Pierwsze miesiące obowiązywania ustaw podsycane krytycznymi wystąpieniami i publikacjami prasowymi wywoływały wrażenie, iż pakiet zawiera wyłącznie szereg błędów bądź nieścisłości. Niektórzy krytykujący zajęli się prześciganiem się czy też "na siłę" poszukiwaniem kolejnych rodzących wątpliwości zapisów. Niestety, niewiele osób wskazało na jego przełomowe rozwiązania, dostosowanie do wymogów unijnych oraz, co urząd Rzecznika Ubezpieczonych cieszy wyjątkowo, zawierający bardzo wiele postanowień umacniających pozycję konsumentów na rynku ubezpieczeń. Również mało kto dostrzegł, iż stosowanie pakietu w dłuższej perspektywie czasu uporządkuje mechanizmy działania tej specyficznej gałęzi rynku finansowego, a to musi poprawić jakość oferowanych produktów a także standard procesów likwidacyjnych. Oczywiście nie będzie się to działo automatycznie z dnia na dzień i nie jest to jedyny czynnik poprawy sytuacji tym niemniej można te korzyści po trosze dostrzec już teraz. Wydaje się także, iż podnoszący krytyczne głosy zapomnieli, iż przepisy ustaw znane były, a przynajmniej powinny być znane w dniu 1 stycznia od dłuższego czasu. Trzeba w tym miejscu, przypomnieć, iż vacatio legis omawianych aktów prawnych było na tyle długie, że można było należycie przygotować się do ich wdrożenia, jak również jednolitego i sprawnego stosowania. Z drugiej strony oceniając pierwsze miesiące bieżącego roku nie sposób pominąć faktu, iż był to okres wyjątkowo pracowity. Rynek musiał sobie poradzić z trudnościami adaptacyjnymi i obiektywnie trzeba stwierdzić, że działania dostosowawcze są realizowane dość sprawnie. Na szczególne podkreślenie zasługuje tutaj inicjatywa Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który podjął działania na rzecz ujednolicenia praktyki w stosowaniu dyskusyjnych przepisów. Wspomnieć także należy działania w tym zakresie podejmowane przez Polską Izbę Ubezpieczeń oraz Ministerstwo Finansów.
Obserwując ostatni okres funkcjonowania rynku ubezpieczeniowego w ocenie Rzecznika Ubezpieczonych po stronie zakładów ubezpieczeń pojawiła się zbyt daleko idąca dążność do redukcji kosztów związanych z prowadzeniem procesów likwidacji szkód. Tym samym w znacznej liczbie przypadków dochodzi do naruszenia bezwzględnych przepisów dotyczących procesów (procedury) likwidacji szkód. Chodzi tutaj w szczególności o naruszenie norm regulujących terminowość likwidacji szkód, wymogów dokumentowych w procesach likwidacji a także formy komunikowania oświadczeń woli przez strony umowy. Przykładem tego są art. 16 ustawy o działalności ubezpieczeniowej a także art. 13 i 18 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Pierwszy z nich nakłada na zakłady ubezpieczeń obowiązek poinformowania uprawnionego o zajściu zdarzenia objętego ochroną ubezpieczeniową oraz przeprowadzenia postępowania dotyczące ustalenia stanu faktycznego zdarzenia, zasadności zgłaszanych roszczeń i wysokości odszkodowania, a także pisemne lub drogą elektroniczną informowanie ubezpieczającego, ubezpieczonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia jakie dokumenty są potrzebne do ustalenia odszkodowania. Ponadto, jeżeli zakład ubezpieczeń nie dokonuje terminowej wypłaty świadczenia, ma obowiązek powiadomienia pisemnie osoby zgłaszającej roszczenie o przyczynach niemożności zaspokojenia jej roszczeń w całości lub części, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. Dodatkowo, jeżeli odszkodowanie nie przysługuje lub przysługuje w innej wysokości, niż określona w zgłoszonym roszczeniu, zakład ubezpieczeń informuje o tym pisemnie osobę występującą z roszczeniem, wskazując na okoliczności oraz na podstawę prawną uzasadniającą całkowitą lub częściową odmowę wypłaty odszkodowania. Informacja taka powinna zawierać pouczenie o możliwości dochodzenia roszczeń na drodze sądowej. Kolejne dwa wymienione przepisy mówią o terminowości i formy dokonywania czynności podczas prowadzenia postępowań likwidacyjnych z zakresu ubezpieczeń obowiązkowych.
Prócz powyższego coraz częściej obserwowaliśmy, szczególnie podczas eksperckich dyżurów telefonicznych zjawisko utrudniania i dezinformacji konsumentów o przebiegu postępowań likwidacyjnych - szczególnie zwracają w tym miejscu uwagę infolinię, przy pomocy, których zakłady ubezpieczeń przekazują informację na jakim etapie znajduje się postępowanie w indywidualnych sprawach. Biuro Rzecznika Ubezpieczonych odbiera coraz częściej sygnały konsumentów dotyczące niezadowolenia z braku kompetentnej informacji o przebiegu sprawy pomimo upływu terminów lub wprowadzaniu w błąd przez podawanie nieścisłych informacji.
Na tle nowej regulacji pojawił się ponownie ogólny problem w interpretacji przepisów stanowiących o możliwości wglądu do akt postępowania likwidacyjnego przez uprawnione osoby. W ocenie Rzecznika powyższą kwestię reguluje precyzyjnie dyspozycja art. 14 ust. 5 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124 poz. 1152), poprzez sformułowanie, iż "zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępnić poszkodowanemu lub uprawnionemu informacje i dokumenty, które miały wpływ na ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i wysokość odszkodowania. Osoby te mogą żądać pisemnego potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń przekazanych informacji bądź umożliwienia wykonania i potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń kopii udostępnionych dokumentów, przy czym koszty dokonania wymienionych czynności obciążają osobę, która żąda tych czynności". Tym samym wprowadza zasadę jawności w postępowaniu likwidacyjnym, umożliwiającym zapoznanie się uprawnionych osób z materiałami dotyczącymi zdarzenia szkodowego. Biorąc pod uwagę całość regulacji dotyczących umowy ubezpieczenia, w szczególności zaś ustawę o działalności ubezpieczeniowej uzasadnionym jest twierdzenie, iż ubezpieczający, ubezpieczony lub uprawniony z umowy ubezpieczenia ma prawo do wglądu do dokumentacji w każdym stadium postępowania. Za powyższą tezą przemawia zarówno wykładnia celowościowa art. 14 ust. 5 ustawy, jak również brzmienie dyspozycji art. 25 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, nakładająca na zakład ubezpieczeń obowiązek udostępnienia informacji związanych z wypadkiem wpływających na prawa zgłaszających roszczenia. Uzasadnieniem wprowadzenia zapisu jest zapewnienie równości stron poprzez realną możliwość zapoznania się z dokumentacją szkodową, jak i ochronę praw konsumenta w stosunkach z przedsiębiorcą. Podnoszone przez niektóre zakłady ubezpieczeń twierdzenie uzależniające wgląd w dokumentację od zajęcia stanowiska merytorycznego w sprawie, w opinii urzędu, jest niezasadne. Przede wszystkim praktycznie uniemożliwiając uzyskanie informacji w trakcie postępowania likwidacyjnego (trwającego często przez kilka miesięcy) sprzeczne byłoby z celem umieszczenia komentowanego zapisu w ustawie. Również wykładnia językowa nie uzasadnia powyższego twierdzenia, bowiem ustawa nie uzależnia wglądu od zajęcia stanowiska merytorycznego. Ustawowe sformułowanie jedynie wskazuje na zakres danych, które zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępnić, a które miały wpływ na ustalenie odpowiedzialności. Tym samym wniosek przeciwny stanowi nadinterpretację zapisu na niekorzyść konsumenta, co w konsekwencji stanowi naruszenie jego uprawnień. Konkludując, osoba uprawniona ma prawo żądania udostępnienia w każdym czasie informacji zgromadzonych w trakcie postępowania likwidacyjnego zarówno przed, jak i po zajęciu stanowiska przez zakład ubezpieczeń. Podobnie powołanie się na zagrożenie próbą wyłudzenia odszkodowania jest niewłaściwe, gdyż dokumenty i informacje zebrane w postępowaniu likwidacyjnym jedynie potwierdzają bądź zaprzeczają pewnym stanom rzeczy, okolicznościom faktycznym, które zaistniały i obiektywnie istnieją. Nie jest więc możliwym dokonanie przestępstwa z zakresu ubezpieczeń poprzez zapoznanie się z istniejącą dokumentacją. Nie spełnianie ustawowo nałożonego na zakład ubezpieczeń obowiązku może natomiast sugerować, iż zakład ubezpieczeń przeprowadzając postępowania likwidacyjne nie kieruje się zasadą prawdy materialnej, lecz jedynie stara się wykazać okoliczności przemawiające za wyłączeniem odpowiedzialności bądź zmniejszeniem wysokości odszkodowania, co byłoby nie tylko sprzeczne z podstawowymi zasadami prawa lecz również czynem etycznie nagannym niezgodnym z istotą stosunku ubezpieczeniowego.
Podobnie urząd Rzecznika w omawianym okresie spotkał się z problemem rażącego wygórowania cen za sporządzenie odpisów dokumentów akt szkodowych (6 zł za stronę, w przypadku 10-29 stron 120 zł i powyżej 30 stron 400 zł). W ocenie Rzecznika zakład ubezpieczeń swoim działaniem przede wszystkim naruszył przepisy art. 16 ust.4 oraz art. 25 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz.U.Nr 124, poz.1151) oraz wspomniany wyżej art. 14 ust. 5 ustawy z dnia 22 maja 2003 r o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U.Nr 124, poz.1152). Powyższe przepisy nakładają na zakłady ubezpieczeń obowiązek udostępnienia poszkodowanemu lub uprawnionemu informacji i dokumentów, które miały wpływ na ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i wysokości odszkodowania. Jednocześnie ustawodawca przyznał ubezpieczającym, ubezpieczonym i uprawnionym z umów ubezpieczenia prawo do wglądu do akt szkodowych i sporządzania na swój koszt odpisów lub kserokopii dokumentów akt szkodowych, przy czym sposób ich udostępniania nie może wiązać się z nadmiernymi, ponad potrzebę utrudnieniami dla tych osób. Wskazane powyżej przepisy mają charakter prokonsumencki, wprowadzają jawność postępowania w zakresie likwidacji szkody oraz faktyczną równość stron umowy ubezpieczenia. Ustawodawca, co prawda, obciążył kosztami dokonywania odpisów i kserokopii akt szkodowych ubezpieczonych i uprawnionych z umów ubezpieczenia, zakładając jednocześnie ich minimalizację, postanawiając iż udostępnianie akt do wglądu, sporządzanie odpisów i kserokopii nie może wiązać się z nadmiernymi utrudnieniami. W opinii Rzecznika Ubezpieczonych przyjęty przez Zakład Ubezpieczeń sposób udostępniania akt szkodowych oraz sporządzanie odpisów lub kserokopii dokumentów akt szkodowych, sprzeczny jest ze wskazanymi powyżej przepisami prawa. Sposób udostępniania akt przyjęty przez Zakład Ubezpieczeń, wskazuje na zamierzone utrudnianie uprawnionym dostępu do akt szkodowych, poprzez wprowadzenie wewnętrznych zarządzeń, nakazujących odmowę udostępnienia istotnych dokumentów mających wpływ na ustalenie wysokości odszkodowania, w tym przypadku odmowę udostępnienia do wglądu kalkulacji szkody i sporządzenia kserokopii tego dokumentu.. Ponadto w opinii Rzecznika Ubezpieczonych, zakład ubezpieczeń, stosownie do art. 3 ust 1 i ust. 2 ustawy o działalności ubezpieczeniowej, nie może w wykonywać innej działalności poza działalnością ubezpieczeniową. Przyjęcie tak wysokich opłat za odpisy i kserokopie akt szkodowych może wskazywać na prowadzenie przez Zakład Ubezpieczeń innej zarobkowej działalności gospodarczej, wykraczającej poza katalog czynności ubezpieczeniowych, określonych w art. 3 ust.3 ustawy. Wobec powyższego żądanie od uprawnionych tak wysokich opłat za dokonanie odpisu lub kserokopii akt szkody jest nieuzasadnione i naraża uprawnionych na nadmierne trudności w realizowaniu swych ustawowo określonych uprawnień. Z uwagi na powyższe Biuro Rzecznika wystąpiło do zakładu ubezpieczeń z wnioskiem o zmianę regulacji wewnętrznej w tym zakresie powiadamiając jednocześnie o dostrzeżonych nieprawidłowościach Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Zakład ubezpieczeń, co prawda zmienił cennik za sporządzenie odpisów dokumentów akt szkodowych, tym niemniej zmiana ta w ocenie Rzecznika nadal nie spełnia wymogów jawności i dostępności do akt sprawy określonych prawem. Wobec powyższego Rzecznik skierował wniosek do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o uznanie omawianego działania zakładu ubezpieczeń za niedozwolone gdyż narusza obowiązek udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji w rozumieniu art. 23a ust 2 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. Nr 122, poz. 1319 z późn. zm.) jednocześnie stanowiąc praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.
