Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Art. 436 k.c. - posiadacz pojazdu > Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2008 r., sygn. akt XXIII GA 158/08, niepublikowany

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 15 kwietnia 2008 r., sygn. akt XXIII GA 158/08, niepublikowany

Istota sporu dotyczyła tego, który z kierowców czy Mirosław K., czy Sławomir G. - był sprawcą wypadku samochodowego w dniu 23 października 2000 r. Ze stwierdzenia tego faktu wypływałyby bowiem konsekwencje prawne, rzutujące na rozstrzygnięcie.


W pozwie w postępowaniu upominawczym z dnia 20 października 2003 r. powód  Towarzystwo Ubezpieczeń, wniósł o nakazanie pozwanemu, Piotr B., Przemysław B. Spółka Jawna, zapłacenia kwoty 11.867,60 zł wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 18 lutego 2002 r. do dnia zapłaty, oraz zapłacenia kosztów procesu. W uzasadnieniu powód wskazał, iż dochodzi zwrotu nienależnie wypłaconego odszkodowania, w związku z tym, że to kierujący pojazdem należącym do pozwanego był sprawcą wypadku samochodowego, a nie drugi uczestnik wypadku, ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u powoda.

 
W dniu 19 stycznia 2004 r. Sąd Rejonowy wydał nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, w którym nakazał pozwanemu zapłatę na rzecz powoda całej dochodzonej kwoty wraz z kosztami procesu.

 
W dniu 21 marca 2004 r., pozwany wniósł sprzeciw od nakazu zapłaty, zaskarżając go w całości. W uzasadnieniu pozwany wskazał, że wypłacone odszkodowanie było należne wobec tego, że sprawcą wypadku samochodowego, w wyniku którego powstała szkoda, był uczestnik wypadku, ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u powoda.

 
W dniu 13 czerwca 2005 r. firma powoda, zmieniła się na  H. Towarzystwo Ubezpieczeń Spółka Akcyjna.

 
W dniu 2 września 2005 r. interwencję uboczną po stronie pozwanej zgłosił P. Zakład Ubezpieczeń Spółka Akcyjna.

 
W dniu 29 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy, po rozpoznaniu na rozprawie przedmiotowej sprawy oddalił powództwo, zasądzając od powoda na rzecz pozwanego oraz interwenienta ubocznego zwrot kosztów zastępstwa procesowego.

 
Sądu Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny w sprawie. W dniu 23 października 2000 r. około godziny 12.30 w Częstochowie na ul. P, od strony Tarnowskich Gór, jechał samochód Lublin, kierowany przez Sławomira G.. Kierowca ten jechał powoli, zamierzając skręcić do posesji nr 90, nie sygnalizował jednak zamiaru skrętu. Za pojazdem tym jechało kilka innych samochodów. Gdy zbliżał się do wskazanej wyżej posesji, do jadących za nim samochodów podjechał samochód Citroen Xsara,  którym kierował Mirosław K., i rozpoczął on wyprzedzanie kolumny samochodów, z prędkością około 70 km/godz. Gdy samochód Citroen Xsara zrównał się z samochodem Lublin, kierowca samochodu Lublin rozpoczął manewr skrętu w lewo. Podczas wykonywania tego manewru, gdy częściowo znalazł się już na sąsiednim pasie ruchu spostrzegł, że jest wyprzedzany i zatrzymał się. Kierowca samochodu Citroen Xsara, w celu uniknięcia zderzenia, gwałtownie odbił kierownicą w lewo, najechał kołami na lewe pobocze, po czym odbił kierownicą w prawo w celu uniknięcia zderzenia z jadącym z naprzeciwka samochodem, najechał kołami na prawe pobocze i stracił kontrolę nad samochodem, w wyniku czego samochód Citroen Xsara przewrócił się na prawy bok, a następnie na dach i zatrzymał się w przydrożnym rowie.

Po przybyciu na miejsce zdarzenia policja przesłuchała uczestników zdarzenia, którzy byli zgodni co do przebiegu zdarzenia i podjęła decyzję o ukaraniu mandatem karnym Sławomira G.. Sławomir G. uznał swoją winę i przyjął mandat karny.

 
W miejscu zdarzenia obowiązywał zakaz wyprzedzania. Samochód Citroen Xsara stanowił własność pozwanego i był wynajęty na podstawie umowy spółce E. S.A. Po opisanym zdarzeniu, szkoda została zgłoszona do powoda. Samochód Citroen Xsara został naprawiony przez Autoryzowany Zakład Blacharstwa Pojazdowego. Koszty naprawy wyniosły 20.590,48 zł netto, tj. 25.120,39 zł brutto.

