Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Art. 436 k.c. - posiadacz pojazdu > Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 5 marca 2010 roku, sygn. akt II Ca 126/10, niepublikowany

Wyrok Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 5 marca 2010 roku, sygn. akt II Ca 126/10, niepublikowany

(...) rozliczenie szkody pomiędzy uczestnikami zdarzenia następuje na zasadzie winy, a nie ryzyka. Sąd Okręgowy uznaje za słuszne wywody prawne dokonane w tym zakresie zarówno przez Sąd Rejonowy, jak i pozwanego w odpowiedzi na apelację, są one bowiem zgodne nie tylko z poglądem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie w II instancji, ale też z ugruntowanym orzecznictwem sądów powszechnych oraz poglądami wyrażonymi w doktrynie.


Sąd Okręgowy w Szczecinie II Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 marca 2010 roku sprawy z powództwa ...przeciwko ...o zapłatę na skutek apelacji wniesionej przez powoda od wyroku Sądu Rejonowego Szczecin - Centrum w Szczecinie

z dnia 8 października 2009 roku, sygn. akt IC 2191/09

I.              oddala apelację;

II.             zasądza od powoda na rzecz pozwanego kwotę 300 zł (trzysta złotych) tytułem kosztów postępowania przed Sądem drugiej instancji.

Pozwem złożonym  20  lutego  2009  r.  skierowanym przeciwko ... powód ... wniósł o zasądzenie od pozwanego kwoty 2.528,72 zł z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 19 marca 2008 r. oraz kosztami procesu.

Uzasadniając swoje żądanie wskazał, że w dniu 10 marca 2008 r. jadąc pojazdem m-ki Renault Thalia został potrącony przez pojazd m-ki Renault Laguna kierowany przez ... . Sprawczyni kolizji nie upewniła się, że powód ją wyprzedza i bez wcześniejszej sygnalizacji wykonała manewr skrętu w lewo z prawego pasa ruchu. W wyniku tego przednią lewą częścią swojego pojazdu uderzyła w prawą część pojazdu powoda.

Powód zgłosił szkodę pozwanemu jako ubezpieczycielowi ... . Pozwany określił koszty przywrócenia pojazdu powoda do stanu sprzed kolizji na kwotę 2.528,72 zł, ale odmówił jej zapłaty argumentując, iż to na powodzie spoczywa ciężar wykazania winy sprawcy szkody.

Zdaniem powoda właściciel pojazdu, którym kierowała ... uznał siebie sprawcą szkody.

Nakazem zapłaty z dnia 12 maja 2009 r. Sąd Rejonowy Szczecin - Centrum w Szczecinie w całości uwzględnił żądanie pozwu. Nakaz ów został w całości zaskarżony przez pozwanego.

W sprzeciwie pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów procesu. Wskazał, że sprawcą szkody był powód, który wykonując manewr wyprzedzania, wskutek niezachowania należytej ostrożności, doprowadził do kolizji z pojazdem prowadzonym przez ... .

Wyrokiem z dnia 08 października 2009 r., sygn. akt I C 2191/09 Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie, oddalił powództwo (pkt I.) i zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 634 zł tytułem kosztów procesu (pkt II.).

Sąd Rejonowy oparł swoje rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych:

W dniu 10 marca 2008 r. doszło do zderzenia pojazdu Renault Thalin o  kierowanym przez powoda ... z pojazdem m-ki Renault Laguna  kierowanym   przez  ... .  Zderzenie   nastąpiło   w   trakcie wykonywania przez powoda manewru wyprzedzania pojazdu kierowanego przez ... . Nie było świadków na miejscu kolizji. Funkcjonariusze Policji, którzy przybyli na miejsce zdarzenia nie ustalili jego przyczyn z uwagi na sprzeczne wyjaśnienia uczestników.   Powód  wskazał funkcjonariuszom,   iż  to ... „zjechała" na niego, natomiast ... podała, że to powód na nią „zjechał".

Zarówno powód, jak i ... - właściciel pojazdu m-ki Renault Laguna, którym kierowała jego żona, zgłosili szkodę ubezpieczycielom uczestników. Zarówno ubezpieczyciel powoda, jak i ubezpieczyciel ... odmówili wypłaty odszkodowań z uwagi na niemożność ustalenia sprawcy kolizji.

