Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Loading
Rzecznik Ubezpieczonych > Art. 812 k.c. - ogólne warunki ubezpieczenia > Wyrok SN z dnia 16 czerwca 2000 r., sygn. akt IV CKN 61/00, niepublikowany

Wyrok SN z dnia 16 czerwca 2000 r., sygn. akt IV CKN 61/00, niepublikowany

Wynikający z umowy ubezpieczenia autocasco obowiązek niezwłocznego zawiadomienia ubezpieczyciela o szkodzie spowodowanej kradzieżą samochodu nie ma na celu spełnienia obowiązków ubezpieczającego wynikających z art. 826 kc.


Sąd Wojewódzki oddalił powództwo o zasądzenie kwoty zł 35.500 tytułem odszkodowania z umowy ubezpieczenia autocasco wobec niedopełnienia obowiązku zawiadomienia pozwanego ubezpieczyciela w terminie 24 godzin od zaistnienia szkody.

Sąd Apelacyjny zmienił ten wyrok i uwzględnił powództwo do kwoty zł 17.750. Uznał, że "w okolicznościach sprawy niedopełnienie przez powódkę i jej męża jako kierowcy pojazdu niezwłocznego powiadomienia pozwanego o zdarzeniu objętym ubezpieczeniem nie można uznać za rażące niedbalstwo".

Kasacje wniosły od tego wyroku obie strony.

Skargę kasacyjną powódki oparto na "naruszeniu prawa materialnego przez niewłaściwe zastosowanie i błędną wykładnię przepisów art. 826 § 1 i 2 k.c. w zw. z § 6 ust. 1, 2 i 4 ogólnych warunków ubezpieczenia pojazdów lądowych od uszkodzeń i kradzieży z kwietnia 1995 r." W konkluzji wniesiono o zmianę wyroku Sądu Apelacyjnego w zaskarżonej części i zasądzenie na rzecz powódki pozostałej dochodzonej kwoty ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu uznano, że zawiadomienie przez męża powódki Policji "właściwie natychmiast" dostatecznie spełniło wskazaną w art. 826 § 1 kc funkcję zmniejszenia szkody przez umożliwienie podjęcia działań dla odszukania skradzionego samochodu. Znajdujące usprawiedliwienie w wyjeździe zagranicznym męża powódki i jego stanie psychicznym niezawiadomienie pozwanego nie wpłynęło na wysokość szkody.

W kasacji wniesionej w imieniu pozwanego Towarzystwa Ubezpieczeń - bez "przytoczenia" podstaw kasacyjnych "zarzucono": "1. naruszenie § 6 owu pojazdów lądowych od uszkodzeń autocasco i od kradzieży przez uznanie, że ubezpieczycielowi nie przysługuje prawo do odmowy wypłaty odszkodowania 2. błędną ocenę - w kontekście art. 826 § 2 kc. - zachowania powoda i zakwalifikowanie tegoż zachowania tylko jako niedbalstwo". W konkluzji wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej - ewentualnie - pierwszej instancji, względnie o zmianę tego wyroku i oddalenie żądań pozwu. Zdaniem tego skarżącego, każde nieuzasadnione naruszenie umownego obowiązku z "§ 6 część II owu", a zwłaszcza znaczne opóźnienie zgłoszenia szkody, "pozbawiające stronę pozwaną możliwości wszczęcia i przeprowadzenia szczegółowego postępowania związanego z kradzieżą pojazdu", należy zakwalifikować jako rażące niedbalstwo w rozumieniu art. 826 § 2 kc. "Takie działanie winno skutkować w obniżeniu odszkodowania o procent znacznie wyższy, abstrahując od uzasadnionego - zdaniem strony skarżącej - uprawnienia do odmowy wypłaty odszkodowania".

Sąd Najwyższy oddalił obie kasacje, gdyż nie zostały one oparte na "usprawiedliwionych podstawach" (art. 39312 kpc).

