Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Odsetki od kwoty należności głównej zostały przez Sąd naliczone od dnia 21 listopada 2001r., bowiem zgodnie z art. 817 § 1 k.p.c. zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie, co więc za tym idzie, dnia następującego po dniu, w którym upływał 30 - dniowy termin. Skoro więc szkoda zgłoszona została dnia 19 listopada 2001 r. (zgłoszenie szkody znajdujące się w aktach szkody), to dniem wymagalności odsetek będzie więc dzień 20 listopada 2001 r. zatem od dnia następnego pozwany pozostawał w zwłoce co do spełnienia świadczenia.
Pozwem wniesionym w dniu 30 maja 2005 roku przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń, powódka Ewa F. wniosła o zasądzenie kwoty 9.370,95 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 21 listopada 2001 roku do dnia zapłaty oraz zasądzenia kosztów procesu.
W uzasadnieniu pozwu wskazano, iż powyższa kwota stanowi różnicę pomiędzy wysokością szkody poniesionej przez powódkę w wyniku kolizji drogowej jaka miała miejsce w dniu 19 października 2001r., a kwotą 14.621,76 złotych wypłaconą przez pozwanego w trakcie postępowania likwidacyjnego.
W dniu 26 września 2005 roku Sąd Rejonowy nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym nakazał pozwanemu zapłacić na rzecz powódki dochodzona przez nią kwotę wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami postępowania.
W dniu 31 października 2005 roku pozwany złożył sprzeciw od nakazu zapłaty, w którym zaskarżył przedmiotowy nakaz w całości domagając się jednocześnie oddalenia powództwa w całości i zasądzenia kosztów procesu. W uzasadnieniu podniesiono, iż pozwany uznał naprawę pojazdu powódki za nieopłacalną i wypłacił odszkodowanie w wysokości 14.621 złotych stanowiącej różnicę pomiędzy wartością pojazdu przed i po wypadku.
W dniu 28 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok, w którym oddalił powództwo i zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 1.200 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu.
W uzasadnieniu Sąd wskazał, iż powódka, na której zgodnie z art. 6 k.c. ciążył ciężar udowodnienia dochodzonego roszczenia, nie wykazała wysokości poniesionej szkody, która to wysokość była kwestionowana przez pozwanego, ani też nie zgłosiła żadnych wniosków dowodowych celem udowodnienia powyższej okoliczności.
Apelację od powyższego wyroku złożyła powódka zarzucając Sądowi Rejonowemu naruszenie prawa materialnego tj. przepisów art. 361§ 1 kc, art. 363§ 1 kc i art. 822 § 1 k.c. poprzez ich błędną interpretację i niewłaściwe zastosowanie. Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na jej rzecz kwoty 7.189,79 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 21 listopada 2001 r. do dnia zapłaty, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Wyrokiem z dnia 29 września 2006r. Sąd Okręgowy uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania w instancji odwoławczej.
W uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy wskazał, iż Sąd I instancji zobowiązany był rozstrzygnąć w jaki sposób powinna nastąpić likwidacja szkody powstałej w pojeździe powódki mając na uwadze art. 363 § 1 kc. Sąd Okręgowy wskazał, iż Sąd ponownie rozpatrując daną sprawę winien ocenić w jaki sposób udział pojazdu w kolizji i doznane w jej wyniku uszkodzenia oddziaływają na jego wartość rynkową i jaki wpływ mają zamontowane w nim w wyniku naprawy części.
Na rozprawie w dniu 14 lutego 2007r. pełnomocnik powódki wniósł o zasądzenie kwoty 7.189,79 złotych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia 21 listopada 2001 roku do dnia zapłaty, cofnął powództwo wraz ze zrzeczeniem się roszczenia w pozostałym zakresie.
Swoje stanowisko pełnomocnik powódki podtrzymał na rozprawie w dniu 15 października 2007r. podnosząc, iż kwoty 7.189,79 złotych dochodzi tytułem równowartości kosztów naprawy pojazdu powódki albowiem pozwany powinien rozliczyć szkodę nie jako „szkodę całkowitą" ale jako szkodę stanowiącą równowartość kosztów naprawy.