Pozwany po zgłoszeniu szkody przez powoda sporządził protokół szkody, w którym wyliczył ją na kwotę 2.528,72 zł.

... na formularzu oświadczenia sprawy wskazał pozwanemu, iż powód nie zachował ostrożności, w wyniku czego doszło do kolizji drogowej.

W ocenie Sądu Rejonowego powództwo oparte na przepisie art. 822 k.c. w zw. z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1152 ze zm.) w całości okazało się nieuzasadnione.

Jak zaznaczył Sąd I instancji, powód domagał się zasądzenia od pozwanego należności tytułem odszkodowania za szkodę powstałą w swoim majątku w wyniku kolizji drogowej z dnia 10 marca 2008 r., na skutek której pojazd m-ki Renault Thalia uległ uszkodzeniu.

Sąd wskazał, że legitymacja bierna pozwanego do występowania w niniejszym procesie wynika z treści art. 19 ust. 1 w/w ustawy.

Nadto Sąd zaznaczył, że przesłanką każdego rodzaju odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną innej osobie jest zaistnienie zdarzenia, z którym prawo cywilne wiąże obowiązek odszkodowawczy. Podstawą domagania się wypłaty z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego, który odpowiada za szkody wyrządzone w związku z ruchem tego pojazdu, jest spowodowanie przez pojazd ubezpieczonego szkody majątkowej związanej z jego ruchem. Odpowiedzialność przejmuje w takiej sytuacji, na mocy umowy ubezpieczenia zawartej ze sprawcą szkody, zakład ubezpieczeń. W tym, zakresie Sąd wskazał na dyspozycję przepisu art. 34 i art. 35 ustawy i na treść przepisów art. 436§2k.c. iart.415k.c.

Sąd dodał, że koniecznym warunkiem uzyskania przez stronę powodową orzeczenia sądowego uwzględniającego zgłoszone w postępowaniu cywilnym roszczenia  jest udowodnienie  faktów prawotwórczych dotyczących podnoszonych twierdzeń. W tym też zakresie wskazując na treść przepisu art. 6 k.c. i art. 227 k.p.c. Sąd zaznaczył, że zadaniem powoda w niniejszym postępowaniu było wykazanie szkody w jego majątku zdarzenia, które ją wywołało oraz winy sprawcy zdarzenia.

Nadto Sąd I instancji wskazał, że wobec stanowiska pozwanego, który nie kwestionował wysokości szkody, ale podważał swoją odpowiedzialność za jej naprawienie; aktywność dowodowa powoda winna była skupić się na naprowadzeniu   dowodów   potwierdzających   winę  powstaniu kolizji.

Jednocześnie, mając na uwadze liczne orzecznictwo Sądu Najwyższego (vide: postanowienie SN z 21 grudnia 1998 r. - III CKN 985/98; wyrok SN z 17 grudnia 1996 r.; wyroku SN z 5 listopada 1997 r.; wyrok SN z 12 grudnia 2000 r. - V CKN 175/00, uchwała SN z 19 maja 2000 r. - sygn. III CZP 4/00), Sąd Rejonowy podkreślił, że sąd nie może zastępować niezbędnej inicjatywy dowodowej stron przeprowadzaniem dowodów z urzędu, gdyż naruszałoby to podstawową zasadę równości stron.

Sąd I instancji wskazał też, że na potwierdzenie najistotniejszej spornej okoliczności   powód   zaproponował   własne   wyjaśnienia,    zeznania  ... (przy czym ten dowód zawnioskowany został także przez pozwanego) oraz dowody z dokumentów, a mianowicie własnoręcznie sporządzonego szkicu sytuacyjnego i oświadczenia ... .

Jak podkreślił Sąd Rejonowy, w toku postępowania przeprowadzono wszystkie z dowodów wnioskowanych przez strony, w tym dowód z notatki urzędowej sporządzonej przez funkcjonariuszy Policji przybyłych na miejsce kolizji bezpośrednio po jej zajściu. Jednakże, w ocenie Sądu ów materiał dowodowy nie dawał podstaw, by winą za kolizję obarczyć ...; przy czym, jak podkreślił, nie jest to równoznaczne z tym, iż winę tą ponosi powód. Sąd wskazał, że uznał, że zarówno wersja zdarzenia przedstawiana powoda, jak i ... są prawdopodobne.

