Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Wbrew zarzutom pozwanego w niniejszej sprawie koszty naprawy przedmiotowego pojazdu należało skalkulować przy użyciu nowych oryginalnych części. Samochód powoda został bowiem zakupiony w salonie, powód jest jego pierwszym właścicielem, a w aktach brak jest jakichkolwiek informacji by elementy uszkodzone w czasie przedmiotowej kolizji były już uprzednio naprawiane bądź nosiły ślady uszkodzeń. Zważywszy nadto, że w chwili kolizji samochód miał niewiele ponad trzy. lata, użycie nowych oryginalnych części do naprawy jest uzasadnione, tym bardziej że w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia ze szkodą z tytułu odpowiedzialności cywilnej a więc szkodą, która powstała wbrew woli poszkodowanego. Jednocześnie za niezasadne uznać należy zarzuty pozwanego, iż na skutek użycia nowych oryginalnych części zamiennych dojdzie do wzbogacenia powoda. Pozwany pomija bowiem oczywisty fakt, iż każda naprawa powypadkowa niezależnie od tego jakimi częściami jest wykonywana, obniża wartość rynkową pojazdu. Użycie zatem nowych, oryginalnych części zamiennych na pewno nie spowoduje przyrostu wartości tego pojazdu.
Sąd Najwyższy w składzie następującym w sprawie z powództwa Reginy i Mieczysława małż. przeciwko Przedsiębiorstwu Państwowemu P. o zapłatę po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 26 stycznia 1988 r., zagadnienia prawnego przekazanego przez Sąd Wojewódzki w S. postanowieniem z dnia 12 listopada 1987 r.
do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.
"czy w przypadku, gdy naprawa powypadkowa pojazdu mechanicznego dokonywana jest na koszt Państwowego Zakładu Ubezpieczeń w ramach odpowiedzialności z tytułu ustawowych ubezpieczeń komunikacyjnych i obejmuje wymianę uszkodzonego nadwozia bądź innych elementów na nowe właściciel pojazdu otrzymawszy poprzez wymianę pełną restytucję szkody traci prawo własności starego nadwozia bądź innych wymienionych elementów czy też jako właściciel może nadto zadać zwrotu starego nadwozia bądź innych elementów ?"
Każdy ubezpieczony ma zatem prawo do zwrotu udokumentowanych kosztów holowania do wysokości 10% sumy ubezpieczenia określonej w polisie. Natomiast w sytuacji, kiedy kwota z polisy podstawowej, jak w niniejszej sprawie, nie pokrywała w całości wszystkich kosztów holowania pojazdu, powód mógł żądać pozostałych kosztów powołując się na dodatkowe ubezpieczenie. Skoro koszty holowania nie przekraczały łącznej sumy ubezpieczenia - z polisy podstawowej i dodatkowej, to powód miał podstawy do domagania się zwrotu od strony pozwanej całości poniesionych kosztów holowania.
Zasadą jest, że zakład ubezpieczeń jest zobowiązany zwrócić poszkodowanemu wszystkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia poprzedniego stanu pojazdu. Do wydatków tych należy zaliczyć koszty nowych części i innych materiałów, jeżeli ich użycie było niezbędne do naprawienia pojazdu. Wedle reguły wskazanej w art. 363 k.c. w razie zaistnienia wypadku poszkodowany powinien uzyskać pełną rekompensatę j poniesionej szkody.
(...) wypłacona kwota pieniędzy winna być „odpowiednia" dla naprawienia szkody, co oznacza, iż powinna być wystarczająca dla przywrócenia stanu poprzedniego.
Wysokość odszkodowania powinna być ustalona według reguł określonych w art. 363 k.c. i stanowić „odpowiednią sumę pieniężną". W przypadku szkody majątkowej w samochodzie, który uległ uszkodzeniu w wyniku kolizji drogowej, efekt w postaci naprawienia szkody osiągnięty zostaje wtedy, gdy w wyniku prac naprawczych pojazd doprowadzony zostanie do stanu technicznej używalności odpowiadającej stanowi przed uszkodzeniem.
