Stosownie do treści art. 16 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 53, poz. 295 ze zm.), przeznaczeniem świateł w każdym pojeździe jest nie tylko oświetlanie na potrzeby kierującego drogi przed pojazdem na odpowiednią odległość, ale stworzenie innym użytkownikom drogi możliwości skuteczniejszego dostrzeżenia położenia tego pojazdu. Zaniechanie obowiązku zapalenia po zmroku przedniego światła przez kierującego pojazdem, z którym następnie zderzył się czołowo inny pojazd, musi być na tle art. 362 k.c. uznanie za okoliczność przemawiającą za przyjęciem, iż kierowca ten przyczynił się w istotnym stopniu do wypadku i powstałej w jego wyniku szkody.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Czesława S. przeciwko Zbigniewowi K. i Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń - Oddział Wojewódzki w S. o odszkodowanie na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 6 kwietnia 1983 r.
oddalił rewizję i odstąpił od obciążania powoda obowiązkiem zwrotu pozwanemu Z.K. kosztów postępowania rewizyjnego.
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Wojewódzki oddalił żądanie przyznania powodowi tytułem zadośćuczynienia dalszych kwot ponad 80.000 zł wypłacone przez pozwany Państwowy Zakład Ubezpieczeń przed procesem. Sąd ten uznał, że wskutek przyczynienia się powoda w 20% do wypadku kwota ta w chwili jej wypłacenia była odpowiednia.
Ograniczając swe pierwotne żądania o połowę, powód domagał się w rewizji od tego wyroku jego zmiany przez zasądzenie na jego rzecz kwoty zł 250.000. Zdaniem powoda stanowisko Sądu I instancji jest sprzeczne z zebranym materiałem dowodowym i narusza art. 445 § 1 k.c., ponieważ kwota przyznana przez PZU nie pokrywa szkód, jakich doznał powód w następstwie wypadku.
Nie znajdując podstaw do uwzględnienia tej rewizji, Sąd Najwyższy miał na uwadze, co następuje:
W sprawie niniejszej, jak i w poprzedzającym ją postępowaniu karnym, zostało ustalone, że powód doznał poważnych obrażeń ciała w wyniku czołowego zderzenia prowadzonego przez niego bez oświetlenia przy niedostatecznej widoczności motoroweru "Komar" z motocyklem "WSK" kierowanym przez współpozwanego Z.K. Jakkolwiek wypadek miał miejsce w dniu 9.X.1977 r. z opinii biegłego wynika, że powód nadal odczuwa jego skutki, m.in. z dużym trudem porusza się samodzielnie.
Powód zgłosił swoje roszczenie z tytułu zadośćuczynienia w lutym 1978 r., w czerwcu 1978 r. zaś przyznano mu zadośćuczynienie przy uwzględnieniu 100% trwałego kalectwa w kwocie zł 100.000, potrącając z niej 20% odpowiadające stopniowi jego przyczynienia się do wypadku. Jeśli zważyć, że powód nie kwestionuje swego przyczynienia się, należy uznać, iż wypłacona powodowi kwota odpowiadała zakresowi doznanej przez niego krzywdy, a w każdym razie nie może być uznana za wymagającą korekty, i to w instancji rewizyjnej po upływie przeszło czterech lat. Wbrew bowiem wywodom rewizji funkcją zadośćuczynienia nie jest pokrycie szkód, lecz jedynie wyrównanie krzywdy doznanej w związku z uszkodzeniem ciała. Do oceny, czy wypłacona powodowi kwota była odpowiednia do rozmiarów tej krzywdy, stosować trzeba kryteria przyjmowane w okresie przyznania zadośćuczynienia (art. 363 § 2 k.c.), nie zaś przesłanki występujące obecnie, w istotnie zmienionych warunkach ekonomicznych. W dacie zaś uzyskania przez powoda kwoty zł 80.000 tytułem zadośćuczynienia odpowiadała ona kwotom wówczas w takich sytuacjach uznawanym, także w orzecznictwie, za odpowiednie.
