Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Art. 436 k.c. - posiadacz pojazdu > Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 23 listopada 2006 r., sygn. akt I ACa 678/06, niepublikowane

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 23 listopada 2006 r., sygn. akt I ACa 678/06, niepublikowane

Przewóz grzecznościowy nie jest identyczny z pojęciem przewozu nieodpłatnego. Przewóz z grzeczności ma miejsce tylko wówczas, gdy osoba przewożąca kieruje się poczuciem grzeczności w potocznym tego słowa znaczeniu.


Powódka Hanna P. żądała zasądzenia od pozwanego Zbigniewa O. na jej rzecz kwoty 50.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i kwoty 8.419,35 zł odszkodowania stanowiącego sumę szkód materialnych poniesionych przez nią w związku z wypadkiem i szkody niematerialnej w postaci "ekwiwalentu za niezrealizowany wypoczynek" z odsetkami ustawowymi od daty wniesienia pozwu, a także ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody, które mogą ujawnić się w przyszłości. Wniosła także o zasądzenie od pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Powód Franciszek P. zażądał zasądzenia od pozwanego na jego rzecz kwoty 20.000 zł zadośćuczynienia za doznana krzywdę i kwoty 24.258,28 zł odszkodowania za szkody materialne i szkodę niematerialną - "ekwiwalent za niezrealizowany wypoczynek" z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu, jak również ustalenia odpowiedzialności pozwanego za szkody, które mogą się ujawnić w przyszłości oraz zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych.

Pozwany Zbigniew O. wniósł o oddalenie powództwa i zwrot kosztów postępowania w tym zwrot kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wyrokiem z dnia 29 grudnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Poznaniu:
1) zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 15.905 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 30 grudnia 2005 r.,
2) zasądził od pozwanego na przez powoda kwotę 5.788 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 30 grudnia 2005 r.,
3) w pozostałej części powództwo oddalił,
4) kosztami postępowania obciążył powodów w 4/5, a pozwanego w 1/5 części i z tego tytułu zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 186,80 zł.

Podstawę rozstrzygnięcia Sądu Okręgowego stanowiły następujące ustalenia i rozważania.

W dniu 23.03.2000 r. strony zawarły umowę zlecenia, na podstawie której pozwany zobowiązał się do rezerwacji zakwaterowania w hotelu "D." i wyżywienia w postaci śniadań i kolacji w okresie od dnia 17.06.2000 r. do dnia 1.07.2000 r. dla powodów i ich dzieci, zaś powodowie zobowiązali się zapłacić za te świadczenia kwotę wskazaną w umowie, przy czym pozwany zobowiązany był opłacić hiszpańskiemu dysponentowi hotelu cenę pobytu i wyżywienia powodów i ich dzieci.

W maju 2000 r. strony zawarły kolejną umowę zlecenia, w której pozwany zobowiązał się dokonać przewozu powodów do hotelu samochodem typu "bus", oraz zarezerwować powodom i ich dzieciom nocleg tranzytowy we Francji, a powodowie zobowiązali się zapłacić za te świadczenia.

Powodowie dokonali ustalonych w umowach wpłat, a pozwany załatwił hotel z wyżywieniem w ustalonym terminie oraz transport i nocleg tranzytowy.

