Rzecznik Ubezpieczonych

Rzecznik Ubezpieczonych > Art. 822 k.c. - pojęcie ubezpieczenia OC > Wyrok z dnia 11 października 1996 r. sąd apelacyjny w Warszawie I ACr 822/96 OSA 1998/4/13

Wyrok z dnia 11 października 1996 r. sąd apelacyjny w Warszawie I ACr 822/96 OSA 1998/4/13

Celem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (art. 822 k.c.) nie jest zwolnienie sprawcy szkody od odpowiedzialności, lecz zapewnienie poszkodowanemu wynagrodzenia szkód w drodze przyjęcia przez zakład ubezpieczeń odszkodowawczych ubezpieczającego. Skoro jednak poszkodowany zrzekł się roszczenia wobec sprawcy szkody - przestało ono istnieć (wygasło). Ten materialnoprawny skutek zrzeczenia się roszczenia nie może pozostawać bez wpływu na odpowiedzialność cywilną ubezpieczyciela, który przecież odpowiada tylko w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Skoro sprawca szkody nie jest zobowiązany do jej naprawienia, to tym samym nie jest również zobowiązany ubezpieczyciel.


Sąd Apelacyjny w Warszawie, po rozpoznaniu w dniu 4 października 1996 r. na rozprawie sprawy z powództwa Wiktora Ch. przeciwko Powszechnemu Zakładowi Ubezpieczeń SA - II Inspektoratowi w R. o odszkodowanie na skutek rewizji pozwanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Radomiu z dnia 26 kwietnia 1996 r., sygn. akt I C 25/95
I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach I, IV i V w ten sposób, że:
1) zasądza od Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA - Inspektoratu w R. na rzecz Wiktora Ch. kwotę 20.000 zł oraz kwotę 260 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;
2) w pozostałej części powództwo oddala;
3) nakazuje pobrać od Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA - II Inspektoratu w R. kwotę 1.500 zł tytułem wpisu sądowego;
II. nie obciąża powoda kosztami postępowania rewizyjnego.

