wyrok SN z dnia 2002.02.20 V CKN 908/00 niepublikowany

Odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, należącego do poszkodowanego nie będącego podatnikiem podatku VAT, ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach podatek VAT.


Wyrokiem z dnia 9 września 1999 r. Sąd Okręgowy w J. oddalił apelację Gregora K. od wyroku Sądu Rejonowego w J. z dnia 17 lutego 1999 r., którym oddalono jego powództwo przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń S.A. w J. o zapłatę 5.151,88 zł z odsetkami. Na sumę tę składały się: kwota 1.616,62 zł z tytułu kosztów działania pełnomocnika w postępowaniu przedsądowym (likwidacyjnym), kwota 1.728,77 zł z tytułu równowartości podatku od towarów i usług, jako elementu ceny naprawy uszkodzonego samochodu i kwota 1.670,69 zł z tytułu kosztów ekspertyzy powypadkowej sporządzonej przez niemieckiego rzeczoznawcę. Aprobując podstawę faktyczną i prawną, przyjętą przez Sąd pierwszej instancji, Sąd Okręgowy ustalił, że w dniu 17 stycznia 1998 r. samochód powoda, prowadzony przez jego brata Ryszarda K., uległ wypadkowi w K., z winy posiadacza pojazdu, za którego odpowiedzialność cywilną ponosi pozwany zakład ubezpieczeń. Zakład ten naprawił szkodę do wysokości 5.646,36 DM i 200 zł, odmawiając zapłaty w części obecnie spornej. W ocenie Sądu, odmowa ta była uzasadniona.

Odnośnie do kwoty odpowiadającej wartości podatku od towarów i usług VAT, za przeszkodę do jej uwzględnienia Sąd uznał okoliczność, że powód nie udowodnił, by naprawa samochodu została już dokonana, a zatem podatek ten nie został jeszcze przezeń zapłacony. W ocenie Sądu, w sytuacji takiej nie można mówić o stracie poniesionej przez powoda w rozumieniu art. 361 § 2 k.c.

Odnośnie do pozostałych kwot, Sąd ocenił, że w okolicznościach sprawy nie zachodzą podstawy do ich zasądzenia. Sąd wskazał, iż skoro wypadek nastąpił w Polsce, to - chociaż powód, właściciel pojazdu, mieszka w Niemczech - korzystający z samochodu powoda brat winien był zgłosić wypadek w Polsce, i tu poddać go oględzinom i wycenie powypadkowej. Czyniłoby to zbędnym zarówno ponoszenie znacznie wyższych kosztów wyceny w Niemczech, jak i angażowanie tamtejszego pełnomocnika do wszczęcia i prowadzenia postępowania likwidacyjnego. Wypłacenie przez pozwany zakład kwoty 200 zł, odpowiadającej kosztom ekspertyzy powypadkowej w Polsce, stanowiło w tej sytuacji - w ocenie Sądu - właściwe naprawienie szkody. Co do kosztów poniesionych na adwokata niemieckiego, poza przytoczoną wyżej okolicznością, Sąd wskazał nadto, że koszty zastępstwa adwokackiego przysługują tylko za udział w postępowaniu sądowym.

Kasację od wyroku Sądu Okręgowego powód oparł na podstawie naruszenia prawa materialnego: art. 361 § 1 k.c. w odniesieniu do kosztów pełnomocnika w postępowaniu likwidacyjnym, art. 363 k.c. w zw. z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 26 lutego 1982 r. o cenach (Dz. U. z 1988 r. Nr 27, poz. 195 ze zm.) w odniesieniu do podatku od towarów i usług oraz art. 361 k.c. w odniesieniu do kosztów ekspertyzy sporządzonej w Niemczech.