W zawartej umowie strony przyjęły „serwisowy" system rozliczania szkody. Zgodnie z § 16 ust 1 owu, w takiej sytuacji, ustalenie rozmiaru szkody następuje po przedłożeniu faktur dokumentujących naprawę pojazdu. Jak wynika z faktur VAT wystawionych przez autoryzowany serwis dokonujący naprawy pojazdu powoda, wykonana naprawa wyniosła łącznie 15.359,87 zł. (...) W związku z powyższym strona pozwana winna zwrócić powodowi dochodzona pozwem kwotę.
Niewątpliwie w przedmiotowej sprawie naprawa pojazdu BMW została wykonana i udokumentowania wystawioną przez powoda fakturą VAT, poprzedzoną sporządzeniem kalkulacji w systemie Audatex. Powód jako warsztat autoryzowany marki BMW z uwagi na dostosowanie technologii naprawy do wymogów producenta, objęcie wykonywanej usługi gwarancją odpowiednie wyposażenie warsztatu i zatrudnienie wykwalifikowanej obsługi ma wyższe koszty działania, niż zakłady nieautoryzowane, co przekłada się na wysokość stawki za roboczogodzinę. Z kolei poszkodowany, co słusznie podkreślił w pisemnych motywach rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy, nie ma obowiązku poszukiwania warsztatu oferującego usługi jak najtańsze. Zgodnie z ugruntowaną linią orzecznictwa Sądu Najwyższego (m.in. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2003 r., CZP 32/03), w interesie poszkodowanego leży przede wszystkim naprawa umożliwiająca przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody i niezbędnymi kosztami naprawy są koszty wynikające ze stawek obowiązujących w warsztacie, któremu powierzono wykonanie naprawy. W świetle takiej interpretacji zakresu szkody, nie ma podstaw do oczekiwania od poszkodowanego, że szkoda będzie usunięta w warsztacie nieautoryzowanym stosującym średnie bądź wręcz najniższe stawki rynkowe.
Przedmiotowe faktury VAT stanowią wiarygodny i przekonywujący dowód wysokości poniesionej przez (...). W tym miejscu należy zaznaczyć, iż wysokość kosztów naprawy wskazana w fakturach VAT jest spójna z kosztami naprawy wskazanymi w kalkulacji naprawy sporządzonej w niezależnym od stron systemie Audatex, oraz że pozwany nie kwestionował kalkulacji naprawy. Dodać należy, iż trafnie Sąd Rejonowy powołał się na uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r. III CZP 32/03 zgodnie z którą odszkodowanie przysługujące od ubezpieczyciela autocasco za uszkodzenie pojazdu mechanicznego obejmuje niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy pojazdu ustalone według cen występujących na lokalnym rynku. A zatem również kwestionowane przez pozwanego ceny części oraz stawki za roboczogodzinę wskazane w przedmiotowych fakturach VAT są kosztami rzeczywistymi i do ich zrefundowania pozwany winien być zobowiązany jako ubezpieczyciel autocasco.
Za nie uzasadnione uznał natomiast Sąd roszczenia powoda o wyrównanie szkody związanej z naprawą systemu jak i poduszek powietrznych i zwrotem kosztów holowania samochodu do Niemiec jak i będące normalnym następstwem uszkodzeń jakie wystąpiły w samochodzie powoda w trakcie kolizji.
Ocena, czy ubezpieczyciel wypłacając odszkodowanie naprawił w całości szkodę poniesioną przez pokrzywdzonego nie jest elementem stanu faktycznego i co za tym idzie prawidłowość tej oceny należy rozpatrywać w kontekście przepisu art. 363 § 1 k.c. W wypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie jej do stanu poprzedniego, osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu "wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki. W ocenie Sądu i w oparciu o obowiązujące orzecznictwo, jeżeli do naprawienia uszkodzonej rzeczy niezbędna jest wymiana elementów lub części, to należy przyjąć, że pełne odszkodowanie obejmuje koszt „nowych" części i innych materiałów potrzebnych do wykonania naprawy, oraz koszt robocizny. Odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku uszkodzenia pojazdu mechanicznego, należącego do poszkodowanego nie będącego podatnikiem podatku VAT, ustalone według cen części zamiennych i usług koniecznych do wykonania naprawy pojazdu, obejmuje mieszczący się w tych cenach podatek VAT. Okoliczność, że poszkodowany dokonał naprawy pojazdu w nieautoryzowanym warsztacie samochodowym przy wykorzystaniu tańszych technik naprawy nie oznacza jednak, że przeprowadzona naprawa w pełni przywróciła pojazd do stanu sprzed szkody z dnia 26 lutego 2008 r.
