Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Art. 805 k.c. - pojęcie umowy ubezpieczenia > Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 28 stycznia 2009 roku, sygn. akt VI ACa 951/08, niepublikowany

Wyrok Sądu Apelacyjnego z dnia 28 stycznia 2009 roku, sygn. akt VI ACa 951/08, niepublikowany

Stanowisko pozwanej, zdaje się, wskazuje też na to, iż powódka, jako właścicielka samochodu w 2/3 części, nie może dochodzić świadczenia z polisy w pełnej wysokości. Takie stanowisko należy uznać za błędne. Powódka w niniejszej sprawie dochodzi wypłaty świadczenia określonego w łączącej ją z pozwaną umowie ubezpieczenia, nie zaś odszkodowania z tytułu deliktu lub niewykonania bądź   nienależytego   wykonania   umowy. Odszkodowanie wypłacane przez ubezpieczyciela nie jest kategorią odszkodowania z czynu niedozwolonego (art. 415 kc) czy nawet odszkodowania za niewykonanie bądź nienależyte wykonanie umowy (art. 471 kc), jest tylko świadczeniem umownym - zgodnie z definicją zawartą w art. 805 § 1 i § 2 pkt 1 kc. Pozwana też nie wykazała, że przysługujące powódce świadczenie ma odpowiadać jedynie 2/3 rzeczywistej wartości samochodu w chwili powstania szkody. Pozwana dobrowolnie zawarła z powódką umowę ubezpieczenia samochodu, obejmującą obowiązek wypłaty  jej   całego   świadczenia   gdyby   nastąpił   wypadek przewidziany w umowie. Stąd winna wobec zaistnienia zdarzenia wywołującego szkodę świadczenie przewidziane umową spełnić.


Wyrokiem z dnia 24.09.2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie 1. zasądził od pozwanej Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji w Warszawie na rzecz powódki Bożenny H. kwotę 40.456,00 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 03.04.2001 r. do dnia zapłaty 2. oddalił powództwo w zakresie kwoty 77.837,35 zł; 3. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 4.900,00 zł tytułem zwrotu części kosztów postępowania; 4. pozostałą nieuiszczoną część wpisu sądowego przejął na rachunek Skarbu Państwa; 5. nakazał pobrać od powódki na rzecz Skarbu Państwa (kasa Sądu Okręgowego w Warszawie) kwotę 170,00 zł tytułem wynagrodzenia biegłego.


Rozstrzygnięcie   zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne i prawne.


Mąż powódki Roman H. w dniu 30.04.1999 r. za cenę 12.200,00 zł nabył samochód marki Tatra. Dokonał jego remontu. Po śmierci Romana H. w dniu 18.05.1999 r. przedmiotowy pojazd za zgodą spadkobierców w działalności gospodarczej zaczęła wykorzystywać powódka, która samochód przerejestrowała w dniu 21.09.1999 r., jak też go ubezpieczyła od następstw nieszczęśliwych wypadków i od kradzieży. W dniu 21.09.2000 r. pozwana wystawiła polisę obowiązującą od dnia 21.09.2000 r. do dnia 10.06.2001 r. Wartość samochodu w dniu ubezpieczenia określona została na kwotę 84.250,00 zł.


W dniu  04.10.2000 r.  samochód został skradziony.  Korzystający z pojazdu Janusz K.  na prośbę powódki udał się na stację diagnostyczną przy ul. S. w Warszawie w celu wykonania badań pojazdu.

Zaparkował samochód na ulicy przed warsztatem, gdzie była kolejka. Wyszedł z samochodu, zamknął go na kluczyk i udał się do biura, gdzie przebywał ok. 15 min. Po powrocie stwierdzono kradzież samochodu. Jan K.  złożył od razu w Komisariacie Policji zawiadomienie o kradzieży. Postanowieniem z dnia 22.10.2000 r. postępowanie umorzono z powodu niewykrycia sprawców przestępstwa.


Powódka zgłosiła kradzież pozwanej w dniu 06.10.2000 r. Pismem z dnia 03.04.2001 r. pozwana odmówiła wypłaty odszkodowania za skradziony pojazd podając za podstawę zapis ogólnych warunków ubezpieczenia z dnia 16.10.1998 r., który wyłącza odpowiedzialność ubezpieczyciela za szkody powstałe w innych okolicznościach niż podane w zgłoszeniu szkody.