Odnosząc się do poszczególnych dowodów Sąd wskazał, iż relacja powoda odnośnie przyczyny kolizji i jej przebiegu znalazła odzwierciedlenie wyłącznie jego wyjaśnieniach oraz w sporządzonym przez niego szkicu sytuacyjnym. Z dowodów tych wynika, że ... zjechała na pas ruchu, po którym poruszał się powód. Zdaniem Sądu, relacja ta mogła polegać na prawdzie.

Sąd zaznaczył, iż przyjął, że oświadczenie ... nie jest potwierdzeniem odpowiedzialności jego żony za zdarzenie. Jak bowiem podkreślił, sam fakt, iż zostało ono spisane na druku dla sprawcy szkody nie świadczy o tym, że spowodowała kolizję. Istotną jest bardziej treść oświadczenia

... zapisana na formularzu. Treść ta jest jednoznaczna i nie budzi jakichkolwiek wątpliwości co do tego, że według w/w kolizję wywołał powód nie zachowując ostrożności przy wykonywaniu manewru wyprzedzania.

Sąd I instancji podkreślił, iż wersji zdarzenia przedstawianej przez powoda (w zakresie sprawstwa i przebiegu) całkowicie zaprzeczyła w swoich zeznaniach ... . Zeznała ona, że to pojazd powoda uderzył w przednią część kierowanego przez nią pojazdu, gdy wykonywał manewr wyprzedzania. Ona sama jechała prosto i nie zmieniała toru jazdy. W ocenie Sądu, także jej relacja jest prawdopodobna.

Wobec powyższego Sąd stwierdził, że dysponował sprzecznymi relacjami uczestników zdarzenia, które należało ocenić z dużą ostrożnością, albowiem powód z racji swojej pozycji procesowej zainteresowany był korzystnym rozstrzygnięciem sporu, zaś w przypadku ... choć występowała jedynie w roli świadka, to wynik postępowania mógłby mieć wpływ na wysokość składki ubezpieczenia jej męża, jako że przyznanie racji powodowi, skutkowałoby przez ubezpieczyciela dokonaniem korekty zniżki przysługującej za bezszkodowy przebieg ubezpieczenia.

Sąd wskazał, że zarówno powód, jak i ... zdarzenie relacjonowali w sposób szczegółowy. Nie powoływali się na niepamięć. Ich relacje były logiczne - to zaś niewątpliwie utrudniło dokonanie stanowczych ustaleń faktycznych co do okoliczności istotnych.

Dodatkowo Sąd podkreślił, że uczestnicy zdarzenia relacjonowali je w sposób konsekwentny zarówno bezpośrednio po nim, jak i w niniejszym postępowaniu. Odzwierciedleniem tego jest wynik interwencji funkcjonariuszy, którzy w sporządzonej notatce zawarli adnotację o niemożności ustalenia przyczyn kolizji z uwagi na sprzeczne wyjaśnienia uczestników. Wprawdzie z pytań zadawanych Monice A. przez powoda i jego wyjaśnień można było wywnioskować, iż ustalenia funkcjonariuszy mogły być wynikiem znajomości ... jednakże ta temu zaprzeczyła, a powód nie wskazał innych dowodów, które by to potwierdzały.

Sąd zauważył też, że notatka jest tylko jednym z dowodów pozwalających w podobnych sytuacjach na ustalenie przebiegu kolizji. Nie ma ona waloru skazującego wyroku sądu karnego, dlatego też w oparciu o inne dowody Sąd mógł dokonać ustaleń przeczących ustaleniom funkcjonariuszy Policji.

