W razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Leona N. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 30 października 2003 r. kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 6 grudnia 2001 r.,
uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację (punkt 2) i orzekającej o kosztach postępowania odwoławczego (punkt 3) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w G. do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Leon N., po ostatecznym sprecyzowaniu żądań pozwu, wnosił o zasądzenie od Zakładu Ubezpieczeń kwoty 48.000 zł z ustawowymi odsetkami od miesiąca lipca 1995 r. tytułem "jednorazowego odszkodowania" oraz kwoty 24.312 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 4 stycznia 2001 r. tytułem zwrotu kosztów leczenia, a ponadto renty w wysokości 1.800 zł miesięcznie płatnej poczynając od 20 sierpnia 1996 r.
Wyrokiem z dnia 27 lutego 2001 r. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 3.500 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 4 sierpnia 1995 r. do dnia zapłaty, natomiast w pozostałej części powództwo oddalił. Za podstawę orzeczenia Sąd Okręgowy przyjął następujące ustalenia i wnioski.
W dniu 2 stycznia 1995 r. Zygmunt N., kierując należącym do powoda samochodem marki Toyota, spowodował wypadek, w wyniku którego powód - jadący jako pasażer - doznał obrażeń ciała. Pismem z dnia 4 sierpnia 1995 r. powód wezwał pozwanego do zapłaty kwoty 6.000 zł z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, zwrotu kosztów leczenia, lepszego odżywiania oraz utraconych zarobków, a ponadto do zapłaty renty w wysokości 300 zł miesięcznie. Pozwany wypłacił powodowi dobrowolnie kwotę 1.560 zł tytułem zadośćuczynienia za stwierdzony uszczerbek na zdrowiu w wysokości 10%, spowodowany skręceniem części szyjnej kręgosłupa, nie uwzględnił natomiast dalej idących roszczeń.
Przed wypadkiem powód prowadził dwa sklepy meblowe: w R. i w B. oraz zakład tapicerski w B. W październiku 1997 r. zlikwidował sklep w R., a w dniu 10 maja 1998 r. zakończył działalność gospodarczą w B. Lokal położony w B. wydzierżawił, jednak jeszcze pod koniec 1998 r. sprzedawał meble, które pozostały ze zlikwidowanego sklepu, uzyskując z tego tytułu dochód w wysokości od 1.500 zł do 2.500 zł miesięcznie.
Jeszcze przed wypadkiem, w dniu 1 grudnia 1993 r., powód zaliczony został do trzeciej grupy inwalidów z ogólnego stanu zdrowia ze względu na przewlekłe wrzodziejące zapalenie jelit z chorobą wrzodową dwunastnicy. Po wypadku, w dniu 3 kwietnia 1995 r., ponownie przyznano mu trzecią grupę inwalidzką, tym razem ze względu na stwierdzone zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego i lędźwiowego z wielopoziomową dyskopatią oraz objawami korzeniowo - bólowymi. Rozpoznano ponadto przewlekłe wrzodziejące zapalenie jelit w okresie remisji. W dniu 20 sierpnia 1997 r. powód zaliczony został natomiast do drugiej grupy inwalidów z uwagi na stwierdzone zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa z niewydolnością tętnic podstawy mózgu i zespołem ogona końskiego.
Wskutek wypadku z dnia 2 stycznia 1995 r. powód doznał skręcenia kręgosłupa szyjnego niewielkiego stopnia; do lekarza zgłosił się dopiero po kilku dniach. Doznany uraz spowodował ograniczenie ruchomości oraz bolesność ruchową i uciskową. Nałożyło się to na istniejące już przed wypadkiem zmiany zwyrodnieniowe i dyskopatyczne kręgosłupa szyjnego, jednak uraz doznany w wypadku przyspieszył wystąpienie niewydolności krążenia mózgowego tylnego i spotęgował zmiany dyskopatyczne i zwyrodnieniowe kręgosłupa szyjnego. Zespół niedokrwienny mózgu daje objawy neurologiczne w postaci zawrotów głowy i zaburzeń równowagi. Stwierdzone u powoda zmiany dyskopatyczno - zwyrodnieniowe na odcinku kręgosłupa LS nie mają związku z wypadkiem. U powoda natomiast nigdy nie występowały ani nie występują objawy zespołu ogona końskiego. Po wypadku powód nie wymagał pomocy drugiej osoby w czynnościach życia codziennego; do chwili obecnej jest zdolny do samodzielnej egzystencji.
Za podstawę powyższych ustaleń Sąd przyjął dokumentację dotyczącą leczenia powoda, jego akta rentowe i opinie biegłych, które to dowody uznał za wiarygodne. Natomiast zeznaniom powoda dał wiarę tylko w części dotyczącej zakresu prowadzonej działalności gospodarczej i czasu jej zakończenia. Zdaniem Sądu, zeznania powoda dotyczące rozmiaru dolegliwości doznanych przez niego wskutek wypadku, konieczności korzystania z pomocy drugiej osoby oraz ponoszonych wydatków uzasadniających żądanie zasądzenia renty nie znajdują potwierdzenia w opiniach biegłych, którzy stanowczo twierdzili, że powód był zdolny do samodzielnej egzystencji i nie potrzebował pomocy w czynnościach życia codziennego. O trafności tych opinii świadczy zresztą fakt, że przez ponad trzy lata od daty wypadku powód prowadził w dalszym ciągu działalność gospodarczą. Wcześniejsze rozpoznanie objawów ogona końskiego - według opinii biegłych - spowodowane było podawaniem przez powoda nie istniejących objawów. O małej wiarygodności twierdzeń powoda świadczy, zdaniem Sądu, fakt, że w zaświadczeniu o stanie jego zdrowia z dnia 24 maja 1997 r. lekarz prowadzący wpisał stan po złamaniu III i IV kręgu szyjnego, podczas gdy nie ma wątpliwości co do tego, że powód doznał jedynie skręcenia kręgosłupa szyjnego.
Powód, poza własnymi wyliczeniami obrazującymi konieczne wydatki, nie przedstawił żadnego dowodu na okoliczność pogorszenia jego sytuacji materialnej po wypadku, poniesionych kosztów leczenia, rehabilitacji czy dojazdów na zabiegi. Skutki wypadku z dnia 2 grudnia 1995 r. były - jak stwierdził Sąd - lekkie i tylko przyspieszyły rozwój choroby samoistnej być może o kilka lat. Między obecnym stanem zdrowia powoda i jego niezdolnością do pracy a wypadkiem nie zachodzi, zdaniem Sądu, adekwatny związek przyczynowy.
Wypłacona powodowi z tytułu zadośćuczynienia kwota 1.560 zł jest - w ocenie Sądu - zbyt niska. Pozwany przyjął bowiem, że powypadkowy uszczerbek na zdrowiu wyniósł jedynie 10%, podczas gdy w świetle opinii biegłych wynosi on 40-55%. Odpowiednie zadośćuczynienie powinno wynosić 5.000 zł (tj. równowartość trzymiesięcznych zarobków powoda z 1994 r.). Z tych względów Sąd zasądził na rzecz powoda dodatkowo kwotę 3.500 zł z odsetkami od dnia 4 sierpnia 1995 r., w którym to dniu powód zgłosił swoje żądanie pozwanemu, natomiast w pozostałej części oddalił powództwo jako nie udowodnione.
Po rozpoznaniu apelacji powoda, który zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo, Sąd Apelacyjny w G. wyrokiem z dnia 6 grudnia 2001 r. zmienił tenże wyrok w ten sposób, że zasądził dodatkowo od pozwanego na rzecz powoda kwotę 5.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 6 grudnia 2001 r. oraz kwotę 1.750 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 4 stycznia 2001 r., natomiast w pozostałej części apelację oddalił.
Sąd Apelacyjny uznał za prawidłowe ustalenia faktyczne Sądu pierwszej instancji dotyczące rodzaju obrażeń doznanych przez powoda na skutek wypadku z dnia 2 grudnia 1995 r. oraz ich dalszych konsekwencji dla stanu jego zdrowia i sytuacji materialnej. Oceniając wysokość należnego zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, stwierdził, że jakkolwiek przyznana przez Sąd pierwszej instancji kwota 3.500 zł została zasądzona z ustawowymi odsetkami od dnia 4 sierpnia 1995 r., których stopa w latach 1995-2001 była wysoka, to jednak kwota ta jest zbyt niska, jeśli się uwzględni, że doznane przez powoda obrażenia przyspieszyły rozwój uciążliwej choroby samoistnej, jaką jest zespół niedokrwienny mózgu. Za odpowiednie uznał Sąd Apelacyjny zadośćuczynienie o 5.000 zł wyższe od tego, które zasądził Sąd pierwszej instancji.
Powód w swoim piśmie z dnia 4 stycznia 2001 r. nie wskazał wprawdzie żadnych dowodów na okoliczność poniesionych kosztów leczenia, niemniej, w świetle złożonych przez niego wyjaśnień, możliwe jest zastosowanie przepisu art. 322 k.p.c. Ponoszone przez powoda koszty leczenia to przede wszystkim koszty leczenia choroby samoistnej, jaką jest zespół niedokrwienny mózgu. Obrażenia powypadkowe przyspieszyły rozwój tej choroby, jednak biegli nie potrafili w sposób ścisły określić, w jakim stopniu rozwój zespołu niedokrwiennego mózgu został przyspieszony; w ocenie biegłego neurologa nastąpiło przyspieszenie o kilka lat. Nie jest w tej sytuacji sprzeczne z zebranym w sprawie materiałem dowodowym przyjęcie dla potrzeb oceny dokonywanej na podstawie art. 322 k.p.c., że nastąpiło przyspieszenie rozwoju choroby samoistnej o trzy lata. Oznacza to, że koszty leczenia w tym okresie pozostają w adekwatnym związku przyczynowym z wypadkiem. Powód twierdził, że z pomocy lekarza neurologa i ortopedy korzystał raz na trzy tygodnie - raz na miesiąc, wobec czego można przyjąć, że jego wydatki z tego tytułu wynosiły 50 zł miesięcznie, czyli w ciągu trzech lat - 1.800 zł. Ze względu na to, że w 1996 r. powód - jak przyznał - miał półroczną przerwę w leczeniu neurologicznym, kwotę tę trzeba pomniejszyć o 150 zł. Uzasadniony był też wydatek w kwocie 100 zł, którą powód zapłacił masażyście. W konsekwencji, Sąd Apelacyjny przyjął, że powodowi przysługuje zwrot kosztów leczenia w wysokości 1.650 zł i kwotę tę zasądził na rzecz powoda z ustawowymi odsetkami od dnia zgłoszenia żądania.
W toku postępowania nie podano konkretnych i wiarygodnych informacji pozwalających ocenić, czy i jakie koszty leków poniósł w tym czasie powód, dlatego ocena wysokości odszkodowania w tym zakresie wyłącznie na podstawie art. 322 k.p.c. byłaby dowolna. Nie może być w tej sytuacji - jak stwierdził Sąd Apelacyjny - uznany za zasadny zarzut, według którego oddalenie powództwa o rentę nastąpiło z naruszeniem przepisu art. 322 k.p.c., zwłaszcza że powód nie wykazał, jakie dochody osiągał przed wypadkiem i czy dochody te uległy obniżeniu w związku z doznanymi w wypadku obrażeniami.
W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego powód - powołując się na obydwie podstawy określone w art. 3931 k.p.c. - zgłosił wniosek o jego uchylenie w części oddalającej apelację i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu kosztów postępowania kasacyjnego. W ramach pierwszej podstawy kasacyjnej wskazał na naruszenie przepisów: art. 481 § 1 w związku z art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię polegająca na przyjęciu, że kwotę zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę zasądza się z odsetkami od dnia wyrokowania, a nie od dnia wezwania dłużnika do zapłaty, art. 445 § 1 k.c. przez błędną wykładnię polegającą na zasądzeniu rażąco niskiej kwoty zadośćuczynienia, oraz art. 444 § 1 i 2 k.c. przez ich niezastosowanie w zakresie żądania renty i pozostałych kosztów leczenia. Natomiast w ramach drugiej - postawił zarzut obrazy: art. 328 § 2 w związku z art. 387 k.p.c. przez niewskazanie przyczyn zasądzenia odsetek od kwoty 5.000 zł dopiero od dnia 6 grudnia 2001 r., pominięcie argumentacji przedstawionej w apelacji oraz lakoniczne wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia, które to uchybienia uniemożliwiają kontrolę prawidłowości zaskarżonego wyroku, oraz art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, w tym dowodu z opinii biegłego dr Tadeusza J., w której występują oczywiste niejasności, i w konsekwencji przyjęcie, że obrażenia doznane w wypadku należy uznać za lekkie.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarżący zakwestionował prawidłowość dokonania ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, wobec czego rozważenia w pierwszej kolejności wymaga podstawa kasacyjna z art. 3931pkt 2 k.p.c.
Jak wskazywał już na to Sąd Najwyższy, przepis art. 328 § 2 k.p.c. stosuje się w postępowaniu przed sądem drugiej instancji odpowiednio, a więc z uwzględnieniem istoty i swoistości postępowania przed tym sądem (art. 391 k.p.c.). Oznacza to, że uzasadnienie wyroku sądu drugiej instancji powinno zawierać elementy wymienione w art. 328 § 2 k.p.c., jeżeli w związku z zakresem rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym są one w tej sprawie aktualne. Jednakże sąd drugiej instancji powinien - aczkolwiek w art. 328 § 2 k.p.c., jako dotyczącym uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji nie ma o tym mowy - ustosunkować się do zarzutów apelacji i wyjaśnić, dlaczego zarzuty te uznaje za zasadne bądź niezasadne (np. orzeczenia: Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 1998 r., III CKN 372/97, nie publ., z dnia 12 października 1999 r., III CKN 362/98, czy z dnia 28 czerwca 2000 r., I C CKN 68/00 nie publ.).
W apelacji powód kwestionował prawidłowość dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych dotyczących rodzaju i skutków obrażeń, jakich doznał w wyniku wypadku, zarzucając, że Sąd ten bezkrytycznie oparł się na opinii biegłego dr Tadeusza Jarskiego, który swoje stanowisko w kwestii lekkiego charakteru urazu wywodził z faktu zgłoszenia się przez powoda u lekarza dopiero po upływie kilku dni. Podnosił, iż Sąd ten nie rozważył zeznań śwd. Cecylii G. (lekarza), z których wynikało, że bezpośrednio po wypadku, odczuwał silne bóle kręgosłupa, brał zastrzyki przeciwbólowe i nosił założony przez świadka kołnierz ortopedyczny, jak też opinii biegłego dr Barbary M., która potwierdziła, że bezpośrednio po wypadku mógł odczuwać dolegliwości bólowe. Zakres uszczerbku na zdrowiu spowodowany urazem powypadkowym - jak podnosił dalej w apelacji - wynosi 65% (10% według opinii dr Tadeusza J., 25% według opinii dr Mirosława K. i 30% według opinii dr Barbary M.), co przeczy ustaleniom Sądu pierwszej instancji o lekkim charakterze tego urazu oraz o nieznacznym tylko jego wpływie na obecny stan zdrowia. Zarzucał ponadto, że Sąd pierwszej instancji - oceniając jego sytuację materialną po wypadku - nie uwzględnił faktu, że kontynuował dotychczasową działalność gospodarczą tylko dzięki pomocy zatrudnionych dodatkowo pracowników.
Trzeba zgodzić się z wywodami kasacji, że Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swojego wyroku - z naruszeniem art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. - nie ustosunkował się do przytoczonych zarzutów podniesionych przez powoda w apelacji; stwierdził jedynie, że aprobuje ustalenia Sądu pierwszej instancji dotyczące rozmiaru obrażeń, jakich powód doznał wskutek wypadku oraz dalszych ich konsekwencji dla stanu jego zdrowia.
Rację ma również skarżący podnosząc, że Sąd Apelacyjny, zasądzając z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę kwotę 5.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 6 grudnia 2001 r., nie uzasadnił swojego stanowiska w kwestii początkowej daty płatności odsetek za opóźnienie, czym także naruszył art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c.
Uchybienie wymogom art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. może stanowić uzasadnioną podstawę kasacyjną z art. 3931 pkt 2 k.p.c., jeżeli z powodu wadliwości uzasadnienia rozstrzygnięcie zawarte w wyroku nie poddaje się kontroli kasacyjnej (np. orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 13 maja 1997 r., II CKN 112/97, nie publ., z dnia 8 października 1997 r., II CKN 312/97, nie publ., czy z dnia 11 maja 2000 r., I CKN 272/00 nie publ.). Nie rozważone przez Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku zarzuty apelacji dotyczą stanu faktycznego sprawy, co sprawia, że w tym zakresie wyłączona jest możliwość kontroli kasacyjnej, ponieważ Sąd Najwyższy nie jest "sądem faktu". Nie ulega przy tym wątpliwości, że uchybienie, o którym mowa, mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 3931 pkt 2 k.p.c.).
Trzeba dodać, że brak ustalenia okoliczności stanowiących podstawę faktyczną powództwa i ich oceny w świetle mającego do nich zastosowanie prawa materialnego może również usprawiedliwiać zarzut naruszenia tego prawa przez niewłaściwe jego zastosowanie. Stwierdzenie to można odnieść do podniesionego w kasacji zarzutu naruszenia art. 444 k.c. Skarżący - stawiając zarzut naruszenia przepisów § 1 i § 2 tego artykułu - wskazywał w kasacji na nierozważenie przez Sąd Apelacyjny dowodów w postaci zaświadczenia lekarskiego z dnia 21 października 1998 r. (k. 123) i z opinii biegłych, świadczących o konieczności leczenia farmakologicznego, deklaracji rozliczeniowej ZUS (k. 55), potwierdzającej fakt zatrudnienia po wypadku w prowadzonym przez niego zakładzie w B. Doroty Z., a także przytoczonych twierdzeń o konieczności ponoszenia kosztów dojazdu z B. do R. na wizyty lekarskie i zabiegi lecznicze. Zarzuty te - zasadniczo - mieszczą się w ramach podstawy kasacyjnej z art. 3931 pkt 2 k.p.c. i mogą świadczyć o naruszeniu przepisów postępowania, które nie zostały wskazane przez skarżącego w kasacji. Jednakże - wobec przyjęcia przez Sąd Apelacyjny, że uraz powypadkowy przyspieszył o trzy lata rozwój choroby samoistnej, która przesądziła o zaliczeniu skarżącego do drugiej grupy inwalidów - brak ustaleń dotyczących ponoszonych przez skarżącego w tym czasie kosztów leczenia (zarówno kosztów leków, jak i dojazdów do lekarza oraz na zabiegi lecznicze) i ewentualnych kosztów zatrudnienia pracowników w celu kontynuowania dotychczasowej działalności gospodarczej, jeżeli koszty takie zostały poniesione, sprawia, iż nie można dokonać oceny prawidłowości zastosowania przez ten Sąd przepisów art. 444 § 1 i § 2 k.c.
Ze względu na to, że powołana przez skarżącego podstawa naruszenia przepisów postępowania okazała się uzasadniona, przedwczesne byłoby z kolei rozważanie zasadności zarzutu naruszenia przepisu art. 445 § 1 k.c.
W tej sytuacji, spośród podniesionych w kasacji zarzutów naruszenia prawa materialnego, szczegółowemu rozważeniu może podlegać jedynie ujęty przez skarżącego ogólnie zarzut naruszenia przepisów art. 481 § 1 w związku z art. 445 § 1 k.c. przez przyjęcie, że kwota zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę podlega zasądzeniu z odsetkami od dnia wyrokowania, a nie od dnia wezwania dłużnika do zapłaty.
Zgodnie z przyjętą w prawie cywilnym zasadą, dłużnik popada w opóźnienie, jeżeli nie spełnia świadczenia w terminie, w którym stało się ono wymagalne. Termin wymagalności świadczeń przysługujących poszkodowanemu od zakładu ubezpieczeń z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów określał § 32 - obowiązującego w dacie wypadku - rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.). W zasadzie był to termin 30 dni od dnia otrzymania przez zakład ubezpieczeń zawiadomienia o wypadku (§ 32 ust. 1). W sytuacji gdy wyjaśnienie w tym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela lub wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, był to termin 14 dni od wyjaśnienia tych okoliczności (§ 32 ust. 2). Jak wskazał już na to Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z dnia 19 marca 1998 r., III CZP 72/97 (OSNC 1998, nr 9, poz. 133), powyższe terminy wiązały zakład ubezpieczeń i poszkodowanego w ich wzajemnych stosunkach, zawiązanych na tle ubezpieczenia, którego dotyczyły (zob. także uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1995 r., III CZP 69/95, OSNC 1995, nr 10, poz. 144). Samo określenie terminu wymagalności świadczeń przysługujących poszkodowanemu od zakładu ubezpieczeń nie przesądza jednak o tym, że od tej właśnie daty należy zasądzić odsetki, jeżeli zakład opóźnia się ze spełnieniem świadczenia w postaci odszkodowania. W sytuacji gdy data przyznania tego świadczenia jest odległa od daty jego wymagalności, źródłem wątpliwości w tej kwestii jest waloryzacyjny charakter odsetek ustawowych oraz określenie wysokości świadczenia według cen z daty ustalenia odszkodowania (art. 363 § 2 k.c.). Problem ten został dostrzeżony w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w którym podkreślano, że odsetki ustawowe, od dnia wejścia w życie rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 marca 1989 r. w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych i maksymalnych (Dz. U. Nr 16, poz. 84) - obok tradycyjnych funkcji - mają także charakter waloryzacyjny (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 1993 r., III CZP 80/93, OSP 1994, nr 3, poz. 50, czy wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 września 1993 r., I PRN 70/93, OSNCP 1994, nr 5, poz. 113). Zwracano w związku z tym uwagę, że, w razie przyjęcia cen z daty ustalenia odszkodowania (art. 363 § 2 k.c.) i zastosowania art. 481 § 1 w związku z art. 455 k.c., dłużnik świadczyłby dwukrotnie z jednego zobowiązania: należność główną obejmującą zwaloryzowane odszkodowanie i odsetki zawierające także kwotę odpowiadającą wzrostowi cen. Problem ten nie był rozstrzygany jednolicie; przykładowo: w wyroku z dnia 29 stycznia 1997 r., I CKU 60/96, Prok. i Pr. 1997, nr 5) Sąd Najwyższy przyjął, że ze względu na waloryzacyjny charakter odsetek należą się one wierzycielowi dopiero od dnia wyrokowania, w uchwale z dnia 8 lipca 1993 r., III CZP 80/93 (OSP 1994, nr 3, poz. 50) - że okoliczności konkretnego przypadku mogą uzasadniać zasądzenie odsetek od daty zgłoszenia zwaloryzowanego roszczenia, a w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 stycznia 1991 r., II CR 677/90 (nie publ.), uznał dopuszczalność obciążenia dłużnika odsetkami za opóźnienie się z zapłatą odszkodowania odpowiadającego aktualnemu kosztowi (art. 363 § 2 zd. 1 k.c.) - także za czas poprzedzający datę orzekania.
Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę ma na celu kompensację szkody niemajątkowej. Nie można wprawdzie określać wysokości zadośćuczynienia wprost na podstawie cen, niemniej w utrwalonym orzecznictwie wskazuje się na potrzebę uwzględnienia przy ustalaniu zadośćuczynienia m.in. aktualnego stanu stosunków majątkowych w społeczeństwie, który niewątpliwie łączy się z problemem cen. Oznacza to, że określone w art. 363 § 2 k.c. zasady ustalania odszkodowania mają odpowiednie zastosowanie przy ustalaniu odpowiedniej sumy z tytułu zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W orzecznictwie Sądu Najwyższego przeważa pogląd, że w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania (np. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8 grudnia 1997 r., I CKN 361/97, nie publ., z dnia 9 stycznia 1998 r., III CKN 301/97, nie publ., z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, nie publ., z dnia 4 września 1998 r., II CKN 875/97, nie publ., czy z dnia 9 września 1999 r., II CKN 477/98, nie publ.). Skład orzekający Sądu Najwyższego podziela zarówno to stanowisko, jak i argumentację przytaczaną dla jego uzasadnienia.
Skoro podstawa kasacyjna z art. 3931 pkt 2 k.p.c. okazała się uzasadniona, Sąd Najwyższy na podstawie art. 39313 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację i orzekającej o kosztach postępowania odwoławczego i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, postanawiając o kosztach postępowania kasacyjnego po myśli art. 108 § 2 w związku z art. 39319 k.p.c.