Na rozprawie w dniu 15 października 2007r. pełnomocnik pozwanego wniosła o oddalenie powództwa podnosząc, iż w ocenie pozwanego szkoda powinna być rozliczona jako „szkoda całkowita"
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 19 października 2001 r. samochód marki Mitsubishi E będący własnością powódki Ewy F.
został uszkodzony w wyniki kolizji drogowej. Sprawca kolizji posiadał polisę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zawartą z pozwanym.
Pozwany uznał swoją odpowiedzialność i przystąpił do likwidacji szkody. W toku postępowania likwidacyjnego pozwany ustalił wartość rynkową pojazdu powódki na kwotę 31.800 złotych oraz wartość pojazdu uszkodzonego na kwotę 18.200 złotych. Jednocześnie pozwany ustalił także, iż koszt naprawy pojazdu przez zakład naprawczy wyniósłby 23.992,71 złotych. Na podstawie powyższych kalkulacji pozwany wypłacił powódce kwotę 13.600 złotych stanowiącej różnicę pomiędzy wartością rynkową pojazdu a wartością pojazdu uszkodzonego oraz kwotę 21,76 złotych tytułem odsetek za dwudniową zwłokę w wypłacie odszkodowania. W ocenie pozwanego naprawa pojazdu byłaby ekonomicznie nieuzasadniona albowiem jej koszt przewyższa 70 % wartości pojazdu.
Powódka złożyła odwołanie od decyzji pozwanego. W wyniku ponownej kalkulacji pozwany ustalił wartość pojazdu uszkodzonego na kwotę 17.200 złotych. W wyniku dokonania ponownej kalkulacji pozwany wypłacił powódce kwotę 1.000 złotych podwyższając tym samym wysokość odszkodowania do kwoty 14.600 złotych.
Po otrzymaniu odszkodowania powódka, w pismach adresowanych do Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i funduszu Emerytalnych, Federacji Konsumentów, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministra Finansów zakwestionowała sposób wyliczenia odszkodowania żądając wypłaty odszkodowania w wysokości równej kosztom naprawy pojazdu.
Powyższy stan faktyczny był pomiędzy stronami bezsporny i został ustalony w oparciu o powołane dokumenty znajdujące się w aktach sprawy oraz w aktach szkody.
W niniejszej sprawie Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego do spraw techniki samochodowej na okoliczność ustalenia wartości pojazdu należącego do powódki przed kolizją w dniu 19 października 2001 r., wartości tego pojazdu po kolizji przed naprawą, kosztów naprawy pojazdu w warsztacie samochodowym oraz wartości rynkowej pojazdu po naprawie dokonanej w warsztacie rzemieślniczym jak również po naprawie dokonanej przez nieprofesjonalny zakład naprawczy.
W opinii pisemnej dokonanej przez biegłego Krzysztofa W., biegły w sposób całościowy i kompleksowy dokonał analizy materiałów zgromadzonych w aktach sprawy i w aktach szkody i ustalił wartość pojazdu przed kolizja na kwotę 32.500 złotych, wartość pojazdu po kolizji w stanie nie naprawionym na kwotę 18.000 złotych, wysokość kosztów naprawy na kwotę 23.249,00 złotych oraz wartość pojazdu po naprawie - 32.500 złotych. Ponadto biegły ustalił, iż brak jest podstaw do ustalania dodatkowego ubytku wartości pojazdu, jak też jego wzrostu z tytułu naprawy pod warunkiem zastosowania oryginalnych części i przeprowadzenia naprawy zgodnie z technologią producenta, natomiast przeprowadzenie naprawy w sposób niezgodny z technologia producenta, przy jednoczesnym stwierdzeniu obniżenia jakości naprawy w następstwie niestarannego jej wykonania, może spowodować obniżenie wartości pojazdu nawet do 10%.
W ocenie Sądu opinia biegłego stanowi pełnowartościowy materiał dowodowy. Została ona sporządzona w sposób fachowy i rzetelny, zgodny z zasadami wiedzy, doświadczenia zawodowego biegłego oraz z zachowaniem przepisów procedury.
Podkreślić także należy, iż w toku postępowania żadna ze stron nie kwestionowała opinii biegłego.