Kasację powódki oparto na naruszeniu prawa materialnego zarówno przez niewłaściwe zastosowanie, jak i błędną wykładnię, a więc w obu przewidzianych w art. 3931 pkt 1 kpc formach jednocześnie. Tymczasem posłużenie się przez ustawodawcę w tym przepisie łącznikiem "lub" (zamiast - jak w tej kasacji "i") wskazuje na alternatywę rozłączną. Gdyby nawet teoretycznie założyć, że do naruszenia prawa materialnego mogłoby dojść zarówno przez błędną wykładnię określonego przepisu, jak i - w wyniku tego uchybienia - jednocześnie do błędnego jego zastosowania, to wystąpienie takiej szczególnie wyjątkowej sytuacji powinno być w kasacji tym precyzyjniej wykazane.

Błąd taki - w istocie - niemal uniemożliwia odniesienie się do tak ujętej podstawy kasacji. Nie jest bowiem rzeczą Sądu Najwyższego dokonywanie za pełnomocnika skarżącej wyboru, która z tych form istotnie mogłaby mieć w sprawie miejsce. Nie wystarczy bowiem stwierdzić, że "przepisy zostały naruszone".

W uzasadnieniu kasacji uznano, że "przepisy art. 826 § 1 i 2 k.c. nie dają podstaw w niniejszej sprawie, nie tylko do odmowy wypłaty odszkodowania ale i jego zmniejszenia". Zakwestionowano więc - w istocie - prawidłowość ustalenia Sądu, że doszło do zaniedbania obowiązków ubezpieczającego, rozumianych jako dążenie do zmniejszenia szkody.

Tymczasem - stosownie do art. 805 § 1 i art. 812 § 1 kc, a także art. 3 ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej - ochronę ubezpieczeniową, także przy dobrowolnym ubezpieczeniu mienia, ustanawia się na podstawie umowy zawieranej pomiędzy zakładem ubezpieczeń a ubezpieczającym. Postanowienia zawarte w treści tej umowy, jakkolwiek nie stanowią - zgodnie z utrwalonym orzecznictwem - przepisów prawa, wyznaczają obowiązki stron. To samo należy odnieść do ogólnych warunków ubezpieczenia, na podstawie których umowa ta została zawarta.

W obecnej sytuacji znacznego nasilenia się działalności zorganizowanych grup przestępczych dokonujących kradzieży samochodów, obowiązek niezwłocznego zawiadomienia zakładu ubezpieczeń o szkodzie spowodowanej kradzieżą pojazdu - w istocie - nie ma na celu okoliczności, o których mowa w art. 826 § 1 kc.

Ten bowiem przepis nie odnosi się do innych sytuacji niż tych, które mają miejsce "w razie zajścia wypadku". Zestawienie z treścią art. 805 § 1 kc wskazuje, że chodzi o przewidziany w umowie ubezpieczenia wypadek, w razie zajścia którego zakład ubezpieczeń zobowiązuje się spełnić określone świadczenie. Przy ubezpieczeniu majątkowym jest to zapłata określonego odszkodowania za szkodę powstałą wskutek tego wypadku.

Podejmowanie działań, jak to jest wymagane od ubezpieczonego w art. 826 § 1 kc "w razie zajścia wypadku", mających na celu "zmniejszenie szkody w ubezpieczonym mieniu oraz w celu zabezpieczenia bezpośrednio zagrożonego mienia przed szkodą" możliwe jest - w zasadzie - tylko wtedy, gdy szkoda nie polega na utracie mienia. Jest tu więc oczywiste założenie, że skutkiem wypadku było uszkodzenie mienia i możliwe jest nie tylko zapobieżenie powiększeniu się szkody, ale i próba dążenia do jej zmniejszenia. Inny jest natomiast cel umownego obowiązku niezwłocznego zawiadomienia o szkodzie spowodowanej kradzieżą ubezpieczonego samochodu. Nie chodzi tu o "zmniejszenie szkody", ale o podjęcie działań ją w ogóle eliminujących, o odwrócenie skutków kradzieży. Nie do ubezpieczającego należy dociekanie - jak zakłada się w kasacji powódki, czy wystarczające jest zawiadomienie policji, by "BMW był już poszukiwany". Oczywistym jest, że policja nie ma obowiązku wyręczania poszkodowanego w zawiadamianiu ubezpieczyciela. Dowolne jest bowiem stwierdzenie w uzasadnieniu kasacji, iż "zaniechanie zawiadomienia T.U. i R. "W." nie wpłynęło na wysokość szkody, czy w ogóle na jej zaistnienie". Jest bowiem oczywistym, że zakłady ubezpieczeń podejmują niezależnie od Policji działania - nazwane w uzasadnieniu kasacji strony pozwanej szczegółowym postępowaniem związanym z kradzieżą - mające na celu odnalezienie skradzionych samochodów. Posługują się w tym celu nie tylko własnymi służbami, ale również profesjonalnymi zewnętrznymi agencjami.