W konkluzji skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa ewentualnie o uchylenie tego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Uzasadniona jest kasacja skarżącego w części dotyczącej oddalenia apelacji (poprzednio powództwa) o zapłatę kwoty stanowiącej równowartość należnego podatku od towarów i usług, obliczonego od wartości naprawy (części zamiennych i usług). Słusznie bowiem w kasacji kwestionuje się uzależnienie przez Sąd zapłaty odszkodowania obejmującego ten podatek od tego, czy naprawa została już dokonana. Ogólnie w kwestii wymagalności roszczenia o świadczenie należne od zakładu ubezpieczeń w ramach ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, z tytułu kosztów przywrócenia pojazdu do stanu pierwotnego, wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 czerwca 1988 r., I CR 151/88 (niepublikowany). Sąd Najwyższy stwierdził wówczas, że roszczenie takie jest wymagalne niezależnie od tego, czy naprawa została już wykonana, a wysokość świadczeń należy obliczać na podstawie ustaleń co do zakresu uszkodzeń i technicznie uzasadnionych kosztów naprawy, przy przyjęciu przewidzianych kosztów materiału i robocizny według cen z daty ich ustalenia. Konkretnie, w kwestii uwzględnienia podatku VAT należnego od naprawy jeszcze nie wykonanej, wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01 (dotychczas niepublikowana), stwierdzając, że "odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, należącego do poszkodowanego nie będącego podatnikiem podatku VAT, ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach podatek VAT". Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tej uchwały wskazał wyraźnie, że obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić. Odszkodowanie to ma wyrównać uszczerbek majątkowy powstały w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę, a uszczerbek ten istnieje od momentu wyrządzenia szkody do chwili wypłacenia przez zobowiązanego sumy pieniężnej odpowiadającej szkodzie ustalonej w sposób przewidziany prawem (art. 363 § 2 w zw. z art. 361 § 1 k.c.). Konsekwentnie, skoro wysokość tak określonego odszkodowania powinna być ustalona według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy, a stosownie do postanowień art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 26 lutego 1982 r. o cenach, cena towaru lub usługi opodatkowanej tym podatkiem obejmuje kwotę, którą nabywca obowiązany jest zapłacić sprzedawcy za towar lub usługę wraz z kwotą należnego podatku od towarów i usług, to miernikiem szkody ustalanej według cen kosztów naprawy jest cena naprawy pojazdu, obejmująca cenę części zamiennych i usług wraz z podatkiem VAT. Sąd Najwyższy stwierdził również, że dotyczy to także sytuacji, gdy poszkodowany mieszka za granicą i ma prawo do dokonania tam naprawy samochodu w profesjonalnym warsztacie. W sprawie nie było kwestionowane, że w miejscu zamieszkania powoda, podatek od towarów i usług pobierany jest na analogicznej zasadzie. Wskazany sposób określenia wysokości szkody był przyjęty przez Sąd Najwyższy także w uzasadnieniu uchwały z dnia 22 kwietnia 1997 r., III CZP 14/97 (OSNC 1997, nr 8, poz. 103).

Podzielając w pełni przytoczone stanowisko Sądu Najwyższego, jako błędny ocenić należało pogląd wyrażony przez Sąd Okręgowy, jakoby do momentu rzeczywistego wyłożenia przez poszkodowanego kosztów naprawy, nie mógł on domagać się odszkodowania w kwocie ustalonej według wyżej przedstawionych zasad. Wbrew odmiennemu przekonaniu Sądu Okręgowego, nie ma także podstaw do twierdzenia, jakoby odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia majątkowego przewyższało w takim wypadku wysokość szkody. Odmowa pozwanego wypłacenia powodowi równowartości podatku VAT była zatem nieuzasadniona, i nieuzasadnione było oddalenie roszczenia i oddalenie apelacji w tym zakresie.

W konkluzji, stwierdzić trzeba, że usprawiedliwiony okazał się kasacyjny zarzut naruszenia art. 363 k.c. oraz art. 1 ust. 2 ustawy cenach, co uzasadniało uwzględnienie kasacji w tym zakresie i orzeczenie stosownie do art. 39313 § 1 k.p.c.