Ustalając stan faktyczny Sąd pominął opinię sporządzoną przez biegłego Andrzeja W. albowiem biegły w swojej opinii nie dokonał kalkulacji szkody, a tym samym nie zawarł odpowiedzi na pytania stawione przez Sąd w tezie dowodowej postanowienia o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego sądowego.
Sąd zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 822 k.c. przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zakład ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo osoba, na rzecz której została zawarta umowa ubezpieczenia. Świadczenie ubezpieczyciela obejmuje zapłatę sumy pieniężnej odpowiadającej wysokości poniesionej przez poszkodowanego szkody (art. 805 k.c). Wysokość odszkodowania powinna być ustalona według reguł określonych w art. 363 k.c.
Jeżeli nie umówiono się inaczej, suma ubezpieczenia ustalona w umowie stanowi górną granicę odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, (art. 824 § 1 k.c).
Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń, (art. 822 § 4 k.c).
W tym miejscu należy podkreślić, iż obowiązek odszkodowawczy ubezpieczyciela pojawił się już z chwilą wyrządzenia powodowi szkody i nie jest uzależniony od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy samochodu i czy w ogóle zamierza go naprawić (por. np. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., sygn. III CZP 68/01, OSNC 2002, nr 6, poz. 74 i powoływane tam orzeczenia).
W niniejszej sprawie należy wskazać, iż pozwany nie kwestionował swojej odpowiedzialności. Bezsporny pomiędzy stronami był także stan faktyczny.
Spór między stronami w niniejszej sprawie sprowadzał się do ustalenia, czy szkoda przez pozwanego winna być potraktowana jako całkowita czy też częściowa.
Powódka podnosiła bowiem, iż pozwany powinien wypłacić równowartość kosztów naprawy pojazdu. Tymczasem pozwany wskazywał, iż naprawa pojazdu jest ekonomicznie nieopłacalna albowiem koszt naprawy przekroczyłby 70% wartości pojazdu, w związku z czym szkodę należy rozliczyć jako całkowitą.
W sporządzonej przez siebie opinii biegły ustalił wartość pojazdu przed kolizja na kwotę 32.500 złotych, wartość pojazdu po kolizji w stanie nie naprawionym na kwotę 18.000 złotych, wysokość kosztów naprawy na kwotę 23.249,00 złotych oraz wartość pojazdu po naprawie - 32.500 złotych.
Wnioski i ustalenia powyższej opinii nie były kwestionowane przez żadną ze stron postępowania. Wnioski powyższej opinii są jednoznaczne co do faktu, iż koszt naprawy nie przekraczałby wartości pojazdu przed kolizją jak również co do faktu, iż po naprawie samochód nie zyskałby na wartości. Tym samym Sądu ustalił, iż wartość szkody -ustanej jako koszt naprawy- jest niższa, niż wartość pojazdu, a co za tym idzie, że szkoda nie może być uznana za całkowitą. Zgodnie bowiem z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 1992 r. (sygn. I ACr 30/92, OSA 1993/5/32) szkoda całkowita występuje tylko wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody, zaś szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania. Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 12 stycznia 2006 r., sygn. akt III CZP 76/2005, publ. Biuletyn Sądu Najwyższego 2006/1.
