Zderzeniem się pojazdów w rozumieniu art. 436 § 2 kc jest każde - bez względu na przyczynę - zetknięcie się tych pojazdów będących w ruchu. Powołany przepis wprowadza modyfikację podstawowej reguły odpowiedzialności samoistnego posiadacza na zasadzie ryzyka stanowiąc, że w razie zderzenia się pojazdów jeżeli chodzi o szkody poniesione przez ich posiadaczy, mogą być dochodzone tylko na zasadach ogólnych, a więc na podstawie art. 415 kc. W świetle treści tego przepisu za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie się jest źródłem powstania szkody. Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność cywilną musi być bezprawny, a więc niezgodny z obowiązującymi zasadami porządku prawnego, a przy tym zawiniony.
Powód domagał się zasądzenia solidarnie od pozwanych: Zakładu Ubezpieczeń i Tadeusza K. kwoty 41.000.000 zł (przed denominacją) tytułem odszkodowania za uszkodzenie jego samochodu, w wyniku zderzenia się z samochodem prowadzonym przez pozwanego do jakiego doszło w dniu 20 marca 1991 r. w miejscowości L. powód nadto podniósł iż mimo, że został uniewinniony od zarzutu spowodowania tego wypadku, pozwany ZU odmawia wypłaty odszkodowania uznając, że to on ponosi winę za spowodowanie tego wypadku.
Sąd Rejonowy dla W. wyrokiem zaocznym z dnia 1 marca 1994 r. uwzględnił powództwo w całości. Na skutek sprzeciwu wniesionego przez pozwanego - Zakład Ubezpieczeń - Sąd Rejonowy dla W. wyrokiem z dnia 25 marca 1996 r. uchylił wyrok zaoczny w stosunku do tego pozwanego i powództwo oddalił. Sąd ten ustalił opierając się na zebranym materiale dowodowym, w tym opinii dwóch biegłych z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego, że winę za zderzenie się pojazdów w dniu 20 marca 1991 r. ponosi powód, gdyż nie zachował należytej staranności przy wykonywaniu manewru wyprzedzania i rozpoczął go w momencie kiedy lewy pas ruchu był zajęty przez pojazd prowadzony przez Tadeusza K., który z kolei dochował należytej staranności przy wykonywaniu skrętu w lewo. Nadto Sąd ten ustalił, że po stronie pozwanego brak jest legitymacji biernej. Wyrok ten uprawomocnił się, gdyż rewizja powoda została oddalona przez Sąd Wojewódzki w W. wyrokiem z dnia 23 grudnia 1996 r.
Minister Sprawiedliwości - powołując się na podstawę z art. 12 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. Nr 43, poz. 189 ze zm.) - wniósł w dniu 10 czerwca 1998 r. kasację od wyroku zaocznego z dnia 1 marca 1994 r., w części rozstrzygającej w stosunku do pozwanego Tadeusza K. zarzucając naruszenie art. 339 § 2 kpc, art. 11 kpc oraz naruszenie interesu Rzeczypospolitej Polskiej. Powołując się na powyższe wnosił o uchylenie tego wyroku i oddalenie powództwa w stosunku do pozwanego Tadeusza K.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzutom podniesionym w kasacji nie można odmówić słuszności.
Przepis art. 339 § 2 kpc pozwala sądowi przyjąć za prawdziwe okoliczności faktyczne przytoczone przez powoda, jeżeli nie budzą uzasadnionych wątpliwości co do zgodności z prawdziwym stanem rzeczy. Sąd Najwyższy na tle tego przepisu wyjaśnił, że mimo bezczynności pozwanego sąd ma obowiązek krytycznego ustosunkowania się do twierdzeń pozwu z punktu widzenia ich zgodności z rzeczywistym stanem prawnym. Przepis ten należy tak rozumieć, że w razie uzasadnionych wątpliwości nie można przyjmować za prawdziwe twierdzeń powoda o okolicznościach faktycznych, w takiej sytuacji nie można wydać wyroku, opierając się tylko na twierdzeniach powoda i należy przeprowadzić postępowanie dowodowe celem wyjaśnienia powstałych wątpliwości (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z 17 października 1964 r. III PR 56/64 OSNPG 1965 nr 6, poz. 24, czy wyroku z dnia 14 sierpnia 1972 r. III CR 153/72 OSNCP 1973 Nr 5, poz. 80).
W niniejszym przypadku z twierdzeń pozwu wynikało, że w dniu 20 marca 1991 r. w L. doszło do zderzenia się pojazdów mechanicznych prowadzonych przez powoda i pozwanego Tadeusza K. Zderzeniem się pojazdów w rozumieniu art. 436 § 2 kc jest każde - bez względu na przyczynę - zetknięcie się tych pojazdów będących w ruchu. Powołany przepis wprowadza modyfikację podstawowej reguły odpowiedzialności samoistnego posiadacza na zasadzie ryzyka stanowiąc, że w razie zderzenia się pojazdów jeżeli chodzi o szkody poniesione przez ich posiadaczy, mogą być dochodzone tylko na zasadach ogólnych, a więc na podstawie art. 415 kc. W świetle treści tego przepisu za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie się jest źródłem powstania szkody. Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność cywilną musi być bezprawny, a więc niezgodny z obowiązującymi zasadami porządku prawnego, a przy tym zawiniony.
Powód dochodząc więc odszkodowania za uszkodzenie pojazdu wskutek zderzenia się z pojazdem prowadzonym przez pozwanego K. winien był wskazać na takie okoliczności faktyczne, które by pozwalały przyjąć, że to na skutek bezprawnego i zawinionego zachowania się pozwanego doszło do kolizji pojazdów. Twierdzenia zawarte w pozwie były dość ogólnikowe i nie dawały podstawy do takiej jednoznacznej oceny.
Powód podniósł wprawdzie, że w sprawie karnej został uniewinniony od zarzutu spowodowania wypadku, jednakże takie twierdzenie nie było jeszcze równoznaczne z wykazaniem, że to pozwany K. ponosi winę za spowodowanie tego wypadku.
W świetle treści art. 11 kpc sąd cywilny jest związany tylko ustaleniami wyroku skazującego, dla sądu cywilnego nie mają wiążącego znaczenia ustalenia poczynione w postępowaniu karnym, nie objęte prawomocnym wyrokiem skazującym. Prawomocne orzeczenie uniewinniające w postępowaniu karnym nie wiąże sądu cywilnego i powinno być traktowane, jako dowód podlegający swobodnej ocenie wraz z materiałem dowodowym zebranym w sprawie cywilnej, którą to regułę Sąd w niniejszym przypadku zastosował, ale dopiero na etapie rozpoznawania sprzeciwu wniesionego przez Z.U.
W niniejszym przypadku przeciwko pozwanemu nawet nie wszczęto dochodzenia. Uniewinnienie więc powoda nie dawało automatycznie podstawy do uznania, że to zachowanie się pozwanego było bezprawne i zawinione.
Zresztą samo powód podniósł w pozwie, że mimo uniewinnienia pozwany ZU uważa, że to on ponosi winę za wypadek, czemu dał wyraz w piśmie skierowanym do powoda. W późniejszym postępowaniu ustalenia sądu potwierdziły trafność tego stanowiska.
Sąd w każdym przypadku, mimo spełnienia przesłanek z art. 339 § 1 kpc, ma obowiązek dokonania, przy dołożeniu należytej staranności, stosownych rozważań, czy można w konkretnym wypadku oprzeć się na twierdzeniach powoda, czy też z uwagi na zbyt dużą ogólnikowość tych twierdzeń, sygnalizowaną odmienność stanowiska jednego z pozwanych, czy nie zachodzą wątpliwości, co do trafności tych twierdzeń, a tym samym czy nie zachodzi potrzeba przeprowadzenia postępowania dowodowego.
Taka sytuacja zachodziła w niniejszym przypadku. W tym stanie zarzut, iż zaskarżony wyrok został wydany z rażącym naruszeniem powołanych w kasacji przepisów jest uzasadniony. Uzasadniony więc jest wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku. Uwzględnieniu kasacji nie stoi na przeszkodzie upływ terminu z art. 421 § 2 kpc w brzmieniu sprzed 1 lipca 1996 r., gdyż jak trafnie podnosi skarżący funkcjonowanie tego wyroku, przy uwzględnieniu rozstrzygnięć późniejszych na tle tego samego stanu faktycznego, podważa powagę wymiaru sprawiedliwości, a tym samym narusza interes Rzeczypospolitej Polskiej.
W okolicznościach sprawy, dla braku ustaleń w sprawie między tymi stronami, nie było podstaw do wydania orzeczenia co do istoty sprawy (art. 39313 kpc), zachodziła zaś podstawa do orzeczenia w oparciu o treść art. 39313 kpc. Z tych wszystkich względów orzeczono jak w sentencji.