zmniejszenie składki do OFE zaproponowane przez rząd może spowodować , problemy z utrzymaniem zyskowności towarzystw, zarządzających mniejszymi OFE. W efekcie może nastąpić konsolidacja na rynku PTE. W opinii Grzegorza Chłopka, wiceprezesa PTE ING, po zmianach na rynku może zostać około 7-8 podmiotów. Michał Marczak, szef działu analiz Domu Inwestycyjnego BRE Banku, powiedział "Rzeczpospolitej", że obniżka składek spowoduje, iż spółki będą zmuszone oferować duże dyskonto w stosunku do wycen czy też ceny rynkowej.
Według dziennika, który powołuje sie na szacunki analityków, w 2010 r. OFE wydały na akcje 13-17 mld zł.
Prof. Leszek Balcerowicz krytycznie o propozycjach emerytalnych rządu
Profesor Leszek Balcerowicz, przewodniczący rady fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju, krytykuje rząd za koncepcję zmian w systemie emerytalnym. Balcerowicz zaapelował również o przeprowadzenie reform, które pozwolą na uniknięcie obniżenia składki do OFE - informuje "Gazeta Ubezpieczeniowa"(www.gu.com.pl z 26.01.2011 r.). Według "GU" , w opinii prof. Balcerowicza „propozycja rządowa negatywnie wpływa na perspektywy rozwojowe Polski” oraz .„jest gorsza od kontynuacji reformy emerytalnej”, bo m.in. „obniża prawdopodobną wysokość przyszłych emerytur”. Prof. Balcerowicz postuluje, aby transfery do OFE zostały utrzymane na obecnym poziomie, czemu jednak musi towarzyszyć uzdrawianie finansów publicznych poprzez większą dawkę reform. Rząd powinien zrobić 6 kroków: "prywatyzacja i odpolitycznienie gospodarki, dokończenie reformy emerytalnej, ograniczenie „nierozwojowych” wydatków budżetu, uproszczenia podatków i wykorzystanie rezerw" - proponuje Balcerowicz. W jego opinii, „proste technicznie prywatyzacje”, dotyczące spółek już notowanych na giełdzie, mogą dać dodatkowe 10-12 mld zł, czyli tyle, ile rząd „w najlepszym wariancie może uzyskać, dokonując amputacji składki do OFE”.
Balcerowicz stwierdził, iż w ZUS-ie "nie gromadzi się żadnych pieniędzy, w ZUS-ie gromadzi się obietnice polityków". Tymczasem zdaniem premiera Donalda Tuska, opinie prof. Balcerowicza dotyczące e OFE nie są „w stu procentach trafnymi opiniami” - podaje "Ubezpieczeniowa".
Blisko połowa Polaków przeciwna proponowanym zmianom w OFE
Z ostatniego badania CBOS wynika, że niemal połowa Polaków (49 proc.) jest przeciwna planowanym zmianom w OFE . Negatywnie do pomysłu odnosi się 78 proc. badanych.
Natomiast planowane zmiany w OFE popiera niespełna jedna piąta (18 proc.) badanych, a co trzeci respondent (33 proc.) nie ma wyrobionej opinii w tej kwestii - donosi "Rzeczpospolita"(Nr z 27.01.2011 r.). Gazeta podaje za CBOS, że "decyzja rządu o obniżeniu z 7,3 proc. do 2,3 proc. części składki emerytalnej odprowadzanej przez pracujących do Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) spotyka się z raczej krytycznymi reakcjami społecznymi". A porównanie ocen różnych aspektów działalności ZUS i OFE nie wypada na niekorzyść państwowego ubezpieczyciela. "Lepiej oceniane jest bezpieczeństwo środków zgromadzonych w ZUS (38 proc.) niż w OFE (25 proc.), jeśli przez bezpieczeństwo rozumieć gwarancję ich wypłaty w przyszłości" - informuje CBOS w dzienniku. Biorąc zaś pod uwagę wysokość przyszłej emerytury, więcej osób uważa, iż bardziej opłaca się odprowadzać składki do OFE (33 proc.) niż do ZUS (28 proc.).
Ekonomiści sprzeczają się co do propozycji rządu w sprawie OFE
Jacek Rostowski, minister finansów uważa, że prof. Leszek Balcerowicz w ocenie planów rządu w sprawie systemu emerytalnego popełnił błędy merytoryczne - podaje "Rzeczpospolita"(Nr z 27.01.2011 r.). Z kolei zdaniem Dariusza Filara, członka Rady Gospodarczej przy premierze, ograniczenia przekazywania składek do OFE w obecnej sytuacji budżetowej nie sposób uniknąć. Dlaczego ? Ponieważ jest to jedyny sposób, który da szansę na zmniejszenie potrzeb pożyczkowych i długu publicznego - wyjaśnia gazeta. Nie ma zaś możliwości znalezienia innych oszczędności, których poziom równałby się z tym, jaki umożliwią OFE, a które jednocześnie nie wywołają niepokojów społeczno-politycznych.
Natomiast według Bogdana Wyżynkiewicza, prezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, który krytykuje publikację GUS na temat OFE, statystyka powinna dostarczać bezstronnych i obiektywnych informacji, które umożliwią politykom prowadzenie debat i sporów. Publikacja GUS jest zaś obciążonym ideologicznie opracowaniem, które krytykuje politykę kilku rządów.