Równocześnie Sąd pragnie podkreślić, iż możliwość rozliczenia kosztów przy uwzględnieniu instytucji szkody całkowitej występuje jedynie przy dobrowolnym ubezpieczeniu AC, zaś w ubezpieczeniu OC, z którym mamy do czynienia w niniejszej sprawie, istnieje obowiązek dokonania pełnej rekompensaty poniesionej szkody. Zgodnie z zasadą pełnej kompensaty poniesionej szkody (art. 361 § 2 k.c), poszkodowany będzie mógł domagać się od podmiotu odpowiedzialnego (ubezpieczyciela) odszkodowania obejmującego poniesione koszty wspomnianych prac naprawczych, zaś efekt w postaci naprawienia osiągnięty zostaje wtedy, gdy w wyniku prac naprawczych uszkodzony samochód doprowadzony zostaje do stanu technicznej używalności odpowiadającej stanowi przed uszkodzeniem. Tylko sam poszkodowany ma prawo wyboru przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego bądź wypłaty odpowiedniej sumy pieniężnej (art. 363 § 1 k.p.c). Tym samym przyjąć należy, iż skoro powódka uznała, że należytym sposobem rekompensaty jej szkody będzie samodzielna naprawa pojazdu i uzyskanie od pozwanego zwrotu poniesionych w ten sposób kosztów, to pozwany na mocy ciążącej na nim odpowiedzialności, winien stosowną sumę im zwrócić. Podobne stanowisko zajął zresztą Sąd Najwyższy w swojej uchwale z dnia 1 września 1970 roku (sygn. II CR 371/70, OSNC 1971/5/93) stwierdzając, iż jeżeli właściciel uszkodzonego samochodu żąda przywrócenia stanu poprzedniego w postaci wyremontowania samochodu, sprawca szkody nie może mu narzucić innej formy odszkodowania, polegającej w szczególności na tym, żeby poszkodowany zlikwidował uszkodzony samochód i poprzestał na odszkodowaniu w postaci różnicy między wartością samochodu przed wypadkiem a ceną uzyskaną z likwidacji. Tylko wtedy, gdyby remont samochodu okazał się niemożliwy albo gdyby pociągał za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ograniczałoby się do drugiej formy odszkodowania.
W tym stanie rzeczy, uznając, iż powódka udowodniła okoliczności wskazane w pozwie, zaś dowody przeprowadzone przez Sąd, a zwłaszcza opinia biegłego sądowego twierdzenia te potwierdzają, Sąd na podstawie art. 822 i następnych k.c. zasądził od pozwanego kwotę ostatecznie dochodzona przez powódkę w wysokości 7.189,79 złotych stanowiącą różnicę pomiędzy kosztami naprawy pojazdu ustaloną na kwotę 23.249,00 złotych, a kwotą odszkodowania wypłaconą przez pozwanego w trakcie postępowania likwidacyjnego w wysokości 14.600 złotych.
Zgodnie z art. 321§1 kpc Sąd nie mógł orzekać ponad żądanie dochodzone przez powódkę.
Na podstawie art. 203 § 1 kpc w związku z art. 355 kpc Sąd umorzył postępowanie co do kwoty 2,181,16 złotych albowiem powódka pierwotnie dochodziła zasadzenie kwoty 9.370,95 złotych zaś w toku postępowania cofnęła pozew co do roszczenia ponad kwotę 7.189,79 złotych oraz zrzekła się roszczenia w tym zakresie.
Odsetki od kwoty należności głównej zostały przez Sąd naliczone od dnia 21 listopada 2001r., bowiem zgodnie z art. 817 § 1 k.p.c. zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o szkodzie, co więc za tym idzie, dnia następującego po dniu, w którym upływał 30 - dniowy termin. Skoro więc szkoda zgłoszona została dnia 19 listopada 2001 r. (zgłoszenie szkody znajdujące się w aktach szkody), to dniem wymagalności odsetek będzie więc dzień 20 listopada 2001 r. zatem od dnia następnego pozwany pozostawał w zwłoce co do spełnienia świadczenia.
O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc zgodnie z odpowiedzialnością za wynik procesu. Powódka dochodziła pierwotnie zasądzenia kwoty 9.370,95 złotych. Ostatecznie powództwo zostało uwzględnione co do kwoty 7.189,79 złotych. Zatem powódka wygrała proces w 76,72 %. zaś pozwany w 23,28 %. Na koszty powódki składa się kwota wpisu w kwocie 937,18 złotych, opłaty od apelacji w kwocie 470 złotych oraz kwota 682,82 złotych tytułem zaliczki na wynagrodzenie biegłego, łącznie 2094,00 złotych z czego 76,72 % stanowi kwotę 1.606,50 złotych. Na koszty pozwanego składa się kwota zastępstwa procesowego w postępowaniu przed I i II instancją w łącznej wysokości 1800 złotych , z czego 23,28 % stanowi 419,04 złotych. Wobec powyższego pozwany zobowiązana jest zwrócić powódce różnicę tj, kwotę 1187,47 złotych.