W przedmiotowej sprawie owe inne dowody nie zostały jednak przedłożone; relacje uczestników zaś były sprzeczne, a nadto zakres uszkodzeń pojazdów uczestniczących  w kolizji  nie wyklucza tak wersji  powoda, jak i ... . Mając powyższe na uwadze, Sąd podniósł, iż to powinno było skłonić powoda do wykazania dalej idącej inicjatywy dowodowej tym bardziej, że dotychczas spotkał się z odmową wypłaty odszkodowania, patrol Policji nie ustalił  sprawcy kolizji, a drugi jej uczestnik przeczył swojej winie. Zasadniczo same wyjaśnienia powoda mogłyby okazać się wystarczające, tylko wówczas, gdyby wiarygodność    pozostałych    dowodów    została    z   jakichkolwiek    przyczyn zdyskwalifikowania, co jednak nie miało miejsca.

W tych okolicznościach, co podkreślił Sąd, bezsprzecznie o przyczynie kolizji winien był wypowiedzieć się biegły z zakresu rekonstrukcji kolizji i wypadków drogowych, albowiem ustalenie sprawcy kolizji z 10 marca 2008 r. wymagało wiadomości specjalnych, którymi Sąd nie dysponował. Spodziewać się należy, iż biegły dysponując tym samym materiałem dowodowym mógłby również mieć problemy z poczynieniem stanowczych ustaleń. Jednak prawdopodobnie na miejscu zdarzenia została sporządzona dokumentacja fotograficzna obrazująca zarówno je, jak i zakres uszkodzeń pojazdów. O ile jej nie wykonano, to oba pojazdy w późniejszym okresie zostały poddane oględzinom, przez zakłady ubezpieczeń uczestników. Elementem takich oględzin również jest sporządzenie dokumentacji fotograficznej uszkodzeń. Bez wątpienia byłoby to pomocne w wydaniu opinii. Ostatecznie jednak wskutek braku aktywności dowodowej powoda, Sąd nie ustalił, by winę za kolizję z 10 marca 2008 r. ponosiła kierująca pojazdem ubezpieczonym u pozwanego. Powód nie udźwignął obowiązku wykazania tej okoliczności.

W tym stanie rzeczy Sąd oddalił powództwo jako bezzasadne.

Sąd I instancji wskazał, że ustalenia faktyczne poczynił w oparciu o dowody z dokumentów oraz zeznania ... i wyjaśnienia powoda. Z przyczyn omówionych we wcześniejszej części uzasadnienia, dowody te nie pozwoliły ustalić kluczowej dla rozstrzygnięcia sprawy - kwestii przebiegu kolizji, która wywołała szkodę w majątku powoda.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c, zaznaczając przy tym, że powód w całości przegrał proces, jest zatem zobowiązany do zwrotu kosztów poniesionych przez pozwanego.

Apelację od powyższego orzeczenia wywiódł powód zaskarżając wyrok w całości.

 Zarzucił on orzeczeniu:

1/  nie wyjaśnienie wszystkich  okoliczności faktycznych  istotnych  dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy a w szczególności przepisów o dowodzie,

2/sprzeczność ustaleń z treścią materiału dowodowego sprawy,

3/  naruszenie  przepisów prawa materialnego  przez nie właściwą ich wykładnie i/lub niezastosowanie art. 436 § 1 k.c.

Wskazując na powyższe wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy i uwzględnienie powództwa w całości. Nadto wniósł o zasądzenie kosztów sądowych za obie instancje według norm przepisanych.