Powszechnie przyjmuje się, że kwota wypłacana uprawnionemu powinna umożliwić wyremontowanie samochodu, z zastrzeżeniem, że chodzi tu wyłącznie o wzięcie pod uwagę kosztów celowych, ekonomicznie uzasadnionych. Przytoczone ekonomicznie uzasadnione wydatki obejmują w przypadku samochodu używanego koszty nowych i oryginalnych części, koszt wykonania naprawy zgodnie z technologią i w autoryzowanym zakładzie blacharsko-lakierniczym.
W razie dokonanej na koszt Zakładu Ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia auto-casco naprawy powypadkowej pojazdu mechanicznego obejmującej wymianę jego uszkodzonych elementów, właściciel pojazdu nie traci własności wymienionych części.
Postulat pełnego odszkodowania przemawia za przyjęciem stanowiska o potrzebie zwrotu przez ubezpieczyciela tzw. wydatków koniecznych, potrzebnych na czasowe używanie zastępczego środka komunikacji w związku z niemożliwością korzystania z niego wskutek zniszczenia, z tym że tylko za okres między dniem zniszczenia a dniem w którym poszkodowany może nabyć analogiczny pojazd, nie dłuższy jednak niż za czas do zapłaty odszkodowania.
Stosownie do przepisu art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże dopiero, gdyby przywrócenie do stanu poprzedniego było niemożliwe albo pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu. Zakład ubezpieczeń pokrywa w pieniądzu kwotę niezbędną do usunięcia szkody, zgodnie z wyborem wierzyciela, bądź przez zwrot kosztów niezbędnych do przywrócenia stanu poprzedniego, bądź przez zapłacenie kwoty stanowiącej różnicę wartości w wycenie składnika majątkowego przed i po zdarzeniu wywołującym szkodę. Kwota wypłacana uprawnionemu powinna umożliwić wyremontowanie samochodu, z zastrzeżeniem, że chodzi tu wyłącznie o wzięcie pod uwagę kosztów celowych, ekonomicznie uzasadnionych. Przytoczone ekonomicznie uzasadnione wydatki obejmują w przypadku samochodu używanego koszty nowych i oryginalnych części, koszt wykonania naprawy zgodnie z technologią i w autoryzowanym zakładzie blacharsko-lakierniczym.
Z zasady pełnego odszkodowania wynika obowiązek uwzględnienia przy ustalaniu odszkodowania indywidualnej sytuacji poszkodowanego. Jeżeli zatem zamieszkuje on za granicą i tam naprawił bądź zamierza naprawić uszkodzony pojazd, to odszkodowanie powinno uwzględniać ceny towarów i usług w miejscu zamieszkania poszkodowanego. Takiemu stanowisku dał wyraz Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach m.in. w uchwale z dnia 19 marca 1998 roku III CZP 72/97, OSNC 1998/9/133. Sąd Rejonowy pogląd ten aprobuje. Skoro powód przedstawił rachunek za naprawienie uszkodzonego motoru z niemieckiego dealera BMW, gdyż właśnie tam zamieszkuje i tam dokonał sprawy zasadne było zasądzenie odszkodowania we wskazanej kwocie.
Wskazać należy, iż szkodę w rozumieniu art. 361 kc stanowi różnica między stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po wystąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego majątku istniał, gdyby zdarzenie nie nastąpiło. Zobowiązanie do zapłaty odszkodowania obejmuje tylko normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Istnienie związku przyczynowego ma wpływ bezpośredni na ustalenie odszkodowania, stanowi bowiem przesłankę odpowiedzialności, decydując o tym czy dana osoba w ogóle ponosi odpowiedzialność za szkodę i jakie są granice tej odpowiedzialności (…).