Dodatkowym argumentem mogącym przemawiać przeciwko przyznaniu powodowi dalszych kwot z tytułu zadośćuczynienia jest także i to, że Sąd pierwszej instancji, podzielając w tej mierze stanowisko pozwanego PZU, przyjął minimalny stopień przyczynienia się powoda do wypadku. Sąd karny w ustaleniach wyroku skazującego pozwanego Z.K. wskazał, że powód przyczynił się do wypadku, naruszając przepis § 40 rozporządzenia Ministrów Komunikacji i Spraw Wewnętrznych z dnia 20 lipca 1968 r. w sprawie ruchu na drogach publicznych. To samo stwierdzenie znalazło się również w opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego, złożonej w sprawie niniejszej, który sugerował przyjęcie przyczynienia się w czwartej części.
Ponadto należy podać, że powód naruszył swoim zachowaniem obowiązek wyższej nawet rangi, gdyż nakaz zaopatrzenia każdego pojazdu w okresie od zmroku do świtu oraz w warunkach niedostatecznej widoczności w światła widoczne z przodu i z tyłu pojazdu, wyraźnie wskazujące jego położenie innym użytkownikom drogi, co wynika z art. 16 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych. Kierując pojazdem, w którym wymagane urządzenia w zakresie jego oświetlenia znajdowały się w stanie nie nadającym się do spełnienia swego przeznaczenia, powód tym samym dopuścił się wykroczenia przewidzianego w art. 25 ust. 1 pkt 2 tej ustawy. Właściwe oświetlenie pojazdu ma szczególne znaczenie właśnie w odniesieniu do pojazdów jednośladowych, a więc motocykli i motorowerów, które ze względu na ich budowę trudniej jest dostrzec. Znajduje to wyraźne potwierdzenie w unormowaniu zawartym w art. 42 ust. 1 pkt 1 i 2 oraz ust. 4 ustawy z dnia 1 lutego 1983 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 6, poz. 35). Zawiera ono nakaz używania w okresie od zmierzchu do świtu na terenie zabudowanym świateł mijania (a poza nim - świateł drogowych), kierującym motocyklami zaś - używania świateł mijania podczas jazdy na terenie zabudowanym również w okresie od świtu do zmierzchu.
Także na tle obecnie obowiązujących przepisów o ruchu drogowym podkreślenia wymaga cel, jakiemu służyć ma używanie właściwych świateł, również przez kierujących motorowerami. Stosownie do treści art. 16 ustawy z dnia 27 listopada 1961 r. o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych (Dz. U. Nr 53, poz. 295 ze zm.) przeznaczeniem świateł w każdym pojeździe jest nie tylko oświetlenie na potrzeby kierującego drogi przed pojazdem na odpowiednią odległość, ale stworzenie innym użytkownikom drogi możliwości skuteczniejszego dostrzeżenia położenia tego pojazdu. Zaniechanie obowiązku zapalenia po zmroku przedniego światła przez kierującego pojazdem, z którym następnie zderzył się czołowo inny pojazd, musi być na tle art. 362 k.c. uznane za okoliczność przemawiającą za przyjęciem, iż kierowca ten przyczynił się w istotnym stopniu do wypadku i powstałej w jego wyniku szkody. Także więc i ten wzgląd musiałby stać na przeszkodzie uwzględnieniu dalej idących żądań powoda w sprawie niniejszej z tytułu zadośćuczynienia.
Z tych względów, wobec braku uzasadnionych podstaw, rewizja powoda podlegała oddaleniu na podstawie art. 367 k.p.c. Uwzględniając, że ustalenie odpowiedniej kwoty tytułem zadośćuczynienia ma charakter ocenny, a także sytuację powoda, Sąd Najwyższy uznał za usprawiedliwione według art. 102 k.p.c. odstąpienie od obciążenia powoda obowiązkiem zwrotu pozwanemu Z.K. kosztów postępowania rewizyjnego.