W uzasadnieniu apelacji powód wskazał, że uzasadnienie wyroku budzi uzasadnione zastrzeżenia. Podniósł, iż osoby po cywilnemu, które przybyły na miejsce kolizji przed przybyciem funkcjonariusza, nie prezentowali się ani jako policjanci, ani jako świadkowie kolizji; co więcej, jak podkreślił, kierowca Laguny traktowała ich jako swych kolegów. Dodał, że w późniejszym okresie okazało  się,   że   są  oni  funkcjonariuszami  policji  i znajomymi   męża. Takim kolegą okazał  się także funkcjonariusz policji, który sporządził przedmiotową notatkę urzędową. Apelujący wskazał, iż wszystkie te osoby były zainteresowane sporządzeniem treści notatki urzędowej w taki sposób, aby miała ona pomijać ślady i okoliczności przesądzające o odpowiedzialności za szkodę   kierowcy   Laguny,   zaś   powodowi   utrudnić   dochodzenie   słusznego odszkodowania od ubezpieczyciela. Nadto, powołując się na złożone przez siebie zeznania powód zaznaczył, iż wynika z nich bezsprzecznie, że wykonywał manewr wyprzedzania prawidłowo, zaś odwołując do zeznań ... wskazał, że wynika z nich, że w/w potwierdziła, że nie dochowała wymaganej staranności wykonywaniu manewru skrętu na lewy pas jezdni. Apelujący zarzucił też, że Sąd niewłaściwie uznał, że w przedmiotowej sprawie znajduje zastosowanie przepis art. 436 § 2 k.c. i art. 415 k.c. W ocenie apelującego, jego powództwo winno być rozpoznawane w kontekście przepisu art. 436 § 1 k.c., który odsyła do art. 435 § 1 k.c. W tym też zakresie wskazał na orzecznictwo Sądu Najwyższego (z dnia 07 marca 1969 r. II RP 576/68). Apelujący zarzucił też, że Sąd niesłusznie uznał, że oświadczenie męża kierowcy Laguny sporządzone na formularzu właściwym  formularzu właściwym dla sprawcy szkody nie jest potwierdzeniem odpowiedzialności jego żony.  Z tych też względów w ocenie powoda, apelacja zasługuje na uwzględnienie.

W odpowiedzi na apelację powoda, pozwana wniosła o oddalenie apelacji w całości oraz o zasądzenie na rzecz pozwanej zwrotu poniesionych kosztów procesu za drugą instancję, w tym zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pełnomocnik pozwanej wskazał, że stanowisko powoda nie jest prawidłowe. Jego zdaniem Sąd Rejonowy na podstawie zawnioskowanych dowodów przeprowadził postępowanie dowodowe i dokonał oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego uznając, że powództwo jest niezasadne. Niesłuszne są też, w jego ocenie, zarzuty powoda, że Sąd w sposób nieprawidłowy oddalił powództwo i nie zastosował bądź dokonał błędnej wykładni art. 436 § 1 k.c.

Pozwany wywodził, że z art. 436 § 1 k.c. wynika, że odpowiedzialność na zasadzie ryzyka ponosi samoistny posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody. Jednakże gdy posiadacz samoistny oddał środek komunikacji w posiadanie zależne, odpowiedzialność ponosi posiadacz zależny. § 2 tego artykułu wskazuje, że w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą Wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Również tylko na zasadach ogólnych osoby te są odpowiedzialne za szkody wyrządzone tym, których przewożą z grzeczności. W niniejszej sprawie jak twierdzi pozwana zastosowanie znajdzie art. 436 § 2 k.c. Przepis ten modyfikuje podstawową regułę odpowiedzialności samoistnego posiadacza na zasadzie ryzyka i nakazuje stosować „zasady ogólne". „Zderzeniem się pojazdów mechanicznych w rozumieniu art. 436 § 2 k.c. jest każde - bez względu na jego przyczynę - zetknięcie się tych pojazdów w ruchu" (SN w uchwale z 2 stycznia 1976 r., III CZP 79,/75). W takiej sytuacji każdy z posiadaczy sam ponosi skutki szkody, chyba że szkodę zawinił jeden z nich. Uznaje się, że ze „zderzeniem „się dwóch pojazdów mamy do czynienia wówczas, gdy obydwa z nich znajdują się w ruchu fizycznym (rzeczywistym) wobec siebie i wobec otoczenia, zaś z „najechaniem „wówczas, gdy jeden z pojazdów wobec drugiego nie jest w ruchu fizycznym  (rzeczywistym),  lecz  stanowi element rzeczywistości znajdującej  się w bezruchu wobec poruszającego się obiektu. Rozważając pojęcie „ruchu" w aspekcie prawnym Sąd Najwyższy odwołał się do przepisów prawa o ruchu drogowym. W rozumieniu tych przepisów pojazd jest w mchu wtedy, gdy znajduje się w mchu fizycznym (jedzie), albo gdy nie znajduje się wprawdzie w mchu fizycznym, ale jest unieruchomiony na trasie jazdy na czas nie dłuższy niż jedna minuta z przyczyn niewynikających z warunków lub przepisów ruchu drogowego bądź jest unieruchomiony na czas dłuższy niż jedna minuta z przyczyn wynikających z tych warunków lub przepisów (ma bowiem jechać dalej). Pojazd natomiast nie jest w ruchu, gdy został unieruchomiony na czas dłuższy niż jedna minuta z przyczyn niewynikających z warunków lub przepisów prawa o mchu drogowym. Odwołując się zatem do tych kryteriów formalnych Sąd Najwyższy przyjął, że „zderzeniem się mechanicznych środków komunikacji poruszających się za pomocą sił przyrody, jest ich zetknięcie się, gdy pozostają wobec siebie w mchu w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym. Tak więc zasada z art. 436 § 2 k.c. nie ma zastosowania, gdy nie było zderzenia, a tylko najechanie; wtedy - na podstawie art. 436 § k.c. odpowiada tylko posiadacz pojazdu będącego w mchu (SN w wyroku z 4 marca 1958 r., I CR 154/56, OSPiKA 1959, nr 10, poz. 257).