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie ubezpieczyli się w "H." S.A., a umowa dotyczyła kosztów leczenia, następstw nieszczęśliwych wypadków i świadczenia assistance. W dniu 16.06.2000 r. powodowie rozpoczęli podróż do miejsca wypoczynku samochodem bus marki "Ford Transit" Combi stanowiącym własność pozwanego. Samochód prowadził Janusz S. zaangażowany przez pozwanego do wykonania tej usługi. Wszystkie siedzenia w przedmiotowym samochodzie były wyposażone w pasy bezpieczeństwa. W nocy 16.06.2000 r. w okolicach Norymbergii w Niemczech samochód przewożący powodów zderzył się z jadącą przed nim ciężarówką. Powodowie i ich dzieci nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa i spali. Na skutek wypadku doznali uszkodzeń ciała i zostali przewiezieni do Szpitala Powiatowego w Schleiz, a stamtąd powódkę przewieziono do Kliniki Uniwersyteckiej w Jenie ze względu na to, że doznała cięższych obrażeń ciała niż jej mąż. Powód opuścił szpital w okresie planowanego urlopu. Ponieważ żadne z powodów nie znało języka niemieckiego, konieczne było zaangażowanie przez nich tłumacza. Koszty tłumacza, jakie poniosła powódka, to 288,12 DEM - tj. w zaokrągleniu równowartość 576 zł, zaś powód - 549,28 DEM, tj. w zaokrągleniu równowartość 1.100 zł. Powodowie przebywający w różnych szpitalach byli zmuszeni prowadzić rozmowy telefoniczne w celu zawiadomienia ubezpieczycieli, pozwanego, tłumaczki oraz porozumiewania się miedzy sobą i rodziną w Polsce. Zbiorczy rachunek telefoniczny zapłacony przez powódkę wyniósł 110 DEM, tj. równowartość 220 zł, a rachunek zapłacony przez powoda wyniósł 140 DEM, tj. równowartość 280 zł.

Sąd Okręgowy ustalił, iż na skutek wypadku nastąpił u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu wynoszący 18 %, zaś u powoda trwały uszczerbek na zdrowiu wyniósł 7 %.

Ubezpieczyciel H. pokrył wszelkie koszty leczenia powodów. Z tytułu pracowniczego ubezpieczenia na życie P. wypłaciło powódce 6.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznana krzywdę, a powodowi z tego samego tytułu kwotę 2.400 zł.
Dodatkowo ubezpieczyciel "H." wypłacił powódce zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w kwocie 1.101,33 zł - w zaokrągleniu 1.101 zł, a powodowi 491,84 zł - w zaokrągleniu 492 zł.

Sąd Okręgowy podkreślał, że powodowie jako podstawę swoich roszczeń wskazali art. 436 § 1 k.c., a zatem wywodzili, że pozwany jako samoistny posiadacz środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody ponosi odpowiedzialność za szkody na osobie lub mieniu wyrządzone na skutek ruchu tego pojazdu i że odpowiada za te szkody na zasadzie ryzyka. Powodowie nie wywodzili swych roszczeń ex contractu i z tej przyczyny, zdaniem Sądu Okręgowego, ich roszczenia "tytułem ekwiwalentu za niezrealizowany wypoczynek" nie mogły zostać uwzględnione, zwłaszcza że w doktrynie możliwość zasądzenia takiego świadczenia w razie niewykonania lub nienależytego wykonania umowy jest kwestią sporną.

Sąd I instancji wywodził, że jeśli chodzi o szkodę materialną, powodowie powinni udowodnić, a przynajmniej uprawdopodobnić jej poniesienie i jej zakres zgodnie z art. 6 k.c.

Tymczasem, strona powodowa nie wykazała, że koszty odwiedzin osób trzecich w szpitalu spowodowały wydatki w kwocie 1.500 zł. Nie przedstawiła bowiem żadnych rachunków z tymi odwiedzinami związanych, np. rachunków za hotel, benzynę lub biletów kolejowych czy autobusowych.

Powodowie nie uprawdopodobnili też, według Sądu Okręgowego, że w czasie wypadku zniszczeniu uległa ich odzież o wartości 500 zł - w przypadku powódki i 300 zł - w przypadku powoda. Powodowie nie sprecyzowali, jaka konkretnie odzież została zniszczona, a bezspornym było, że samochód nie palił się w części zajmowanej przez kierowcę i pasażerów.

Strona powodowa nie wykazała także, jakie artykuły spożywcze uległy zniszczeniu na skutek wypadku, zaś ogólne wskazanie, że były to artykułu spożywcze o wartości 300 zł, nie jest, zdaniem Sądu I instancji, uprawdopodobnieniem mogącym stanowić podstawę konkretnych rozstrzygnięć.