Oczywistym jest, iż szkodą jest wszystko to co stracił poszkodowany, a więc nie tylko zmniejszenie aktywów ale i zwiększenie pasywów (…).
W literaturze przedmiotu przyjmuje się, iż szkodą w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. jest różnica między stanem majątku poszkodowanego, jaki zaistniał po zdarzeniu wywołującym szkodę, a stanem tego majątku, jaki istniałby, gdyby nie wystąpiło to zdarzenie. Wysokość odszkodowania powinna ściśle odpowiadać rozmiarom wyrządzonej szkody; odszkodowanie zatem nie może być ani wyższe, ani niższe od szkody poniesionej przez poszkodowanego.
W sytuacji, kiedy istnieje rozbieżność stron w zakresie ustaleń faktycznych, należało ustalić, która ze stron miała udowodnić prawdziwość swoich twierdzeń i ocenić, czy przedstawione przez nią dowody okazały się wystarczające i przekonywujące.
Szkodę w rozumieniu art. 361 k.c. stanowi zatem różnica pomiędzy stanem majątkowym poszkodowanego, który powstał po nastąpieniu zdarzenia powodującego uszczerbek, a stanem, jaki by w jego majątku istniał, gdyby zdarzenie nie nastąpiło. Naprawienie szkody obejmuje zarówno wyrównanie strat, które poszkodowany poniósł, jak utracone korzyści, które mógłby osiągnąć gdyby mu szkody nie wyrządzono. Zobowiązanie do zapłaty odszkodowania obejmuje tylko normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Istnienie związku przyczynowego ma wpływ bezpośredni na ustalenie odszkodowania. Stanowi bowiem przesłankę odpowiedzialności, decydując o tym czy dana osoba w ogóle ponosi odpowiedzialność za szkodę i jakie są granice tej odpowiedzialności. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy pierwotne znaczenie ma ustalenie istnienia normalnego związku przyczynowego, a ocena czy określony skutek jest „normalny" (typowy, występujący w zwykłej kolejności rzeczy) zawsze powinna być dokonana na podstawie całokształtu okoliczności konkretnej sprawy, przy uwzględnieniu zasad doświadczenia życiowego (por. Uzasadnienie do wyroku z dnia 20 lutego 2002r, w sprawie V CKN 908/00, nie publ.). O szkodzie zaś decyduje uszczerbek -zmniejszenie majątku poszkodowanego, który nastąpił wbrew jego woli. Taką wykładnię zaprezentował także Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały z 18 maja 2004 r. (III CZP 24/04, nie publ.) wskazując dodatkowo, iż samo określenie rozmiaru szkody nie przesądza jeszcze o wysokości odszkodowania. Każdorazowo granice obowiązku naprawienia szkody wyznaczone są przez normalny związek przyczynowy między zdarzeniem wywołującym uszczerbek, a szkodą.
Naprawienie szkody ma wyrównać ubytek majątkowy poszkodowanego, ale nie może prowadzić do wzbogacenia go.
Na szkodę poniesioną przez powódką składa się również suma, jaka zapłaciła za sporządzenie opinii przez rzeczoznawcę. Odszkodowanie bowiem ma wyrównać uszczerbek majątkowy powstały w wyniku zdarzenia wyrządzającego szkodę, zaś aby mówić o szkodzie w rozumieniu powołanych przepisów, trzeba stwierdzić uszczerbek (zmniejszenie) majątku poszkodowanego, który nastąpił wbrew woli uprawnionego. Natomiast jeśli ich poniesienie było skutkiem działania samego poszkodowanego, to dalszej oceny będzie wymagać stwierdzenie, czy był on zmuszony do ich poniesienia, czy też poniósł je dobrowolnie. Wydatki, które powódka określa mianem szkody, zostały poniesione dobrowolnie, jednakże zdaniem Sądu poddanie samochodu oględzinom i wycenie powypadkowej stanowiło konieczne czynności przygotowawcze do wszczęcia postępowania sądowego. Zasadne bowiem jest upewnienie się przez powódkę przez zasięgnięcie opinii niezależnego eksperta, jaki jest rzeczywisty koszt naprawy samochodu przed rozpoczęciem drogi postępowania sądowego. Koszt tego badania powinien być przez pozwanych zwrócony.
Powód mieszka na stałe na obszarze RFN i dlatego przy ustalaniu wysokości odszkodowania Sąd przyjął, iż powinno ono zostać ustalone przy uwzględnieniu cen obowiązujących na lokalnym rynku miejsca jego zamieszkania. Z podobnych względów w skład szkody należy zaliczyć poniesione przez powodów koszty opinii rzeczoznawcy niemieckiego.
Skoro uszkodzony pojazd zgodnie z szacunkiem pozwanego zakładu ubezpieczeń posiadał wartość rynkową, a nie nadawał się do naprawy, to powódka mogła żądać pokrycia kosztów parkowania za okres do chwili, kiedy sprzedaż tego pojazdu była możliwa.
Roszczenie oparte o przepis art. 415 § 1 kc w zw. z art. 34 ustawy z dnia 22 marca 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) oraz art 361 § 1 kc, było bezzasadne. Nie został bowiem wykazany związek przyczynowy pomiędzy uszkodzeniem skrzypiec, a kolizją drogową z dnia 4 listopada 2004r., spowodowaną przez sprawcę ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego, przy czym ciężar dowodu spoczywał na powodzie. Nie udowodnił on dostarczonym materiałem dowodowym, by uszkodzenie jego skrzypiec nastąpiło w wyniku zdarzenia, za które odpowiedzialność ponosi pozwany, zatem zasadnym było zdaniem Sądu pierwszej instancji oddalenie powództwa.
Sąd nie podziela zapatrywania, że poszkodowany ma prawo skorzystać z każdego warsztatu naprawczego oferującego najwyższą jakość usług. Również przez wykonanie prac naprawczych może dojść do zwiększenia wartości pojazdu w stosunku do jego wartości sprzed wypadku i w konsekwencji do nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego.
Zasada rozkładania ciężaru dowodowego jest prosta i wyraża się w jednym zdaniu art. 6 k.c., który stanowi, iż ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Jeżeli więc powód wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne z pewnych faktów to ciężar ich udowodnienia spoczywa w całości i wyłącznie tylko na powodzie a pozwanemu wystarczy faktom tym tylko zaprzeczyć. Dlatego to powód i tylko powód winien był udowodnić, że przeprowadzona naprawa dotyczyła szkód wywołanych wypadkiem ubezpieczeniowym a jej koszty były konieczne i uzasadnione. Pozwanemu wystarczyło tylko tym okolicznościom zaprzeczyć lub jak w niniejszej sprawie, przyznać je w części w jakiej wypłacono już odszkodowanie.
Brak jest podstaw do przyjęcia w ramach treści art. 361 § 1 kc, iż opłaty związane z przechowywaniem wraku pojazdu na parkingu strzeżonym do daty powiadomienia pozwanego Towarzystwa pozostawały w związku z zaistniałą szkodą. Nieuzasadnionym było obciążenie pozwanego kosztami przechowywania pojazdu na parkingu przed datą zgłoszenia szkody i to aż za okres ponad dwóch miesięcy. Odpowiedzialność ubezpieczyciela co do zasady kończy się z chwilą wypłaty odszkodowania. W przypadku szkody całkowitej, w sytuacji w której poszkodowany dysponuje wrakiem pojazdu to od niego zależy do kiedy i za jaką cenę pozostałość pojazdu zostanie sprzedana. Powód podejmował próby zbycia pojazdu przez okres około sześciu miesięcy. Sąd stanął na stanowisku, iż pozwany w niniejszej sprawie zobowiązany był do pokrycia kosztów parkowania pojazdu od momentu zgłoszenia szkody aż do momentu wypłaty odszkodowania poszkodowanemu.
Żądając odszkodowania z tytułu kosztów oględzin, opinii i pełnomocnika na terenie Niemiec, skarżący bagatelizuje fakt niespełnienia przezeń obowiązku wynikającego z § 25 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 9 grudnia 1992 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz. U. Nr 96, poz. 475 ze zm.). Jest jasne, że odpowiadając na wezwanie ubezpieczyciela, przedstawiając mu samochód do oględzin oraz współdziałając przy ustaleniu okoliczności wypadku i rozmiaru szkód, powód nie musiałby ponosić na terenie Niemiec żadnych dodatkowych wydatków. Jest także oczywiste, i Sądy obu instancji przekonywająco to wyjaśniły, że wydatki powoda przedstawiane jako szkoda nie pozostają w normalnym, przeciętnym związku przyczynowym ze zdarzeniem ubezpieczeniowym; wydatki te powód poniósł z własnej woli i na własne ryzyko.
Zastosowanie różnicy ceny samochodu przed i po wypadku nie może stanowić podstawy do wyliczenia wysokości odszkodowania jeśli przyczyną wypadku jest zawinione działanie osoby trzeciej, za którą ponosi pełną odpowiedzialność ubezpieczyciel w ramach odpowiedzialności OC. W takim wypadku ubezpieczyciel ma obowiązek pełnego wyrównania szkody niezależnie od tego, czy poszkodowany zakupił części zamienne i podjął remont uszkodzonego wozu, czy też podejmie go w późniejszym terminie. Również bez znaczenia pozostaje kwestia uzyskania korzyści z rzekomego przekroczenia rzeczywistej szkody.
Stan faktyczny sprawy nie jest między stronami sporny. Sąd I instancji trafnie wskazał, iż zgodnie z art. 361 § 1 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła a zgodnie z § 2 powołanego artykułu w powyższych granicach naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł oraz korzyści które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Z kolei zgodnie z art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie do stanu poprzedniego bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej.
Wysokość świadczenia zobowiązanego do wypłaty odszkodowania należy obliczać na podstawie ustaleń co do zakresu uszkodzeń, uzasadnionych technicznie sposobów naprawy, przewidzianych kosztów niezbędnych materiałów i robocizny według cen z daty ich ustalania. Zatem wysokość odszkodowania ma odpowiadać kosztom przywrócenia wartości pojazdu sprzed wypadku /art.363 kc/. Nie ulega wątpliwości, że powód, aby naprawić motocykl w takim zakresie, aby przywrócić go do stanu sprzed szkody musiał zakupić części. W związku z tym wniósł o zasądzenie kwoty 39.779,46-zł z tytułu kosztów naprawy motocykla jako kwoty obejmującej całkowity koszt przywrócenia pojazdu do stanu sprzed powstania szkody. Podniósł, że wszystkie części, jakie zakupił, były częściami nowymi.
Nie ma wystarczającego uzasadnienia dla uwzględnienia żądania tylko w części, gdyż nie oddaje to linii orzecznictwa Sądu Najwyższego w zakresie rekompensowania szkód komunikacyjnych na podstawie umowy ubezpieczenia. Rekompensata ta zbliża się do pełnego wyrównania szkody poniesionej. Wyłomy od tej linii orzecznictwa są rzeczywiście nieliczne i najzupełniej wyjątkowe.
Kwota zapłaty za postój samochodu na parkingu powypadkowym do czasu sprzedaży samochodu jest szkodą, bo stanowi uszczerbek majątkowy po stronie powoda. Koszty związane z transportem uszkodzonego samochodu do Częstochowy, byłyby wyższe od kosztów zwianych z pozostawieniem samochodu na parkingu strzeżonym we Wrocławiu. Celowym w tych okolicznościach, było pozostawienie auta powoda na parkingu strzeżonym, bo zmierzało na zmniejszenia rozmiaru szkody. Dlatego też istniały pełne podstawy do uznania, że roszczenie powoda co do zapłaty spornej kwoty było zasadne.
Koszty wynagrodzenia pełnomocnika poszkodowanego, poniesione w postępowaniu przedsądowym, nie mieszczą się w odszkodowaniu należnym poszkodowanemu w kolizji drogowej, gdy podstawą odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń jest umowa ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, zawarta ze sprawcą szkody.