Nie ma natomiast podstaw do uwzględnienia kasacji w części dotyczącej pozostałych roszczeń. Dokonując ich negatywnej oceny Sąd powołał art. 361 § 2 k.c. Skarżący w kasacji zarzucił naruszenie art. 361 § 1 k.c. w odniesieniu do kosztów pełnomocnika w postępowaniu likwidacyjnym oraz art. 361 k.c. (bez wyodrębnienia jednostek redakcyjnych) w odniesieniu do kosztów ekspertyzy niemieckiej, w uzasadnieniu kasacji akcentując kwestię związku przyczynowego co do pierwszego z wymienionych roszczeń oraz kwestię pojęcia szkody co do drugiego z nich. Zagadnienie normalnego związku przyczynowego występuje na tle zarówno § 1, jak i § 2 art. 361 k.c., ze względu na jego podwójną rolę. Istnienie związku przyczynowego wpływa na ustalenie odszkodowania bezpośrednio, stanowiąc przesłankę odpowiedzialności decydującą o tym, czy dana osoba w ogóle ponosi odpowiedzialność za szkodę oraz pośrednio, wyznaczając granice tej odpowiedzialności. Pierwotne znaczenie ma ustalenie istnienia normalnego związku przyczynowego, a ocena, czy określony skutek jest "normalny" (typowy, występujący w zwykłej kolejności rzeczy), zawsze powinna być dokonywana na podstawie całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego (a w pewnym sytuacjach także zasad wiedzy naukowej). Podobnie jest z oceną pojęcia szkody, w tym znaczeniu, że ocena, czy szkoda nastąpiła, nie ma charakteru abstrakcyjnego, lecz - gdy ocenić trzeba określone roszczenie odszkodowawcze - pojęcie to wymaga skonkretyzowania, odniesienia do ustalonych okoliczności sprawy. Gdy rzecz tyczy pojęcia szkody, nie można tracić z pola widzenia tej istotnej okoliczności, że aby mówić o szkodzie w rozumieniu powołanych przepisów, trzeba stwierdzić uszczerbek (zmniejszenie) majątku poszkodowanego, który nastąpił wbrew woli uprawnionego. To kryterium nie zawsze jest możliwe do jednoznacznego określenia, zwłaszcza w odniesieniu do kosztów i wydatków już poniesionych przez poszkodowanego. Jeśli ich poniesienie było skutkiem działania samego poszkodowanego, to dalszej oceny będzie wymagać stwierdzenie, czy był on zmuszony do ich poniesienia (tak będzie z reguły w wypadku kosztów wynikłych z uszkodzenia ciała), czy też poniósł je dobrowolnie (a więc nie wbrew swojej woli). Przy dokonywaniu oceny pojęcia w tym aspekcie ujawni się potrzeba oceny konkretnych okoliczności sprawy. Choć nie zostało to jednoznacznie wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, to właśnie do tego elementu zdawał się przywiązywać istotną wagę Sąd Okręgowy. Ocenił on bowiem, że w konkretnych okolicznościach sprawy wydatki, które powód określa mianem szkody, zostały poniesione dobrowolnie, bez dostatecznych podstaw do uznania ich za normalne następstwa zdarzenia wywołującego szkodę (uszkodzenia samochodu). W stanowisku Sądu przewijają się stwierdzenia, które można odnosić zarówno do pojęcia szkody, jak i normalnego związku przyczynowego, zawsze jednak poddawanych ocenie na tle konkretnych okoliczności sprawy. Kasacja powoda nie podważyła skutecznie prawidłowości tej oceny. Istnienie szkody i normalnego związku przyczynowego można oczywiście zakwestionować ze względu na konkretne okoliczności sprawy, i tak uczynił Sąd w sprawie niniejszej. Wbrew odmiennemu przekonaniu skarżącego, brak jest podstaw do zanegowania stanowiska Sądu, a w każdym razie - podstawy do tego nie dostarczają argumenty powołane w kasacji. W ustalonych okolicznościach sprawy uprawniona była ocena Sądu, że zarówno poddanie samochodu oględzinom i wycenie powypadkowej, jak i przygotowanie czynności koniecznych do wszczęcia i przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego mogło, bez uszczerbku dla praw poszkodowanego, być poczynione w Polsce, bez wykładania znacznie wyższych kosztów tych czynności w miejscu zamieszkania powoda. W ustalonym stanie faktycznym, który pozostaje niewzruszony wobec niepowołania odpowiedniej podstawy procesowej, skarżący nie wykazał, by jego postępowanie w omawianym zakresie, powodujące poniesienie określonych wydatków, było obiektywnie uzasadnione i konieczne. Było ono wynikiem podjęcia przez powoda decyzji, które w konsekwencji wywołały pewien uszczerbek w majątku powoda, ale nie był to uszczerbek poniesiony wbrew jego woli. W konkretnych okolicznościach sprawy, uszczerbek ten nie pozostawał w ramach normalnego związku przyczynowego z uszkodzeniem samochodu. Odmienne przekonanie skarżącego nie stanowi dostatecznej podstawy do zakwestionowania prawidłowości stanowiska Sądu Okręgowego, będącego wyrazem jego umotywowanej oceny okoliczności sprawy. Niezależnie od omówionych przesłanek, stanowiących podstawę zaskarżonego orzeczenia, przywołać należy stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 czerwca 2001 r., V CKN 266/00 (OSP 2002, nr 3, poz. 40), stosownie do którego koszty wynagrodzenia pełnomocnika poszkodowanego, poniesione w postępowaniu przedsądowym, nie mieszczą się w odszkodowaniu należnym poszkodowanemu w kolizji drogowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zawarta ze sprawcą szkody. Teza ta jasno przemawia na rzecz prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego, w części dotyczącej kosztów z tytułu wynagrodzenia pełnomocnika. Z tych względów kasacja skarżącego w omawianym zakresie podlegała oddaleniu, stosownie do art. 39312 k.p.c.

Administracja strony: EPC System - Outsorcing IT