Powodowie nie wykazali także, że ponieśli wydatki na pomoc domową w kwocie 4.800 zł i że jej zatrudnienie było skutkiem wypadku drogowego - powodowie nie wskazali personaliów tej osoby ani nie przedstawili żadnej umowy zlecenia, umowy o pracę czy nawet pokwitowań wypłaty wynagrodzenia tej osobie.

Powód nie wykazał także, według Sądu I Instancji, aby na skutek wypadku w działalności gospodarczej prowadzonej przez powodów nastąpiła rzeczywista szkoda lub utrata konkretnego, spodziewanego zysku - pobyt powoda w szpitalu nie przekroczył okresu planowanego urlopu, a powód nie wykazał, aby po tym czasie był niezdolny do pracy, a przynajmniej do kierowania firmą przez pracowników najemnych.

Zdaniem Sądu Okręgowego, powodowie nie uprawdopodobnili też, że trwały uszczerbek na zdrowiu, będący skutkiem wypadku, może ulec zmianie, w szczególności zmianie na gorsze. Powodowie nie złożyli też wniosku o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego lub biegłych na okoliczność zakresu trwałego uszczerbku na zdrowiu i rokowań na przyszłość, zatem Sąd uznał, że ustalenia lekarzy "H." co do trwałego uszczerbku na zdrowiu są w pełni akceptowane przez powodów.

Zdaniem Sądu Okręgowego, wbrew twierdzeniom pozwanego, postępowanie dowodowe, a w szczególności zawiadomienie z dnia 17.05.2000 r. oraz dowody wpłat jednoznacznie wskazują, że powodowie zapłacili pozwanemu za przewóz do Hiszpanii i z powrotem, z czego wynika, że przewóz zrealizowany przez pozwanego nie był przewozem z grzeczności w rozumieniu art. 436 § 2 k.c.

Pozwany udowodnił, że samochód przewożący powodów posiadał pasy bezpieczeństwa przy wszystkich siedzeniach, wobec czego Sąd Okręgowy przyjął, że powodowie i ich dzieci nie zapięli pasów, gdyż chcieli wygodnie ułożyć się do snu podczas nocnego przejazdu. Zdaniem Sądu Okręgowego, wysoce wątpliwe i niemal nieprawdopodobne jest, aby wskutek tak znacznego wstrząsu jaki nastąpił w czasie zderzenia, pasażerowie zapięci w pasy nie doznaliby żadnych obrażeń. Zdaniem Sądu I instancji ustalenia w tym zakresie, w szczególności, jakim obrażeniom ulegliby powodowie, gdyby byli zapięci w pasy, w tym także ustalenia biegłego, byłby hipotetyczne. Sąd I instancji ocenił więc, że powodowie zaniedbując zapięcie pasów bezpieczeństwa, mniej więcej w połowie przyczynili się do zwiększenia szkody w zakresie skutków uszkodzenia ciała i wziął to przyczynienie się pod uwagę przy określaniu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Uwzględniając zakres trwałego uszczerbku na zdrowiu ustalony u powodów oraz zakres przyczynienia, Sąd I instancji określił zadośćuczynienie za doznaną krzywdę należne powódce na kwotę 18.000 zł, a zadośćuczynienie należne powodowi na kwotę 7.000 zł.

Powódka otrzymała jednak od ubezpieczycieli zadośćuczynienie w łącznej kwocie 2.891 zł i zdaniem Sądu Okręgowego o tę kwotę należało umniejszyć ustalone zadośćuczynienie, w związku z czym zasądzić na jej rzecz z tego tytułu kwotę 15.109 zł. Z kolei tytułem odszkodowania należny był powódce zwrot kosztów tłumaczeń i zwrot kosztów rozmów telefonicznych, tj. łącznie z zadośćuczynieniem kwota 15.905 zł (15.109 zł - zadośćuczynienie + 576 zł - tłumacz + 220 zł - rozmowy telefoniczne).