W niniejszej sytuacji mamy do czynienia ze zderzeniem się pojazdów, a więc odpowiedzialność zachodzi na zasadzie winy. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 24 listopada 1998 r., sygn. akt I CKU 87/98 „zderzeniem się pojazdów w rozumieniu art. 436 § 2 k.c. jest każde - bez względu na przyczynę -zetknięcie się tych pojazdów będących w ruchu. Powołany przepis wprowadza modyfikację podstawowej reguły odpowiedzialności samoistnego posiadacza na zasadzie ryzyka stanowiąc, że w razie zderzenia się pojazdów, jeżeli chodzi o szkody poniesione przez ich posiadaczy, mogą być dochodzone tylko na zasadach ogólnych, a więc na podstawie art. 415 k.c. W świetle treści tego przepisu za szkodę odpowiada osoba, której zawinione zachowanie się jest źródłem powstania szkody. Czyn sprawcy pociągający za sobą odpowiedzialność cywilną musi być bezprawny, a więc niezgodny z obowiązującymi zasadami porządku prawnego, a przy tym zawiniony."

Tym samym strona dochodząca odszkodowania za uszkodzenie pojazdu wskutek zderzenia się z pojazdem prowadzonym przez rzekomego sprawcę winna wskazać na takie okoliczności faktyczne, które by pozwalały przyjąć, że to na skutek bezprawnego i zawinionego zachowania się sprawcy zdarzenia doszło do kolizji pojazdów. Powód, zdaniem pozwanego, nie wykazał takich okoliczności. Z notatki Policji wynika, że powód podczas wykonywania manewru wyprzedzania pojazdu kierowanego przez ... zderzył się z pojazdem kierowanym przez nią. Przebieg zdarzeń został ustalony na podstawie uszkodzeń pojazdów oraz wyjaśnień uczestników zdarzenia. Obydwoje uczestnicy zdarzenia twierdzili odmiennie, że winnym zdarzenia jest drugi uczestników ruchu, tym samym nie było możliwe ustalenie winnego zaistniałego zdarzenia.. „Wbrew twierdzeniem powoda nie można uznać za winną zaistniałego zdarzenia kierującej pojazdem marki Renault Laguna, tylko dlatego, że jak powód twierdzi, przewoziła ona w samochodzie psa rasy York. Jak zeznała ... pies siedział u niej na kolanach po zdarzeniu, wtedy kiedy pojazdy zetknęły się ze sobą i stanęły. Pozwany argumentował, iż powód nie wykazał w trakcie procesu, że to zawinione zachowanie ... spowodowało szkodę w jego pojeździe. Świadek nie potwierdził, również twierdzeń powoda, że ktokolwiek miał wywierać na powodzie presję w celu wzięcia przez powoda winy na siebie za zaistniałe zdarzenie. Wątpliwy jest również, zdaniem pozwanego, fakt, o którym wspomina powód, że znajomi ... oraz ona sama byli, włączając w to funkcjonariuszy policji, którzy przybyli na miejsce   zdarzenia,   zainteresowani   sporządzeniem   notatki   Policji   o   treści uniemożliwiającej wykazanie jako winnego sprawcy zdarzenia Zeznania świadka, które przywołuje powód stwierdzające, że pojazdy jechały zbyt blisko siebie nie wykazują winy ... tylko stwierdzają fakt. Nie kwalifikuje to jednak odpowiedzialności ... jako sprawcy tego zdarzenia. Wskazano także na to, że to powód wykonywał manewr wyprzedzania pojazdu kierowanego przez ...  a tym samym uznać można, że powód nie zachował należytej ostrożności podczas wykonywania tego manewru. Powód jako kierujący pojazdem wyprzedzającym innym pojazd, szczególnie w ruchu miejskim, gdzie odległości pomiędzy pojazdami będącymi w ruchu komunikacyjnym są często niewielkie winien zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania zachować szczególną ostrożność. Zgodnie z art. 4 ustawy prawo o mchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r. z późniejszymi zmianami „Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów mchu drogowego,  chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania." Biorąc pod uwagę wszystkie te okoliczności, pozwana nie uznała swej odpowiedzialności za powstałą szkodę.