Powód - Wiktor Ch. wniósł o zasądzenie od Henryka D. kwoty 50.000.000 zł (przed denominacją) tytułem odszkodowania za skutki wypadku drogowego jakiemu uległ z winy pozwanego.
W toku procesu powód rozszerzał powództwo, wezwany został także do udziału w sprawie w charakterze pozwanego Powszechny Zakład Ubezpieczeń SA - II Inspektorat w R. - ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej (OC) pozwanego Henryka D.
Na rozprawie w dniu 17 kwietnia 1996 r. powód cofnął powództwo i zrzekł się roszczenia względem pozwanego Henryka D. Ostatecznie powód wniósł o zasądzenie od pozwanego PZU kwoty 30.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 17 sierpnia 1992 r. oraz o ustalenie odpowiedzialności PZU za mogące się ujawnić w przyszłości u powoda skutki urazu w związku z wypadkiem. Pozwany Henryk D. nie uznawał powództwa, wnosząc o jego oddalenie.
Pozwany PZU ostatecznie uznał powództwo co do zasady, wyrażając gotowość zawarcia ugody do kwoty 20.000 zł.
Wyrokiem z dnia 26 kwietnia 1996 r. Sąd Wojewódzki w Radomiu zasądził od Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń SA - II Inspektoratu w R. na rzecz Wiktora Ch. 30.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami:
- co do kwoty 5.000 zł od dnia 9 lipca 1993 . do dnia zapłaty,
- co do kwoty 15.000 zł od dnia 6 stycznia 1995 r. do dnia zapłaty,
- co do kwoty 10.000 zł od dnia 27 marca 1996 r.
Sąd ustalił odpowiedzialność PZU za skutki urazu mogące powstać w przyszłości u powoda w związku z wypadkiem w dniu 17 sierpnia 1992 r., oddalił powództwo w pozostałej części, zasądził od pozwanego na rzecz powoda 2.000 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, nakazał pobranie od PZU na rzecz Skarbu Państwa kwoty 2.200 zł tytułem brakującego wpisu sądowego.
Powyższy wyrok zapadł po dokonaniu przez Sąd następujących ustaleń i rozważań.
W dniu 17 sierpnia 1992 r., w miejscowości S., kierujący samochodem "Fiat 126p" pozwany Henryk D. najechał na jadącego w przeciwnym kierunku motorowerem Wiktora Ch. Pozwany zjechał nagle na pas jezdni, po którym poruszał się powód i uderzył samochodem w środkową część lewej strony motoroweru. W chwili wypadku pozwany był w stanie nietrzeźwym, badanie alkomatem wykonane po upływie trzech godzin od zdarzenia wykazało u niego zawartość alkoholu 1,09%.
Prowadzone w sprawie zaistniałego wypadku dochodzenie zostało umorzone wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego. Uznano, że wypadek miał charakter losowy, niezawiniony przez pozwanego, a przyczyną wypadku była utrata panowania nad samochodem po nagłej dekompresji powietrza z lewego przedniego koła, spowodowanej wystrzeleniem dętki w tym kole.
Powołani w sprawie biegli z zakresu mechaniki i ruchu drogowego - A.Ch. i J.J. byli zgodni w swoich opiniach, że powód w chwili wypadku, jak i w chwili bezpośrednio go poprzedzającej, poruszał się motorowerem w sposób prawidłowy. Powód ma kartę rowerową uprawniającą go do prowadzenia motoroweru. Biegli zgodnie stwierdzili także, iż przyczyną wypadku była nagła zmiana toru jazdy przez samochód, którym jechał pozwany i zajechanie drogi motorowerzyście. Stan nietrzeźwości pozwanego w zestawieniu z jego wiekiem (70 lat) miał wpływ na znaczne opóźnienie reakcji u niego, a co się z tym wiąże, na zaistnienie wypadku. Według biegłego J.J., gdyby pozwany był trzeźwy, to przy odpowiedniej bezpiecznej prędkości mógłby uniknąć wypadku wykonując manewr w prawo. Sąd Wojewódzki, podzielając w pełni opinię biegłego J.J. i częściowo opinię biegłego A.Ch., opierając się także na zeznaniach funkcjonariusza policji sporządzającego szkic wypadku ustalił, iż winę za spowodowanie powyższego wypadku ponosi pozwany D. W sposób umyślny naruszył on zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez to, że kierował pojazdem będąc w stanie nietrzeźwości, na skutek czego nie opanował pojazdu na łuku jezdni i zjechał na lewy pas drogi najeżdżając na prawidłowo poruszającego się motorowerem powoda.
Na skutek wypadku powód doznał ogólnych potłuczeń z otarciami naskórka oraz wieloodłamowego złamania kości udowej lewej. Powikłania w postaci infekcji ropnej, do jakich doszło w okresie pooperacyjnym spowodowały, że proces leczenia nie został zakończony i nie można określić kiedy to nastąpi. Nie da się wykluczyć, że stan ropny opóźniający zrost kości będzie trwał do końca życia powoda. Powód osiem razy przebywał w szpitalu, gdzie spędził w sumie około roku, przeszedł dziesięć zabiegów operacyjnych. Przez 1,5 roku w ogóle nie chodził, teraz porusza się o kulach. W wyniku urazu u powoda wystąpiła sztywność stawu kolanowego lewego, rozległe zaniki mięśni oraz skrócenie kończyny lewej o ponad 5 cm, co niekorzystnie rzutuje na ustawienie miednicy i kręgosłupa. Wiktor Ch. jest inwalidą II grupy nie może wykonywać prac fizycznych, które wymagają chodzenia i przenoszenia ciężarów oraz sprawności ruchowej w sensie poruszania się. Biegły chirurg-ortopeda L.I. określił obecny trwały uszczerbek na zdrowiu powoda w 60%.
Powód ma wykształcenie podstawowe, przed wypadkiem pracował jako operator wtryskarki. Jest żonaty, ma dwoje dzieci. Mając na uwadze doznane przez powoda obrażenia, które mimo upływu czterech lat od wypadku nie zostały wyleczone, rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych powoda oraz trwałość skutków urazu, Sąd uznał 30.000 zł za odpowiednią kwotę jako zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Odsetki zostały zasądzone od poszczególnych części powyższej kwoty przy uwzględnieniu dat, w których następowało rozszerzenie powództwa. Jako data wymagalności początkowej kwoty dochodzonej pozwem przyjęty został dzień 9 lipca 1993 r., czyli miesiąc po upływie doręczenia PZU odpisu pozwu, który przysługiwałby na likwidację szkody. Ze względu na to, że skutków wypadku i doznanego przez powoda urazu nie da się obecnie ściśle określić, jako że proces leczenia nie został zakończony, Sąd uznał za zasadne roszczenie powoda o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za mogące powstać w przyszłości szkody związane z wypadkiem. W rewizji od tego wyroku (nieprawidłowo nazwanej apelacją), pozwany PZU zaskarżył wyrok w punkcie I, o ile zasądza kwotę ponad 20.000 zł oraz o ile zasądza odsetki ustawowe od dat określonych w ww. punkcie, a także punkt IV i V w przedmiocie kosztów, zarzucając naruszenie art. 445 § 1 k.c. przez uznanie, iż kwota 30.000 zł jest kwotą odpowiednią tytułem zadośćuczynienia, a także zasądzenie tej kwoty od dat w zależności od roszczenia żądania. W konkluzji, pozwany wniósł o zmianę wyroku w części zaskarżonej ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Rewizja pozwanego zasługuje na uwzględnienie, lecz z innych powodów niż w niej wskazane.
Podnoszony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. nie jest zasadny.
Prawidłowo ustalony trwały uszczerbek na zdrowiu powoda wynoszący 60% dawał podstawy do przyjęcia, że zadośćuczynienie za doznaną krzywdę winno wynosić 30.000 zł. Przy określaniu wysokości zadośćuczynienia Sąd wziął pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej przez powoda krzywdy, zwłaszcza długotrwałość pobytów w szpitalu, dużą liczbę i bolesność zabiegów operacyjnych, trwałość skutków wypadku, niezakończenie procesu leczenia mimo upływu czterech lat od wypadku, młody wiek powoda, a także stopień winy sprawcy.
Zadośćuczynienie ma za zadanie kompensowanie krzywdy niewymiernej, polegającej na cierpieniach fizycznych i psychicznych, utracie szans powodzenia na przyszłość zarówno zawodowych jak i w życiu osobistym. Sąd Wojewódzki szczegółowo uzasadnił wysokość przyznanego zadośćuczynienia mając na uwadze, iż jest ono zależne od stopnia i czasu trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałości skutków wypadku oraz prognoz na przyszłość. W tych warunkach ustalona przez Sąd kwota zadośćuczynienia nie może budzić wątpliwości co do jej zgodności z rozmiarem cierpień powoda przy uwzględnieniu jego ośmiokrotnych pobytów w szpitalu trwających łącznie około roku, przebytych dziesięciu zabiegów operacyjnych, braku możliwości chodzenia przez 1,5 roku od wypadku oraz faktu, iż powód do tej pory chodzi o kulach.
Co do zarzutu dotyczącego odsetek, to należy mieć na względzie, iż dłużnik zobowiązany jest wykonać zobowiązanie wynikające z czynu niedozwolonego niezwłocznie po wezwaniu przez wierzyciela. Dłużnik popada więc w opóźnienie dopiero wtedy, gdy nie czyni zadość temu obowiązkowi. Wezwaniem wierzyciela uprawniającym do uzyskania odsetek jest data doręczenia odpisu pozwu, a następnie kolejne daty następnie kolejne daty rozszerzania żądania pozwu (zob. orzeczenie SN z dnia 28 lipca 1992 r. III CZP 86/ 92 OSN CP 1-2/93, poz. 17). Zgodnie z uchwałą SN z dnia 9 czerwca 1995 r. III CZP 69/95 (OSN 10/95, poz. 144), zakład ubezpieczeń odpowiadający za sprawcę wypadku komunikacyjnego z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej dopuszcza się zwłoki, jeśli nie spełnia świadczenia na rzecz poszkodowanego w terminie 30 dni, licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku. Zasądzając odsetki, Sąd Wojewódzki prawidłowo kierował się powyższymi wskazaniami.
Wymaga podkreślenia, iż sam fakt wniesienia rewizji otwiera drogę do kontroli zaskarżonego wyroku w zakresie naruszenia prawa materialnego i to nawet poza granicami rewizji (art. 381 § 1 k.p.c.). Przy zasądzaniu zadośćuczynienia od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku uszło uwadze Sądu, iż powód cofnął pozew ze zrzeczeniem się roszczenia wobec pozwanego Henryka D.
Zrzeczenie się roszczenia jest oświadczeniem woli, zgodnie z którym powód rezygnuje z dochodzonego roszczenia i uprawnia pozwanego do postawienia zarzutu, że roszczenie powoda w takim zakresie w jakim się go zrzekł wygasło, tzn. przestało istnieć (zob. Kodeks postępowania cywilnego z komentarzem pod redakcją J. Jodłowskiego, wyd. 1989 r., s. 364 i nast.).
Odnosząc skutki zrzeczenia się roszczenia do odpowiedzialności ubezpieczyciela (w dacie zdarzenia obowiązywało rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 18 grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków ubezpieczenia OC - Dz. U. Nr 89, poz. 527), należy podkreślić, że istota ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego za szkodę powstałą w związku z ruchem tego pojazdu sprowadza się do tego, że
- z tytułu ubezpieczenia OC przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierowca pojazdu jest zobowiązany - na podstawie prawa - do odszkodowania za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu;
- odszkodowanie przysługuje tylko w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem.
Stąd też granice odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciela wyznaczają granice odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierowcy pojazdu. Na tę zasadę zwracał uwagę Sąd Najwyższy m.in. w uchwale z dnia 20 sierpnia 1993 r. III CZP 107/93 (OSN 1994 z. 2 poz. 36) oraz uchwale składu 7 sędziów z dnia 13 maja 1996 r., III CZP 184/95 (OSN z 1996 r., z. 7-8, poz. 91).
Celem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (art. 822 k.c.) nie jest zwolnienie sprawcy szkody od odpowiedzialności, lecz zapewnienie poszkodowanemu wynagrodzenia szkód w drodze przejęcia przez zakład ubezpieczeń zobowiązań odszkodowawczych ubezpieczającego. Skoro jednak powód zrzekł się roszczenia wobec sprawcy szkody - przestało ono istnieć (wygasło). Ten materialnoprawny skutek zrzeczenia się roszczenia nie może pozostawać bez wpływu na odpowiedzialność cywilną ubezpieczyciela, który przecież odpowiada tylko w granicach odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Skoro sprawca szkody nie jest zobowiązany do jej naprawienia, to tym samym nie jest również zobowiązany ubezpieczyciel.
Postanowienie umarzające postępowanie w sprawie w stosunku do pozwanego Henryka D. nie zostało zaskarżone i jest prawomocne.
Powód cofnął pozew ze zrzeczeniem się roszczenia tylko w stosunku do pozwanego Henryka D., podtrzymując roszczenie wobec PZU. Wskazuje to, iż jego intencją nie było pozbawienie się możliwości otrzymania odszkodowania za skutki przedmiotowego wypadku. Sąd orzekający, stosownie do art. 203 § 4 k.p.c. (w brzmieniu obowiązującym w dniu wyrokowania), winien ocenić, czy nie zaistniały przesłanki do uznania tego cofnięcia za niedopuszczalne. Takiej oceny należało dokonać mimo tego, że powód reprezentowany był przez adwokata.
Pozwany PZU zaskarżył wyrok Sądu Wojewódzkiego w części dotyczącej kwoty ponad 20.000 zł i w całości w zakresie odsetek, na co wskazuje użycie sformułowania "zaskarżam wyrok w punkcie I, o ile zasądza odsetki ustawowe od dat określonych w ww. punkcie". Mimo iż brak jest podstaw do odpowiedzialności pozwanego z tytułu OC, Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok zgodnie z wnioskami zawartymi w rewizji. Orzeczenie o kosztach procesu w postępowaniu przed sądem I instancji zapadło w oparciu o art. 100 k.p.c.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 390 § 1 k.p.c. w związku z art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego (...) Dz. U. Nr 43 poz. 189, orzekł jak w sentencji.
Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego, ze względu na szczególne okoliczności sprawy, nastąpiło na podstawie art. 102 k.p.c.
Rzeczą powoda, o ile czuje się pokrzywdzony treścią wyroku, jest skorzystanie z przewidzianych prawem środków dla odwrócenia niekorzystnych skutków złożonego oświadczenia o cofnięciu pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia.

Informacje prasowe z rynku

08.01.2009 - Ubezpieczenia majątkowe

O wysokości zadośćuczynienia od sprawcy wypadku decyduje sąd

czytaj więcej



08.01.2009 - Ubezpieczenia na życie

Gorsze prognozy dla rynku polis życiowych

czytaj więcej



08.01.2009 - Zabezpieczenie emerytalne

Przeciętnie na koncie w OFE 14 tys. zł

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa Bieżące prace parlamentu