Jeszcze innym problem, który pojawił się w pierwszym okresie obowiązywania ustaw, powstał na tle interpretacji art. 159 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2002 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK, który stanowi iż: postępowanie dotyczące roszczeń odszkodowawczych wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie ustawy toczy się według przepisów dotychczasowych Zasadniczym zagadnieniem dla praktyki stała się odpowiedź na pytanie - jakie prawo stosuje się umów zawartych przed 1 styczniem 2004 r jeżeli postępowanie dotyczące roszczeń odszkodowawczych wszczęte zostało po 1 stycznia 2004r. Na tle tego zapisu początkowo pojawiły się dwie skrajne opinie w tej kwestii. Pierwsza co do zasady mówiła, iż prawo nie działa wstecz, zatem umowy zawarte wg. dotychczasowych przepisów powinny być realizowane zgodnie z ówczesnymi regulacjami druga zaś, że jeśli ustawodawca nie określił w przepisach przejściowych innych reguł intertemporalnych, wówczas stosuje się prawo nowe, aktualnie obowiązujące. Po szeregu dyskusji i konsultacji z ekspertami z dziedziny prawa ubezpieczeń, Ministerstwo Finansów podzieliło stanowisko zaprezentowane przez Polską Izbę Ubezpieczeń. Przyjęto, iż nowe uregulowania zawarte w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych mają zastosowanie, w odniesieniu do umów zawartych przed 1 stycznia 2004r., w zakresie skutków prawnych zdarzeń niezwiązanych z istotą stosunku prawnego. W tej grupie przepisów będą np. te, które dotyczą przechodzenia praw i obowiązków z umowy ubezpieczenia czy też procedury likwidacyjnej. Jednocześnie w odniesieniu do kwestii związanych ściśle z istotą stosunku prawnego, mając na uwadze konieczność zagwarantowania pewności prawa i trwałości stosunków prawnych, w stosunku do umów ubezpieczeń obowiązkowych zawartych przed 1 stycznia 2004r., powinny mieć zastosowanie przepisy stare, obowiązujące w chwili zawierania umowy. Wśród najbardziej istotnych kwestii związanych z ubezpieczeniami obowiązkowymi należy m.in. wskazać przepisy dotyczące zakresu ubezpieczenia czy innych esentialia negotii umowy. Do tych kwestii w odniesieniu do umów ubezpieczeń obowiązkowych zawartych przed 1 stycznia 2004r. przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nie będą miały zastosowania. Wypracowane stanowisko w tym zakresie Rzecznik Ubezpieczonych ocenia pozytywnie o tyle, że wiążą się z wskazywanym powyżej jednolitym stosowaniem przepisów przez zakłady ubezpieczeń. W ocenie Rzecznika będzie to zapewne z korzyścią dla konsumentów usług ubezpieczeniowych. Tym niemniej nie można zapominać, iż weryfikacja zaprezentowanego stanowiska będzie się odbywać podczas postępowań przed niezawisłymi sądami, których ocena niniejszego przepisu może być odmienna.
Jednocześnie odnosząc się do wspomnianych wyżej krytycznych uwag, trzeba zaznaczyć, że nowa regulacja przede wszystkim z uwagi na swą skalę nie była w stanie ustrzec się pewnych nieścisłości a nawet błędów. Być może dalsze stosowanie przepisów ujawni kolejne dyskusyjne zapisy. Jednakże obiektywnie oceniając zaistniały stan trzeba pamiętać, że jest to zjawisko naturalne, a pojawiające się problemy rozwiązuje się przez przyjmowanie jednolitej wykładni dla praktyki albo poprzez nowelizację aktów prawnych.
Pierwszym obserwowanym przez Rzecznika Ubezpieczonych przykładem takiej nowelizacji był przepis nakładający na uczestników kolizji drogowych niezwłocznego powiadamiania Policji o zdarzeniu. W zbiegu ze śnieżną pogodą, brakiem wystarczającej ilości wyposażenia po stronie policji regulacja art. 16 ust. 1 pkt. 3 okazała się wyjątkowo niefortunna. Niespełna po miesiącu jego obowiązywania przepis ten został zmieniony ustawą z dnia 29 stycznia 2004r o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. z 2004 r. Nr. 26 poz. 225), w ten sposób, że powrócono niemal literalnie do rozwiązań stosowanych w poprzednim porządku prawnym (por. § 24 Rozporządzenia z dnia 24 marca 2000r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U z 2000 r. Nr. 26 poz. 310).
Podobnie szereg praktycznych problemów konsumentów wywołały również przepisy dotyczące zasad rozliczania składek z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów, za niewykorzystany okres ubezpieczenia, w przypadku sprzedaży pojazdu - art. 31 ustawy z dnia 22, maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK. Analizując tą problematykę warto zwrócić uwagę, iż w obecnej regulacji, inaczej niż uprzednio, przyjęto zasadę ciągłości ochrony ubezpieczeniowej co w praktyce oznacza możliwość korzystania przez nabywcę z umowy OC zbywcy do końca okresu ubezpieczenia na który zawarta została umowa. Wraz ze sprzedażą pojazdu, zbywca ma obowiązek przekazania nabywcy dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (zwykle będzie to polisa). Na zbywcy ciąży również obowiązek powiadomienia zakładu ubezpieczeń w terminie 30 dni o fakcie zbycia pojazdu i o danych osobowych nabywcy (art. 32 ust.1 w/w ustawy). Jeżeli nabywca korzysta z polisy OC zbywcy, zakład ubezpieczeń będzie się rozliczał z nim, a nie ze zbywcą. Rozliczenie wygląda w ten sposób, że zakład ubezpieczeń dokonuje ponownej kalkulacji składki (rekalkulacji) analizując związane z nabywcą ryzyko ubezpieczeniowe tj. czynniki wpływające na wysokość składki (tzn. dotychczasowy przebieg ubezpieczenia, wiek, płeć, marka i kolor pojazdu, okres posiadania prawa jazdy i inne). Jeżeli ryzyko ubezpieczeniowe jest większe niż w przypadku zbywcy zakład ubezpieczeń wystąpi do nabywcy o dopłatę składki. Przepisy przewidują także możliwość innego scenariusza, w którym nabywca nie będzie chciał korzystać z umowy ubezpieczenia zbywcy. Jeżeli nabywca nie chce korzystać z polisy zbywcy ma taką możliwość poprzez wypowiedzenie umowy ubezpieczenia ale w ściśle oznaczonym terminie 30 dni od zawarcia umowy sprzedaży pojazdu. Gdy nabywca wypowie umowę ubezpieczenia zakład rozlicza się ze zbywcą zwracając mu składkę za niewykorzystany okres. Trzeba także pamiętać, iż zwrot składki przysługuje tylko w przypadku, gdy zakład ubezpieczeń nie wypłacił lub nie jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania za szkody objęte tą polisą (art. 41 ust. 2 ustawy). Wskazany powyżej termin 30 dniowy jest terminem w którym nabywca bez względu na dokonanie wypowiedzenia posiada ochronę ubezpieczeniową. Warto także w tym miejscu przypomnieć, iż pod rządami uprzednio obowiązujących przepisów (do końca 2003 r.) maksymalnym okresem przez który nabywca mógł korzystać z polisy OC zbywcy pojazdu było 30 dni od dnia zakupu i to pod warunkiem iż w tym czasie nie zaktualizowano rejestracji pojazdu. Był to zapis ze wszech miar krytykowany, szczególnie za skutki jakie powodował gdy nabywca sugerując się okresem ważności polisy OC, korzystał z niej dłużej niż przez 30 dni.
Przekładając nowe rozwiązania na masowy obrót pojazdami należy pamiętać, iż sprzedając samochód wraz z ważną polisą, zbywca umożliwia nabywcy korzystanie z jego polisy. Zbywca za niewykorzystany okres nie otrzymamy zwrotu składki od zakładu ubezpieczeń. Aby nie stracił w tej sytuacji kwoty niewykorzystanej składki zbywca może to uwzględnić w trakcie rokowań, doliczając jej wartość do ceny pojazdu. Natomiast, gdy nabywca stwierdzi, że dotychczasową umowę ubezpieczenia wypowie, zbywca może spodziewać się zwrotu składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia od zakładu ubezpieczeń. Jednakże trzeba mieć na uwadze i to, że nabywca może deklarować w trakcie rokowań związanych z kupnem pojazdu wypowiedzenie umowy ubezpieczenia a w praktyce tego nie zrealizować. Prawo w tym zakresie zapewnia mu pełną swobodę wyboru sposobu postępowania w ciągu 30 dni od chwili nabycia pojazdu. W takim wypadku celem zabezpieczenia własnego interesu zbywca winien w umowie sprzedaży pojazdu zamieszczać klauzulę, która zobowiązuje nabywcę w przypadku nie wypowiedzenia umowy, do zwrotu określonej kwoty, której wysokość odpowiada części składki za niewykorzystany przez zbywcę okres ubezpieczenia. W przypadku sporu z tytułu rozliczenia składki tego typu klauzula umowna powinna znacznie ułatwić skuteczne dochodzenie należnej zbywcy kwoty. Zgodnie z przyjętymi przez praktykę uzgodnieniami powyższe spostrzeżenia dotyczą także umów zawartych przed 31.12.2003 r. na co szerzej wskazywaliśmy powyżej odnośnie przepisów przejściowych.
Innym przykładem problematycznego w stosowania przepisu jest art. 17 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej, który zobowiązuje posiadacza pojazdu mechanicznego do poinformowania zakładu ubezpieczeń o przeprowadzeniu dodatkowego badania technicznego, w którym została dokonana naprawa wynikająca ze zdarzenia powodującego odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń z tytułu zawartej umowy ubezpieczenia autocasco lub odpowiedzialności cywilnej, na kwotę przekraczającą 2 000 zł. W tym miejscu trzeba przypomnieć, iż tekst ten pojawił się nagle w końcowym etapie prac parlamentarnych, przy czym stanowił on alternatywę innego kontrowersyjnego i wielokrotnie dyskutowanego zapisu, uzależniającego wypłatę pełnego odszkodowania od naprawy w warsztacie będącym płatnikiem VATu. Tak skonstruowanemu przepisowi, co podczas prac legislacyjnych podnosiliśmy, groziłoby zaskarżenie do Trybunału Konstytucyjnego, gdyż godził zarówno w zasadę równości podmiotów gospodarczych, jak też był sprzeczny z bezwzględną zasadą wyboru przez poszkodowanego sposobu naprawienia szkody. Wobec licznych wątpliwości na jego tle niemal bez dyskusyjne przyjęto zapis w innym kształcie - zobowiązujący do przeprowadzenia dodatkowych badań technicznych. Prawdopodobnie intencją tego przepisu miała być odczuwalna poprawa bezpieczeństwa ruchu na drogach. Niestety, pomimo pozornych walorów niniejszego przepisu nie spełnił on swoich założeń co najmniej z dwóch względów. Nie obejmuje on swym zakresem badań po wszystkich naprawach a wiąże obowiązek przeprowadzenia z wartością naprawy a nie uszkodzeniami wpływającymi na bezpieczeństwo ruchu. Dlatego też, w naszej opinii, należałoby przepis zrekonstruować w ten sposób, aby zobowiązywał on do dodatkowych badań technicznych tylko w przypadkach poważnych uszkodzeń pojazdów tj. takich, które mają wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, a nie wiązać go z określoną na poziomie 2000 zł wartością naprawy. Po drugie, zakres zobowiązania do dodatkowych badań nie powinien wiązać się z faktem wypłaty odszkodowania a z faktem jakiegokolwiek uszkodzenia pojazdu mającego wpływ na bezpieczeństwo, gdyż nie każda naprawa związana jest ze świadczeniem odszkodowawczym z ubezpieczenia AC czy OC. Na marginesie zasadniczych rozważań słusznym również byłoby uzupełnienie przepisu o sankcje, jakie groziłyby ubezpieczonemu za jego niewykonanie w związku z toczącym się postępowaniem odszkodowawczym, gdyż w aktualnym brzmieniu ma on wyłącznie znaczenie dla postępowań prowadzonych przez organy administracji uprawnione do rejestracji pojazdów.
W niniejszym opracowaniu należy również wspomnieć problematykę ubezpieczenia OC poza granicami RP, która wywołała szereg problemów praktycznych. Od 1 maja 2004r wszystkie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z mocy prawa rozszerzają zakres ochrony ubezpieczeniowej na terytoria Austrii, Belgii, Chorwacji, Cypru, Czech, Danii, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Irlandii, Islandii, Lichtensteinu, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Malty, Niemiec, Norwegii, Polski, Portugalii, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii, Szwecji, Węgier, Wielkiej Brytanii, Włoch. Wyjeżdżający do tych krajów nie będą musieli okazywać jakichkolwiek dodatkowych dokumentów potwierdzających zawarcie umowy ubezpieczenia OC natomiast na terytoriach Albanii, Andory, Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Iranu, Izraela, Macedonii, Maroka, Mołdawii, Rumuni, Serbii i Czarnogóry, Tunezji, Turcji i Ukrainy nadal będzie trzeba legitymować się dokumentem Zielonej Karty. Ministerstwo Finansów początkowo proponowało nowelizację ustawy w zakresie wprowadzenia zapisu, który doprecyzowałby treść art. 25 ust 2 ustawy, co stanowiłoby odpowiedź na wątpliwości niektórych zakładów ubezpieczeń. Uznano jednakże, że byłoby to błędem legislacyjnym a regulacja w dotychczasowym kształcie jest precyzyjna i nie wymaga korekt. Wobec tego ostatecznie uznano, że z dniem 1 maja 2004r. wszystkie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych rozszerzają swój zakres terytorialny na wskazane państwa. Problematycznym, w ocenie Rzecznika pozostaje jednakże kwestia ujednolicenia bądź wzbogacenia treści druków ubezpieczeniowych tak, aby nie rodziły one jakichkolwiek wątpliwości po stronie służb innych krajów. Co prawda istnieje, niekwestionowane domniemanie, że pojazd z polską rejestracją jest ubezpieczony w zakresie OC, tym nie mniej po stronie Policji i innych porządkowych służb mogą pojawić się wątpliwości w tym zakresie, szczególnie podczas pokolizyjnych kontroli. Miejmy nadzieję, że będzie to zjawisko marginalne, z którym polskie służby dyplomatyczne będą sobie na bieżąco radziły.
Kolejnym poważnym i problematycznym zagadnieniem w ocenie Rzecznika stała się kwestia automatycznego odnawiania umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów w przypadku sprzedaży pojazdu w okresie obowiązywania umowy ubezpieczenia. Przyjęta początkowo interpretacja zapisu art. 31 ustawy w związku z art. 28 ust. 1 zgodnie z którą cyt. "nie uważa się, że automatycznie zostaje zawarta następna umowa na kolejny 12 miesięczny okres ubezpieczenia, w trybie przewidzianym art. 28 ust 1 ustawy stała się w ocenie Rzecznika nie do przyjęcia. Analizując wskazaną problematykę pamiętać trzeba, iż celem ustawodawcy było zapewnienie ciągłości ochrony ubezpieczeniowej w każdym przypadku na kolejny dwunasto miesięczny okres ubezpieczenia. Wprowadzając takie rozwiązanie ustawodawca kierował się w swym zamyśle istotą umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, która to ochroną obejmuje nie sprawcę a osoby poszkodowane w związku z ruchem pojazdu. Ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest przykładem ubezpieczenia o charakterze gwarancyjnym, którego zasadniczym celem jest rekompensata szkód poniesionych przez osoby trzecie tj. spoza stosunku ubezpieczenia. Klauzula automatyzmu jest podkreśleniem gwarancyjnego charakteru tego ubezpieczenia, co również przemawia za tym, iż winna ona tyczyć wszystkich przypadków. Przyjęcie odmiennego stanowiska wprowadza dualizm rozwiązań, co w naszej opinii źle służy konsumentom usług ubezpieczeniowych. Ponadto ustawodawca w przepisie art. 28 ust. 2 enumeratywne wymienił okoliczności, w których automatyczne zawarcie następnej umowy nie następuje. Przepis art. 31 ust. 1 stanowi, iż w razie zbycia pojazdu na jego nabywcę przechodzą prawa i obowiązki zbywcy wynikające z tej umowy. Umowa ubezpieczenia ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta, chyba że nabywca wypowie ją przed upływem 30 dni od dnia nabycia pojazdu mechanicznego. Na mocy tego przepisu nabywca z mocy prawa przejmuje prawa i obowiązki zbywcy m.in. określone w art. 28 ust. 1 ustawy. Fakt ów oznacza, że jeżeli nie później niż na jeden dzień przed upływem 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, nie powiadomi na piśmie zakładu ubezpieczeń o jej wypowiedzeniu, uważa się, że została zawarta następna umowa na kolejne 12 miesięcy z zastrzeżeniem wyjątków określonych w kolejnym ustępie. W naszym odczuciu wykładnia przepisów nie mogła opierać się wyłącznie na literalnym brzmieniem przepisu art. 29 ust. 1 pkt. 8, według którego posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC najpóźniej w dniu rozwiązania się dotychczasowej umowy w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4 i na tej podstawie budować twierdzenia, iż umów ubezpieczenia w okresie których nastąpiło zbycie pojazdu a nabywca korzysta z polisy zbywcy nie obejmuje dyspozycja art. 28 ust 1 przewidująca automatyzm zawarcia następnej umowy. Przeciwko przyjętej powyżej interpretacji przemawia również treść generalnej regulacji przepisu art. 33 w stosunku do art. 28 ust. 1. Ustawodawca wyraźnie bowiem mówi, iż umowa ubezpieczenia OC ulega rozwiązaniu z upływem okresu, na który została zawarta a niezależnie od tego regulacja art. 28 ust. 1 zachowuje pełną aktualność. Automatyzm w zawieraniu następnych umów jest instytucją nadrzędną, której celem jest objęcie ochroną ubezpieczeniową na dalszy 12 miesięczny okres. Ponadto argumentem za przyjęciem stanowiska prezentowanego przez Rzecznika jest zasada równości obywateli wobec prawa określona w art. 32 Konstytucji, który wprowadza zasadę równości wobec prawa stanowiąc równocześnie, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. Naszym zdaniem przyjęcie takiej interpretacji może stanowić pewnego rodzaju dyskryminację gdyż prowadzi ona do sytuacji, w której z mocy ustawy na rzecz jednego z ubezpieczonych zawierana jest kolejna umowa ubezpieczenia a na rzecz innego do takiego zawarcia nie dochodzi. Jest to zależne wyłącznie od faktu zbycia pojazdu w okresie ubezpieczenia gdyż gdyby do niego nie doszło posiadacz pojazdu korzystałby z dobrodziejstw zawarcia następnej umowy ubezpieczenia art. 28 ust.1.
Podobne wątpliwości Rzecznika wzbudziła interpretacja zapisu art. 38 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. W opinii Rzecznika Ubezpieczonych dyspozycja wyżej wymienionego artykułu nie obejmuje swym zakresem sytuacji, w której szkoda została wyrządzona w pojeździe, którego właścicielem jest bank bądź leasingodawca, zaś posiadaczem kredytobiorca lub leasingobiorca. Zdaniem Rzecznika Ubezpieczonych należy rozróżnić właściciela pojazdu czyli podmiot, na który został samochód przewłaszczony od posiadacza pojazdu. Rozróżnienie powyższe wynika z przepisów kodeksu cywilnego toteż powinno mieć również zastosowanie przy wykładni art. 38 pkt. 1 ustawy. Beneficjant zabezpieczenia wierzytelności wydaje rzecz do używania klientowi (posiadaczowi), co oznacza, że nie sprawując faktycznego władztwa nad rzeczą nie spełnia przesłanek materialnoprawnych określonych w art. 336 kc. Dodatkowym argumentem na poparcie tej tezy jest fakt, że racjonalny ustawodawca posługuje się pojęciami prawnymi w ściśle określonym celu. Tym samym nieuzasadniona jest wykładnia art. 38 pkt. 1 rozszerzająca wyłączenia z zakresu ochrony ubezpieczeniowej podmiotów, które posiadając faktycznie pojazd nie są jego właścicielami. Potwierdzeniem powyższej tezy jest treść art. 31 ust. 4, w którym ustawodawca wyraźnie rozróżnia pojęcie "właściciela" i "posiadacza" pojazdu. Konkludując to zagadnienie, gdyby ustawodawca miał zamiar wyłączyć ochronę ubezpieczeniową w razie wyrządzenia szkody przez osobę, która przewłaszczyła pojazd jako zabezpieczenie kredytu w pojeździe innej osoby mającej kredyt w tym samym banku wyraźnie wskazałby ów fakt w dyspozycji stosownego przepisu. Interpretacja taka wynika również z istoty obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, bowiem odmowa ochrony ubezpieczeniowej jedynie w oparciu o okoliczność, że podmioty "łączy" wspólny dla nich bank, w którym zaciągnęły kredyt jest sprzeczna z podstawową zasadą ubezpieczeń obowiązkowych, jaką jest zapewnienie możliwie szerokiej ochrony osobie poszkodowanej. Należy zwrócić uwagę, iż zapis określający powyższą sytuację funkcjonuje w niezmienionym brzmieniu do 1 stycznia 1991 r., w którym to weszło w życie rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 18 grudnia 1990 w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (§ 4 pkt. 1) i do chwili wejścia w życie z dniem 1 stycznia 2004 r. pakietu ustaw ubezpieczeniowych nie budziło rozbieżności interpretacyjnych. W tym miejscu wskazać trzeba również zapis art. 436 kc. zdanie drugie, które definiuje odpowiedzialność posiadacza samoistnego i zależnego za szkody wyrządzone w związku z ruchem pojazdów. W sytuacji pojawiających się rozbieżności w wykładni przedmiotowego przepisu ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym oraz Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych Rzecznik Ubezpieczonych, na podstawie art. 28 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych wystąpił w niniejszej sprawie do Sądu Najwyższego z wnioskiem o podjęcie uchwały mającej na celu wyjaśnienie tych wątpliwości.
Działania Rzecznika Ubezpieczonych w omawianym zakresie
Od początku obowiązywania nowego prawa Rzecznik i jego Biuro biorą aktywny udział zarówno w szerokich prezentacjach nowych regulacji jak i dyskusjach nad zapisami, których stosowanie wywołało wątpliwości. W ramach naszej działalności staramy się wychwytywać wszystkie nieścisłości i z całą pewnością ich efekty posłużą nam w przyszłym procesie nowelizacyjnym, który po jakimś czasie obowiązywania nowego prawa najprawdopodobniej będzie potrzebny. Już dzisiaj wiemy, że koniecznym będzie wprowadzenie zmian w przepisach ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zakresie objęcia ochroną umyślności przy ubezpieczeniach zawodowych. Inne propozycje przyszłych zmian będą miały charakter raczej porządkowy. Przykładem tutaj jest wspomniany powyżej przepis art. 17 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o działalności ubezpieczeniowej odwołujący się do art. 81 ust. 8 pkt 4 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.
Materiał opracowali:
Aleksander Daszewski i Tomasz Wróblewski
a.daszewski@rzu.gov.pl t.wroblewski@rzu.gov.pl
Autorzy opracowania są radcami prawnymi w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych.