Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Jednocześnie z uwagi na treść art. 361 § 1 k.c. na powodzie spoczywał obowiązek wykazania, że pomiędzy działaniem sprawcy, a szkodą stanowiącą utracony zysk istnieje normalny związek przyczynowy. Ponadto powód był obowiązany wykazać wysokość szkody, czego jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie zrobił (...)
Apelujący wywodzi, że utraconą korzyścią jest przychód w sytuacji, gdy w okolicznościach pozwu wskazuje na utracony zysk, który nie jest przychodem, ale częścią dochodu. Ponadto zasadnie Sąd I instancji uznał, że z zeznań powoda wynika, iż kwota objęta pozwem zawiera utracony zysk, ale również opłatę leasingową, opłatę za przynależność do korporacji, obsługę księgową firmy, telefon, dostęp do Internetu. Z powyższego wynika, że w zakresie wysokości żądania zostały objęte również należności, które i tak ponosił powód bez względu na to czy pojazd został uszkodzony przez sprawcę ubezpieczonego w ramach OC u strony pozwanej. Wymienione powyżej koszty ponoszone przez powoda nie pozostawały więc w normalnym związku przyczynowym z zaistniałym zdarzeniem, na skutek którego nastąpiło uszkodzenie pojazdu i konieczność jego naprawy, a zatem nie stanowią one szkody powoda (...)
Zasadnie również Sąd I instancji uznał, iż powód nie wykazał podstawy wyliczenia utraconych korzyści stanowiących utracony zysk w okresie naprawy, której wymagał pojazd powoda. Sąd Okręgowy pragnie podkreślić, iż raporty kasowe wykazujące przychód powoda z okresu 3 miesięcy poprzedzających zaistnienie zdarzenia, to nie jest utracony zysk. Powód bowiem nie udowodnił na jakiej podstawie i w jakiej wysokości zostały obliczone koszty uzyskania przychodu, jaka jest faktyczna wysokość opłat ponoszonych przez powoda, a niezależnych od zaistniałego zdarzenia. Wykazana w raportach wartość to nie jest szkoda stanowiąca utracony zysk. Jak wykazuje apelujący, jest to wartość przychodu, ale nie zysku powoda (...)
Odpowiedzialność odszkodowawcza z art. 390 § 1 kc wchodzi w rachubę, gdy zobowiązany dopuszcza się świadomie działania lub zaniechania zmierzającego do bezpodstawnego niezawarcia umowy przyrzeczonej, a przynajmniej godzi się z takim skutkiem np. poprzez nieuzasadnioną zwłokę, odpowiadając w razie spełnienia ogólnych przesłanek z art. 471 kc, z reguły za niezachowanie należytej staranności.
Na gruncie polskiego prawa przyjmuje się, że szkoda ewentualna, czyli utrata pewnej szansy uzyskania korzyści, w odróżnieniu od szkody hipotetycznej, nie podlega naprawieniu.
Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła (art. 361 § 1 k.c), a w przypadku odpowiedzialności ubezpieczyciela, o ile nie umówiono się inaczej, wypłacona przez niego suma pieniężna z tytułu ubezpieczenia nie może być wyższa od poniesionej szkody (art. 8241 § 1 k.c.).
Szkodę w rozumieniu art. 361 k.c. stanowi zatem różnica pomiędzy stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego majątku istniał, gdyby zdarzenie nie nastąpiło. Naprawienie szkody obejmuje zarówno wyrównanie strat, które poszkodowany poniósł, jak utracone korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zobowiązanie do zapłaty odszkodowania obejmuje tylko normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Istnienie związku przyczynowego ma wpływ bezpośredni na ustalenie odszkodowania. Stanowi bowiem przesłankę odpowiedzialności, decydując o tym czy dana osoba w ogóle ponosi odpowiedzialność za szkodę i jakie są granice tej odpowiedzialności. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy pierwotne znaczenie ma ustalenie istnienia normalnego związku przyczynowego, a ocena czy określony skutek jest „normalny" (typowy, występujący w zwykłej kolejności rzeczy) zawsze powinna być dokonana na podstawie całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego (por. Uzasadnienie do wyroku z dnia 20 lutego 2002r, w sprawie V CKN 908/00, nie publ.). O szkodzie zaś decyduje uszczerbek -zmniejszenie majątku poszkodowanego, który nastąpił wbrew jego woli. Taką wykładnię zaprezentował także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 18 maja 2004 r. (III CZP 24/04, nie publ.) wskazując dodatkowo, iż samo określenie rozmiaru szkody nie przesądza jeszcze o wysokości odszkodowania. Każdorazowo granice obowiązku naprawienia szkody wyznaczone są przez normalny związek przyczynowy między zdarzeniem wywołującym uszczerbek, a szkodą.