Już z tego względu kasacja powódki nie zasługiwała na uwzględnienie.

Nie oznacza to jednak możliwości uwzględnienia kasacji strony pozwanej. Nie oparto jej bowiem na ustawowych podstawach kasacyjnych. Nie wskazano nawet także odpowiednich punktów przepisu art. 3931  kpc. Nie jest więc możliwe właściwe zakwalifikowanie podniesionych w to miejsce zarzutów, a tym samym dokonanie oceny, czy kasacja została oparta na "usprawiedliwionych" podstawach. Już to musi prowadzić do oddalenia tej kasacji.

Nawet gdyby jednak uznać, że "zarzut" naruszenia § 6 owu autocasco został postawiony w zamiarze wypełnienia podstawy naruszenia prawa materialnego (art. 3931 pkt 1 kpc), to także nie zmieniłoby tej konieczności.

Jak wyżej stwierdzono, Sąd Najwyższy uznawał już wielokrotnie, że ogólne warunki umów nie stanowią przepisów prawa materialnego obowiązujących strony umowy ubezpieczenia. Na bezpodstawność powoływania ich w kasacji w ramach podstawy z art. 393 1 pkt 1 kpc wskazał ostatnio Sąd Najwyższy między innymi w wyroku z dnia 24 czerwca 1998 r. w sprawie I CKN 774/98 (OSNC 1999, Nr 2, poz. 29). Zarzut ten i z tego względu nie mógłby być uznany za prawidłowo wypełniający podstawę naruszenia prawa materialnego.

Jako drugi "zarzut" podniesiono "błędną ocenę - w kontekście art. 826 § 2 kc - zachowania się powoda". Nie został on również przyporządkowany jakiejkolwiek podstawie kasacyjnej. Sąd Najwyższy nie jest upoważniony do czynienia co do tego domysłów.

Podobnie jednak, jak i z pierwszym "zarzutem", jeśli nawet założyć, że owa "ocena zachowania" jest błędnym podporządkowaniem ustaleń faktycznych pod przepis art. 826 § 2 kc, to nie byłoby wystarczające wskazanie na - bliżej niesprecyzowany co do znaczenia - "kontekst art. 826 § 2 kc". Nie wiadomo bowiem, czy skarżący upatruje tu błędnej wykładni tego przepisu, czy niewłaściwego jego zastosowania, czy też poczynienia niewłaściwych ustaleń faktycznych.

Ma to o tyle jednak nieistotne znaczenie, że dopuszczalność ograniczenia odszkodowania wynika w okolicznościach sprawy - jak wskazano przy ocenie kasacji powódki - nie tyle z przepisu art. 826 § 2 kc, a z - niepowołanych w obu kasacjach - przepisów o umownej podstawie zarówno obowiązków ubezpieczonego, jak i warunków odpowiedzialności ubezpieczyciela. Prawidłowość kategoryzacji skali uchybień przypisanych powódce pozostaje tu więc bez znaczenia.

Informacje prasowe z rynku

08.02.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Spór o AC - wypłata z VAT czy bez VAT

czytaj więcej



08.02.2012 - Ubezpieczenia na życie

Brytyjski Prudential powraca

czytaj więcej



08.02.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

UOKiK: naruszenia zbiorowych interesów konsumentów w przypadku umów IKE

czytaj więcej