Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Zgodnie z art. 11 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o pośrednictwie ubezpieczeniowym (Dz. U. Nr 124, poz. 1154 z późn. zm.) za szkodę wyrządzoną przez agenta ubezpieczeniowego w związku z wykonywaniem czynności agencyjnych odpowiada zakład ubezpieczeń, na rzecz którego agent ubezpieczeniowy działa. Regulacja ta wskazuje również, że w przypadku tej odpowiedzialności nie stosuje się przepisu art. 429 Kodeksu cywilnego. Norma zawarta w art. 11 ust. 1 ustawy ma zastosowanie w przypadku odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń wobec osób trzecich za agenta ubezpieczeniowego działającego na rzecz jednego zakładu ubezpieczeń, tzw. agenta wyłącznego.
W wypadku agenta działającego na rzecz więcej niż jednego zakładu ubezpieczeń w ramach tego samego działu ubezpieczeń, tzw. multiagenta, stosownie do brzmienia art. 11 ust. 2 i 3 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, on sam odpowiada za szkody powstałe z tytułu wykonywania czynności agencyjnych wyrządzone klientowi, ubezpieczającemu, ubezpieczonemu lub osobie uprawnionej z umowy ubezpieczenia i podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej.
Przepisy ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym wprowadziły, w zależności od tego, czy mamy do czynienia z agentem wyłącznym, czy też multiagentem, dwa różne rodzaje zabezpieczenia finansowego na wypadek wyrządzenia przez agenta ubezpieczeniowego szkody. Rozwiązanie takie jest zgodne z wymogami dyrektywy 2002/92/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 9 grudnia 2002 r. w sprawie pośrednictwa ubezpieczeniowego (Dz.U.UE.L.03.9.3), w której w artykule 4 ust. 3 pośrednicy ubezpieczeniowi i reasekuracyjni zostali zobowiązani do posiadania ubezpieczenia odpowiedzialności zawodowej, obejmującego całe terytorium Wspólnoty lub innej, porównywalnej gwarancji odpowiedzialności wynikającej z zaniedbania zawodowego, opiewającej przynajmniej na 1.000.000 EUR w stosunku do każdego roszczenia oraz 1.500.000 EUR rocznie w stosunku do wszystkich roszczeń, o ile takie ubezpieczenie lub porównywalna gwarancja nie zostały już przewidziane przez zakład ubezpieczeń, zakład reasekuracji lub inny zakład, w którego imieniu działa pośrednik ubezpieczeniowy lub reasekuracyjny lub w którego imieniu pośrednik ubezpieczeniowy lub reasekuracyjny jest upoważniony do działania, lub taki zakład, który ponosi pełną odpowiedzialność za działania pośrednika.
Stworzone przez naszego rodzimego ustawodawcę w art. 11 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym zabezpieczenie interesów klienta agenta wyłącznego stanowi bardzo szeroką gwarancję. Ubezpieczyciel odpowiada zarówno za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania (odpowiedzialność kontraktowa), jak i za szkody wyrządzone przez agenta w związku z wykonywaniem czynności agencyjnych niezależnie od istnienia stosunku prawnego między ubezpieczającym a ubezpieczycielem (odpowiedzialność deliktowa). Warto zauważyć, że zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność nieograniczoną - odpowiada całym swoim majątkiem. Wzmocnieniem owego zabezpieczenia jest dodatkowo fakt, iż omawiany przepis wyłącza możliwość zastosowania art. 429 k.c. W myśl tej regulacji kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności. Na marginesie należy dodać, że takie wyłączenie znajdowało się w art. 37f ust. 2 poprzednio regulującej m.in. materię pośrednictwa ubezpieczeniowego, nieobowiązującej już ustawie z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 1996 r. Nr 11 poz.62 z. późn. zm.). Tym samym zakład ubezpieczeń nie ma możliwości uwolnić się od odpowiedzialności wykazując, że nie ponosi winy w wyborze agenta lub że powierzył czynności osobie, która w zakresie swojej działalności zawodowej trudni się wykonywaniem takich czynności (culpa in eligendo).
Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, o której mowa w art. 11 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym nie jest więc uzależniona od winy zakładu ani co do wyrządzenia szkody, ani co do należytego wyboru osoby agenta. Co więcej, nie ma tu też uzależnienia od elementu winy po stronie samego sprawcy szkody (przesłanką odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń nie jest wina agenta).[1]
Istnienie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń w przypadku szkody wyrządzonej przez agenta wyłącznego uzależnione jest więc od wystąpienia następujących przesłanek: powstania szkody oraz istnienia związku przyczynowego między szkodą a wykonywanymi przez agenta czynnościami agencyjnymi co zasadniczo bardzo ułatwia dochodzenie roszczeń z tego tytułu.
Podkreślenia wymaga ponadto fakt, iż wystąpienie poszkodowanego z roszczeniem do zakładu ubezpieczeń nie wymaga uprzedniego wystąpienia z nim wobec agenta.
Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń, o której mowa w art. 11 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym jest tzw. odpowiedzialnością pierwotną, nie zaś subsydiarną. Poszkodowany może zatem zawsze dochodzić naprawienia szkody od razu od zakładu ubezpieczeń, bez konieczności wcześniejszego dochodzenia roszczenia od agenta i podjęcia próby zaspokojenia swego roszczenia z jego majątku.[2]
Stwierdzenie winy agenta ma natomiast znaczenie w przypadku chęci dochodzenia przez poszkodowanego naprawienia szkody bezpośrednio od agenta, jak również dla zakładu ubezpieczeń, który chce wystąpić z roszczeniem zwrotnym.
Dla poszkodowanego wina agenta w zaistnieniu szkody oznacza możliwość wyboru, czy naprawienia szkody będzie dochodził od agenta, czy też od zakładu ubezpieczeń, gdyż wówczas mamy do czynienia z odpowiedzialnością solidarna tych osób, zaś dla zakładu ubezpieczeń możliwość dochodzenia roszczeń zwrotnych.[3]
Warto też wspomnieć o dodanym ustawą z dnia 18 lutego 2005 r. o zmianie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 48, poz. 447 z późn. zm.) art. 6a ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, dalej zaostrzającym odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń. Został on wprowadzony w związku z koniecznością wdrożenia regulacji zawartej w art. 4 ust. 4 wyżej przywołanej dyrektywy[4] zgodnie, z którą wśród niezbędnych środków mających na celu ochronę konsumentów przed niezdolnością pośrednika ubezpieczeniowego do przekazania składki do zakładu ubezpieczenia lub do przekazania kwoty roszczenia lub zwrotu składki ubezpieczonemu wymieniono wprowadzenie regulacji prawnych lub umownych, wedle których sumy pieniężne wpłacone przez klienta pośrednikowi traktuje się jako wpłacone zakładowi, natomiast sumy pieniężne wypłaconych przez zakład ubezpieczeń pośrednikowi nie traktuje się jako wypłacone klientowi, o ile klient faktycznie ich nie otrzymuje.
Na koniec pozostaje jeszcze do zasygnalizowania jedna kwestia, a mianowicie, jak kształtuje się odpowiedzialność ubezpieczyciela w przypadku działania rzekomego agenta ubezpieczeniowego, który nie ma umocowania do działania albo przekroczył jego zakres. W myśl art. 7603 Kodeksu cywilnego w razie gdy agent zawierający umowę w imieniu dającego zlecenie nie ma umocowania albo przekroczy jego zakres, umowę uważa się za potwierdzoną, jeżeli dający zlecenie niezwłocznie po otrzymaniu wiadomości o zawarciu umowy nie oświadczy klientowi, że umowy nie potwierdza. Mamy tutaj do czynienia z sytuacją, w której potwierdzenie umowy następuje wskutek braku działania dającego zlecenie (ubezpieczyciela).
Regulacja zawarta w art. 11 ust. 1 ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym nie wyłącza możliwości zastosowania art. 7603 k.c. Nie ma więc przeszkód do uznania, że jeżeli ostatecznie okaże się, że umowa nie została potwierdzona, to ubezpieczającemu (a ściśle mówiąc - niedoszłemu ubezpieczającemu) na podstawie art. 11 ust. 1 ustawy przysługuje wobec zakładu ubezpieczeń roszczenie odszkodowawcze. Roszczenie to nie wejdzie jednak w grę w odniesieniu do wypadków, gdy agent ubezpieczeniowy nie tylko działał bez umocowania lub z przekroczeniem jego zakresu, lecz w ogóle nie był legitymowany do podejmowania jakichkolwiek czynności agencyjnych na rzecz danego zakładu ubezpieczeń.[5]
Przepis art. 6a ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym przewiduje, iż sumy pieniężne przekazane z tytułu umowy ubezpieczenia przez:
1) ubezpieczającego pośrednikowi ubezpieczeniowemu uznaje się jako wpłacone zakładowi ubezpieczeń;
2) zakład ubezpieczeń pośrednikowi ubezpieczeniowemu nie uznaje się jako przekazane ubezpieczającemu, uposażonemu lub uprawnionemu z umowy ubezpieczenia, do czasu ich faktycznego otrzymania przez te podmioty.
Podkreślić należy, że przepis ten odnosi się do wszystkich rodzajów pośredników ubezpieczeniowych.
Anna Dąbrowska
Biuro Rzecznika Ubezpieczonych
[1] T. Wiśniewski, Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez agentów ubezpieczeniowych, Przegląd Sądowy 2004, nr 3, s. 31.
[2] Ibidem.
[3] E. Wieczorek (w) Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Komentarz, Z. Brodecki, M. Serwach (red.), Zakamycze 2005, s. 112.
[4] Dyrektywa 2002/92/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 9 grudnia 2002 r. w sprawie pośrednictwa ubezpieczeniowego (Dz.U.UE.L.03.9.3)
[5] T. Wiśniewski, op. cit.