 
Po przeprowadzeniu postępowania szkodowego, powód wypłacił w styczniu 2001 r. kwotę 11.867,60 zł, tytułem odszkodowania w zakresie części poniesionych kosztów naprawy samochodu Citroen Xsara, bezpośrednio na rzecz zakładu, w którym samochód ten został naprawiony.

W wyniku ponownej analizy akt, powód doszedł jednak do wniosku, że wypłata odszkodowania była nieprawidłowa, gdyż sprawcą wypadku samochodowego był Mirosław K., kierujący samochodem Lublin, w związku z czym zwrócił się do pozwanego o zwrot wypłaconego odszkodowania, na co pozwany nie wyraził zgody.

 
Sąd Rejonowy ustalił stan faktyczny w oparciu o akta szkodowe, notatkę urzędową, oraz zeznania świadków (podając szczegółowe uzasadnienie powodów, dla których dał lub nie dał wiary zeznaniom poszczególnych świadków).

 
Sąd Rejonowy zważył, co następuje.

 
Istota sporu dotyczyła tego, który z kierowców czy Mirosław K., czy Sławomir G. - był sprawcą wypadku samochodowego w dniu 23 października 2000 r. Ze stwierdzenia tego faktu wypływałyby bowiem konsekwencje prawne, rzutujące na rozstrzygnięcie. Wedle Sądu Rejonowego, to na  powodzie ciążył obowiązek kategorycznego wykazania, że sprawcą wypadku był kierowca samochodu Citroen Xsara. Sąd Rejonowy uznał, że w toku procesu nie zostało wykazane, by to kierowca   samochodu   Citroen   Xsara   był   sprawcą  przedmiotowego   wypadku samochodowego. Sąd Rejonowy podkreślił także, że nawet w razie odmiennej oceny dowodów niż ta dokonana przez Sąd Rejonowy, należałoby uznać, że obaj kierowcy przyczynili się do powstania wypadku samochodowego, gdyż każdy z nich w pewnym stopniu naruszył zasady bezpieczeństwa obowiązujące w ruchu drogowym. Nawet jednak w takim przypadku, w celu ewentualnego uznania roszczenia powoda za zasadne, koniecznym byłoby ustalenie, w jakim stopniu każdy z kierowców przyczynił się do powstania wypadku samochodowego. Dopiero ustalenie takiej proporcji umożliwiłoby chociażby częściowe uwzględnienie roszczenia powoda, w analogicznej proporcji. Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na to, że wykazanie, w jakim stopniu każdy z kierowców przyczynił się do powstania wypadku samochodowego, należało do powoda. Ponieważ powód nie zgłosił wniosku dowodowego w tym zakresie, należało uznać, że powód pośrednio przyznał, że dokonanie takiej oceny jest niemożliwe. Sąd Rejonowy nie był zobowiązany ani uprawniony do przeprowadzenia takiego dowodu z urzędu. Sąd Rejonowy stwierdził, że skoro powód nie udowodnił faktów, na których opierał swoje żądanie, jego roszczenie o zwrot wypłaconego odszkodowania, należało uznać za bezpodstawne, a powództwo należało oddalić. Powód opierał swoje roszczenie na reżimie bezpodstawnego wzbogacenia, zatem powinien był wykazać, iż strona pozwana uzyskała korzyść bez podstawy prawnej. Okoliczność taka nie została, zdaniem Sądu Rejonowego, wykazana przez powoda. Odszkodowanie zostało wypłacone po przeprowadzonym postępowaniu likwidacyjnym szkody, a Sławomir G., przyjmując mandat karny oraz składając oświadczenie w formie protokołu szkody, przyjął na siebie odpowiedzialność za jej wystąpienie.

 
W dniu 4 lutego 2008 r., powód złożył apelację od wyroku Sądu Rejonowego z dnia 29 listopada 2007 r. Powód przeciwko zaskarżonemu wyrokowi zgłosił następujące zarzuty:

(i)      naruszenie przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 233 kpc, poprzez przekroczenie granic swobodnej, sędziowskiej oceny dowodów, które to naruszenie miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy i częściowe pominięcie dowodu z zeznań świadków Andrzeja oraz Sławomira G., a oparcie się jedynie na zeznaniach (w całości) Mirosława K., oraz pominięcie wniosków zawartych w opinii biegłego sądowego; oraz

(ii)     (ii) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na przyjęciu, że wyłącznym sprawcą kolizji z dnia 23 października 2000 r., był kierujący samochodem Lublin, podczas gdy z całokształtu  materiału dowodowego, w szczególności z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych wynika, że to kierujący samochodem Citroen Xsara ponosi winę za zaistniałe zdarzenie. Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uwzględnienie powództwa, oraz o zasądzenie zwrotu kosztów procesu za obie instancje; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania i ponownego orzeczenia o kosztach procesu.