Powód z kolei otrzymał od ubezpieczycieli zadośćuczynienie w łącznej kwocie 2.892 zł, którą należało odjąć od ustalonego przez Sąd I instancji zadośćuczynienia, tj. zasądzić na jego rzecz z tego tytułu kwotę 4.108 zł. Z kolei tytułem odszkodowania, zdaniem Sądu Okręgowego, należny powodowi był zwrot kosztów tłumaczeń - 1.100 zł i zwrot kosztów rozmów telefonicznych - 580 zł, tak więc łącznie z zadośćuczynieniem należało zasądzić na rzecz powoda kwotę 5.788 zł (4.108 zł + 1.110 zł + 580 zł).

Zadośćuczynienie za doznaną krzywdę Sąd I Instancji ustalił według sytuacji z daty wyrokowania, a konkretnie w porównaniu do wysokości średnich miesięcznych wynagrodzeń w tym okresie.

Zdaniem Sądu Okręgowego, określenie odszkodowania stało się możliwe dopiero po złożeniu przez powodów dokumentów dotyczących kwot otrzymanych od ubezpieczycieli oraz po przesłuchaniu stron i wyjaśnieniu zakresu przyczynienia się powodów do zakresu szkody. Stąd też na podstawie art. 364 § 2 k.c. w zw. z art. 481 § 1 i 2 k.c. i art. 476 k.c. uznał, że pozwany pozostaje w zwłoce od dnia następnego po ogłoszeniu wyroku i od tego dnia zasądził odsetki.

Jako podstawę rozstrzygnięcia Sąd I instancji wskazał przepisy powołane w treści uzasadnienia, a nadto art. 362 k.c. i 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. Podstawą rozstrzygnięcia o kosztach był art. 100 k.p.c.
Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany, zaskarżając wyrok w pkt 1, 2 i 4.

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego:
- art. 436 § 1 k.c. poprzez brak rozważenia, czy pozwany oddał pojazd w posiadanie zależne i - w związku z tym - brak ustalenia podstawy prawnej odpowiedzialności pozwanego,
- art. 336 k.c. poprzez niezastosowanie tego przepisu do osoby prowadzącej samochód pozwanego,
- art. 362 k.c. poprzez brak wskazania podstaw, dla których sąd uznał przyczynienie się powodów w 50 %;
2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. przepisów:
- art. 328 § 2 k.p.c. poprzez brak uzasadnienia zarówno wysokości zasądzonego roszczenia, jak i podstaw rozstrzygnięcia (w zakresie przyczynienia się oraz odpowiedzialności),
- art. 217 k.p.c. - poprzez oddalenie wniosku dowodowego pozwanego co do dowodu z opinii biegłego bez uzasadnienia i w sposób sprzeczny z Kodeksem postępowania cywilnego,
- art. 100 k.p.c. - poprzez błędne obliczenie kosztów procesu,
- art. 233 § 1 i 328 § 2 k.p.c. poprzez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów oraz brak wszechstronnej oceny materiału dowodowego, a w szczególności brak zastosowania zasad doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania przy uwzględnieniu w szczególności dokumentów złożonych w sprawie.
Podnosząc te zarzuty pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia Sądu I instancji poprzez oddalenie powództwa oraz orzeczenie o kosztach postępowania przez zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za obie instancje według norm przepisanych.

Powodowie nie złożyli odpowiedzi na apelację. W toku rozprawy apelacyjnej strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja była częściowo zasadna.
Na wstępie zaznaczyć należy, że Sąd Okręgowy prawidłowo ustalił w niniejszej sprawie stan faktyczny, w zakresie niezbędnym do merytorycznego rozpoznania powództwa, dlatego Sąd Apelacyjny ustalenia te przyjął jako własne.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zarzut pozwanego, że Sąd I instancji nie wyjaśnił na jakiej podstawie prawnej zasądził roszczenia powodów, okazał się bezzasadny.

Sąd Okręgowy już bowiem na wstępie rozważań prawnych wyraźnie podkreślił, że powodowie jako podstawę prawną żądania wskazali art. 436 § 1 k.c., nie wywodzili zatem swych roszczeń ex contractu, tj. z art. 471 k.c., lecz z czynu niedozwolonego. Rozważania prawne Sądu I instancji w całości zatem koncentrowały się wokół wskazanej przez powodów podstawy prawnej roszczeń tj. art. 436 § 1 k.c. i ten przepis stał się podstawą rozstrzygnięcia.

W niniejszej sprawie w istocie doszło do zbiegu podstaw odpowiedzialności pozwanego.

Zbieg odpowiedzialności zachodzi wówczas, gdy dłużnik nie tylko nie wykonuje lub nienależycie wykonuje swoje zobowiązania umowne, lecz jednocześnie narusza nakaz lub zakaz zobowiązujący go niezależnie od istniejącego pomiędzy stronami stosunku prawnego. Jego postępowanie ma wówczas charakter deliktu cywilnego (por. SN w wyroku z dnia 28 kwietnia 1964 r., II CR 540/63, OSNCP 1965, nr 2, poz. 32). W przypadku zbiegu podstaw odpowiedzialności (deliktowej i kontraktowej) rzeczą sądu orzekającego jest zdecydować, na podstawie której z podstaw powinna być rozstrzygnięta dana sprawa, przy uwzględnieniu prymatu tej z podstaw, która jest dla poszkodowanego korzystniejsza, lub z uwagi na charakter roszczenia tej z nich, która w danej sprawie może mieć zastosowanie (por. SN w wyroku z dnia 15 stycznia 1998 r., III CKN 323/97, niepubl.).

W przedmiotowej sprawie powodom przysługiwało prawo wyboru korzystniejszej podstawy prawnej roszczeń - bądź to z tytułu czynu niedozwolonego, bądź z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania wynikłego z umowy o świadczenie usług turystycznych oraz o przewóz do miejsca wypoczynku i z powrotem. Zgodnie z wyborem powodów rozważania Sądu skupiły się na odpowiedzialności deliktowej pozwanego.

Niesłuszny okazał się również zarzut apelacji, że przewóz zrealizowany przez powoda był "przewozem z grzeczności". Pozwany realizował bowiem przewóz w ramach prowadzonego przez siebie przedsiębiorstwa, w wykonaniu zawartej z powodami umowy o przewóz do miejsca wypoczynku i z powrotem, za który to przewóz powodowie zapłacili pozwanemu należność stanowiącą ponad 1/3 ceny całej usługi. Nie ma przy tym znaczenia czy odpłatność za przewóz obejmowała jedynie zwrot kosztów, czy także zysk pozwanego.

Przewóz grzecznościowy nie jest jednak identyczny z pojęciem przewozu nieodpłatnego. Przewóz z grzeczności ma miejsce tylko wówczas, gdy osoba przewożąca kieruje się poczuciem grzeczności w potocznym tego słowa znaczeniu.

W tym miejscu warto przywołać pogląd Sądu Najwyższego, wyrażony w wyroku z dnia 17 kwietnia 1970 r. (I CR 73/70, OSNCP 1970, nr 12, poz. 233), że nie jest przewozem z grzeczności, w rozumieniu art. 436 § 2 zd. 2, przewóz dokonany przez posiadacza samochodu w wykonaniu zawartej z przewożonym umowy, że wspólnie tym samochodem odbędą wycieczkę, przy czym część kosztów podróży poniesie przewożony.

Pogląd ten, wyrażony w nieco odmiennym stanie faktycznym, tym bardziej przekonuje do słuszności tezy, że przewóz realizowany przez pozwanego w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej, w związku z realizowaną usługą turystyczną i w wykonaniu umowy o przewóz, nie był przewozem z grzeczności.

Okoliczność, że pozwany w wykonaniu przewozu posłużył się kierowcą, zdaniem Sądu Apelacyjnego, nie daje również podstaw do przyjęcia, że samochód pozwanego oddany został w posiadanie zależne, którego skutkiem byłoby zwolnienie posiadacza samoistnego od odpowiedzialności określonej w art. 436 § 1. Posiadanie zależne wiąże się z oddaniem samochodu w najem, dzierżawę, użytkowanie lub leasing. Przy oddaniu w posiadanie zależne niezbędna jest pewna trwałość w wykonywaniu tego prawa, a nie np. chwilowe użycie samochodu, a nadto, istotne jest wyrzeczenie się samoistnego posiadacza wpływu na ruch pojazdu. Samoistny posiadacz nie zostanie zwolniony od odpowiedzialności, jeżeli zachował przynajmniej część uprawnień wiążących się z możliwością używania pojazdu, dysponowania nim i kontroli.

W niniejszej sprawie pozwany nie wykazał, że samochód, którym realizował przewóz, oddany był w posiadanie zależne - nie przestawił bowiem stosownej umowy najmu czy użytkowania samochodu zawartej pomiędzy nim a kierowcą, który realizował przewóz.

W świetle powyższych rozważań odpowiedzialność pozwanego była odpowiedzialnością na zasadzie ryzyka, opartą na podstawie przepisu art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. i art. 445 § 1 k.c.

Odpowiedzialności tej nie wyłączyło również ustalone przez Sąd I instancji przyczynienie się powodów w 50 % do zwiększenia szkody w zakresie skutków uszkodzenia ciała poprzez niezapięcie pasów bezpieczeństwa.

Wina poszkodowanego - jako okoliczność egzoneracyjna w odniesieniu do odpowiedzialności określonej w art. 436 § 1 k.c. - występuje bowiem tylko wówczas, gdy szkoda powstała z wyłącznej winy poszkodowanego. Inaczej rzecz ujmując, wina poszkodowanego wyłącza odpowiedzialność wtedy, gdy jest tak poważna, że według zasad nauki i doświadczenia życiowego tylko ona może być brana pod uwagę i absorbuje inne okoliczności sprawy.

Konstrukcja przepisów art. 435 i 436 § 1 k.c. polega na przeciwstawieniu źródeł powstania szkody w płaszczyźnie przyczynowości, a nie winy. Dlatego, jeżeli posiadacz pojazdu broni się wykazywaniem, że szkoda nastąpiła wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, nadal przyjmuje się jego odpowiedzialność, gdy udowodnione zostanie, że obok tej przyczyny działa jeszcze inna, zaszła po jego stronie. (por. SN w wyroku z 19 lipca 2000 r., II CKN 1123/98, niepubl.).

Posiadacz samoistny jest zwolniony od odpowiedzialności za szkodę także wówczas, gdy nastąpiła ona wyłącznie z winy osoby trzeciej, za którą nie odpowiada. W tym znaczeniu osobą trzecią nie jest ani sam poszkodowany, ani samoistny posiadacz, ani kierowca, którego działanie leży w sferze objętej kręgiem interesów posiadacza. Osobą trzecią może być natomiast inny użytkownik drogi.

W stanie faktycznym niniejszej sprawy kierowca nie był osobą trzecią, za którą pozwany nie odpowiada - pozwany posłużył się bowiem w wykonaniu przewozu kierowcą w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą i realizowaną w ramach niej usługą turystyczną.

Zarzut apelacji, że Sąd I instancji w sposób dowolny ustalił stopień przyczynienia się powodów na poziomie 50 %, nie zasługiwał na uwzględnienie.

W tym bowiem zakresie Sąd I instancji działał w oparciu o zasady doświadczenia życiowego i zasady doświadczenia zawodowego.

Również związany z tą kwestią zarzut naruszenia prawa procesowego, tj. art. 217 k.p.c., poprzez oddalenie wniosku pozwanego co do dowodu z opinii biegłego, jest niezasadny.

Sąd I instancji uznał bowiem, że ustalenie stopnia przyczynienia się pozwanych do skutków wypadku nie wymaga wiadomości specjalnych i stosując wspomniane zasady doświadczenia życiowego oraz biorąc pod uwagę wieloletnie doświadczenie zawodowe ustalił je na poziomie 50 %.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, takie ustalenie nie zawiera żadnych błędów logicznych i zostało dokonane przez Sąd Okręgowy swobodnie, nie zaś dowolnie.

W oparciu o te same zasady doświadczenia życiowego oraz zasady doświadczenia zawodowego Sąd I instancji przyjął, że należne powodom zadośćuczynienie za doznaną krzywdę obliczyć należy uwzględniając kwotę 2.000 zł (wyliczoną w porównaniu do średnich miesięcznych wynagrodzeń z daty wyrokowania) jako równowartość 1 % uszczerbku na zdrowiu.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wysokość zadośćuczynienia określana powinna być z uwzględnieniem wszystkich okoliczności mających wpływ na rozmiar doznanej krzywdy i przedstawić ekonomicznie odczuwalną wartość. Ocena, czy jego wysokość jest tą wartością ekonomicznie odczuwalną, odnosi się do aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa - te zaś ocenić można w szczególności badając średnie miesięcznego wynagrodzenie. Wysokość zadośćuczynienia nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i stosunków majątkowych społeczeństwa.

Procentowa wysokość uszczerbku na zdrowiu, jaki doznali powodowie, ustalona przez Sąd I instancji, nie była kwestionowana przez strony - była zatem bezsporna.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, kwoty zadośćuczynienia zasądzone na rzecz powodów, umniejszone o 50 % - a to w związku z ustalonym na tym poziomie przyczynieniem się powodów do zwiększenia skutków wypadku - nie są wygórowane, są wyważone, utrzymane w rozsądnych granicach umożliwiających powodom złagodzenie zaistniałych skutków wypadku.

Wobec tego, że zarzuty apelacji nie dotyczyły zasądzonych na rzecz powodów odszkodowań, kwestie z tym związane nie stanowiły przedmiotu rozważań Sądu Apelacyjnego.

Uwzględniając powyższe, zaskarżony wyrok podlegał zmianie jedynie w tym zakresie, w jakim przy obliczaniu zadośćuczynienia należnego powódce Sąd I instancji dokonał błędu rachunkowego umniejszając kwotę 18.000 zł o 2.891 zł zamiast o kwotę 7.101 zł (6.000 zł zadośćuczynienia z PZU Życie S.A. + 1.101 zł ze STU "H." S.A.). Tak więc kwota zadośćuczynienia należna powódce to 10.899 zł, zaś łącznie z odszkodowaniem - 11.675 zł (10.899 + 576 zł + 200 zł). Wobec powyższego, Sąd Apelacyjny, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c., orzekł jak w pkt I wyroku.

W związku ze zmianą wysokości zasądzonego roszczenia zmianie uległo również orzeczenie o kosztach w postępowaniu w I instancji. Powodowie ostatecznie domagali się kwoty 102.677,63 zł. Na ich rzecz zasądzono 17.463 zł, tj. wygrali w 17 %, z kolei pozwany wygrał w 83 %. Powodowie ponieśli koszty wpisu w kwocie 6.733,90 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł, tj. łącznie 10.333,90 zł. Kwota 10.333,90 zł x 17 % = w zaokrągleniu 1.757 zł. Pozwany poniósł koszty zastępstwa procesowego w kwocie 3.600 zł x 83 % = 2.988 zł. Stosując zasadę stosunkowego rozdzielenia kosztów powodowie winni zwrócić pozwanemu kwotę 1.231 zł (2.988 zł - 1.757 zł). Orzeczenie o kosztach zawarte w pkt II wyroku znalazło swoje uzasadnienie w treści art. 100 k.p.c. oraz § 2 ust. 1 i § 6 pkt 6) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu.

W pozostałym zakresie apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. Orzeczenie o kosztach w postępowaniu apelacyjnym znalazło swoje uzasadnienie w art. 100 k.p.c., na podstawie którego Sąd wzajemnie zniósł koszty stron poniesione w postępowaniu apelacyjnym.

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej