Zadośćuczynienie

wyrok  SN   z dnia 2006.04.20                            IV CSK 99/05 niepublikowany

 
1. Na podstawie art. 445 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ze względu na niewymierność krzywdy, określenie w konkretnym wypadku odpowiedniej sumy pozostawione zostało sądowi. Sąd dysponuje w takim wypadku większym zakresem swobody, niż przy ustalaniu szkody majątkowej i sumy potrzebnej do jej naprawienia. Nie oznacza to jednak, by ocena sądu nie poddawała się weryfikacji pod kątem jej zgodności z dyspozycją art. 445 § 1 k.c.

2. Kryteria istotne przy ustalaniu "odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia to: rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek pokrzywdzonego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Heleny D. przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie Zachodniopomorskiemu w Szczecinie o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej w dniu 20 kwietnia 2006 r. skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 27 kwietnia 2005 r.,

I. uchyla zaskarżony wyrok oraz zmienia wyrok Sądu Okręgowego z dnia 30 września 2004 r. w punkcie 1 w ten sposób, że zasądzoną nim kwotę 100 tysięcy zł podwyższa do kwoty 150.000 (sto pięćdziesiąt tysięcy) zł oraz w punkcie 4 w ten sposób, że znosi pomiędzy stronami koszty postępowania za pierwszą instancję, a poza tym apelację oddala;

II. oddala skargę kasacyjną w pozostałej części;

III. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 2.000 (dwa tysiące) zł tytułem kosztów postępowania apelacyjnego i kasacyjnego.

 
Wyrokiem z dnia 27 kwietnia 2005 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację powódki od wyroku Sądu Okręgowego w części oddalającej powództwo co do kwoty 80 tysięcy zł z dochodzonego przez nią zadośćuczynienia; Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo skierowane przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie Zachodniopomorskiemu w Szczecinie, zasądzając na rzecz powódki kwotę 100 tysięcy zł tytułem zadośćuczynienia oraz ustalając odpowiedzialność pozwanego na przyszłość "za skutki jakie mogą wyniknąć z tytułu zakażenia powódki".

Aprobując w całości ustalenia faktyczne i ocenę prawną Sądu pierwszej instancji, Sąd Apelacyjny oparł wyrok na następujących podstawach. Pozwany ponosi odpowiedzialność za doznane przez, liczącą 53 lata, powódkę przewlekłe zapalenie wątroby typu C; sukcesywna degeneracja tkanki wątrobowej doprowadziła do pozapalnej marskości wątroby. Aktywność procesu zapalnego jest duża i nie uległ on zahamowaniu pomimo podjętych działań leczniczych. Choroba ma charakter przewlekły i postępujący, czyniąc nieodwracalne szkody w wątrobie i całym organizmie powódki. Powódka obciążona jest ryzykiem nowotworu wątroby, który statystycznie ujawnia się u około 5% osób zarażonych wirusem HCV. Stały uszczerbek jej zdrowia wynosi 70%.

Powódka musi pozostawać pod opieką specjalistycznej przychodni lekarskiej, poddawać się badaniom diagnostycznym, stosować leki przeciwbólowe i odpowiednią dietę. Powódka doznaje wielu cierpień, skutkami choroby są między innymi silne bóle jamy brzusznej, bóle i obrzęki stawów, zaburzenia w krzepnięciu krwi i ogólne obniżenie sprawności organizmu. Ujawnienie się choroby stanowiło dla powódki silny wstrząs psychiczny, obecnie towarzyszy jej lęk o zdrowie i życie. Uwzględniając wymienione okoliczności Sąd pierwszej instancji uznał, że kwota 100 tysięcy zł jest adekwatna do doznanej przez powódkę krzywdy, a także do stosunków majątkowych panujących w społeczeństwie.

Sąd Apelacyjny wskazał, że stanowiący podstawę roszczenia powódki art. 445 § 1 k.c. nie wymienia kryteriów decydujących o wysokości zadośćuczynienia; jako kryteria przyjmowane w judykaturze i doktrynie, Sąd wskazał: rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, skutki, czasokres cierpień, wiek pokrzywdzonego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy. W ocenie Sądu Apelacyjnego, przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia wszystkie te kryteria zostały rozważone i żadnej z przesłanek nie pominięto. Sąd Apelacyjny ocenił, że zadośćuczynienie w kwocie 100 tysięcy zł jest stosunkowo wysokie i odpowiednie do rozmiaru krzywdy powódki oraz realizuje cel kompensacyjny, mając znaczny walor ekonomiczny.

Skargę kasacyjną od tego wyroku powódka oparła na podstawie naruszenia prawa materialnego - art. 445 k.c., polegającego na jego błędnym zastosowaniu "przez zasądzenie na rzecz powódki nieodpowiedniego zadośćuczynienia". Wskazując na wątpliwości, jakie wywołuje pojęcie "odpowiedniej sumy" w rozumieniu art. 445 § 1 k.p.c., skarżąca zarzuciła Sądowi, że nie uwzględnił wszystkich okoliczności istotnych dla ustalenia odpowiedniego zadośćuczynienia; do okoliczności tych skarżąca zaliczyła: dynamiczny rozwój choroby, ryzyko krańcowej niewydolności wątroby i całego organizmu wskutek nowotworu, oszpecenie, powodujące utrudnienia w życiu codziennym przewlekłe bóle stawów i pleców oraz silne dolegliwości psychiczne, przejawiające się w apatii i depresji. W konkluzji skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu ewentualnie o uchylenie tego wyroku i zasądzenie dodatkowo na rzecz powódki z tytułu zadośćuczynienia kwoty 80 tysięcy zł.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Powódka pierwotnie wyodrębniała, w ramach dochodzonej kwoty z tytułu uszczerbku zdrowia i cierpień z nim związanych, pojęcia odszkodowania i zadośćuczynienia, choć niewątpliwie chodziło o "składniki" doznanej krzywdy stanowiącej podstawę roszczenia o zadośćuczynienie przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. Już jednolicie jako roszczenie o zadośćuczynienie określiła to roszczenie powódka w apelacji, i tak też - prawidłowo - zostało przez Sąd Apelacyjny potraktowane żądanie podwyższenia zasądzonej z tego tytułu kwoty o 80 tysięcy zł.

Na podstawie art. 445 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ze względu na niewymierność krzywdy, określenie w konkretnym wypadku odpowiedniej sumy pozostawione zostało sądowi. Sąd dysponuje w takim wypadku większym zakresem swobody, niż przy ustalaniu szkody majątkowej i sumy potrzebnej do jej naprawienia. Nie oznacza to jednak, by ocena sądu nie poddawała się weryfikacji pod kątem jej zgodności z dyspozycją art. 445 § 1 k.c. Sąd Apelacyjny trafnie zaakcentował kompensacyjny charakter zadośćuczynienia oraz prawidłowo przywołał wypracowane przez orzecznictwo i doktrynę ogólne kryteria istotne przy ustalaniu "odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia, takie jak rodzaj naruszonego dobra, zakres i rodzaj rozstroju zdrowia, czas trwania cierpień, wiek pokrzywdzonego, intensywność ujemnych doznań fizycznych i psychicznych, rokowania na przyszłość, stopień winy sprawcy.

Te przytoczone przez Sąd przesłanki mają jednak tylko walor ogólny i mogą być powołane w uzasadnieniu każdego orzeczenia w przedmiocie zadośćuczynienia. Rozstrzygające znaczenie w danej sprawie mają natomiast dopiero konkretne okoliczności dotyczące osoby poszkodowanej. Jedynie rozważenie zindywidualizowanych przesłanek stanowi wartościową podstawę określenia "odpowiedniego" w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienia. Poprzestanie na przytoczeniu ogólnych kryteriów, bez wypełnienia ich treścią wynikającą z konkretnych okoliczności, pozwala na postawienie skutecznego zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c., będącego wynikiem nieuwzględnienia istotnych przesłanek określenia odpowiedniego zadośćuczynienia. Ma to miejsce nie tylko w wypadku pominięcia ogólnie uznawanych kryteriów ustalania zadośćuczynienia, ale także wówczas, gdy - jak w sprawie niniejszej - dochodzi do dysonansu pomiędzy poprawnie sformułowanymi przesłankami w ujęciu ogólnym (uniwersalnym), a zindywidualizowanymi przesłankami, dotyczącymi sytuacji konkretnej osoby pokrzywdzonej.

Ustalone w sprawie niniejszej konkretne okoliczności, obrazujące rozmiar krzywdy doznanej przez powódkę, nie zostały dostatecznie uwzględnione i rozważone przez Sąd, co doprowadziło do wadliwej oceny "odpowiedniej sumy" zadośćuczynienia. Ustalenia te obejmują określone przez Sąd cierpienia i dolegliwości, na wstępie syntetycznie przytoczone. Co jednak najistotniejsze, i niedostatecznie rozważone przez Sąd, powódka doznała rozstroju zdrowia w rozmiarze, który w języku potocznym określa się mianem "zrujnowania zdrowia", o czym dostatecznie świadczy 70-procentowy uszczerbek zdrowia i nieuleczalna marskość wątroby. Jak ponadto ustalono, choroba ma charakter postępujący, bez rokowań pozytywnych, a stan powódki obciążony jest ryzykiem powstania nowotworu wątroby. Powódka, niezależnie od doznawanych permanentnie określonych cierpień, ma świadomość zagrożenia życia, destrukcyjnie wpływającą na jej stan psychiczny i fizyczny, zarówno obecnie, jak i w przyszłości.

Wskazane konkretne okoliczności wypełniają w odniesieniu do powódki ogólne kryteria rodzaju i zakresu rozstroju zdrowia, jego skutków, intensywności negatywnych doznań fizycznych i psychicznych oraz rokowań na przyszłość. Przy ich uwzględnieniu, określona przez Sąd kwota zadośćuczynienia nie mogła być uznana za odpowiednią w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. Czyniło to usprawiedliwionym zarzut naruszenia tego przepisu i uzasadniało podwyższenie zadośćuczynienia należnego powódce do kwoty 150 tysięcy zł, która - z omówionych względów - pozostaje w zgodzie z pojęciem "odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia.

Z przedstawionych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 39816  k.p.c. orzekł jak w sentencji.

 
wyrok SN z dnia 2006.03.10                                 IV CSK 80/05    OSNC 2006/10/175       

 

Uwzględnianie stopy życiowej społeczeństwa przy określaniu wysokości zadośćuczynienia nie może podważać jego kompensacyjnej funkcji.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Marty Z. przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Dziecięcemu Szpitalowi Klinicznemu im. dr L.Z. w B. o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 10 marca 2006 r. skargi kasacyjnej powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 24 maja 2005 r.

uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację powódki odnośnie do roszczenia o zadośćuczynienie i zmienił wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku z dnia 8 grudnia 2004 r. tylko o tyle, że zasądzoną na rzecz powódki kwotę 83.044 zł zł podwyższył do kwoty 153.044 zł, a w pozostałym zakresie skargę kasacyjną oddalił i przyznał adwokatowi Agnieszce Z.-G. od Skarbu Państwa - Sądu Apelacyjnego w Białymstoku kwotę 5.400 zł tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej powódce w postępowaniu kasacyjnym.


Powódka - małoletnia Marta Z. - domagała się zasądzenia od pozwanego Samodzielnego Publicznego Dziecięcego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w B. im. dr L.Z. kwoty 333.000 zł obejmującej żądanie odszkodowania w wysokości 147.000 zł, w tym kwoty 90.000 zł za utratę zdrowia, tj. trwały uszczerbek na zdrowiu, 7.000 zł z tytułu poniesionych kosztów leczenia oraz 50.000 zł za szkody zdrowotne poniesione w związku z przebyciem niepotrzebnej chemioterapii, a także żądanie zadośćuczynienia w kwocie 186.000 zł. Ponadto wnosiła o zasądzenie renty w kwocie po 2.500 zł miesięcznie oraz o ustalenie odpowiedzialności pozwanego za skutki przebytej operacji mogące ujawnić się w przyszłości.

W uzasadnieniu powództwa podano, że w następstwie błędnej diagnozy lekarskiej Marta Z. poddana została w Klinice Chirurgii Dziecięcej pozwanego Szpitala operacji wycięcia lewej nerki. U powódki rozpoznano guz złośliwy nerki, podczas gdy zapadła ona na przewlekłe ksantomatyczne odmiedniczkowe zapalenie nerek (XPN), które można było leczyć zachowawczo za pomocą antybiotyków i leków przeciwzapalnych. (...)

Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 8 grudnia 2004 r. zasądził na rzecz powódki kwotę 80.000 zł z tytułu zadośćuczynienia oraz kwotę 3.044 zł z tytułu zwrotu kosztów leczenia oraz ustalił odpowiedzialność pozwanego za mogące się ujawnić w przyszłości szkody, a dalsze żądania powódki oddalił. Ustalił, że w dniu 18 lipca 2000 r., po przeprowadzeniu w przychodni rejonowej wstępnych badań lekarz prowadzący skierował, liczącą wówczas 12 lat, powódkę do szpitala. Na Oddziale Wewnętrznym Dziecięcego Szpitala Wojewódzkiego, po wykonaniu dalszych badań, stwierdzono u powódki bardzo podwyższone OB, leukocytozę, wybitnie podwyższone białko reaktywne, podwyższoną zawartość leukocytów i erytrocytów w moczu. Zaobserwowano bolesność okolicy lewej nerki przy wstrząsaniu oraz nieprawidłowy obraz nerki w badaniach USG i urografii.

W opisie badania USG stwierdzono "w nerce lewej w części środkowej od przodu widoczny obszar o wymiarach 36 x 32 x 34 mm uwypuklający się w obręb zatoki o echogenności miąższu bez wyraźnej otoczki", natomiast w badaniu urograficznym stwierdzono "w lewej nerce widoczne wydłużenie szyjki kielichów górnego i środkowego oraz modelacje kielichów drugorzędnych na opisanej w USG zmianie". W dniu 26 lipca 2000 r. powódka przekazana została do Oddziału Onkologicznego pozwanego Szpitala celem dalszej diagnostyki i leczenia z rozpoznaniem "podejrzenie guza nerki lewej". U powódki wykonano ponownie badania biochemiczne i obrazowe, na podstawie których zdiagnozowano guza Wilmsa nerki lewej o wymiarach 42 x 38 x 35 mm, ograniczonego do nerki. W następstwie takiego rozpoznania wszczęto procedurę leczenia według programu Polskiej Grupy ds. Leczenia Guzów Litych u Dzieci.

Po wstępnej chemioterapii powódkę skierowano do Kliniki Chirurgii Dziecięcej, gdzie w dniu 12 września 2000 r. usunięto jej w całości lewą nerkę wraz z moczowodem i węzłami chłonnymi. Badanie histopatologiczne materiału tkankowego nerki wykazało obecność przewlekłego zapalenia śródmiąższowego nerki z polami ksantomatycznymi. Powtórne badanie histopatogiczne wykonane w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie potwierdziło wynik pierwszego badania. W okolicy zmiany nie znaleziono ani pól martwicy, ani resztek struktur guza Wilmsa, co pozwalałoby na ustalenie po wstępnej chemioterapii rozpoznania "nephoblastoma", chociaż nie ma możliwości pewnego wykluczenia całkowicie znikłego ogniska nefroblastomatycznego jako podłoża odczynu resorbcyjno-zapalnego.

Począwszy od dnia 4 października 2000 r. powódka przebywała w Klinice Chorób dzieci z rozpoznaniem stanu po nefrektomii lewostronnej. Stwierdzono u niej dobry stan zdrowia, jednak badania dodatkowe wykazały wzrost czynników ostrej fazy przy prawidłowych parametrach wydolności nerki zachowanej. W celu diagnostyki zgłaszanych przez powódkę bólów głowy wykonano badania obrazowe i poddano je konsultacji. Tomografia komputerowa nie wykazała zmian o charakterze ogniskowym. (...)

Na podstawie opinii biegłych prof. Krystyny S.-B. z Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Akademii Medycznej w W. oraz prof. Bronisława S. z Akademii Medycznej w W. Sąd Okręgowy ustalił, że obraz kliniczny choroby powódki nie był jasny, budził liczne wątpliwości, które uzasadniały przeprowadzenie dalszych badań diagnostycznych, zwłaszcza biopsji. Lekarze z Dziecięcego Szpitala Klinicznego zbyt pochopnie ocenili wyniki badań przeprowadzonych wcześniej, nie przestudiowali z należytą uwagą historii choroby małoletniej, która miała kluczowe znaczenie dla ukierunkowania diagnostyki. Chociaż ksantmatyczne odmienniczkowe zapalenie nerek jest chorobą bardzo rzadką, a jej objawy kliniczne i w pewnych zakresie także laboratoryjne są podobne do objawów guza Wilmsa, to lekarze powinni w pierwszej kolejności podjąć leczenie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, gdyż tak nakazywały reguły logicznego myślenia w związku z obserwowanym stanem zapalnym, co także dawało szansę na uratowanie nerki. Dopiero w drugiej kolejności, gdyby leczenie farmakologiczne XPN nie przyniosło pożądanych rezultatów lub gdyby przeprowadzona biopsja, która w tym przypadku była nieodzowna do właściwego zdiagnozowania choroby, potwierdziła guz Wilmsa, należało dokonać całkowitej nefrektomii, ponieważ położenie ogniska chorobowego w centralnej części nerki wykluczało jej częściowe ocalenie. Tymczasem lekarze, pod których opieką znajdowała się powódka w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym, przyjęli odwrotną kolejność i od razu, mimo licznych sygnałów podających w wątpliwość występowanie nerczaka, przeszli do rutynowego działania i jednocześnie najdalej idącego w skutkach, co w przypadku powódki okazało się tragicznym błędem. Rozpoznanie schorzenia istniejącego u powódki, które okazało się błędne, nie było usprawiedliwione występującymi objawami, gdyż te nie wskazywały jednoznacznie na guz Wilmsa.

W ocenie Sądu Okręgowego, błędna diagnoza wynikała z przyczyn zawinionych przez lekarzy, z niedołożenia przez nich należytej staranności w ustaleniu przesłanek, na których oparli swoją diagnozę, w szczególności z nieprzeprowadzenia koniecznego badania pomocniczego w postaci biopsji. Zawinione zachowanie lekarzy spowodowało daleko idące skutki, postawiona bowiem przedwcześnie diagnoza oraz błędne ukierunkowanie leczenia postawiły powódkę, która dopiero rozpoczyna życie, przed koniecznością funkcjonowania z jedną nerką. Pozbawienie jej jednej nerki, którą można było próbować uratować, stanowi dla niej poważne zagrożenie na przyszłość. Choroba zachowanej nerki i ewentualna konieczność jej usunięcia pozbawi powódkę możliwości normalnego funkcjonowania. Stwierdzony u powódki uszczerbek na zdrowiu w związku z lewostronną nefrektomią wynosi obecnie 35%.

Sąd Okręgowy wskazał ponadto, że w związku z błędnym rozpoznaniem nowotworu małoletnia poddana został wstępnej terapii cytostatykami, co mimo niewielkiej ich dawki spowodowało osłabienie, wymioty, bóle głowy, ogólne złe samopoczucie i wypadanie włosów. Niezależnie od tych odwracalnych zmian występuje możliwość ujawnienia się u powódki w następstwie chemioterapii reakcji oddalonych w czasie, których charakteru nie sposób przewidzieć.

Sąd Okręgowy ocenił, że suma cierpień, jakich doznała powódka w związku z błędnym leczeniem, była wysoka. Wiadomość o konieczności usunięcia nerki wywołała u niej przerażenie. Poprzedzająca zabieg chemioterapia, skutkująca wypadnięciem wszystkich włosów oraz pojawieniem się wstydliwych w badaniu i dostarczających dodatkowych stresów problemów ginekologicznych, doprowadziły ją do załamania nerwowego. Personel szpitala nie wykazał właściwego zainteresowania, by we właściwym czasie usunąć jej cewnik dożylny, zaproponować perukę lub pomoc psychologa. Również te zaniedbania wpłynęły na bardzo złe samopoczucie powódki. Brak możliwości normalnego uczęszczania do szkoły spowodował u powódki zniechęcenie do nauki. Powódka dotychczas wesoła i aktywna zmieniła się w apatyczną i smutną, jej reakcje uległy spowolnieniu. W związku z problemami w nauce i niemożnością kontynuowania jej w zwykłym zakresie powódka została przeniesiona do innego gimnazjum. Mimo że od przeżyć związanych z operacją i chemioterapią minęły cztery lata, powódka nie może otrząsnąć się z nich. Jest skryta i zamknięta w sobie, ma trudności w nawiązywaniu kontaktów. Utrzymują się problemy w nauce. Nerwica występująca u niej po utracie nerki powoduje 10% uszczerbek na zdrowiu.

Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia Sąd Okręgowy uwzględnił wiek powódki i - jako okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej przez nią krzywdy - ciężkie następstwa operacji, nasilenie i długotrwałość cierpień fizycznych, negatywne zmiany w jej psychice, konsekwencje doznanych obrażeń w postaci trwałego kalectwa, prognozy na przyszłość. Odwołał się do celu zadośćuczynienia, które ma łagodzić doznaną krzywdę rozumianą jako cierpienie fizyczne oraz psychiczne, tj. negatywne przeżycia związane z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała w postaci wyłączenia z normalnego życia, uniemożliwienia pełnego wykorzystania możliwości nauczania i zarobkowania. Wskazał, że zadośćuczynienie ze względu na kompensacyjny charakter nie może być symboliczne, lecz musi przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną, z drugiej jednak strony musi być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. Zdaniem Sądu Okręgowego, przesłanki te spełnia zasądzone na rzecz powódki zadośćuczynienia w kwocie 80.000 zł, które w dalszej żądanej kwocie byłoby wygórowane w stosunku do zamożności społeczeństwa. (...)

Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżyły obie strony; powódka w części oddalającej powództwo, a pozwany w części, w której zostało ono uwzględnione.

Wyrokiem z dnia 24 maja 2005 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku oddalił obie apelacje. (...)

W skardze kasacyjnej (...) powódka wnosiła o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego i jego zmianę w zaskarżonej części oraz orzeczenie co do istoty sprawy przez zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zadośćuczynienia w kwocie 106.000 zł, odszkodowania w kwocie 143.956 zł, renty stałej w kwocie 2.500 zł, lub uchylenie wyroku i przekazanie spawy do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu.


Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)

Skarga kasacyjna jest usprawiedliwiona w zakresie zarzutu naruszenia art. 445 § 1 k.c., zaskarżony wyrok narusza bowiem zasady ustalania zadośćuczynienia.

Zgodnie z art. 445 § 1 k.c., zadośćuczynienie polega na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej za doznaną krzywdę. Ze względu na niewymierność krzywdy, określenie w konkretnym przypadku odpowiedniej sumy pozostawione zostało sądowi. Zakres swobody sądu jest tu więc niewątpliwie większy niż przy ustalaniu naprawienia szkody majątkowej. Odpowiednia suma w rozumieniu omawianego przepisu nie oznacza jednak sumy dowolnej, określonej wyłącznie według uznania sądu, a jej prawidłowe ustalenie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności, mogących mieć w danym przypadku znaczenie. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny powinny być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą pokrzywdzonego.

Zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny; stanowi sposób naprawienia krzywdy w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. Powinno ono uwzględniać nie tylko krzywdę istniejącą w chwili orzekania, ale również taką, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno odczuwać, oraz krzywdę dającą się z dużym stopniem prawdopodobieństwa przewidzieć. Zasadniczą przesłanką przy określaniu jego wysokości jest stopień natężenia krzywdy, tj. cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych (uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145). Decydujące znaczenie mają rzutujące na rozmiar krzywdy okoliczności uwzględnione przez sądy orzekające, takie jak rodzaj, charakter, długotrwałość i intensywność cierpień fizycznych i psychicznych, stopień i trwałość kalectwa.

Za doniosłe dla określenia wysokości zadośćuczynienia w sprawie przyjęto ponadto, poza wymienionymi, takie okoliczności jak młody wiek powódki, negatywne zmiany w psychice będące następstwem zabiegu operacyjnego i leczenia, oraz niepewne perspektywy i rokowania zdrowotne na przyszłość, także w związku ze skutkami przebytej chemioterapii. Nie wyczerpują one jednak wszystkich elementów charakteryzujących krzywdę, jakiej doznała powódka w następstwie operacji i przeprowadzonego leczenia. Nie powinny pozostać bez wpływu na wysokość sumy zadośćuczynienia takie okoliczności, które w ustalonym stanie sprawy niewątpliwie stanowiły czynnik zwiększający jej poczucie krzywdy w postaci wysokiego stopnia winy lekarzy pozwanego Szpitala oraz zaniedbanie z ich strony podjęcia jakichkolwiek starań o złagodzenie następstw szkody, w szczególności przez zapewnienie powódce pozostającej w stanie załamania psychicznego fachowej opieki psychologa. Zwiększony przez te okoliczności zakres krzywdy uzasadnia odpowiednie zwiększenie zadośćuczynienia (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 14 listopada 1972 r., I CR 463/72, "Nowe Prawo" 1975, nr 4, s. 585, z dnia 22 marca 1973 r., I CR 73/73, nie publ., z dnia 12 kwietnia 1976 r., IV CR 83/76, OSPiKA 1978, nr 11, poz. 199, z dnia 9 stycznia 1978 r., IV CR 510/77, OSNCP 1978, nr 11, poz. 210.).

Przyjęte przez Sąd Okręgowy, przy akceptacji Sądu drugiej instancji, stanowisko odnośnie do wysokości zadośćuczynienia wyznacza dwie jego granice. Z jednej strony zadośćuczynienie musi przedstawiać wartość ekonomicznie odczuwalną, z drugiej zaś powinno być utrzymane w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej. Pogląd, że zadośćuczynienie powinno być umiarkowane, zapoczątkowany wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965, I PR 203/65, (OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92), podtrzymywany w późniejszym orzecznictwie, zachował aktualność również w obecnych warunkach społeczno-ekonomicznych. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00 (nie publ.) zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, gdyż zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmierne, pozostawać musi w związku z poziomem życia. Jednak, co podkreśla się w judykaturze w ostatnim okresie (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00 i z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40), ma ona uzupełniający charakter w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej. Powołanie się na nią przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia.

Niezachowanie takiej relacji między rozmiarem szkody niemajątkowej a zasadą umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia oraz widoczne niedostrzeżenie przez Sąd Apelacyjny różnej wagi każdego z tych elementów doprowadziło do sytuacji, w której - jak zasadnie podnosi się w skardze kasacyjnej - zasądzone na rzecz powódki w nieodpowiedniej wysokości zadośćuczynienie nie rekompensującej jej należycie doznanej krzywdy.

Kierując się powyższym, za odpowiednią z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną przez powódkę krzywdę uznać należy kwotę 150.000 zł.

Z tych przyczyn orzeczono, jak w sentencji (art. 39816 k.p.c.).

 

wyrok  SN  z dnia 2005.06.22                          III CK 392/04  niepublikowany

 
Subiektywny charakter krzywdy ogranicza przydatność kierowania się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach, jednak przesłanki tej całkowicie nie eliminuje.

Przyznane zadośćuczynienie powinno rekompensować jedynie skutki wadliwie wykonanego zabiegu medycznego, które oddzielić należy od skutków wady, jaką poszkodowany dotknięty był od urodzenia, stanowiącej samoistny element oceny szans jego przyszłego powodzenia życiowego. Nałożenie się na istniejącą już u poszkodowanego wadę skutków zdrowotnych wadliwie wykonanego zabiegu operacyjnego postrzegać można jednak także jako czynnik zwiększający poczucie jego bezradności wynikającej z niemożności wykonywania czynności samoobsługi, uzależniającej go od opieki innych osób, co może być źródłem poczucia zwiększonej krzywdy.

 
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Michała R. przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewodzie M. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 22 czerwca 2005 r. kasacji strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 17 marca 2004 r.:

1) uchyla zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację pozwanego co do roszczenia o zadośćuczynienie w kwocie przekraczającej 200.000 zł (pkt 1 i 2) oraz w części orzekającej o kosztach postępowania (pkt 3) i sprawę w tym zakresie przekazuje Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania oraz orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego;

2) w pozostałym zakresie kasację oddala.

 
Wyrokiem z dnia 23 października 2003 r. Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego Skarbu Państwa - Wojewody na rzecz powoda Michała R. kwotę 550.000 zł z odsetkami od dnia 15 grudnia 1999 r., w tym kwotę 500.000 zł z tytułu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę i 50.000 zł tytułem odszkodowania. Nadto zasądził na rzecz powoda rentę w kwocie 2.000 zł miesięcznie oraz ustalił odpowiedzialność pozwanego za mogące się ujawnić u powoda w przyszłości szkody pozostające w związku przyczynowym z zabiegiem operacyjnym przeprowadzonym w dniu 12 grudnia 1996 r. W pozostałym zakresie roszczenia o zadośćuczynienie i rentę oddalił jako wygórowane.

Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym.

Powód, urodzony w 1985 r. z achondroplazją, polegającą na skróceniu kończyn górnych i dolnych, prowadzącą do skrzywienia kręgosłupa, poddany został w dniu 12 grudnia 1996 r. w Specjalistycznym Zespole Rehabilitacyjno-Ortopedycznym dla Dzieci i Młodzieży w Zakopanem operacji prostowania kręgosłupa metodą jednorazowego wyprostowania za pomocą długiego pręta obejmującego cały odcinek skrzywienia. W kilka godzin po operacji stwierdzono u powoda obustronny niedowład kończyn dolnych i przystąpiono do reoperacji przez dokonanie zwolnieniu naciągu, co jednak nie przywróciło czucia. Powód przebywał w szpitalu do 27 kwietnia 1997 r. i ponownie od 24 lipca do 15 sierpnia 1997 r. W dniu 11 sierpnia 1997 r. przeprowadzono u niego rewizję rany pooperacyjnej i usunięto fragment drutu zespalającego. Skutkiem przeprowadzonej u powoda operacji jest porażenie kończyn dolnych i tułowia, zaburzenia czucia głębokiego i powierzchniowego. Stan ten ma charakter utrwalony. Powód nie jest w stanie samodzielnie się poruszać, korzysta z wózka inwalidzkiego nie może sam się wypróżniać, oddawać moczu. Przez cały czas musi stosować gorset ortopedyczny, wymaga stałej opieki innej osoby. Opiekę tę do chwili obecnej sprawuje matka. Obecny stan zdrowia powoda jest następstwem uszkodzenia rdzenia kręgowego pozostającego w związku przyczynowym z zabiegiem operacyjnym. Zastosowana metoda prostowania kręgosłupa nie była właściwa z uwagi na wrodzoną chorobę powoda i kilkuletni okres dużego stopnia skrzywienia. Doprowadziła ona do niedokrwienia rdzenia kręgowego i w konsekwencji do paraliżu kończyn dolnych. Wykonanie operacji prostowania kręgosłupa było u powoda konieczne, jednak należało zastosować korektę etapową, a nie jednorazową. Przed zabiegiem nie wykonano u powoda badań tomografii komputerowej albo rezonansu magnetycznego, które były pomocne dla wyboru metody leczenia. Lekarze wykonujący zabieg powinni byli przewidzieć ujemne skutki przeprowadzanego zabiegu i powiadomić rodziców powoda o związanym z nim ryzykiem.

Zwiększone, w związku z obecnym stanem zdrowia powoda, potrzeby wymagają dodatkowych nakładów finansowych. Konieczne jest stałe stosowanie u niego cewników (koszt 50 zł miesięcznie), środków sanitarno-higienicznych (100 zł miesięcznie), powód wymaga stałej rehabilitacji trzy razy w tygodniu (60 zł za godzinę), w tym zajęć na pływalni (60 zł miesięcznie), pomocy higienistki w szkole (100 zł miesięcznie). Powód jest uczniem liceum ogólnokształcącego, by nadrobić braki spowodowane przerwami w nauce związanymi z leczeniem, korzysta z korepetycji z matematyki i fizyki po dwie godziny w tygodniu (po 30 zł za godzinę). Do szkoły odległej od miejsca zamieszkania 15 km, jest codziennie dowożony samochodem. Koszty opieki w czasie nieobecności matki, która pracuje zawodowo, wynoszą 20 zł dziennie. Lepszy wózek inwalidzki, którym mógłby posługiwać się powód, kosztuje 20.000 zł. Koszty przystosowania mieszania do potrzeb związanych niepełnosprawnością powoda wyniosły 30.000 zł.

Na tej podstawie uznał Sąd Okręgowy, że roszczenie powoda o zadośćuczynienie, które znajduje podstawę w art. 445 § 1 k.c., z uwagi na nasilenie jego cierpień, rozmiar kalectwa, utratę zdolności do pracy i poczucie nieprzydatności społecznej, konieczność ciągłej rehabilitacji i pogarszający się jego stan zdrowia jest uzasadnione do kwoty 500.000 zł. Przy ustalaniu wysokości należnej powodowi na podstawie art. 444 § 2 k.c. renty miał Sąd Okręgowy na względzie niezdolność powoda do pracy, konieczność stałej opieki innych osób, jego aktualne potrzeby powiększone o koszty rehabilitacji, dodatkowe wydatki na naukę, zakup większej ilości środków sanitarnych i czystości.

Powyższy wyrok w części zasądzającej zadośćuczynienie, odszkodowanie oraz określającej początkową datę płatności należnych od nich odsetek, a nadto w części zasadzającej rentę zaskarżył pozwany, wnosząc w apelacji o obniżenie kwot zadośćuczynienia i renty oraz zasądzenie odsetek od uwzględnionego roszczenia o rentę i odszkodowanie, począwszy od dnia wyroku Sądu Okręgowego.

W częściowym uwzględnieniu apelacji Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 17 marca 2004 r. zmienił zaskarżony nią wyrok w ten sposób, że ustawowe odsetki od kwoty 550.000 zł zasądził od daty wyroku Sądu Okręgowego. Jako bezzasadny ocenił natomiast zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisu art. 445 § 1 k.c. i stwierdził, że określając wysokość zadośćuczynienia Sąd ten wziął pod uwagę wszystkie okoliczności mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy przede wszystkim rodzaj i trwałość kalectwa, bezradność życiową, poczucie nieprzydatności, stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych powoda, konieczność stałej rehabilitacji, prognozy na przyszłość, a także młody wiek powoda. Wskazał, że z uwagi na cel zadośćuczynienia, który stanowi złagodzenie doznanej przez poszkodowanego krzywdy, wyliczenie jego wysokości nie może być oparte na przesłance przeciętnego wynagrodzenia. Podkreślił przy tym, że określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu pierwszej instancji, który przeprowadzając postępowanie dowodowe, może dokonać wszechstronnej oceny okoliczności sprawy. Jej korygowanie przez sąd drugiej instancji jest zaś uzasadnione tylko wówczas, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na wysokość zadośćuczynienia, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie. Taka sytuacja w sprawie nie zachodzi, a zasądzone zadośćuczynienie, chociaż wysokie, nie jest rażąco wygórowane.

Także wysokość zasądzonej renty uznał za zgodną z art. 444 § 2 k.c. i uzasadnioną w okolicznościach faktycznych sprawy. Wskazał, że w obecnej chwili przesłankę zasądzenia renty stanowi przede wszystkim zwiększenie się potrzeb poszkodowanego powoda, a jego zwiększone wydatki spowodowane stanem zdrowia, który jest następstwem zabiegu operacyjnego, wynoszą miesięcznie nawet więcej niż zasądzona przez Sąd Okręgowy kwota renty.

W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego, w której wartość przedmiotu zaskarżenia określona został na kwotę 524.000 zł, pozwany przytoczył obie podstawy ustawowe, zarzucając naruszenie:

- 445 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię i zasądzenie zadośćuczynienia w zawyżonej kwocie;

- 444 § 2 k.c. poprzez ustalenie renty w wysokości nadmiernie wygórowanej;

- 233 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przez sądy obu instancji w zakresie dowodów uzasadniających zasądzenie tak wygórowanych kwot, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.

We wnioskach kasacyjnych domagał się zmiany zaskarżonego wyroku w części oddalającej apelację przez obniżenie zasądzonego zadośćuczynienia oraz renty.

 

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przytoczona w kasacji podstawa naruszenia przepisów postępowania nie została przez skarżącego zarówno dostatecznie sprecyzowana, jak i uzasadniona. Ogólne stwierdzenie w opisie zarzutu o naruszeniu przepisu art. 233 k.p.c., bez określenia, którego jego paragrafu zarzut dotyczy nie spełnia wymagania wskazania naruszonego przepisu. Przede wszystkim jednak zarzut ten nie znalazł rozwinięcia w uzasadnieniu podstaw kasacyjnych. Niewystarczające dla dokonania kontroli kasacyjnej zaskarżonego wyroku pod kątem podnoszonego uchybienia jest twierdzenie skarżącego o przekroczeniu przez sądy orzekające granic swobodnej oceny dowodów bez wykazania, na czym przekroczenie to polegało i jakich konkretnych dowodów dotyczyło.

W tym stanie rzeczy miarodajny dla oceny zasadności zgłoszonych w kasacji zarzutów naruszenia prawa materialnego pozostaje stan faktyczny przyjęty za podstawę zaskarżonego wyroku.

Renta z art. 444 § 2 k.c. ma charakter odszkodowawczy. Ma do niej zastosowanie, wyrażona w art. 361 § 2 k.c., zasada pełnego odszkodowania. Przesłanką jej ustalenia jest odszkodowanie za utratę zdolności do pracy zarobkowej oraz zwiększenie się potrzeb poszkodowanego i zmniejszenie się jego widoków powodzenia na przyszłość na skutek wyrządzenia mu szkody na zdrowiu. Każda z wymienionych okoliczności może stanowić samodzielną podstawę zasądzenia renty. Warunkiem powstania prawa do renty jest trwały charakter uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Ustalenie o trwałym charakterze następstw zdrowotnych powstałych u powoda na skutek wadliwie wykonanego zabiegu operacyjnego nie było przez pozwanego kwestionowane. Podstawę zasądzenia na jego rzecz renty stanowi - według wskazań zawartych w motywach zaskarżonego wyroku - zwiększenie potrzeb wyrażających się w przyszłych powtarzających się stałych wydatkach obejmujących między innymi konieczną opiekę, rehabilitację, pielęgnację. W takim przypadku wystarczające jest wykazanie przez poszkodowanego istnienia zwiększonych potrzeb stanowiących następstwo czynu niedozwolonego. Oparte na tej podstawie roszczenie poszkodowanego nie ma charakteru roszczenia regresowego w stosunku do zobowiązanego do naprawienia szkody. Poszkodowany może bowiem aktualnie nie dysponować na razie odpowiednimi środkami finansowymi na dokonanie wydatków, które jednak są konieczne (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 marca 1976 r., OSNCP 1977, poz. 11).

Na tle sformułowanych w kasacji zarzutów poza sporem pozostaje obecnie zarówno rodzaj i rozmiar zwiększonych potrzeb powoda, jak i wysokość związanej z tym szkody w postaci zwiększonych wydatków niezbędnych dla jej pełnego pokrycia, które przekraczają nawet kwotę zasądzonej renty. W tym stanie rzeczy nie może odnieść skutku odwołanie się przez skarżącego do kryterium porównawczego przez odniesienie się do innych przypadków przyznawania rent w podobnych okolicznościach. O ile bowiem w zbliżonych okolicznościach faktycznych zbliżone powinny być także kryteria oceny rozmiaru, w jakim uległy zwiększeniu potrzeby poszkodowanego w związku z doznanym na skutek czynu niedozwolonego rozstrojem zdrowia, to wysokość poniesionej przez niego z tego tytułu szkody ma charakter zindywidualizowany między innymi z uwagi na różną dostępność, a także ceny określonych usług i produktów.

Z tych przyczyn zarzut naruszenia art. 444 § 2 k.c. jest nieuzasadniony.

Przewidziane w art. 445 k.c. zadośćuczynienie polega na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pieniężnej mającej rekompensować mu szkodę niemajątkową wyrażającą się krzywdą w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych. Pierwszą i zasadniczą przesłankę określającą rozmiar należnego zadośćuczynienia stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność, nieodwracalność skutków zdrowotnych, ale także wywołane doznaną szkodą poczucie bezradności i nieprzydatności społecznej i nieprzydatności do pracy. Okolicznością rzutującą na rozmiar krzywdy jest wiek poszkodowanego. Utrata zdolności do pracy i możliwości samorealizacji oraz czerpania przyjemności z życia wywołuje niewątpliwie silniejsze cierpienia psychiczne u człowieka młodego, niż u człowieka w wieku dojrzałym, czy wręcz podeszłym. Głębsze będzie poczucie krzywdy u człowieka, który doznał kalectwa, będąc w pełni sił, niż u człowieka dotkniętego ograniczeniami związanymi z wcześniejszą niepełnosprawnością. Na rozmiar ujemnych przeżyć psychicznych poszkodowanego może także mieć wpływ stopień winy osoby odpowiedzialnej za szkodę. Jego poczucie krzywdy będzie bowiem tym mocniejsze, im bardziej bezpodstawnie doznał tej krzywdy. Z tej racji rażące zaniedbanie obowiązków przez sprawcę szkody uzasadnia zwiększenie zadośćuczynienia. Stan majątkowy poszkodowanego ma znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia w tym sensie, iż jego stopa życiowa rzutować będzie na rodzaj wydatków konsumpcyjnych mogących zrównoważyć mu doznane cierpienie.

Powyższe kryteria pozwalają określić ramy, w jakich powinno mieścić się zadośćuczynienie, które z jednej strony powinno przedstawiać realną, ekonomicznie odczuwalną wartość, z drugiej zaś powinno być umiarkowane, przez co należy rozumieć kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa. W orzecznictwie ostatniego okresu podnosi się uzupełniający charakter zasady umiarkowanego zadośćuczynienia - w przyjętym wyżej znaczeniu - w stosunku do kwestii zasadniczej, jaką jest rozmiar szkody niemajątkowej, i wskazuje, że powołanie się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania go w rozsądnych granicach nie może prowadzić do podważenia jego kompensacyjnej funkcji (wyroki SN z dnia 12 września 2002 r. 2002 r., IV CKN 1266/00 niepubl. oraz z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40).

Subiektywny charakter krzywdy ogranicza przydatność kierowania się przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach, jednak przesłanki tej całkowicie nie eliminuje. Jak wskazał Sąd Najwyższy w powołanym wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r., ze względu na niemożność przeliczenia krzywdy na pieniądze konfrontacja danego przypadku z innymi może dać orientację co do wysokości odpowiedniego zadośćuczynienia w podobnych wypadkach i uniknąć znaczących dysproporcji. Jednolitość orzecznictwa sądowego w tym zakresie, uwzględniająca jednak specyfikę indywidualnych przypadków, odpowiada poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa.

Określenie wysokości zadośćuczynienia powinno być dokonane z uwzględnieniem wszystkich zachodzących okoliczności. Zarówno okoliczności wpływające na wysokość zadośćuczynienia, jak i kryteria ich oceny muszą być rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego. Nie jest więc wystarczające stwierdzenie przez sąd, że przesłanką zadośćuczynienia jest ból i cierpienie będące następstwem urazu ciała, lecz konieczne jest wskazanie konkretnych okoliczności charakteryzujących związaną z tym krzywdę.

Ustalenie wysokości zadośćuczynienia należy do sądów merytorycznych. Podniesiony w kasacji zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c., przez zawyżenie kwoty zadośćuczynienia, może być uwzględniony tylko wtedy, gdy w sprawie doszło do oczywistego naruszenia wynikających z tego przepisu wskazanych wyżej kryteriów wyznaczających wysokość zadośćuczynienia lub w razie rażącego odstąpienia od ukształtowanej praktyki sądowej (wyroki SN: z dnia 6 czerwca 2003 r., IV CKN 213/01 niepubl., z dnia 30 października 2003 r., IV CK 151/02, niepubl. i z dnia 7 listopada 2003 r., V CK 110/03, niepubl.).

Podzielić należy zarzut skarżącego, iż w rozpoznawanej przez Sąd Apelacyjny sprawie doszło do takiego właśnie uchybienia art. 445 § 1. Sąd ten poniechał bowiem przy ustalaniu rozmiaru doznanej przez powoda krzywdy rozważenia istotnej okoliczności istnienia u powoda wrodzonej wady genetycznej pod postacią achondroplazji. Trafnie podnosi się w kasacji, że przyznane zadośćuczynienie powinno rekompensować jedynie skutki wadliwie wykonanego zabiegu, które oddzielić należy od skutków wady, jaką powód dotknięty był od urodzenia, stanowiącej samoistny element oceny szans jego przyszłego powodzenia życiowego. Nałożenie się na istniejącą już u powoda wadę skutków zdrowotnych wadliwie wykonanego zabiegu operacyjnego postrzegać można jednak także jako czynnik zwiększający poczucie jego bezradności wynikającej z niemożności wykonywania czynności samoobsługi, uzależniającej go od opieki innych osób, co może być źródłem poczucia zwiększonej krzywdy. Brak odniesienia się przez Sąd Apelacyjny do podniesionych kwestii nie pozwala uznać, że w ustalonym stanie faktycznym przepis art. 445 § 1 k.c. został prawidłowo zastosowany.

Trafnie w ramach tego samego zarzutu podnosi skarżący znaczenie pominiętego przez Sąd Apelacyjny elementu porównania wysokości zadośćuczynienia zasądzanego w podobnych sprawach, jako jednej z istotnych wskazówek ustalania odpowiedniego zadośćuczynienia. Na tle ukształtowanej praktyki sądowej przyznana powodowi suma zadośćuczynienia przedstawia się jako wyjątkowo wysoka. Przykładowo wskazać można sprawę dotyczącą powódki, która we wczesnym wieku w wyniku uszkodzenia mózgu utraciła zdolność kontaktu z otoczeniem i ruchu oraz prawdopodobnie także widzenie rozumiane jako świadome postrzeganie. W zapadłym w niej wyroku z dnia 6 czerwca 2003 r. (IV CKN213/01 niepubl.) Sąd Najwyższy uznał, że z uwagi na rodzaj i rozmiar szkody doznanej przez powódkę, dotkniętą niespotykanym w praktyce sądowej rozstrojem zdrowia, dochodzone przez nią na podstawie art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienie w łącznej kwocie 300.000 zł stanowi odpowiednią sumę w rozumieniu tego przepisu. Określona przez Sąd Apelacyjny wysokość należnego powodowi zadośćuczynienia jest także znacznie wyższa niż zasądzone przez ten Sąd w przypadkach porównywalnych pod względem rodzaju i rozmiaru szkody (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 9 marca 2001 r., I ACa 124/01).

Z powyższych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 39313 § 1 k.p.c. oraz art. 39312 k.p.c. w zw. z art. 3 ustawy z dnia 22 grudnia 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych - Dz. U. z 2005 r. Nr 13, poz. 98).

Informacje prasowe z rynku

27.08.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

Nowela o ubezpieczeniach rolnych już obowiązuje

czytaj więcej



27.08.2008 - Ubezpieczenia na życie

Polisa do kredytu to tylko gadżet ?

czytaj więcej



27.08.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

Polacy powinni więcej oszczędzać na emeryturę

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa