Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Ogólne warunki umów, stanowiące integralną część zawartej przez strony umowy ubezpieczenia, podlegają wykładni według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c., gdy ich postanowienia nie są precyzyjne i stwarzają wątpliwości co do ich istotnej treści. Wykładnia ta nie może pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania. Celem umowy jest zaś niewątpliwie udzielenie ubezpieczonemu ochrony na wypadek określonego w umowie ryzyka, w zamian za zapłatę składki. Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony.
Jeżeli z zakresu ubezpieczenia zostają wyłączone wszystkie szkody powstałe wskutek braku spełnienia wszelkich norm obowiązujących w budownictwie, to w istocie funkcja ochronna umowy ubezpieczenia okazuje się iluzoryczna. Z istoty umowy ubezpieczenia nie wynika oczywiście zakaz wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, gdy szkoda powstała lub uległa zwiększeniu wskutek zaistnienia przesłanek określonych w samej umowie lub w stanowiących jej część kwalifikowanych wzorcach, jakimi są ogólne warunki umów. Niewątpliwie jednak spełnienie funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia wymaga, aby przed jej zawarciem ubezpieczający miał świadomość, jakie wypadki ograniczają lub wyłączają odpowiedzialność kontrahenta. Ogólne warunki powinny zatem w sposób precyzyjny takie wypadki określać, a w razie niejasności czy wątpliwości postanowienia te należy interpretować na korzyść ubezpieczającego.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Przedsiębiorstwa Handlowo-Usługowego "D." Spółki z o.o. w T. przeciwko Korporacji Ubezpieczeniowej "F." S.A. w S. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 maja 2004 r. kasacji strony powodowej od wyroku Sądu Apelacyjnego w W. z dnia 2 kwietnia 2003 r., uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w W., pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 18 września 2002 r. Sąd Okręgowy w O. oddalił powództwo D. spółki z o.o. w T. przeciwko Korporacji Ubezpieczeniowej F. S.A. w S. o zasądzenie kwoty 800.000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem odszkodowania za szkodę powstałą w wyniku katastrofy budowlanej.
Z dokonanych w sprawie ustaleń wynika, że w dniu 14 stycznia 2000 r. strony zawarły umowę ubezpieczenia pawilonu handlowego położonego w L. przy ul. B., przy czym ubezpieczenie obejmowało wariant rozszerzony. W wariancie tym ubezpieczyciel udzielał ochrony m.in. za szkodę spowodowaną katastrofą budowlaną, definiując ją jako niezamierzone, gwałtowne zniszczenie obiektu budowlanego lub jego części w rozumieniu ustawy - Prawo budowlane. Zgodnie z § 6 ust. 1 pkt 10 ogólnych warunków umów (dalej - o.w.u.), odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń nie obejmuje szkód spowodowanych brakiem konserwacji budynku lub wynikających z faktu, że jego konstrukcja nie odpowiada normom obowiązującym w budownictwie.
W dniu 24 stycznia 2000 r. objęty ubezpieczeniem pawilon handlowy zawalił się. Bezpośrednią przyczyną katastrofy były wady konstrukcyjne budynku, w związku z czym ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne. Konsekwencją ograniczenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, określonego w § 6 ust. 1 pkt 10 o.w.u., jest objęcie zakresem ubezpieczenia tylko takich katastrof budowlanych, które nie są spowodowane naruszeniem reguł wymaganych przy konstrukcji obiektu. Zdaniem Sądu powód kwestionując postanowienia o.w.u. zmierza do jednostronnej zmiany treści umowy. Treść kwestionowanego postanowienia jest jednoznaczna i jego wykładnią w świetle art. 65 § 2 k.c. nie prowadzi do wniosków odmiennych. Ograniczenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń nie jest też nieważne (art. 58 k.c.). Wady konstrukcyjne są bowiem co prawda najczęstszą przyczyną katastrof budowlanych, jednak powodować je mogą także inne okoliczności, np. zmęczenie materiału. Sąd Okręgowy uznał ponadto, że zapis pkt 10 § 6 o.w.u., odwołujący się do norm stosowanych w budownictwie, oznacza normy ustawy - Prawo budowlane i rozporządzeń wydanych na jego podstawie. Wobec zaś ustalenia, że przyczyną zawalenia budynku było siedmiokrotne przekroczenie obciążenia nośności, uznał Sąd, że naruszono art. 5 ust. 1 pkt 1 lit. a ustawy - Prawo budowlane oraz § 203 pkt 1 i § 204 pkt 1 rozporządzenia Ministra Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa z dnia 14 grudnia 1994 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki. Ubezpieczeniem więc nie były objęte następstwa katastrofy budowlanej spowodowanej niezgodną z normami stosowanymi w budownictwie konstrukcją budynku i z tego względu nie ma w sprawie zastosowania art. 815 i 816 k.c.
Powyższe ustalenia i ocenę prawną podzielił Sąd Apelacyjny w W., który wyrokiem z dnia 2 kwietnia 2003 r. oddalił apelację powoda.
Wyrok Sądu drugiej instancji zaskarżył powód kasacją opartą na obu podstawach kasacyjnych, określonych w art. 3931 k.p.c. W ramach pierwszej z nich zarzucał błędną wykładnię art. 65 § 2 k.c., 805 § 1 k.c., 808 § 1 k.c. oraz art. 2 ust. 2 w związku z art. 1 lit. a ustawy o działalności ubezpieczeniowej poprzez przyjęcie, że powstały wypadek ubezpieczeniowy nie był objęty ochroną ubezpieczeniową oraz że zawalenie budynku zostało spowodowane wadliwą konstrukcją budynku, która nie spełnia norm obowiązujących w budownictwie, ponadto zarzucał błędną wykładnię art. 354 § 2 k.c. przez przyjęcie, że ryzyko ubezpieczenia obciążało w całości powoda. W ramach drugiej podstawy zarzucał naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną ocenę materiału dowodowego poprzez uznanie, że umowa ubezpieczenia spełniała funkcję ochronną dla ubezpieczającego oraz art. 328 § 2 w związku z art. 382 i 391 k.p.c. przez nieustosunkowanie się do zarzutów apelacji i niewyjaśnienie istoty sprawy. W konkluzji wnosił o zmianę wyroku i uwzględnienie apelacji, bądź uchylenie wyroku i poprzedzającego go wyroku Sądu Okręgowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Trafnie zarzuca skarżący, że ogólne warunki umów, stanowiące integralną część zawartej przez strony umowy ubezpieczenia, podlegają wykładni według reguł określonych w art. 65 § 2 k.c., gdy ich postanowienia nie są precyzyjne i stwarzają wątpliwości co do ich istotnej treści. Wykładnia ta nie może pomijać celu, w jakim umowa została zawarta, a także natury i funkcji zobowiązania. Celem umowy jest zaś niewątpliwie udzielenie ubezpieczonemu ochrony na wypadek określonego w umowie ryzyka, w zamian za zapłatę składki. Umowa ubezpieczenia pełni funkcję ochronną i z tej przyczyny miarodajny do wykładni jej postanowień jest punkt widzenia tego, kto jest chroniony (por. wyrok SN z dnia 28 maja 1997 r., III CKN 76/97 (niepubl.). Z tego więc punktu widzenia należało ocenić zawartą przez strony umowę.
Jak wynika z dokonanych ustaleń, umowa została zawarta w wariancie rozszerzonym i obejmowała ubezpieczenie budynku m.in. od katastrofy budowlanej. Z definicji zawartej w § 5 ust. 16 o.w.u. wynika z kolei, że przez katastrofę budowlaną rozumie się szkody powstałe w ubezpieczonym mieniu wskutek niezamierzonego gwałtownego zniszczenia obiektu budowlanego lub jego części, w rozumieniu Prawa budowlanego. Zapis ten zatem odwołuje się do ustawy - Prawo budowlane z dnia 7 lipca 1994 r. (tekst jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 207, poz. 2016 ze zm.), a pojęcie katastrofy budowlanej zgodne jest z definicją zamieszczoną w jej art. 72 ust. 1. Zawierające wyłączenie odpowiedzialności pozwanego postanowienie § 6 ust. 10 nie jest już jednak tak precyzyjne. Odpowiedzialność pozwanego jest bowiem wyłączona, gdy szkoda została spowodowana brakiem konserwacji budynku lub wynika z faktu, że jego konstrukcja nie odpowiada "normom obowiązującym w budownictwie". Postanowienia o.w.u. nie określają, o jakie normy chodzi, co rodzi zasadnicze wątpliwości interpretacyjne i podaje w wątpliwość zachowanie funkcji ochronnej umowy. Jak stwierdził Sąd drugiej instancji, niezachowanie tych norm jest najczęstszą przyczyną katastrofy budowlanej. Jeżeli zatem z zakresu ubezpieczenia wyłączone zostają wszystkie szkody powstałe wskutek braku spełnienia wszelkich norm obowiązujących w budownictwie, to w istocie funkcja ochronna umowy ubezpieczenia okazuje się iluzoryczna. Z istoty umowy ubezpieczenia nie wynika oczywiście zakaz wyłączenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, gdy szkoda powstała lub uległa zwiększeniu wskutek zaistnienia przesłanek określonych w samej umowie lub w stanowiących jej część kwalifikowanych wzorcach, jakimi są ogólne warunki umów. Niewątpliwie jednak spełnienie funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia wymaga, aby przed jej zawarciem ubezpieczający miał świadomość, jakie wypadki ograniczają lub wyłączają odpowiedzialność kontrahenta. Ogólne warunki powinny zatem w sposób precyzyjny takie wypadki określać, a w razie niejasności czy wątpliwości postanowienia te należy interpretować na korzyść ubezpieczającego (por. wyrok SN z dnia 18 marca 2003 r., IV CKN 1858/00, niepubl.). Nie można aprobować wykładni pozwalającej na odmowę wypłaty odszkodowania w sytuacji, w której ubezpieczony dopiero po zajściu zdarzenia dowiaduje się, że nie spełnia wymagań do wypłaty odszkodowania. Z dokonanych w rozpoznawanej sprawie okoliczności nie wynika natomiast, czy przed zawarciem umowy ubezpieczenia skarżący wiedział lub przy zachowaniu należytej staranności mógł wiedzieć, że nie spełnia wymogów uzasadniających wypłatę odszkodowania. W szczególności nie ustalono, czy projekt techniczny budynku odpowiadał - i jakim - normom, czy konstrukcja budynku została zmieniona w porównaniu z projektem i czy skarżący o tej zmianie wiedział, lub przy zachowaniu należytej staranności powinien wiedzieć. Należy mieć na uwadze również to, że o mierniku staranności wymaganej od skarżącego nie może przesądzać sam fakt, że jako profesjonalista uczestniczy w obrocie gospodarczym, bowiem nie wiadomo, czy działalność ta ma w ogóle związek z budownictwem. Inna sytuacja powstaje przy tym, gdy sam ubezpieczający wprowadza zmiany w konstrukcji budynku grożące jej osłabieniem, a inna, gdy np. nabywa budynek nie wiedząc o istnieniu takich zmian. Z treści o.w.u. nie wynika także, czy przez zgodność konstrukcji budynku z normami obowiązującymi w budownictwie należy rozumieć zgodność projektu technicznego z tymi normami, czy chodzi tu o faktyczny stan budynku, niezależnie od tego, kto wprowadził odstępstwa od "norm obowiązujących w budownictwie" i czy ubezpieczający o nich wiedział. Nie wiadomo także, czy chodzi o normy obowiązujące w dacie budowy, czy w dacie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Ustalony zatem w sprawie stan faktyczny nie jest wystarczający dla oceny zasadności zarzutu naruszenia art. 805 i 822 k.c. w związku z art. 65 k.c., co przesądza o konieczności uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.
Nie są natomiast trafne zarzuty podniesione w ramach drugiej podstawy kasacyjnej. Wbrew tym zarzutom Sąd drugiej instancji odniósł się do zarzutów apelacyjnych, zaś sam fakt, że ocenił je niezgodnie z intencją skarżącego nie oznacza naruszenia art. 328 § 2 w związku z art. 382 i 391 k.p.c. Nie mógł też Sąd drugiej instancji naruszyć art. 233 § 1 k.p.c. "przez uznanie, że umowa ubezpieczenia spełniała funkcję ochronną dla ubezpieczonego". To bowiem, jaką funkcję pełni umowa, należy do kwestii materialnoprawnych i materia ta nie mieści się w podstawie kasacyjnej określonej w art. 3931 pkt 2 k.p.c. Naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. można się natomiast doszukać, jak wskazano wyżej, w braku ustaleń wystarczających do wyjaśnienia zarzutów podnoszonych w ramach pierwszej podstawy kasacyjnej.
Wobec powyższego Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie art. 393 13 k.p.c.