 
W uzasadnieniu powód podniósł, że kierujący samochodem Citroen Xsara przekroczył dopuszczalną prędkość, co w powiązaniu z wykonywanym manewrem wyprzedzania w miejscu i warunkach do tego niedostosowanych, spowodowało wypadek. Postępowanie dowodowe prowadzone było kilka lat po szkodzie, zatem świadkowie Andrzej i Sławomir G. mogli nie pamiętać szczegółów zdarzenia. Kierujący samochodem Lublin obserwował pole jazdy swego pojazdu, a także obserwował stan mchu w lusterku wstecznym, a jego brat pracujący na rusztowaniu również nie widział całości zdarzenia. Nie można w tej sytuacji uznać i oprzeć się wyłącznie na zeznaniach Mirosława K., który konsekwentnie przedstawia zdarzenie w świetle korzystnym dla siebie, w sposób subiektywny, umniejszając swoją rolę w postępowaniu. Powód zwrócił także uwagę, na to, że w sytuacji upływu czasu i rozbieżnych zeznań świadków konieczne stało się przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego, który w oparciu o zebrany materiał dowodowy wskazał przebieg zdarzenia. Biegły stwierdził, że w okolicznościach sprawy, kierujący samochodem Citroen Xsara nie powinien rozpoczynać manewru wyprzedzania, bowiem warunki były ku temu nieodpowiednie. We wnioskach opinii zawarto stwierdzenie, że manewr wyprzedzania kierujący samochodem Citroen Xsara podjął zbyt pochopnie. Na rozprawie biegły wyjaśnił, że samochody poprzedzające samochód Citroen Xsara nie wyprzedzały samochodu Lublin i okoliczności sprawy wskazują, że zwalniały, co mogło być spowodowane sygnalizowaniem skrętu samochodu Lublin w lewo. Biegły stwierdził także na rozprawie, że przyczyną zdarzenia było wyprzedzanie kolumny samochodów przez samochód Citroen Xsara. Z oświadczenia biegłego wynika, że kierujący samochodem Lublin rozpoczął manewr skrętu i w lusterku mógł jeszcze nie widzieć samochodu Citroen Xsara. W ten sytuacji trudno, zdaniem powoda, jest uznać winę kierującego samochodem Lublin.

 
W dniu 27 marca 2008 r., pozwany wniósł o oddalenie apelacji powoda oraz zasądzenie na rzecz pozwanego kosztów postępowania. Pozwany podniósł, że żądanie powoda jest bezzasadne, a Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny i prawny przedmiotowej sprawy.

Sąd  Okręgowy zważył co następuje:

 
Sąd Okręgowy popiera ustalenia Sądu Rejonowego określone w uzasadnieniu do wyroku Sądu Rejonowego z dnia 29 listopada 2007 r.

 
Zdaniem Sądu Okręgowego, Sąd Rejonowy ocenił wiarygodność i moc dowodów prawidłowo, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, oraz dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych.

 
Sąd Okręgowy podzielił zdanie Sądu Rejonowego w zakresie oceny zeznań świadka Mirosława K. Zeznania te były zgodne z oświadczeniem znajdującym się w zgłoszeniu szkody (złożonym około 6 lat przed złożeniem zeznań przez świadka w przedmiotowej sprawie), a za ich wiarygodnością przemawia także to, że świadek, nie starał się wskazywać, że zachował wszystkie obowiązujące przepisy, albowiem przyznał, że prowadził samochód Lublin z prędkością przekraczającą dozwoloną prędkość.

 
Jak sam powód podniósł w apelacji, postępowanie dowodowe prowadzone było kilka lat po szkodzie, zatem świadkowie Andrzej i Sławomir G. mogli nie pamiętać szczegółów zdarzenia. Ich zeznania były nie tylko wzajemnie sprzeczne, ale także były niespójne w stosunku do oświadczenia Sławomira G. znajdującego się aktach szkodowych (złożonego bezpośrednio po zajściu wypadku samochodowego, około 6 lat przed złożeniem zeznań przez świadka w przedmiotowej sprawie), co zostało w szczegółowy sposób opisane przez Sąd Rejonowy w uzasadnieniu do wyroku Sądu Rejonowego z dnia 29 listopada 2007 r.
 

Ponadto, co również zostało wskazane przez Sąd Rejonowy, zeznaniom tych świadków przeczy fakt przyjęcia przez Sławomira G. mandatu karnego, bezpośrednio po zajściu wypadku samochodowego. Fakt przyjęcia tego mandatu wskazuje, że w ocenie Sławomira G., następującej bezpośrednio po zdarzeniu, a niewiele lat po nim, był on odpowiedzialny za powstanie wypadku samochodowego. Sąd Okręgowy podzielił zdanie Sądu Rejonowego, że twierdzenie świadka, iż przyjął on mandat pomimo przeświadczenia, o tym, że jest niewinny, a jedynie aby z tego powodu nie mieć kłopotów, należy uznać za niewiarygodne. Za niewiarygodne zachowanie Andrzeja G., Sąd Okręgowy uznał, także fakt, iż, bezpośrednio po zajściu wypadku samochodowego, nie złożył wyjaśnień przed policjantami. Gdyby Andrzej G. bezpośrednio po zdarzeniu był takiego zdania, które przedstawił w swoich zeznaniach, bez wątpienia, złożyłby odpowiednie wyjaśnienia wskazujące na to, że Sławomir G. nie ponosił winy.

Zdaniem Sądu Okręgowego, oświadczenia oraz zachowanie Sławomira G. oraz Andrzeja G., które nastąpiły bezpośrednio po zajściu zdarzenia, wskazują na to, że winę za powstanie wypadku samochodowego ponosił Sławomir G.. Logika oraz doświadczenie życiowe wskazują na to, że należy tym oświadczeniom oraz zachowaniom nadać zdecydowanie większą wagę niż zeznaniom składanym w procesie, wiele lat później.

 
Sąd Okręgowy podzielił także ocenę Sądu Rejonowego odnoszącą się do opinii biegłego. Opinia ta w swoich założeniach opiera się na zeznaniach złożonych w trakcie procesu przez Sławomira G. oraz Andrzeja G.. W związku z oceną tych zeznań przedstawioną powyżej, zawarte w opinii biegłego wnioski, nie mogły zostać uznane przez Sąd Okręgowy za wiarygodne. Jednocześnie, opinia biegłego nie była opinią kategoryczną, a sam biegły stwierdził, że w aktach sprawy brak było dowodów innych niż osobowe na temat przebiegu wypadku samochodowego, co uniemożliwiło mu jednoznaczne i kategoryczne określenie kto ponosi winę za jego zajście. Biegły stwierdził także, że obaj kierowcy mieli prawo wykonać w danych warunkach zamierzony przez siebie manewr, istotą zaś zdarzenia jest ocena czy zachowali szczególną ostrożność, jaka wymagana jest przez obowiązujący porządek prawny, tego jednak wobec braku dowodów materialnych nie można kategorycznie stwierdzić. Podnoszone przez powoda w apelacji stwierdzenia biegłego stoją zatem w bezpośredniej sprzeczności z innymi twierdzeniami tego samego biegłego.

 
Sąd Okręgowy zarzut naruszenia przepisów prawa procesowego, w szczególności art. 233 kpc, poprzez przekroczenie granic swobodnej, sędziowskiej oceny dowodów, które to naruszenie miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy i częściowe pominięcie dowodu z zeznań świadków Andrzeja oraz Sławomira G., a oparcie się jedynie na zeznaniach (w całości) Mirosława K., oraz pominięcie wniosków zawartych w opinii biegłego sądowego, z powodów opisanych powyżej, uznał za niezasadny. W rezultacie czego, Sąd Okręgowy, nie dopatrzył się błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych przez Sąd Rejonowy.

 
Ponieważ powód, w ocenie Sądu Okręgowego przedstawionej powyżej, nie wykazał w sposób kategoryczny, jednoznaczny i bezsporny, że całą winę za powstanie wypadku samochodowego ponosi Mirosław K., apelację (oraz żądanie powoda o zwrocie całego wypłaconego odszkodowania) należało oddalić.

 
Mając powyższe na uwadze, wobec braku przesłanek do uwzględnienia apelacji lub uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania, Sąd Okręgowy oddalił apelację powoda, działając w trybie art. 385 kpc.

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej