Ubezpieczającemu, który zawarł umowę ubezpieczenia auto-casco, przysługuje od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie za utracony pojazd także wówczas, gdy okaże się, że wskutek nabycia w dobrej wierze od osoby nieuprawnionej wcześniej już skradzionego pojazdu, w chwili utraty pojazdu nie uzyskał on jeszcze prawa własności na podstawie art. 169 § zd. 1 k.c.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Małgorzaty J. przeciwko Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych w N.S. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Apelacyjny w Krakowie postanowieniem z dnia 13 maja 1992 r. do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
Czy nabywca pojazdu od osoby nieuprawnionej, który w dobrej wierze uzyskał posiadanie pojazdu i zawarł umowę ubezpieczenia auto-casco, może domagać się umówionego odszkodowania od zakładu ubezpieczeń za skradziony mu samochód w sytuacji, gdy przed upływem terminu przewidzianego przepisem art. 169 §2 zd. 1 k.c. zostanie ujawnione, iż nabyty samochód również uprzednio był skradziony, a zbywcy nie przysługiwało prawo własności?
podjął następującą uchwałę:
Ubezpieczającemu, który zawarł umowę ubezpieczenia auto-casco, przysługuje od zakładu ubezpieczeń odszkodowanie za utracony pojazd także wówczas, gdy okaże się, że wskutek nabycia w dobrej wierze od osoby nieuprawnionej wcześniej już skradzionego pojazdu, w chwili utraty pojazdu nie uzyskał on jeszcze prawa własności na podstawie art. 169 § zd. 1 k.c.
Powódka Małgorzata J. wniosła o zasądzenie od pozwanego Państwowego Zakładu Ubezpieczeń - Inspektorat w N.S. kwoty 160.000.000 zł z odsetkami i kosztami procesu. W uzasadnieniu tego roszczenia powódka wyjaśniła, że ubezpieczyła u strony pozwanej w pełnym zakresie łącznie z auto-casco samochód osobowy marki "Audi-90" Nr rej. (...) na kwotę 160.000.000 zł i że w dniu 5 kwietnia 1991 r. samochód ten został jej skradziony.
Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa i zarzuciła, że w trakcie postępowania likwidacyjnego stwierdzono, że samochód, który powódka ubezpieczyła, został skradziony na terenie Niemiec, nie podlegał zatem rejestracji w Polsce i nie mógł być ubezpieczony.
Sąd Wojewódzki wyrokiem z dnia 20 listopada 1991 r. oddalił powództwo i ustalił, co następuje. Na podstawie umowy pisemnej z dnia 10 sierpnia 1990 r. powódka nabyła od Stefana D. samochód osobowy marki Audi-90, rok produkcji 1989, nr silnika (...). Samochód był zarejestrowany w Polsce pod nr (...) na zbywcę, który zapewnił, że jest jego właścicielem, przekazując powódce dowód odprawy celnej samochodu w dniu 15 stycznia 1990 r., dopuszczający samochód do wolnego obrotu. Po zawarciu umowy powódka zarejestrowała samochód na swoje nazwisko pod nr rej. (...). W dniu 2 kwietnia 1991 r. powódka zawarła z pozwanym umowę ubezpieczenia auto-casco tego samochodu na sumę 160.000.000 zł. W okresie między 5 a 9 kwietnia 1991 r., gdy powódka wraz z mężem przebywała za granicą, samochód został skradziony sprzed jej domu. W toku dochodzenia karnego ustalono, że samochód ten w dniu 17 czerwca 1990 r. skradziony został na terenie RFN na szkodę firmy "W", a w chwili kradzieży zarejestrowany był w RFN pod nr rej. (...). Sąd Wojewódzki podzielił pogląd prawny, że przedmiotowy samochód nie podlegał rejestracji w Polsce i nie powinien być ubezpieczony. Sąd stwierdził też, że strona pozwana w piśmie z dnia 13 sierpnia 1991 r., zawiadamiającym powódkę o odmowie zapłaty odszkodowania, uchyliła się skutecznie od umowy ubezpieczenia zawartej pod wpływem błędu co do tego, że powódka jest właścicielem pojazdu, powództwo zatem podlega oddaleniu.
Przy rozpoznawaniu rewizji powódki od powyższego wyroku Sąd Apelacyjny przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia jako budzące poważne wątpliwości zagadnienie prawne sformułowane w sentencji uchwały.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Istota podniesionych wątpliwości sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy przysługuje ochrona ubezpieczeniowa nabywcy pojazdu od osoby nieuprawnionej, który w dobrej wierze uzyskał posiadanie pojazdu i zawarł umowę ubezpieczenia auto-casco, ale do chwili utraty pojazdu, na skutek jego kradzieży nie stał się jeszcze właścicielem tego pojazdu. Źródłem ochrony ubezpieczeniowej jest zawsze umowa ubezpieczenia zawarta pomiędzy zakładem ubezpieczeń a ubezpieczającym, zgodnie bowiem z aktualnie obowiązującym ustawodawstwem ubezpieczeniowym wszystkie ubezpieczenia w Polsce są umowne (art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej - Dz.U. Nr 59, poz. 344). Przez umowę ubezpieczenia zakład ubezpieczeń zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę (art. 805 § 1 k.c.). Umowa taka jest zawierana na podstawie przepisów kodeksu cywilnego z uwzględnieniem zasad określonych w ogólnych warunkach ubezpieczeń, wprowadzanych przez zakłady ubezpieczeń dla każdego rodzaju ubezpieczenia, których treść musi być podana w dokumencie ubezpieczenia art. 812 § 1 k.c.). W ogólnych warunkach ubezpieczenia określa się w szczególności przedmiot i zakres ubezpieczenia, sposób zawierania umów ubezpieczenia, zakres i czas trwania odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, prawa i obowiązki stron, sposób ustalania szkód oraz wypłaty odszkodowań lub świadczeń; stanowią one zatem integralną część zawieranej umowy ubezpieczenia. W niniejszej sprawie, w której dochodzone jest odszkodowanie z tytułu ubezpieczenia auto-casco, mają zastosowanie dołączone do akt "Ogólne warunki ubezpieczenia auto-casco" z dnia 15 grudnia 1990 r. W warunkach tych, tak samo, jak i w przepisach k.c., zarówno ogólnych dotyczących umowy ubezpieczenia, jak i normujących ubezpieczenia majątkowe, osobę zawierającą z zakładem ubezpieczeń umowę ubezpieczenia określa się jako ubezpieczającego, nie stawiając jej żadnych warunków, w szczególności jeżeli chodzi o charakter prawa, jakie jej przysługuje w stosunku do przedmiotu ubezpieczenia. Z uzasadnienia postanowienia Sądu Apelacyjnego wynikałoby, że Sąd ten dopatrzył się takiego warunku w normie art. 823 k.c. oraz w postanowieniu § 13 Ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco. Pierwszy z tych przepisów dotyczy sytuacji, gdy po zawarciu umowy ubezpieczenia prawo własności rzeczy ruchomej lub nieruchomej - stanowiącej przedmiot ubezpieczenia - przeszło na inną osobę, a sytuację tę normuje jedynie z punktu widzenia dalszego obowiązywania - jeżeli chodzi o rzecz nieruchomą, albo nieobowiązywania - jeżeli chodzi o rzecz ruchomą - umowy ubezpieczenia. W §13 Ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco, dotyczącym tej samej kwestii, mowa jest już tylko o przejściu na nabywcę praw i obowiązków wynikających z umowy ubezpieczenia w razie zbycia ubezpieczonego pojazdu. Oba te przepisy należy istotnie odnieść do sytuacji, gdy ubezpieczający jest właścicielem rzeczy ubezpieczonej - która to sytuacja będzie zapewne najczęstsza - nie można się w nich jednak dopatrzeć ogólnego wymagania, aby ubezpieczającemu służyło zawsze w stosunku do przedmiotu ubezpieczenia prawo własności i aby spełnienie tego wymagania stanowiło warunek prawnej skuteczności zawartej umowy ubezpieczenia. Takie zaś wymaganie - w istotny sposób ograniczające uprawnienia ubezpieczającego - musiałoby być wyrażone w ustawie lub umowie. W niniejszej sprawie wymaga jeszcze rozważenia, czy w odniesieniu do ubezpieczenia, o które chodzi, nie wynika to wymaganie, choćby w sposób pośredni, z §2 ust. 1 pkt 1 Ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco, które przewiduje, że PZU przyjmuje do ubezpieczenia pojazdy z wyposażeniem, podlegające rejestracji w Polsce stosownie do przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Sąd Apelacyjny trafnie uznał, że złożenie dowodu rejestracji pojazdu, który ma być przedmiotem ubezpieczenia, świadczy o spełnieniu tego wymagania.
Zgodnie z art. 59 ust. 3 ustawy z dnia 1 lutego 1983 r. - prawo o ruchu drogowym (jedn. tekst: Dz.U. z 1992 r. Nr 11, poz. 41 ze zm.) rejestracji pojazdów - poza wyjątkami w tym artykule przewidzianymi - dokonuje na wiosek właściciela właściwy ze względu na jego miejsce zamieszkania kierownik rejonowego urzędu rządowej administracji ogólnej, wydając w drodze decyzji dowód rejestracyjny. W myśl § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Komunikacji z dnia 29 grudnia 1983 r. w sprawie rejestracji, ewidencji i oznaczenia pojazdów (Dz.U. z 1984 r. Nr 1, poz. 2), w brzmieniu nadanym mu § 1 ust. 3 rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 15 maja 1991 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestracji, ewidencji i oznaczenia pojazdów (Dz.U. Nr 57, poz. 245), przy wniosku o zarejestrowanie pojazdu wnioskodawca jest obowiązany przedstawić - z zastrzeżeniem ust. 2 dotyczącym sprowadzenia pojazdu z zagranicy - oryginał własności pojazdu, a jeżeli pojazd był już zarejestrowany na terytorium Polski - także ostatni dowód rejestracyjny. Stosownie do § 4 cytowanego wyżej rozporządzenia, dowodem własności pojazdu jest między innymi umowa kupna-sprzedaży (pkt 4). W związku z powyższym składany przy zawarciu umowy ubezpieczenia pojazdu dowód rejestracyjny pojazdu na nazwisko ubezpieczającego świadczy o jego prawie do tego pojazdu, ale w sposób jedynie formalny.
W tym stanie faktycznym, na tle którego powstało przedstawione zagadnienie prawne, wymagania formalne, o których wyżej mowa, zostały spełnione. Jest bowiem okolicznością niesporną, że powódka przy zawarciu umowy ubezpieczenia wykazała swe prawa do pojazdu ważnym dowodem rejestracyjnym, wydanym jej na podstawie przedstawionej umowy kupna samochodu od osoby, na której nazwisko samochód był poprzednio zarejestrowany, dysponowała także i dowodem odprawy celnej przywozowej samochodu. Jeżeli na takiej podstawie umowa ubezpieczenia zostaje zawarta, zakład ubezpieczeń nie może powołać się na prawną nieskuteczność umowy z tej przyczyny, że po zawarciu umowy i nastąpieniu zdarzenia uzasadniającego wypłatę odszkodowania, to jest kradzieży pojazdu na rzecz ubezpieczającego jako jego samoistnego posiadacza, okazało się, że ubezpieczający nabył pojazd w dobrej wierze od osoby nieuprawnionej, a nie zdążył jeszcze uzyskać prawa własności pojazdu na podstawie art. 169 § 2 zd. 1 k.c. Ani bowiem z ustawy, ani z umowy ubezpieczenia - a w szczególności stanowiących jej integralną część "Ogólnych warunków ubezpieczenia auto-casco" - nie wynika, aby w takim przypadku mająca swe źródło w tej umowie ochrona ubezpieczeniowa miała ubezpieczającemu nie przysługiwać.
Z przytoczonych wyżej względów Sąd Najwyższy na przedstawione zagadnienie prawne udzielił odpowiedzi jak w sentencji uchwały.