Sad Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd Odwoławczy podziela w całości przeprowadzoną przez Sąd I instancji ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów, tym samym akceptuje poczynione w oparciu o tę ocenę ustalenia faktyczne, uznając je za własne, bez ich ponownego przytaczania.. Sąd Rejonowy przeprowadził postępowanie dowodowe w zakresie wnioskowanym   przez   strony,   zgromadzone   w   sprawie    dowody   poddał wszechstronnej i wnikliwej ocenie i na tej podstawie dokonał prawidłowych ustaleń, w oparciu o które prawidłowo zastosował normy prawa materialnego. Ocena dowodów przeprowadzona przez Sąd I instancji odpowiada wymogom stawianym przez przepis art. 233 § 1 k.p.c., uwzględnią cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy i tym samym pozostaje pod ochroną wynikającą z powołanego przepisu. Ocena ta nie nosi cech dowolności, szczegółowo odnosi się m.in. do twierdzeń faktycznych składanych przez strony oraz przeprowadzonych w sprawie dowodów. Sąd Odwoławczy w całości akceptuje i podziela również rozważania prawne poczynione przez Sąd I instancji i wobec faktu, że zostały one szeroko przytoczone w części wstępnej uzasadnienia nie ma potrzeby ich ponownego powtarzania.

Sąd II instancji nie dopatrzył się w niniejszej sprawie naruszeń prawa materialnego lub procesowego. Przede wszystkim jak słusznie przyjął Sąd Rejonowy i szeroko opisał w odpowiedzi na apelację pozwany, w niniejszej sprawie zastosowanie ma przepis art. 436 § 2 k.c., albowiem niespornym jest, że do zdarzenia doszło w czasie, gdy oba pojazdy były w ruchu. Oznacza to, że rozliczenie szkody pomiędzy uczestnikami zdarzenia następuje na zasadzie winy, a nie ryzyka. Sąd Okręgowy uznaje za słuszne wywody prawne dokonane w tym zakresie zarówno przez Sąd Rejonowy, jak i pozwanego w odpowiedzi na apelację, są one bowiem zgodne nie tylko z poglądem Sądu orzekającego w niniejszej sprawie w II instancji, ale też z ugruntowanym orzecznictwem sądów powszechnych oraz poglądami wyrażonymi w doktrynie.