Powódka wystąpiła przeciwko pozwanej z pozwem o odszkodowanie. W toku sprawy biegły Walerian K. wartość bazową pojazdu o porównywalnych parametrach technicznych i użytkowych ustalił na kwotę 79.350,00 zł. Następnie dokonał korekty ujemnej na łączną kwotę 48.242,00 zł uwzględniając wcześniejsze naprawy, import indywidualny, szczególne warunki eksploatacji, więcej niż jednego właściciela, brak badań technicznych, korektę za przebieg, serwisowanie pojazdu i aktualną sytuację rynkową.


Biegły Jerzy Sz. ustalił wartość bazową przedmiotowego pojazdu na kwotę 79.300,00 zł, a po korekcie - na kwotę 40.456,00 zł. Tę ostatnią kwotę Sąd przyjął jako wartość odszkodowania według stanu na październik 2000 r.


Sąd Okręgowy uznał powództwo za zasadne w części na podstawie art. 805 kc w związku z umową łączącą strony. Zdaniem tego Sądu pozwana opowiada za skutki zdarzenia, jakie mało miejsce w okresie obowiązywania umowy ubezpieczenia. Nie podzielił zarzutów pozwanej opartych na § 5 ust. 1 pkt 4 część I w zw. z § 2 ust. 2 pkt 4 część II owu z dnia 16.10.1998 r. Sąd ocenił, iż pewne nieścisłości w zeznaniach Jana K. złożonych w Komisariacie i w postępowaniu przed ubezpieczycielem, nie zwalniają pozwanej od odpowiedzialności. Świadek jednakowo wypowiedział się co do miejsca zdarzenia, czasu, pory dnia. W obu zeznaniach twierdził, że pojazd opuścił  i udał się do biura stacji diagnostycznej, rozmawiał z pracownikiem a następnie po 15 min. udał się na miejsce, gdzie parkował pojazd. Pojazdu już tam nie było. Treść rozmowy z pracownikiem stacji nie ma większego znaczenia. Pamięć ludzka jest ułomna, wyjaśnienia mogą się zatem nieznacznie różnić. Janowi K nie zarzucano składania fałszywych zeznań.

Ponadto zapis zawarty w owu dotyczy oświadczeń składanych przez poszkodowanego, a nie świadka - jak w niniejszej sprawie. Pozwana nie miała wpływu na zeznania Jana K.


W pozostałej części powództwo oddalono jako niezasadne. O kosztach postępowania Sąd I instancji orzekł na zasadzie art. 100 kpc.


Apelację od wyroku wniosła strona pozwana, która zarzuciła

-naruszenie prawa materialnego

1. art. 6 kc przez przyjęcie, iż pozwana nie wykazała, by kradzież samochodu - jeżeli w ogóle miała miejsce - to wystąpiła w innych okolicznościach niż podane w zgłoszeniu szkody,

-art. 65 § 2 kc w zw. z § 2 pkt 4 części II owu i w zw. z § 5 ust. 1 pkt 4 części I owu przez pominięcie zgodnego zamiaru stron w dacie zawarcia umowy ubezpieczenia - co do przypadków wyłączenia odpowiedzialności pozwanej za utratę pojazdu, gdy szkoda powstała w okolicznościach innych niż podane w zgłoszeniu szkody,

-art. 95 § 2 kc przez błędne przyjęcie, że czynność prawna dokonana przez przedstawiciela nie pociąga skutków bezpośrednio dla zainteresowanego,

-art. 805 kc   przez przyjęcie, że miał miejsce wypadek ubezpieczeniowy w rozumieniu owu,

-art. 922 § 1 kc przez przyjęcie, że kwota odszkodowania jest należna tylko powódce, choć odszkodowanie weszło w skład spadku,

2. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w tym

- art. 233 § 1 kpc przez wadliwą ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie, prowadzącą do wadliwych ustaleń (pominięcie zeznań świadka Czesława P. , pominięcie zeznań świadka Stanisława M , błędne przyjęcie, że Roman H.   prowadził warsztat naprawy samochodów), -uchybienie zasadom logicznego rozumowania.


Wskazując na powyższe pozwana wniosła o zmianę orzeczenia w pkt 1 i 3 przez oddalenie powództwa w całości.


Po wniesieniu apelacji powódka zmarła. W związku z powyższym Sąd Apelacyjny zawiesił postępowanie na zasadzie art. 174 § 1 pkt 1 kpc, po czym je podjął z udziałem spadkobierców powódki Huberta H . i Izabelli Weroniki M.

Powodowie - następcy prawni Bożenny H. wnosili o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów procesu.


Sąd Apelacyjny zważył co następuje.

Apelacja jest bezzasadna.


Ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego, istotne dla rozstrzygnięcia sprawy są prawidłowe i zasługują na podzielenie. Zarzut naruszenia przepisów postępowania, w tym wadliwej oceny dowodów oraz uchybienia zasadom logicznego rozumowania - jest niesłuszny. Sąd Okręgowy dokonał oceny materiału dowodowego nie uchybiając przepisowi art. 233 § 1 kpc dokonana ocena mieści się w granicach swobodnej oceny - jest logiczna, wszechstronna i poparta doświadczeniem życiowym.


Na wynik sprawy nie mogły wpłynąć zeznania świadka Czesława P. w  pracownika  stacji   diagnostycznej,  przy  której   doszło do kradzieży pojazdu w październiku 2000 r. Wymieniony zeznawał przed Sądem w styczniu 2006 r., a zatem po upływie znacznego okresu czasu od zdarzenia, zatem zrozumiałym jest, iż nie przypomina sobie, aby miała miejsce kradzież samochodu Tatra, tym bardziej że z samochodem tym nie miał styczności (nie dokonał w nim jeszcze przeglądu czy innych czynności), a tylko mógł zostać zawiadomiony o kradzieży po tym jak to nastąpiło. Istotnym jest, iż podał, że zdarzały się kradzieże samochodów. Wobec takiego stwierdzenia akcentowanie przez skarżącą, iż wskazał na nieprawdopodobieństwo  sytuacji opisywanej przez Janusza K. - nie może być usprawiedliwione.


Z kolei zeznania świadka Stanisława M., od którego Roman H.  nabył pojazd w 1999 r. (te zeznania Sąd Okręgowy również analizował) - nawet jeśli uznać, iż dowodzą stanu samochodu w dacie jego sprzedaży, to już nie mogą mieć znaczenia dla ustaleń dalszych co do stanu i wartości samochodu, bowiem w momencie kradzieży samochód już był po naprawie. Dość stwierdzić, iż sama pozwana wystawiając polisę we wrześniu 2000 r. wpisała do umowy wartość pojazdu (w dniu ubezpieczenia) na kwotę 84.250,00 zł. Zatem jego stan nie mógł być taki jak w momencie, w którym świadek M. sprzedawał go za kwotę 12.200,00 zł.


Skarżąca nieściśle podaje w apelacji, iż w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku znalazło się stwierdzenie, że „Roman H. prowadził warsztat naprawy samochodów" i że żaden dowód na to nie wskazuje. Sąd Okręgowy tylko ustalił, że Roman H. „miał warsztat naprawczy", a na to z kolei wskazuje - co zaznacza Sąd Okręgowy - właśnie wymieniany przez skarżącą świadek M. 


Wątpliwości skarżącej co do tego, iżby Roman H. przeprowadził generalny remont pojazdu nie mogą stanowić podstawy przyjęcia, iż istotnie taki remont nie został wykonany, gdyż z niczego nie wynika, aby po śmierci Romana H.  nie następowały dalsze polepszające stan samochodu naprawy, a że raczej tak było - to przemawia za tym chociażby to, że ubezpieczyciel jego wartość przyjął na wyżej już wspomnianą kwotę 84.250,00 zł.


Należy zgodzić się z dokonaną przez Sąd Okręgowy oceną składanych na różnych etapach prowadzonych postępowań zeznań Janusza K .


Zeznania te, zdaniem Sądu II instancji, nie są pozbawione wiarygodności tylko dlatego, iż w pewnych elementach nie pokrywają się. Co do zasadniczych elementów nie są odmienne czy rozbieżne, nie można przyjąć, aby istniało -jak to podaje skarżąca - ileś ich wersji.


Za wykazane należało uznać okoliczności skutkujące odpowiedzialnością pozwanej za zdarzenie zaistniałe w okresie objętym ochroną ubezpieczeniową. Odpowiedzialność pozwanej wynika z art. 805 kc w związku z umową zawartą dnia 21.09.2000 r. Pozwana, jeżeli twierdzi, iż szkoda powstała w innych okolicznościach niż eksponowane w zgłoszeniu zdarzenia - to winna wykazać jakie to były okoliczności, a przynajmniej je podać. Nie wystarcza lakoniczne stwierdzenie, że to są po prostu inne okoliczności.   Powoływany zapis owu z dnia 16.10.1998 r. (§ 5 ust. 1 pkt 4 części I w zw. z § 2 ust. 2 pkt 4 części II ) pozwala ubezpieczycielowi  ewentualnie uwolnić się od odpowiedzialności, zatem ubezpieczyciel   winien   przeprowadzić,   zgodnie   z   regułą   ustanowioną w art. 6 kc,   dowód co do faktów usprawiedliwiających takie zwolnienie. Pozwana w niniejszej sprawie takiego dowodu nie przeprowadziła.


Ma rację skarżąca, gdy twierdzi, że na sferę praw i obowiązków poszkodowanego może mieć wpływ zachowanie osoby, posługującej się ubezpieczonym pojazdem za zgodą ubezpieczającego. Chodzi tu zarówno o zachowanie w czasie bezpośrednio poprzedzającym zdarzenie (obejmujące powinność niedopuszczenia do zdarzenia) jak i zachowanie po zdarzeniu (obejmujące powinność zabezpieczenia przez zwiększeniem szkody oraz zabezpieczeniem możliwości dochodzenia roszczeń). Nie zawsze w rachubę wchodzi podejmowanie czynności prawnych przez osobę upoważnioną przez ubezpieczającego do korzystania z pojazdu, zatem w takim przypadku nic można mówić o zastosowaniu i ewentualnym naruszeniu art. 95 § 2 kc.

Zgodnie z tym przepisem czynność prawna dokonana przez przedstawiciela w   granicach    umocowania   pociąga   za   sobą   skutki    bezpośrednio dla reprezentowanego. Przepis ten dotyczy zatem czynności prawnych, nie ulega zaś wątpliwości, że złożenie oświadczenia o okolicznościach zaistnienia zdarzenia powodującego szkodę nie jest czynnością prawną, a czynnością faktyczną. W rozpatrywanym przypadku rzecz dotyczy składania wyjaśnień (zeznań), a to nie ma kategorii czynności prawnych, a raczej faktycznych. Stąd zarzut naruszenia prawa materialnego we wskazanym zakresie nie może odnieść zamierzonego skutku, choć nie można odmówić słuszności twierdzeniom skarżącej, iż nie było i nie jest obojętne dla sfery praw i obowiązków powódki to, czy osoba posługująca się pojazdem za jej wiedzą i zgodą składa wiarygodne zeznania (wyjaśnienia) w postępowaniach mających na celu likwidację szkody. Nie może umykać z pola widzenia to, że to powódka, a nie inna osoba, była (pozostawała) stroną przedmiotowej umowy ubezpieczenia.   Zgodnie zatem z zasadami ogólnymi (wynikającymi zwłaszcza z regulacji zawartych w tytule XXVII dział I i II kodeksu cywilnego) i zapisami łączącej strony umowy powódka jako legitymowana z polisy, była zobowiązana do wykazania zaistnienia zdarzenia wywołującego szkodę. Fakt, że do zdarzenia doszło gdy pojazd znajdował się w użytkowaniu innej osoby (osoby, która się nim posługiwała), nie oznacza zwolnienia powódki z powinności, jakie na niej ciążą w związku ze wszczęciem postępowania mającego na celu likwidację szkody. Ewentualne niepowodzenie    w przeprowadzeniu  dowodu  powstania przewidzianego w umowie wypadku obciążałoby w sposób oczywisty powódkę.


Zarzut naruszenia art. 922 § 1 kc nie może się ostać. Zgodnie z tym przepisem prawa i obowiązki zmarłego przechodzą z chwilą jego śmierci na jedną lub kilka osób stosownie do przepisów księgi czwartej kc. Spadek stanowi ogół majątkowych praw i obowiązków zmarłego; chodzi tu o prawa i obowiązki mające charakter cywilnoprawny. Rzecz jednak w tym, że prawo do odszkodowania na podstawie umowy ubezpieczenia samochodu nie należało do spadku po Romanie H.. Należy podkreślić, iż omawiane roszczenie wywiedzione zostało z umowy ubezpieczenia, stroną której była  powódka (i tylko powódka); umowa ta zresztą została zawarta po  śmierci Romana H. O ewentualnym naruszeniu art. 922 § 1 kc można by było mówić w sytuacji gdyby umowę ubezpieczenia zawarł Roman H., a roszczeń z tej umowy po śmierci Romana H. w całości dochodziłaby Bożenna H. jako jedna ze spadkobierczyń. Tu taka sytuacja nie zachodzi. To powódka podpisała umowę, a nie Roman H. (sam czy też łącznie z powódką). Z racji ubezpieczenia samochodu powódka w całości (a nie części w stosunku takim w   jakim   miałaby   dziedziczyć   po   mężu)   nabywała    uprawnienie do odszkodowania, o ile ono przysługiwało. Wbrew skarżącej odszkodowanie z umowy ubezpieczenia zawartej po śmierci Romana H. nie weszło w skład spadku po nim, a tylko w skład spadku po Bożennie H., która tę umowę zawierała. Bez znaczenia pozostaje to, że przedmiotem ubezpieczenia był samochód tylko w części należący do powódki wnoszącej pozew (stanowiący jej współwasność), ale że w czasie tylko posiadała ekspektatywę udziału we współwłasności pojazdu. Nie istniały przeszkody do ubezpieczenia przez powódkę w pozwanym zakładzie mienia nie stanowiącego własności powódki w całości czy też stanowiącego tylko jej własność w części czy nawet w ogóle nie stanowiącego jej własności; w każdym razie pozwana nie wykazała, aby takie przeszkody istniały, zwłaszcza w świetle łączącej strony umowy, do której zastosowanie miały ogólne warunki ubezpieczenia auto-casco z dnia 16.10.1998 r. Zatem w rachubę wchodzi odpowiedzialność ubezpieczyciela, tym bardziej że nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że powódka była posiadaczem pojazdu (por. wyrok SN z dnia 20.06.2002 r. IV CKN 1131/00 Lex nr 80263, wyrok SN z dnia 24.08.2005 r. II CK 35/05 Lex nr 193830).


Stanowisko pozwanej, zdaje się, wskazuje też na to, iż powódka, jako właścicielka samochodu w 2/3 części, nie może dochodzić świadczenia z polisy w pełnej wysokości. Takie stanowisko należy uznać za błędne. Powódka w niniejszej sprawie dochodzi wypłaty świadczenia określonego w łączącej ją z pozwaną umowie ubezpieczenia, nie zaś odszkodowania z tytułu deliktu lub niewykonania bądź   nienależytego   wykonania   umowy. Odszkodowanie wypłacane przez ubezpieczyciela nie jest kategorią odszkodowania z czynu niedozwolonego (art. 415 kc) czy nawet odszkodowania za niewykonanie bądź nienależyte wykonanie umowy (art. 471 kc), jest tylko świadczeniem umownym - zgodnie z definicją zawartą w art. 805 § 1 i § 2 pkt 1 kc. Pozwana też nie wykazała, że przysługujące powódce świadczenie ma odpowiadać jedynie 2/3 rzeczywistej wartości samochodu w chwili powstania szkody. Pozwana dobrowolnie zawarła z powódką umowę ubezpieczenia samochodu, obejmującą obowiązek wypłaty  jej   całego   świadczenia   gdyby   nastąpił   wypadek przewidziany w umowie. Stąd winna wobec zaistnienia zdarzenia wywołującego szkodę świadczenie przewidziane umową spełnić.


Reasumując apelację jako niezasadną należało oddalić (art. 385 kpc). O kosztach postępowania orzeczono stosownie do art. 98 i 108 § 1 kpc.

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej