Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Rozważając wszystkie powyższe okoliczności sąd orzekający doszedł do przekonania, iż w niniejszej sprawie nie znajdzie zastosowania przepis art. 362 k.c. Z opinii biegłego jednoznacznie wynika, iż sprawcą szkody jest Mateusz U. ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym zakładzie ubezpieczeń H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie. W konsekwencji w ocenie Sądu, pozwany bezpodstawnie obniżył wysokość odszkodowania, gdyż jak ustalono w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego, powód nie przyczynił się od powstania lub zwiększenia szkody, a tym samym obowiązek jej naprawienia przez pozwanego nie uległ zmniejszeniu.
Dnia 22.10. 2009 r. Sąd Rejonowy w Gdyni, w Wydziale I Cywilnym w składzie:
po rozpoznaniu w dniu 22.10. 2009 roku na rozprawie sprawy z powództwa Mieczysława G. przeciwko H. Towarzystwo Ubezpieczeń S.A w Warszawie o zapłatę
I. zasądza od pozwanego H. Towarzystwo Ubezpieczeń S.A w Warszawie na rzecz powoda Mieczysława G. 1.904,80 złotych (jeden tysiąc dziewięćset cztery złote i osiemdziesiąt groszy) wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 17.12.2008 r do dnia zapłaty
II. zasądza od pozwanego H. Towarzystwo Ubezpieczeń S.A w Warszawie na rzecz powoda Mieczysława G. kwotę 647 tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 617 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego
III. nakazuje ściągnąć od pozwanego H. Towarzystwo Ubezpieczeń S.A w Warszawie na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w G. kwotę 183,42 złotych tytułem kosztów procesu
Powód Mieczysław G. wniósł pozew przeciwko H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie domagając się zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kwoty 1.904,80 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi za okres od dnia 17 grudnia 2008 roku do dnia zapłaty oraz zwrotu kosztów procesu. Uzasadniając swoje żądanie powód podał, że na skutek kolizji z dnia 28 grudnia 2007 roku uszkodzony został samochód należący do powoda marki Nissan Almera, a sprawca zdarzenia Mateusz U. ubezpieczony był w zakresie odpowiedzialności cywilnej w pozwanym zakładzie ubezpieczeń H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie.
Powód dokonał naprawy pojazdu w autoryzowanym serwisie marki Nissan. Koszt niezbędnych napraw wyniósł 3.809 zł brutto. Powód wystąpił do pozwanego o wypłatę odszkodowania. Początkowo pozwany odmówił wypłaty odszkodowania. Następnie, po odwołaniu się przez powoda od powyższej decyzji, pozwany przyznał powodowi odszkodowanie w kwocie 1.904.80 zł uzasadniając obniżenie żądanej kwoty przyczynieniem się powoda do powstania szkody.
W dniu 27 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy w Gdyni wydął w przedmiotowej sprawie nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.
W zakreślonym terminie pozwany wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty, w którym domagał się oddalenia powództwa w całości z uwagi na brak uzasadnionych podstaw faktycznych i prawnych oraz zasądzenia od powoda na rzecz pozwanego kosztów zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu wskazano, iż pozwany uznał, że obaj kierujący w równym stopniu przyczynili się do powstania szkody, albowiem wykonując manewr cofania nie zachowali szczególnej ostrożności i tym samym naruszyli zasady określone w art. 23 ust. 3 ustawy prawo o ruchu drogowym. Pozwany mając na uwadze brzmienie art. 362 k.c. wypłacił powodowi odszkodowanie jedynie w 50 %.
W odpowiedzi na sprzeciw powód złożył pismo z dnia 19 kwietnia 2009 roku, którym wniósł o oddalenie sprzeciwu w całości, utrzymanie w mocy nakazu zapłaty wydanego w przedmiotowej sprawie oraz zasądzenie kosztów postępowania od pozwanego na rzecz powoda. W ww. piśmie podniesiono, iż powód nie ponosi żadnej odpowiedzialności za kolizję i brak jest podstaw do przyjęcia, iż- w jakimkolwiek stopniu przyczynił się do powstania szkody.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 22 grudnia 2007 roku na parkingu sklepu I. w Pucku około godziny 13 doszło do kolizji drogowej, w wyniku której uszkodzeniu uległ samochód należący do Mieczysława G.. W stojący samochód powoda Mieczysława G. marki Nissan Almera uderzył samochód marki Ford Focus kierowany przez Mateusza U..
Odpowiedzialność z tytułu naprawienia szkody w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych ciąży na pozwanym H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie, u którego ubezpieczony był samochód Mateusza U..
Pozwany w toku przeprowadzonego postępowania likwidacyjnego pismem z dnia 12
lutego 2008 roku odmówił wypłaty odszkodowania powodowi.
Na skutek złożenia odwołania od powyższej decyzji przez Mieczysława G. oraz
ponownej analizy akt szkody, pozwany wypłacił odszkodowanie powodowi w kwocie
1.904,80 zł.
Wartość kosztów naprawy uszkodzeń samochodu Mieczysława G. w celu przywrócenia do stanu sprzed daty kolizji, a zatem wartość rzeczywiście poniesionej przez powoda szkody wynosiła 3.809,61 zł.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługuje na uwzględnienie w całości.
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów złożonych przez strony w niniejszym postępowaniu, a w szczególności akt szkody oraz zeznań świadków. Przy ustalaniu stanu faktycznego, Sąd oparł się także na wnioskach zawartych w opinii biegłego sądowego w zakresie techniki samochodowej, ruchu drogowego oraz rekonstrukcji wypadków samochodowych Pawła S.
Zgodnie z art. 822 § 1 i 4 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa ubezpieczenia. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela.
Na mocy natomiast art. 8241§ 1 k.c. o ile nie umówiono się inaczej, suma pieniężna wypłacona przez ubezpieczyciela z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody.
Pozwany nie kwestionował zakresu koniecznej naprawy pojazdu oraz wartości kosztów naprawy. Kwestionował zaś zasadność wypłaty odszkodowania w pełnej wysokości, podnosząc zarzut przyczynienia się powoda do powstania kolizji drogowej, a tym samym w ocenie pozwanego, powodowi należy się połowa odszkodowania.
Powód zaś wskazał, iż sprawcą szkody jest ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie Mateusz U. i on ponosi winę całkowitą za spowodowanie kolizji drogowej.
Jedyną kwestią sporną w niniejszej sprawie było przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody. W związku z powyższym kluczowe było ustalenie, który z kierujących rozpoczął manewr cofania.
Podstawowe znaczenie zatem w ocenie zasadności roszczenia miało ustalenie przebiegu zdarzenia, a w konsekwencji ustalenie czy powód ponosi winę za spowodowanie kolizji drogowej, a tym samym czy w niniejszej sprawie znajdzie zastosowanie przepis art. 362 k.c. zgodnie, z którym jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Kluczowym zatem w przedmiotowej sprawie było ustalenie czy zachodzą przesłanki ww. przepisu. Sąd zaś nie badał czy dochodzone w niniejszej sprawie odszkodowanie' odpowiada rzeczywiście poniesionej szkodzie przez powoda z uwagi na to, iż pozwany, jak wskazano powyżej, nie kwestionował kwoty żądania głównego dochodzonego w sprawie.
Ustalając przebieg zdarzenia Sąd oparł się na zeznaniach świadka Sławomira G.. Świadek na rozprawie w dniu 02 lipca 2009 roku zeznał, iż kierowca Forda cofnął gwałtowanie uderzając w tył samochodu marki Nissan. W trakcie uderzenia samochód powoda stał, gdyż jak zeznał Sławomir G., widział światła stopu. Wskazać należy, iż zeznania świadka złożone na rozprawie pokrywają się z oświadczeniem złożonym przez Sławomira G. dnia 07 lipca 2008 roku.
Celem ustalenia przebiegu zdarzenia Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego na okoliczność ustalenia osoby winnej zdarzenia, ustalenia czy powód przyczynił się do powstania szkody a jeśli tak to w jakim zakresie.
Biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej, ruchu drogowego oraz rekonstrukcji wypadków drogowych Paweł Sz. wskazał, iż uszkodzenia obu pojazdów mogły powstać w sytuacji gdy samochód Nissan stał łub zaczął się poruszać do przodu a Ford Focus wykonywał manewr cofania, jak również w sytuacji, gdy Ford Focus stał a Nissan poruszał się do tyłu. Nadto, jak wskazał biegły na podstawie uszkodzeń obu pojazdów nie można jednoznacznie stwierdzić, który z uczestniczących w kolizji pojazdów w momencie zdarzenia stał lub rozpoczynał jazdę do przodu, a który z pojazdów wykonywał manewr cofania, a więc która z wersji zdarzenia podana przez kierujących rzeczywiście miała miejsce. W związku z powyższym jedynym dowodem są w niniejszej sprawie zeznania świadków, a w szczególności wskazane powyżej zeznania świadka Sławomira G., który zeznał, iż w momencie uderzenia samochód powoda stał w miejscu.
We wnioskach swej opinii biegły Paweł S. podał, że powodem kolizji drogowej było niezachowanie należytej ostrożności przez kierującego pojazdem marki Ford Focus podczas wykonywania manewru cofania. Ponadto biegły wskazał, iż Mateusz U. w pełnił przyczynił się do powstania kolizji, a w sposobie jazdy powoda Mieczysława G. nie stwierdzono nieprawidłowości.
Rozważając wszystkie powyższe okoliczności sąd orzekający doszedł do przekonania, iż w niniejszej sprawie nie znajdzie zastosowania przepis art. 362 k.c. Z opinii biegłego jednoznacznie wynika, iż sprawcą szkody jest Mateusz U. ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym zakładzie ubezpieczeń H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie. W konsekwencji w ocenie Sądu, pozwany bezpodstawnie obniżył wysokość odszkodowania, gdyż jak ustalono w wyniku przeprowadzonego postępowania dowodowego, powód nie przyczynił się od powstania lub zwiększenia szkody, a tym samym obowiązek jej naprawienia przez pozwanego nie uległ zmniejszeniu.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na mocy art. 8241 k.c. oraz art. 822 §1 i 4 orzekł jak w punkcie I wyroku.
W pkt II orzeczono o kosztach zgodnie z wyrażoną w art. 98 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, uznając, iż skoro pozwany przegrał spór w niniejszej sprawie obowiązany jest zwrócić koszty procesu w tym koszty zastępstwa procesowego. Na koszty procesu składa się kwota 96,00 zł uiszczona przez powoda tytułem opłaty sądowej od pozwu, zaś na wysokość kosztów zastępstwa procesowego składa się kwota 600,00 zł wynikająca z treści § 6 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. Nr 163 poz.1349) oraz kwota 17 złotych opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
Nadto w sprawie należało stosownie do wyniku procesu rozliczyć na mocy art. 113 ust. 1 i ust. ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. Nr 167,poz. 1398) koszty wyłożone tymczasowo przez Skarb Państwa z tytułu wynagrodzenia biegłego sądowego za sporządzoną przez niego opinię. Tym samym kwotę 183,42 zł Sąd - stosownie do wyniku procesu nakazał ściągnąć od pozwanego.