Odnosząc się do dalszych zarzutów apelacji podkreślić należy, iż powód twierdząc, iż szkoda w jego majątku powstała z winy, za której działania ponosi odpowiedzialność cywilną pozwany, winien był w myśl przepisu art. 6 k.c. wykazać przedmiotową okoliczność stosownymi dowodami, była ona bowiem sporna. Wobec faktu, że powód nie był nieporadny Sąd Rejonowy kierując się zasadą kontradyktoryjności i równości stron nie był zobowiązany do przeprowadzenia na tą okoliczność postępowania dowodowego z urzędu. Dowody naprowadzone przez stronę powodową na potwierdzenie jej wersji zdarzenia, a mianowicie zeznania powoda w charakterze strony, nie pozwalają na przyjęcie innych ustaleń, niż takie, jakich dokonał Sąd Rejonowy. Sądowi I instancji przedstawiono bowiem dwie wersje zdarzenia, poparte wyłącznie zeznaniami powoda i świadka ... . Ocena tego materiału dowodowego dokonana przez Sąd Rejonowy jest logiczna, spójna i mieści się w ustawowych granicach swobodnej oceny dowodów. Wobec braku innych dowodów, jakie mogły by pomóc w weryfikacji zeznań tych osób należało, uznać, iż wątpliwości, jakie pozostają co do przebiegu zdarzenia nie pozwalają na ustalenie kto ponosi odpowiedzialność za zderzenie się pojazdów i powstałą na skutek tego szkodę. Jak słusznie zauważył Sąd I instancji powód, na którym spoczywał ciężar dowodu mógł zawnioskować o przeprowadzenie dowodu z akt szkody, ewentualnych zdjęć pojazdów po zdarzeniu, oględzin pojazdu i opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków. Dowody te mogłyby potwierdzić prawdziwość jednej z dwóch wersji zdarzenia nie zostały one jednak zawnioskowane, a rzeczą sądu nie było poszukiwanie materiału dowodowego.

Sąd Odwoławczy nie podzielił również przeprowadzonej przez powoda wykładni oświadczenia złożonego przez męża ... rzeczywiście zostało ono złożone na druku oświadczenia sprawcy zdarzenia, jednak jego treść: ,, jadąc ul. S. samochód m-ki Renault Thalin wyprzedzał sam. Renault Laguna nie zachował ostrożności w wyniku czego doszło do kolizji drogowej", jednoznacznie wskazuje na sprawstwo powoda. Również znak interpunkcyjny kropka postawiony za skróconym słowem „sam." nie pozwala na przyjęcie interpretacji, jakiej dokonał powód, gdyż nie świadczy ono o zakończeniu zdania, ale dotyczy skróconego słowa samochód. Dlatego też dalszej części zdania nie można interpretować w oderwaniu od jego pierwszej części.

Okoliczność, że mąż ... policjantem i że na miejscu zdarzenia pojawili się jego koledzy nie może sama w sobie przemawiać na niekorzyść pozwanego. Z zeznań powoda nie wynika bowiem, by próbowali oni w jakikolwiek sposób wpływać na powoda lub też funkcjonariusza, który stawił się tam celem dokonania czynności  służbowych.  Jak  twierdził powód  osoby  te  nie  były umundurowane   i   nie   powoływały   się   w  żaden   sposób   na  fakt,   iż   są funkcjonariuszami policji. Z notatki służbowej sporządzonej na miejscu zdarzenia nie wynika też by policjant wezwany przez powoda powziął niekorzystne dla powoda przekonanie o tym, kto jest sprawcą zdarzenia, jedynie stwierdził on, iż wobec braku dostatecznych informacji i innych świadków zdarzenia nie może on tego ustalić. Podnieść również należy, iż powód nie wystąpił ze skargą na czynności tego funkcjonariusza, nie wnosił też o uzupełnienie postępowania wyjaśniającego. Również fakt, iż w samochodzie kierowanym przez ... przewożony był pies York nie pozwala na przypisanie tej osobie winy, gdyż brak dowodu na to by pozostawało to w jakimkolwiek związku zaistnieniem kolizji. Wobec powyższego Sąd nie mógł nadać tym okolicznościom istotnego znaczenia.

Podnieść przy rym należy, iż to powód jako osoba dokonująca manewru wyprzedzania, a nie osoba wyprzedzana, zobowiązany był zgodnie z prawem ruchu drogowego do zachowania szczególnej ostrożności.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy nie podzielił zarzutów apelacji, orzeczenie Sądu Rejonowego uznać należało zatem za prawidłowe i apelację na mocy art. 385 k.p.c. oddalić.

W przedmiocie kosztów postępowania apelacyjnego, zawartych w pkt II sentencji, Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z § 12 ust. 1 pkt 1 w zw. z § 6 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej* przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. 2002 rok, nr 163, poz. 1349 ze zm.). Apelacja powoda została oddalona, wobec czego, to od niego,  jako od strony przegrywającej postępowanie zasadnym było zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania za postępowanie przed Sądem II instancji.

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej