Przy zastosowaniu przepisu art. 481 § 1 kc trzeba mieć jednak na uwadze, że przy braku oznaczenia terminu świadczenia wiąże on powstanie stanu opóźnienia z wezwaniem do zapłaty (por. art. 455 kc).
W dniu 31 sierpnia 1993 r. pozwana Marzena C. najechała z naruszeniem zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego prowadzonym przez siebie samochodem osobowym na tył pojazdu ciężarowego, który stał na prawym poboczu jezdni, przygniatając stojącego tam Zbigniewa K. funkcjonariusza Policji, który przeprowadzał kontrolę drogową stojącego pojazdu. Funkcjonariusz otrzymał od Skarbu Państwa Komendy Wojewódzkiej Policji w C. kwotę 44.562.000 d. złotych tytułem odszkodowania oraz dalszą kwotę 54.190.600 d. złotych jako uposażenie za okres niezdolności do służby.
W dniu 14 czerwca 1996 r. Komendant Wojewódzki Policji w C. wystąpił przeciwko pozwanej Marzenie C. o zasądzenie kwoty 9.875 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia wyrządzenia szkody, powstałej w wyniku spełnienia na rzecz poszkodowanego świadczeń przewidzianych w ustawie z dnia 16 grudnia 1972 r. o odszkodowaniach przysługujących w razie wypadku i chorób powstających w związku ze służbą w Milicji Obywatelskiej (Dz. U. Nr 53, poz. 345 ze zm.) oraz w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. Nr 30, poz. 179 ze zm.).
Sąd Rejonowy, wyrokiem z dnia 6 grudnia 1996 r., zasądził w całości od pozwanej dochodzoną przez Skarb Państwa kwotę odszkodowania, ustalając jej płatność w 12 ratach. Uwzględnienie powództwa nastąpiło na podstawie art. 415 kc i art. 441 § 3 kc.
Sąd Wojewódzki, wyrokiem z dnia 16 maja 1997 r., na skutek uwzględnienia apelacji pozwanej Marzeny C. zmienił wyrok Sądu pierwszej instancji i powództwo w stosunku do niej w całości oddalił. Sąd przyjął, że pozwana nie może odpowiadać w zakresie roszczenia zwrotnego Policji, gdyż jej zachowanie jako kierowcy pojazdu nie wykazywało cech działania umyślnego, co wyłącza możliwość zastosowania art. 441 § 3 kc w drodze analogii.
Strona powodowa zaskarżyła wyrok Sądu drugiej instancji kasacją. W wyniku jej uwzględnienia Sąd Najwyższy, wyrokiem 1 grudnia 1997 r., uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego i sprawę przekazał temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Sąd Najwyższy stwierdził, że zakres odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanej, wynikającej z art. 435 w związku z art. 436 § 1 kc, a także - z art. 415 kc, określają przepisy prawa cywilnego i one też wyznaczają świadczenia, do których spełnienia obowiązane jest pozwana (art. 444 i następne kc). Uszczerbek, który doznał Skarb Państwa, wypłacając poszkodowanemu przewidziane ustawowo należności, jest elementem szkody w rozumieniu art. 361 § 2 kc. Ta zaś powinna być wynagrodzona przez sprawcę czynu, bez którego zaistnienia nie doszłoby do wypłaty odszkodowania funkcjonariuszowi Policji, który doznał w wypadku uszkodzenia ciała. Wprawdzie przepisy o czynach niedozwolonych, jak też przepisy cyt. wyżej ustaw z dnia 16 listopada 1983 r. i z dnia 6 kwietnia 1990 r., nie przewidują wprost obowiązku zwrotu wymienionych świadczeń, jednakże brak w tym przedmiocie ustawowego uregulowania należy wypełnić analogią do art. 441 § 3 kc. Taki kierunek wykładni odpowiada założeniu, że roszczeniem zwrotnym w szerokim zakresie powinny być obciążone w ostatecznym wyniku osoby, które z własnej winy doprowadziły do stanu szkody.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki zmienił wyrok Sądu Rejonowego i zasądzoną w nim kwotę 9.875 złotych obniżył do kwoty 4.456 zł 20 gr, rozłożonej na dwie równe raty płatne w terminie do dnia 15 czerwca 1998 r. i do dnia 15 sierpnia 1998 r. z ustawowymi odsetkami w razie uchybienia temu terminowi. Poza tym oddalił apelację pozwanej.
Sąd Wojewódzki przyjął, że wypłacenia poszkodowanemu funkcjonariuszowi uposażenia za czas niezdolności do pracy w kwocie 5.419 zł 06 gr nie można traktować jako szkody w rozumieniu art. 361 § 2 kc. Szkodę majątkową stanowi różnica pomiędzy stanem majątkowym poszkodowanego, a stanem, jaki by istniał w wypadku, gdyby zdarzenie powodujące szkodę nie nastąpiło. Taki ujemny bilans nie powstał w okolicznościach rozpoznawanej sprawy, gdyż strona powodowa nie wykazała, że w okresie niezdolności do pełnienia służby przez funkcjonariusza Zbigniewa K. powierzyła innemu funkcjonariuszowi odpłatne pełnienie służby.
Strona powodowa zaskarżyła wyrok Sądu Wojewódzkiego w Lublinie w części oddalającej powództwo ponad kwotę 4.456 zł 20 gr oraz co do odsetek od dochodzonej należności liczonych od dnia 3 grudnia 1994 r. Kasacja wywiedziona została z zarzutu naruszenia art. 361 § 2 kc, art. 441 § 3 kc oraz art. 481 § 1 kc i zawiera wniosek o uchylenie wyroku w zaskarżonej części oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzut naruszenia art. 361 § 2 kc został prawidłowo uzasadniony. Skarżący słusznie przyjmuje, że przepis ten nie został właściwie zastosowany, gdyż Sąd wojewódzki nieprawidłowo uznał, że wypłacenie poszkodowanemu funkcjonariuszowi na podstawie art. 121 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. Nr 30, poz. 179) uposażenia za czas choroby nie stanowiło straty, o której mowa w tym przepisie. Wypłata tej należności była normalnym następstwem działania pozwanej. Stanowiła uszczerbek majątkowy, polegający na zmniejszeniu aktywów, gdyż nie wiązała się z uzyskaniem przez Policję korzyści w postaci pełnionej przez funkcjonariusza służby. Dlatego niepotrzebnie Sąd Wojewódzki przywiązywał istotne znaczenie do okoliczności, że skarżący nie przyjął do służby na okres choroby Zbigniewa K. innego funkcjonariusza, któremu wypłaciłby uposażenie. Zagadnienie prawne, czy w odniesieniu do wypłaconych funkcjonariuszowi m.in. uposażenia należnego w razie choroby na podstawie wymienionego art. 121 § 1 ustawy o Policji przysługuje Skarbowi Państwa roszczenie zwrotne do sprawcy wypadku drogowego, było przedmiotem uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 października 1997 r., sygn. III CZP 34/97 (OSNC z 1998 r., z. 2, poz. 19). Sąd Najwyższy w tej uchwale stwierdził, że takie roszczenie przysługuje Skarbowi Państwa. Stąd też w kasacji została ona właściwie powołana.
Co zaś tyczy odsetek za opóźnienie, objętych pozwem, to należy stwierdzić, że ograniczenie się Sądu Wojewódzkiego do stwierdzenia, że rozłożenie zasądzonego świadczenia na raty ma jedynie ten skutek, że wierzycielowi nie przysługują odsetki od ustalonych rat za okres od daty wyroku do daty ich płatności, nie stanowi prawidłowego rozstrzygnięcia o odsetkach dochodzonych przez Skarb Państwa od całej kwoty 9.875 złotych od dnia wyrządzenia szkody. Nie wskazuje bowiem, dlaczego oddalone zostało roszczenie o zasądzenie odsetek od kwoty 4.456 zł 20 gr za czas do dnia wykonania. Stąd też usprawiedliwić należy także zarzut, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem pominiętego przez Sąd II instancji art. 481 § 1 kc, który w okolicznościach stanu faktycznego miał zastosowanie. Przy zastosowaniu tego przepisu trzeba mieć jednak na uwadze, że przy braku oznaczenia terminu świadczenia wiąże on powstanie stanu opóźnienia z wezwaniem do zapłaty (por. art. 455 kc).
Natomiast zarzut naruszenia art. 441 § 3 kc nie został należycie wykazany. Oddalenie bowiem powództwa nastąpiło ze względu na ustalenie braku szkody, nie zaś z przyczyn wskazujących na niezaistnienie przesłanek objętych dyspozycją tego przepisu.
Z tych zasad Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313 kpc uchylił wyrok Sądu Wojewódzkiego w części zaskarżonej i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w Lublinie do ponownego rozpoznania.
Trudności interpretacyjne wywołało brzmienie nadane zaskarżonemu wyrokowi przez Sąd Wojewódzki. Swoją wypowiedź Sąd ten ograniczył do "obniżenia" zasądzonej przez Sąd pierwszej instancji kwoty. Natomiast nie wyrzekł wprost, że "oddala powództwo" w pozostałym zakresie, co podyktowane było wymaganiem prawidłowości. Sąd Najwyższy przyjął, mając na uwadze znaczenie przywiązane w języku polskim do czasownika "obniżać" jako czynności pomniejszenia, że nie doszło do braku rozstrzygnięcia o należności przewyższającej zasądzoną kwotę 4.456 zł 20 gr oraz o dochodzonych od niej odsetkach za okres określony w pozwie, jak też o odsetkach od kwoty 4.456 zł 20 gr za okres do dnia wyrokowania, lecz do nieuwzględnienia powództwa w tym zakresie. Nie oznacza to, że Sąd Najwyższy uznaje za prawidłowy taki jak w rozpoznawanej sprawie sposób redagowania przez Sąd drugiej instancji sentencji orzeczenia oddalającego częściowo powództwo w drodze odpowiedniej zmiany orzeczenia sądu pierwszej instancji.