Daje większe możliwości działania. Rzecznik Ubezpieczonych jest instytucją, która jest specyficznie finansowana - przez comiesięczne wpłaty zakładów ubezpieczeń. Nie wszyscy wiedzą, że Biuro Rzecznika zatrudnia zaledwie 12 pracowników i kilku stałych współpracowników. W obecnym stanie prawnym ustawa o działalności ubezpieczeniowej /art. 90 c ust. 2/ przewiduje co prawda możliwość finansowania Rzecznika także z innych źródeł - darowizny, spadki, zapisy. Jak dotychczas Rzecznik nie otrzymał żadnych kwot z tego tytułu. Nie wynika to - wbrew temu, co mogłoby się wydawać na "pierwszy rzut oka" - z niechęci np. zakładów ubezpieczeń do dokonywania dodatkowych wpłat, darowizn. Można to powiedzieć z całą odpowiedzialnością, opierając się na rozmowach z zarządami wielu zakładów. Wynika to z faktu natury psychologicznej czy może "towarzyskiej" - Rzecznik jest postrzegany jako instytucja publiczna, quasi urząd, swego rodzaju strona w tysiącach spraw klientów indywidualnych podejmowanych przez Rzecznika. Stąd pewien /sui generis/ opór psychologiczny przed dodatkowym bezpośrednim wspieraniem finansowym tej instytucji.
Dlatego formuła Fundacji - pomimo tego, że jej fundatorem jest Rzecznik - ma przede wszystkim być płaszczyzną współpracy i współdziałania, postrzeganą bardziej neutralnie i poprzez to skupiać wokół siebie ludzi i inicjatywy, których celem jest edukacja i informacja ubezpieczeniowa. Jest to kolejny dowód przydatności takiej formuły dla realizacji celów społecznie użytecznych. Gdyby trzeba było w jednym zdaniu określić istotę Fundacji Fundacja Edukacji Ubezpieczeniowej trzeba by powiedzieć, że stanowi ona płaszczyznę realizacji jednej z funkcji Rzecznika Ubezpieczonych, tj. funkcji edukacyjno-informacyjnej /art. 90 c ust. 1 pkt 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej/.