Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Anna Dąbrowska - Wybrane uwagi Rzecznika Ubezpieczonych zgłoszone do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy 3960) - Monitor Ubezpieczeniowy nr 45 - czerwiec 2011

Anna Dąbrowska - Wybrane uwagi Rzecznika Ubezpieczonych zgłoszone do rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych innych ustaw (druk sejmowy 3960) - Monitor Ubezpieczeniowy nr 45 - czerwiec 2011

W Sejmie procedowany jest obecnie rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz niektórych innych ustaw[1]. Zasadniczo Rzecznik Ubezpieczonych ocenia pozytywnie zmiany proponowane w tym projekcie. Niewątpliwie zmierzają one w kierunku poprawy interesów konsumentów. Niemniej jednak niektóre z nich, zdaniem Rzecznika wymagałyby poprawienia i uzupełnienia.

Warto w tym miejscu nadmienić, że  proces legislacyjny dotyczący przedmiotowego projektu ustawy, toczył się wyjątkowo długo (od 2009 r.). Z tego powodu ujawniły się również nowe problemy (np. kwestia prawa dostępu do dokumentów szkodowych znajdujących się w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym, które nie wynika wprost z obecnie obowiązujących przepisów), których rozwiązanie mogłaby przynieść nowelizacja przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK[2].

W toku prac sejmowych Rzecznik korzystając ze swoich uprawnień w zakresie opiniowania projektów aktów prawnych dotyczących organizacji i funkcjonowania ubezpieczeń, zgłosił uwagi i propozycje do projektu[3].

1. Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował między innymi uzupełnienie słowniczka pojęć w art. 2 ustawy o pojęcie „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia". Zaproponował, aby zdefiniować ten termin, jako umyślne oddalenie się kierującego pojazdem mechanicznym z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności cywilnej lub karnej. Uwaga Rzecznika wynikała z problemów w zakresie stosowania art. 43 pkt 4 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, zgodnie z którym zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący zbiegł z miejsca zdarzenia. Niestety ustawa nie definiuje, co należy rozumieć pod powyższym pojęciem. Powstają zatem wątpliwości, w jakich sytuacjach ubezpieczycielowi przysługuje regres do kierującego - sprawcy szkody oraz pytanie, czy roszczenie regresowe przysługuje w każdym przypadku odjechania, oddalenia się z miejsca zdarzenia (kolizji lub wypadku), niezależnie od świadomości wyrządzenia szkody lub celu takiego zachowania, czy też w sytuacji, gdy sprawca szkody świadomie oddala się z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności cywilnej, czy też karnej. Rzecznik w skargach i rozmowach telefonicznych ze skarżącymi zdiagnozuje przypadki regresów, w których kierujący pojazdem nie miał w ogóle świadomości wyrządzenia szkody (najczęściej w przypadku szkód parkingowych, ale również szkód powstałych w wyniku stworzenia przez niego niebezpieczeństwa w ruchu drogowym) lub wprawdzie miał świadomość zajścia kolizji, lecz oględziny dokonane bezpośrednio po zdarzeniu (często z udziałem poszkodowanego lub świadków zdarzenia) nie uwidoczniły żadnych uszkodzeń w pojeździe i kierujący odjechał w przekonaniu braku powstania szkody.

Z powyższych względów, mając także na uwadze kwestie gwarancyjne (sprawca szkody musi wiedzieć dokładnie, w jakich sytuacjach może być zobowiązany do zwrotu wypłaconego świadczenia przez ubezpieczyciela), Rzecznik zaproponował wprowadzenie do ustawy definicji pojęcia „zbiegnięcia z miejsca zdarzenia". Zaproponowana przez Rzecznika definicja oparta została na orzecznictwie Sądu Najwyższego w sprawie wykładni tożsamego pojęcia wypracowanego na gruncie przepisu art. 178a k.k.

2. Kolejna uwaga Rzecznika dotyczyła zawartej w rządowym projekcie ustawy propozycji wprowadzenia przepisu art. 8a, zgodnie z którym jeżeli ubezpieczający nie podałby zakładowi ubezpieczeń wszystkich znanych sobie okoliczności istotnych dla ustalenia wysokości składki ubezpieczeniowej, o które ubezpieczyciel zapytywał przed zawarciem umowy ubezpieczenia obowiązkowego, a okoliczności te wyszły na jaw po zawarciu umowy ubezpieczenia obowiązkowego, zakład ubezpieczeń miałby prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej z uwzględnieniem okoliczności niepodanych do jego wiadomości.

Zaproponowane w projekcie brzmienie przepisu art. 8a budziło istotne wątpliwości Rzecznika. Podobne wątpliwości mieli również niektórzy przedstawiciele doktryny[4], gdyż wedle powyższego brzmienia przepisu zakład ubezpieczeń mógłby dokonać w trakcie trwania umowy zmiany wysokości składki, nie tylko w przypadku wadliwego podania do wiadomości ubezpieczyciela informacji, które dotyczą okoliczności skutkujących zajściem wypadku ubezpieczeniowego (jak to ma miejsce w odniesieniu do ubezpieczeń dobrowolnych zgodnie z art. 815 § 3 k.c.) lub choćby wiadomości dotyczących okoliczności, które pociągają za sobą istotną zmianę ryzyka (jak to przewiduje regulacja art. 816 k.c.), lecz w przypadku każdego wadliwego przekazania ubezpieczycielowi jakichkolwiek informacji istotnych dla ustalenia wysokości składki ubezpieczeniowej. Zakład ubezpieczeń mógłby więc zwiększyć składkę  nawet wówczas, gdy niepodane informacje nie miałyby żadnego znaczenia dla określenia rozmiarów ryzyka.

Oznaczałoby to również, że propozycja zawarta w projekcie prowadziłaby do sytuacji, w której ubezpieczający w ubezpieczeniach obowiązkowych byłby traktowany gorzej, niż w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych.

Rzecznik zaproponował następujące brzmienie przepisu:

„Art. 8a. 1. Jeżeli ubezpieczający nie podał zakładowi ubezpieczeń znanych sobie okoliczności, o które zakład ubezpieczeń zapytywał przed zawarciem umowy ubezpieczenia obowiązkowego i które pociągają za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego, zakład ubezpieczeń ma prawo żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki z uwzględnieniem zwiększenia prawdopodobieństwa wypadku ubezpieczeniowego wskutek okoliczności niepodanych do jego wiadomości.

2. W razie zawarcia przez zakład ubezpieczeń umowy ubezpieczenia obowiązkowego mimo braku odpowiedzi na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne.

3. Zakład ubezpieczeń może żądać odpowiedniej zmiany wysokości składki ubezpieczeniowej, jeżeli zgłosił swe roszczenie najpóźniej w ostatnim dniu okresu ubezpieczenia, którego roszczenie dotyczy".


3. W rządowym projekcie znalazło się również nowe brzmienie art. 10 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK zgodnie, z którym obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej uważany byłby za spełniony, jeżeli została zawarta umowa ubezpieczenia na cały okres, w którym osoba objęta tą umową jest obowiązana do posiadania ochrony ubezpieczeniowej zgodnie z przepisami ustawy albo odrębnych ustaw lub umów międzynarodowych wprowadzających obowiązek ubezpieczenia.

Problemem tej regulacji była pewna niekonsekwencja terminologiczna przejawiająca się w zamiennym używaniu określeń: „obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia" oraz „obowiązek ubezpieczenia", które jednakże mają różne znaczenia. Wydaje się, że ani ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK w wersji obecnie obowiązującej, ani też jej projektowana nowelizacja nie odróżniają dwóch różnych obowiązków: zawarcia umowy ubezpieczenia i ubezpieczenia.[5] Używanie więc obu pojęć byłoby niewłaściwe.

Po dosłownym odczytaniu treści projektowanego przepisu, można byłoby odnieść wrażenie odejścia od umów ubezpieczeń obowiązkowych OC zawieranych na okresy dwunastomiesięczne na rzecz umów zawieranych na czas nieoznaczony. Kolejne przepisy projektu ustawy jednak temu przeczą. W większości przypadków trudno z góry przewidzieć, jak długo dana osoba będzie podlegać obowiązkowi ubezpieczenia, bo okres, w którym trwa obowiązek ubezpieczenia jest uzależniony od czasu, w którym dana osoba znajduje się w sytuacji, z którą wiąże się obowiązek ubezpieczenia.

Rzecznik zaproponował więc zmianę projektowanego art. 10 ust. 1 wskazując, że przepis powinien wskazywać, że osoba obciążona obowiązkiem ubezpieczenia posiada faktycznie ochronę ubezpieczeniowa w wymaganym przepisami prawa okresie.


4. Kolejna propozycja Rzecznika dotyczyła brzmienia art. 14 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Rzecznik Ubezpieczonych zwrócił uwagę, że na gruncie art. 14 ust. 4 i art. 108 tej ustawy w praktyce likwidacji szkód z umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych powstają wątpliwości interpretacyjne, czy jeśli poszkodowany zgłosi roszczenie do ubezpieczyciela, a ten po przeprowadzeniu postępowania nie ustali ważności umowy ubezpieczenia obowiązkowego, to czy na zakładzie ubezpieczeń ciąży obowiązek niezwłocznego przekazania do UFG akt postępowania likwidacyjnego. Nie ma bowiem pewności, czy do tego obowiązku można wprost lub odpowiednio stosować treść art. 108 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Zgodnie z ust. 1 tegoż przepisu „uprawniony do odszkodowania zgłasza swoje roszczenia do Funduszu przez którykolwiek zakład ubezpieczeń wykonujący działalność ubezpieczeniową w grupach obejmujących ubezpieczenia obowiązkowe, o którym mowa w art. 4 pkt 1 i 2. Zakład ubezpieczeń nie może odmówić przyjęcia zgłoszenia szkody". Stosownie zaś do ust. 2 „zakład ubezpieczeń, po otrzymaniu zgłoszenia roszczenia, przeprowadza postępowanie w zakresie ustalenia zasadności i wysokości dochodzonych roszczeń i niezwłocznie przesyła zebraną dokumentację do Funduszu, powiadamiając o tym osobę zgłaszającą roszczenie".

Przepisy nie rozstrzygają także, czy w razie zwłoki zakładu ubezpieczeń w przekazaniu akt do UFG zastosowanie znajdzie art. 109 ust. 3 ustawy, zgodnie z którym „odpowiedzialność za zwłokę w spełnieniu świadczenia ponoszą odpowiednio Fundusz i zakład ubezpieczeń, każdy w swoim zakresie".

Według pierwszego podejścia w sytuacji nieustalenia ważności umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC ubezpieczyciel jest zobowiązany niezwłocznie przekazać akta szkody do UFG, a źródłem tego obowiązku jest właśnie przepis art. 108 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Jednak prezentowane są również poglądy, iż art. 108 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nie stosuje się, gdyż dotyczy do jedynie sytuacji, w której poszkodowany zgłasza roszczenie do Funduszu za pośrednictwem zakładu i wówczas do przekazania dokumentacji do UFG konieczny wniosek poszkodowanego.

W celu uniknięcia tych wątpliwości interpretacyjnych, ale również w celu zapewnienia sprawnego i szybkiego zaspokojenia roszczeń poszkodowanego Rzecznik zaproponował wyraźne wskazanie w treści art. 14 ust. 4 obowiązku ubezpieczyciela do przekazania dokumentacji szkodowej i sankcji za niewykonanie lub nienależyte wykonanie tego zobowiązania w postaci możliwości żądania przez poszkodowanego odsetek za opóźnienie.


5. Rzecznik zgłosił także uwagę do zawartej w projekcie rządowym propozycji brzmienia ust. 3 w art. 18 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, wprowadzającego tzw. klauzulę stempla pocztowego. Rzecznik Ubezpieczonych zauważył, że w projektowanym ust. 3 art. 18 nie uwzględniono przypadków, gdy umowa jest rozwiązywana w trybie odstąpienia ubezpieczającego od umowy. Pominięcie tych sytuacji powodowałoby zastosowanie różnych zasad w odniesieniu do określenia momentu rozwiązania umowy: w wypadku złożenia za pośrednictwem poczty oświadczenia o wypowiedzeniu - obowiązywałby tzw. klauzula stempla pocztowego, natomiast w przypadku oświadczenia o odstąpieniu - decydowałby moment otrzymania tego oświadczenia przez zakład ubezpieczeń. Konieczne stało się więc ujednolicenie tych zasad w kierunku zaproponowanym przez projektodawcę.


6. Następnie Rzecznik zgłosił propozycje dotycząca art. 28 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Zaproponował m.in. w prowadzenie w tym artykule normy, iż w przypadku zawarcia z mocy ustawy umowy ubezpieczenia na kolejny okres ubezpieczenia zakład ubezpieczeń byłby zobowiązany potwierdzić zawarcie umowy dokumentem ubezpieczenia w terminie 14 dni od dnia jej zawarcia. Rzecznik zwróciła uwagę na często odnotowywane sytuacje, w których przy zawarciu z mocy przepisu art. 28 ust. 1 ustawy kolejnej umowy na kolejne 12 miesięcy niektóre zakłady ubezpieczeń nie doręczają ubezpieczającym dokumentów potwierdzających zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych (np. polisy). Przez fakt niedoręczenia polisy ubezpieczający często są nieświadomi faktu posiadania ochrony ubezpieczeniowej. Natomiast po upływie okresu, na który została zawarta umowa posiadacze pojazdów mechanicznych otrzymują wezwanie do zapłaty zaległej składki. W takiej sytuacji pojawiają się wśród konsumentów uzasadnione wątpliwości, czy w ogóle powstała ochrona ubezpieczeniowa w rozumieniu art. 39 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK oraz kiedy, w jakim terminie, winna zostać opłacona składka. Wprowadzenie obowiązku doręczenia dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy może mieć istotne znaczenie w przypadku powstania, tzw. podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia poprzez umożliwienie posiadaczowi pojazdu mechanicznego uzyskanie świadomości o powstaniu tej umowy i podjęcie ewentualnej decyzji o wypowiedzeniu  jednej z umów w trybie projektowanego art. 28a. Może również posłużyć jako ewentualne panaceum na niewykonanie zaproponowanych obowiązków informacyjnych o fakcie upływu terminu obowiązywania umowy i o skutkach niezłożenia wypowiedzenia najpóźniej przedostatniego dnia obowiązywania tej umowy.

 

7. Kolejne propozycje Rzecznika odnosiły się do kwestii przewidzianego w projekcie rządowym obowiązku zakładu ubezpieczeń wysłania ubezpieczającemu informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres ubezpieczenia. Nałożenie na ubezpieczycieli obowiązku informowania ubezpieczających o warunkach, na jakich może dojść do zawarcia kolejnej umowy jest bardzo słusznym rozwiązaniem wobec funkcjonowania automatyzmu zawierania umowy ubezpieczenia. Rzecznik wskazał jednak, że rządowy projekt nie przewiduje żadnej sankcji dla ubezpieczyciela za niewypełnienie tego obowiązku.

Rzecznik uznał także za potrzebne zapisanie normy ustawowej, zgodnie z którą w sytuacji, gdyby ubezpieczyciel nie wypełnił ciążących na nim obowiązków informacyjnych lub wypełnił je w sposób wadliwy umowa zawierana wskutek działania klauzuli prolongacyjnej nie mogłaby mieć warunków mniej korzystnych od umowy dotychczasowej. Zdaniem Rzecznika brak sankcji rodziłby zagrożenie, iż obowiązki z niego wynikającego nie będą w praktyce przestrzegane.[6]

Analogiczne uwagi i propozycje zostały zgłoszone przez Rzecznika również w odniesieniu obowiązkowych umów ubezpieczenia OC rolników oraz umowy ubezpieczenia budynków rolniczych.


8. Rzecznik zgłosił także uwagi odnoszące się do zaproponowanego w rządowym projekcie brzmienia nowego art. 28a.

Rzecznik zauważył, że projekt rządowy wprowadzając możliwość wypowiedzenia „zbędnej umowy" w przypadku zaistnienia wielokrotnego obowiązkowego ubezpieczenia wskazywał jedynie na możliwość wypowiedzenia umowy zawartej na podstawie klauzuli prolongacyjnej, czyli art. 28 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Zdaniem Rzecznika wskazana byłaby dalej idącą zmiana przepisu, ukierunkowana na to, aby posiadacz pojazdu posiadał wymaganą przepisami ustawy ochronę ubezpieczeniową, jednakże w oparciu o umowę ubezpieczenia zawartą w wybranym przez siebie zakładem ubezpieczeń.

Rzecznik podniósł także, iż w praktyce obrotu zdarza się również, że wskutek przeoczenia zostają zawarte dwie umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów w tym samym czasie z tym samym ubezpieczycielem, w takiej sytuacji - zgodnie z projektowanym zapisem - nie będzie podstawy do wypowiedzenia jednej z nich. Z tego względu proponuję modyfikację brzmienia przepisu, która miałaby na celu wyeliminowanie podwójnego ubezpieczenia, również w sytuacji zawarcia dwóch umów z tym samym ubezpieczycielem.

Nie jest także słuszne, aby w sytuacji, gdy doszło do zwarcia kilku umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z tym samym okresem ubezpieczenia z jednym zakładem ubezpieczeń, temu zakładowi przysługiwałoby prawo do składki ze wszystkich tych umów ubezpieczenia osobno.

Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował następujące brzmienie przepisu:

„Art. 28a. 1. Jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego jest w tym samym okresie objęty ochroną ubezpieczeniową wynikającą z dwóch lub więcej umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczający może wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z zastrzeżeniem, że musi pozostać spełniony obowiązek posiadania ochrony ubezpieczeniowej wymaganej przepisami niniejszej ustawy.

2. W przypadku wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zgodnie z ust. 1, zakład ubezpieczeń może żądać zapłaty składki ubezpieczeniowej za czas trwania swojej odpowiedzialności.

3. W sytuacji, gdy doszło do zwarcia kilku umów ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z tym samym okresem ubezpieczenia z jednym zakładem ubezpieczeń, wówczas temu zakładowi ubezpieczeń należy się składka z tytułu jednej umowy ubezpieczenia".

Rzecznik postulował oczywiście wprowadzenie analogicznych zmian w odniesieniu do proponowanych art. 46a oraz art. 62a, dotyczących umów obowiązkowego ubezpieczenia OC rolników oraz budynków rolniczych.


9. Kolejna propozycja Rzecznika dotyczyła brzmienia art. 39 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK. Miała ona w szczególności wyraźne określenie momentu powstania odpowiedzialności w sytuacji zawarcia umowy, o której mowa w art. 28 ust. 1, i określenia terminu wymagalności składki za tę umowę.

Zgodnie z art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, jeżeli posiadacz pojazdu mechanicznego nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, na który umowa ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych została zawarta, nie powiadomi na piśmie zakładu ubezpieczeń o jej wypowiedzeniu, uważa się, że została zawarta następna umowa na kolejne 12 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 2. Natomiast w myśl art. 39 ust. 1 tej ustawy odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się z chwilą zawarcia umowy i zapłacenia składki ubezpieczeniowej lub jej pierwszej raty, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3. Zachodzi zatem wątpliwość, kiedy powstaje odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń w przypadku umowy powstałej z mocy art. 28 ust. 1, w szczególności w sytuacji, kiedy zakład ubezpieczeń nie doręcza polisy posiadaczowi pojazdu mechanicznego w czasie obowiązywania umowy lub nie doręcza wezwania do zapłaty, a takie wezwanie do zapłaty kieruje po rozwiązaniu tej umowy. Wykładnia gramatyczna przepisu art. 39 ust. 1 wskazywałaby, że w takiej sytuacji w ogóle nie dochodzi do powstania ochrony ubezpieczeniowej, gdyż nie dochodzi do łącznego spełnienia się dwóch warunków zawarcia umowy i zapłaty składki.

Przyjmując jednak założenie, że ubezpieczyciel udziela ochrony od chwili zawarcia umowy z mocy art. 28 ust. 1, co jest zgodne zresztą z praktyką rynkową, z pewnymi wyjątkami powstają również wątpliwości, kiedy posiadacz pojazdu mechanicznego powinien  uiścić składkę ubezpieczeniową. Przyjmowanie, iż składka powinna być zapłacona w takim terminie jak w poprzedniej umowie lub termin ten wyznaczony jest przez treść art. 455 k.c. (niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do zapłaty) byłoby nieprawidłowe. Trzeba bowiem wskazać, że przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nie regulują kwestii terminu płatności składki w przypadku umowy powstałej z mocy art. 28 ust. 1. Stosownie do art. 22 ust. 1 tejże ustawy do umów ubezpieczenia obowiązkowego, w sprawach nieuregulowanych w ustawie, stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. Sięgnąć więc należy do art. 813 § 1 k.c., w myśl którego składkę oblicza się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela. Stosownie do § 2 tegoż przepisu jeżeli nie umówiono się inaczej, składka powinna być zapłacona jednocześnie z zawarciem umowy ubezpieczenia, a jeżeli umowa doszła do skutku przed doręczeniem dokumentu ubezpieczenia - w ciągu czternastu dni od dnia jego doręczenia. Przyjmując założenie, że do określenia terminu płatności składki stosuje się treść art. 813 § 2 k.c., to jeżeli ubezpieczyciel doręczył dokument potwierdzający fakt zawarcia kolejnej umowy OC na kolejne 12 miesięcy (np. polisę) to termin wymagalności składki (płatności składki) powstaje czternastego dnia od dnia doręczenia tego dokumentu. Jeżeli ubezpieczyciel nie doręczył dokumentu potwierdzającego fakt zawarcia umowy ubezpieczenia to do ustalenia chwili rozpoczęcia biegu przedawnienia należy sięgnąć dodatkowo po przepis art. 120 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Odnosząc zdanie drugie tego przepisu do sytuacji zawarcia umowy na kolejne 12 miesięcy na skutek działania klauzuli prolongacyjnej, przy jednoczesnym braku doręczenia polisy, to chwilą wymagalności składki - w zależności od okoliczności faktycznych w danej sprawie - jest dzień przypadający w okresie od 14 do 30 dnia od dnia zawarcia umowy ubezpieczenia OC. Przy takiej wykładni określenie terminu wymagalności ma charakter płynny i uzależniony jest od określonego stanu faktycznego.

Z powyższych względów - zdaniem Rzecznika - byłoby wyraźne uregulowanie, kiedy powstaje odpowiedzialność zakładu i kiedy ubezpieczający powinien zapłacić składkę w sytuacji zawarcia kolejnej umowy na kolejne 12 miesięcy z mocy art. 28 ust. 1.


10. Propozycja Rzecznika dotycząca art. 41 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK.

Obok kliku zmian o charterze porządkującym i redakcyjnym Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował przede wszystkim, aby ustawodawca zrezygnował z przewidzianych w rządowym projekcie odmiennych, a zarazem niekorzystnych zasad zwrotu w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz ubezpieczenia OC rolników. Rządowy projekt ustawy utrzymuje zasady zwrotu składki, które zdecydowanie odbiegają od zasad określonych w art. 813 § 1 k.c., w szczególności uzależniając zwrot składki ubezpieczeniowej od bezszkodowego przebiegu ubezpieczenia. Przywołany przepis kodeksu cywilnego przewiduje, że składkę oblicza się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela, natomiast w przypadku wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia przed upływem okresu na jaki została zawarta umowa, ubezpieczającemu przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej. Rzecznik podniósł, że posiadacz pojazdu, czy też rolnik, który zawiera pod przymusem umowę ubezpieczenia obowiązkowego nie powinien być traktowany gorzej niż ubezpieczający w innych ubezpieczeniach obowiązkowych (np. adwokat, notariusz, biegły rewident itd.) oraz ubezpieczeniach dobrowolnych, któremu - z mocy art. 813 k.c. przysługuje w każdym przypadku zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej.

Ponadto rządowy projekt przewidywał, iż zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia w przypadkach określonych w art. 31 ust. 1 i 4 następowałby niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia wystąpienia o zwrot składki. Rzecznik wskazał, że nie byłby to dla konsumentów wystarczająco zadowalający przepis. Ważne jest bowiem, aby ubezpieczający, którego przestała łączyć z zakładem ubezpieczeń umowa ubezpieczenia w każdym przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy ubezpieczenia mógł jak najszybciej otrzymać zwrot nienależnej składki. Zwrot składki powinien następować automatycznie po rozwiązaniu umowy ubezpieczenia i nie powinien być uzależniany od wystąpienia o zwrot składki do zakładu ubezpieczeń, tak jak to przewiduje projekt. W praktyce mogłyby zajść różne okoliczności, w których ubezpieczający, np. zapomni wystąpić do ubezpieczyciela z wnioskiem o zwrot składki, bądź też nie będzie wiedział, że taki zwrot mu przysługuje. Można sobie wyobrazić, że wówczas zakłady ubezpieczeń będą mogły interpretować powyższy przepis w ten sposób, że skoro ubezpieczający nie wystąpił o zwrot składki, ubezpieczyciel wcale nie musi jej zwracać, a to z kolei stanowiłoby bezpodstawne wzbogacenie po stronie ubezpieczyciela.

Podobne rozwiązania Rzecznik zaproponował przyjąć do umów obowiązkowego  ubezpieczenia OC rolników i ubezpieczenia budynków rolniczych.


11. Kolejna propozycja Rzecznika odnosiła się do problematyki wyczerpywania sumy gwarancyjnej w ubezpieczeniach obowiązkowych. Szerzej o problemach zgłaszanych do Rzecznika Ubezpieczonych możecie Państwo przeczytać w niniejszym numerze „Monitora" w artykule Ewy Kiziewicz pt. „Wyczerpywalność sumy gwarancyjnej w skargach kierowanych do Biura Rzecznika Ubezpieczonych".

Mając na względzie doniosłość problemu wyczerpywania sumy, szczególnie, gdy dotyczy to osób bardzo poważnie poszkodowanych, często niezdolnych do pracy lub nawet do samodzielnej egzystencji, które po wypadku otrzymują renty i bieżące zwroty kosztów leczenia i rehabilitacji, Rzecznik Ubezpieczonych zaproponował wprowadzenie przepisu rozszerzającego zadania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego w tym zakresie.

Rzecznik postulował, aby do zadań Funduszu należało także zaspakajanie roszczeń o naprawienie szkody na osobie z tytułu umów, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2, w przypadku wyczerpania określonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej. W przypadku zaspokojenia przez Fundusz roszczeń, o których mowa w ust. 1, Fundusz mógłby wystąpić do sprawcy szkody o zwrot wypłaconych świadczeń do wysokości dokonanej wypłaty. Rzecznik zaproponował również określenie terminu przedawnienia roszczeń poszkodowanego do Funduszu w przypadku zaistnienia wyczerpania się  sumy gwarancyjnej, wskazując, iż roszczenia w takich przypadkach ulegałyby przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia wyczerpania sumy gwarancyjnej, a bieg przedawnienia takiego roszczenia przerywałby się także przez zgłoszenie Funduszowi tego roszczenia i rozpoczynał na nowo od dnia, w którym zgłaszający roszczenie otrzymał na piśmie oświadczenie Funduszu o przyznaniu lub odmowie świadczenia.

Rzecznik zaproponował także, aby koszty działalności Funduszu wynikające z realizacji tych zadań były pokrywane z dochodów Funduszu, o których mowa w art. 117 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK.

Rzecznik Ubezpieczonych uznał także za niezmiernie potrzebne wprowadzenie do projektu poniższego przepisu przejściowego, zgodnie z którym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zaspokajałby także roszczenia o naprawienie szkody na osobie z tytułu umów, o których mowa w art. 4 pkt 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK w przypadku kiedy do wyczerpania określonej w umowie ubezpieczenia sumy gwarancyjnej doszło przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej.

Propozycja ta wynikała ze zgłaszanych do Biura Rzecznika Ubezpieczonych problemów osób, które uległy wypadkom w latach od 1991 r. do początku lat obecnego tysiąclecia i którym grozi lub w przypadku, których już nastąpiło wyczerpanie sumy gwarancyjnej. Z tych względów - w ocenie Rzecznika - niezwykle ważna staje się potrzeba pomocy tym osobom, które niejednokrotnie jako ciężko poszkodowane nie mogły samodzielnie się utrzymywać, a świadczenie wypłacane przez ubezpieczyciela było dla nich jedynym źródłem uzyskania środków finansowych.

Rzecznik zauważył przy tym, że w tym zakresie powstaje problem odejścia od zasady nieretroaktywności przepisów prawa. Warto tutaj zaakcentować, że w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podkreśla się, że odstępstwa od nieretroakcji powinny być uzasadnione bardzo ważnymi powodami. Chodzi tu o potrzebę przyznania prymatu określonej innej wartości konstytucyjnej, np. sprawiedliwości społecznej. Trybunał Konstytucyjny (wyrok sygn. akt TK K 28/01) uznał, że zasada nieretroaktywności prawa nie ma charakteru absolutnego i w szczególnie uzasadnionych przypadkach może być naruszona, wskazywał jednak, że jej złamanie możliwe jest jedynie w sytuacjach wyjątkowych, a przemawiać za tym musi inna zasada prawnokonstytucyjna. Trybunał Konstytucyjny stwierdził między innymi, że „szczególne okoliczności" winny być rozumiane jako „sytuacje nadzwyczaj wyjątkowe, gdy ze względów obiektywnych zachodzi potrzeba dania pierwszeństwa określonej wartości chronionej, bądź znajdującej swoje oparcie w przepisach Konstytucji RP" (por. też orzeczenia o sygn. K. 15/91, K. 14/92, K. 18/92 i K. 7/93). Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego odstępstwo od tej zasady dopuszczalne jest zwłaszcza wtedy, gdy „jest to konieczne dla realizacji wartości konstytucyjnej, ocenionej jako ważniejsza od wartości chronionej zakazem retroakcji" (wyrok z dnia 31 stycznia 2001 r., opubl. OTK ZU Nr 1/2001, poz. 5), a także „jeżeli przemawia za tym konieczność realizacji innej zasady konstytucyjnej, a jednocześnie realizacja tej zasady nie jest możliwa bez wstecznego działania prawa" (wyrok z dnia 7 lutego 2001 r., opubl. OTK ZU Nr 2/2001, poz. 29).

Podobnie wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 maja 2000 r. (sygn. akt II CKN 293/00) stwierdzając, że zasada lex retro non agit wywiedziona z fundamentalnej zasady konstytucyjnej (art. 2) należy do kanonu podstawowych dyrektyw państwa prawnego. Nie ma ona charakteru absolutnego i może dojść do kolizji tej zasady z innymi wartościami konstytucyjnymi, w szczególności z zasadą sprawiedliwości wymienioną w art. 2 Konstytucji lub z zasadą równości wobec prawa". Zasada niedziałania prawa wstecz odnosi się więc do stanu, w którym nowa ustawa miałaby zmienić sytuację prawną obywatela, którą dotychczasowe prawo regulowało jako bardziej korzystną. Do tej samej grupy zasad zaliczyć należy zasadę ochrony praw nabytych oraz zasadę zaufania obywatela do Państwa. Wszystkie te konstytucyjne zasady mają za zadanie ochronę obywateli. Ochrona ta przysługuje jak widać również przed prawodawcą. Skoro prawo reguluje korzystniej sytuację poszkodowanego działaniem władzy publicznej, to nie ma podstaw dla odmowy zastosowania prawa wstecz. Wniosek przeciwny byłby sprzeczny z rozsądnym pojmowaniem relacji Państwo - obywatel (glosa Granecki P. Palestra 2001/11-12/225).

Wydaje się, że w omawianej sprawie zachodzi sytuacja kolizji zasady nieretroaktywności z innymi wartościami konstytucyjnymi. Po pierwsze jak już zostało wspomniane na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat minimalne sumy gwarancyjne określone przez ustawodawcę były zróżnicowane, co powoduje, że osoby, które miały nieszczęście ulec wypadkowi w okresie, gdy sumy te były na niewystarczającym poziomie są w zdecydowanie gorszej sytuacji niż osoby, które doznały szkód, gdy ustawodawstwo przewidywało korzystniejsze rozwiązania. Po drugie pamiętać należy, że zasada zaufania do państwa i tworzonego przez nie prawa, wywodzona przez Trybunał Konstytucyjny właśnie z klauzuli demokratycznego państwa prawa (art. 2 Konstytucji), powinna gwarantować ochronę przed częstymi zmianami prawa, które podważają podstawowy jego cel: regulowanie i pewność zachowań i praw obywateli.

Konstytucyjne zasady sprawiedliwości społecznej i równości bez wątpienia w szczególnych okolicznościach, tj. wyczerpania się sumy gwarancyjnej, stanowiących sytuacje wyjątkowe skłaniają do przyjęcia proponowanej regulacji.


12. Inna propozycja Rzecznika dotyczyła dodania w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK nowego art. 109a, określającego zasady przedawnienia  roszczeń kierowanych do ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Propozycja Rzecznika Ubezpieczonych przewidywała, że roszczenie poszkodowanego do Funduszu, o którym mowa w art. 98 ust. 1 i 1a o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK, przedawniałyby się z upływem terminu przewidzianego dla tego roszczenia w przepisach kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, z zastrzeżeniem, że w przypadku szkody na osobie wyrządzonej w okolicznościach uzasadniających odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego lub kierującego pojazdem mechanicznym, a nie ustalono ich tożsamości, w której równocześnie u któregokolwiek uczestnika zdarzenia nastąpiła śmierć, naruszenie czynności ciała lub rozstrój zdrowia, trwający dłużej niż 7 dni, roszczenie o świadczenie do Funduszu ulega przedawnieniu z upływem lat 20 od dnia wyrządzenia szkody.

Rzecznik zaproponowała również, aby w stosunku do ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego miała zastosowanie instytucja przerwania biegu przedawnienia z art. 819 § 4 k.c.

Propozycje Rzecznika miały na celu usunięcie istniejących lub mogących powstać w przyszłości rozbieżności w doktrynie prawa lub orzecznictwie sądowym co do właściwej podstawy prawnej, określenia terminu przedawniania roszczeń poszkodowanych do Funduszu tj., czy normę z art. 4421 k.c. stosuje się do Funduszu wprost na mocy art. 22 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, gdyż Fundusz jest „osobą obowiązaną do naprawienia szkody" w rozumieniu art. 4421 k.c., czy też termin ten określamy poprzez analogię z ustawy i w takiej sytuacji w pierwszej kolejności przedawnienie ustalane będzie przez normę z art. 819 §3 k.c.

Uwagi rzecznika podyktowane były również faktem, iż roszczenia cywilnoprawne o charakterze majątkowym nie ulegają przedawnieniu tylko w przypadkach wyraźnie wskazanych w ustawach.

Dalsza część propozycji Rzecznika miała na celu odrębne określenie terminu przedawnienia w przypadku szkody na osobie wyrządzonej przez niezidentyfikowanego sprawcę, jeśli jego zachowanie jednocześnie wyczerpuje od strony przedmiotowej znamiona przestępstwa katastrofy lub wypadku drogowego. W aktualnym stanie prawnym, jeżeli szkoda jest wynikiem zbrodni lub przestępstwa to termin przedawnienia roszczenia o naprawienie szkody wynosi lat 20 od dnia popełnienia przestępstwa, bez względu na to kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Obecnie w doktrynie prawa cywilnego jak i w orzecznictwie sądowym występuje rozbieżność interpretacyjna w zakresie pojęcia „szkoda wynikła ze zbrodni lub występku". Mianowicie, czy dla ustalenia dopuszczalności stosowania dwudziestoletniego terminu konieczne jest imienne ustalenie sprawcy szkody i przypisanie mu winy w rozumieniu prawa karnego. Czy też wystarczające jest ustalenie, że określone zachowanie w okolicznościach danego zdarzenia jest przestępstwem bez konieczności imiennego wskazania sprawcy szkody.

Praktyczną konsekwencją przyjęcia pierwszego poglądu, w praktyce stosowanej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, jest ograniczenie możliwości dochodzenia roszczeń związanych ze szkodą wyrządzoną przez nieznanego sprawcę tylko do 3 lat od dnia uprawomocnienia postanowienia o umorzeniu postępowania karnego z powodu nie wykrycia sprawcy przestępstwa wypadku drogowego. Dzieje się tak mimo, iż np. osoba poszkodowana na skutek przestępstwa przez sprawcę, który został ustalony (bez względu na to czy dopełnił on obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC), może skutecznie dochodzić swoich roszczeń od sprawcy i jego ubezpieczyciela, względnie od UFG, w terminie lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa (przy poprzednio zaś obowiązujących przepisach - w terminie lat dziesięciu). Dodatkowo, kłóci się z zasadami doświadczenia życiowego podnoszenie dla uzasadnienia tej interpretacji dużego prawdopodobieństwa, iż niezidentyfikowany sprawca wypadku drogowego skutkującego znacznym uszczerbkiem na zdrowiu lub śmiercią, człowiek, który bez zatrzymania odjechał z miejsca zdarzenia, był nastolatkiem, osobą chorą psychicznie lub upośledzoną umysłowo. Doświadczenie wskazuje na coś zupełnie przeciwnego - osoby, które zbiegły z miejsca wypadku, robią to, by uchronić się przed poniesieniem odpowiedzialności karnej, a wiele spośród nich znajduje się w momencie zdarzenia w stanie nietrzeźwości, jest pod wpływem środka odurzającego lub nie posiada wymaganych uprawnień. Osoby poszkodowanej przez takiego sprawcę nie można krzywdzić po raz kolejny, zakładając z góry że dochodząc roszczeń o naprawienie szkody będzie ona w gorszej sytuacji od innych poszkodowanych, którzy mieli to „szczęście", że sprawca ich szkody nie tylko nie zbiegł, ale w dodatku posiada ubezpieczenie OC.

Nota bene sama odpowiedzialność cywilna sprawcy, w granicach której odpowiada UFG, mogłaby zostać zakwestionowana w podobny do omówionego sposób, tzn. przez przyjęcie, że sprawca mógł przecież działać w stanie wyższej konieczności (art. 424 k.c. - w przypadku uszkodzenia rzeczy) albo mógł mieć poniżej trzynastu lat (art. 426 k.c.).

W opinii Rzecznik Ubezpieczonych termin przedawnienia musi dawać poszkodowanemu (wierzycielowi) odpowiedni czas na wniesienie sprawy do sądu, a wcześniej - na podjęcie działań przesądowych, w tym wezwania do zapłaty, rozmów ugodowych oraz ustalenia wysokości roszczenia. Wierzyciel nie może być przymuszany do dochodzenia swoich roszczeń na wyrost przez zbyt krótki termin przedawnienia. Termin przedawnienia powinien także uwzględniać cel społeczny lub gospodarczy, jaki stawia się prawom podmiotowym, z których płynie roszczenie. Trudno zatem zasadnie twierdzić, iż trzyletni termin przedawnienia dla roszczeń o naprawienie szkody na osobie wyrządzonej przez niezidentyfikowanego sprawcę jest wystarczający skoro z dniem 10 sierpnia 2007 r. na mocy ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny termin przedawnienia dla szkody wyrządzonej przez przestępstwo zostały wydłużony z 10 do 20 lat.

Propozycja Rzecznika Ubezpieczonych wynikała także z faktu, iż Fundusz  powołany został w celu ochrony interesów poszkodowanych, którym mimo istniejącego systemu ubezpieczeń obowiązkowych, nie przysługuje żadne odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń. Powyższa propozycja zmierzała do zrównania sytuacji takich poszkodowanych z sytuacją poszkodowanych, którym przysługuje odszkodowanie.


13. Kolejne propozycje Rzecznika odnosiły się do ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. z 2010 r., nr 11, poz. 66 z późn. zm.). Rzecznik zaproponował m.in. aby przepis art. 16 ust. 4 ustawy o działalności ubezpieczeniowej ustanawiający prawo uzyskiwania dokumentów i informacji stanowiących podstawę ustalenia odpowiedzialności i wysokości świadczenia miał zastosowanie również w odniesieniu do  Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz reprezentanta do spraw roszczeń.

Powyższa propozycja Rzecznika Ubezpieczonych wynikła z konieczności zapewnienia przejrzystości postępowania likwidacyjnego prowadzonego głównie przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), a także Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK) i reprezentantów do spraw roszczeń.

Praktyka ostatnich lat pokazała bowiem, że poszkodowani i uprawnieni do występowania z roszczeniami do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego mieli problemy lub wręcz byli pozbawieni dostępu do informacji i dokumentów dotyczących likwidacji szkody znajdujących się w Funduszu. W odniesieniu do PBUK i reprezentantów do spraw roszczeń podobne problemy nie były dostrzegane, niemniej jednak z uwagi na potrzebę kompleksowej regulacji Rzecznik zaproponował uwzględnienie w przepisie także tych podmiotów, z których pierwszy może pełnić funkcję organu odszkodowawczego i rozpatrywać roszczenia, drugi zaś zajmuje się likwidacją szkód.

Obowiązujące przepisy nie przewidują dla UFG, PBUK oraz reprezentanta do spraw roszczeń wyraźnego obowiązku udostępniania dokumentów i informacji. Brak istnienia przedmiotowego obowiązku opiera się na gramatycznej i zawężającej wykładni przepisów art. 16 i 25 ust. 3 ustawy z dnia 23 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej oraz art. 14. Z tych względów niezbędna więc staje się ingerencja ustawodawcy i doprecyzowanie obowiązujących regulacji prawnych w tym zakresie, gwarantujące transparentność prowadzonych postępowań przez ww. podmioty.

Jednocześnie Rzecznik zaproponował, aby w art. 25 ustawy o działalności ubezpieczeniowej dodać ust. 3a, zgodnie z którym przepis art. 25 ust. 3 stosowany byłby odpowiednio do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Propozycja ta miała charakter porządkujący i miała na celu uniknięcie sprzeczności systemowej między pierwszą ww. propozycją a aktualnie obowiązującymi uregulowaniami ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Kwestię dostępu do akt szkodowych ubezpieczycieli na gruncie ustawy o działalności ubezpieczeniowej reguluje bowiem nie tylko przepis art. 16 ust. 4 (również zmieniany zgodnie z rządowym projektem ustawy), ale także art. 25 ust. 3. Zgodnie z tym przepisem zakład ubezpieczeń ma obowiązek, na żądanie ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy ubezpieczenia lub poszkodowanego, udostępnić posiadane przez siebie informacje związane z wypadkiem lub zdarzeniem, będącym podstawą ustalenia jego odpowiedzialności oraz ustalenia okoliczności wypadków i zdarzeń losowych, jak również wysokości odszkodowania lub świadczenia.

W celu utrzymania spójności systemowej i uniknięcia jakichkolwiek wątpliwości interpretacyjnych, a także w celu zapewnienia pełnej transparentności postępowań likwidacyjnych i zapewnienia równości stron stosunku powstałego pomiędzy poszkodowanym a UFG lub PBUK, zasadnym byłoby wprowadzenie odpowiedniej zmiany w art. 25 ustawy o działalności ubezpieczeniowej.


14. Następnie Rzecznik zgłosił propozycję dodania w ustawie o działalności ubezpieczeniowej przepisu zobowiązującego zakłady ubezpieczeń do przechowywania informacji i dokumentów, dotyczących postępowania likwidacyjnego, do czasu upływu terminu przedawnienia roszczeń z umowy ubezpieczenia.

Propozycja powyższa była zasadna ze względu na występujące w praktyce przypadki braku możliwości uzyskania dostępu do dokumentacji gromadzonej przez ubezpieczyciela w związku ze szkodą. Niestety działo się tak w okresie, w którym nie upłynął jeszcze termin przedawnienia roszczeń czyli okresie, w którym można skutecznie formułować roszczenia odszkodowawcze wobec ubezpieczyciela. Dostęp ten stawał się niemożliwy z powodu niszczenia akt szkody na podstawie wewnętrznych procedur ubezpieczyciela w zakresie archiwizowania akt szkodowych. Procedury takie są stosowane w sytuacji, gdy zakład ubezpieczeń, z powodu wypłacenia osobie, która wystąpiła z roszczeniem odszkodowania lub świadczenia, uważa postępowanie likwidacyjne za zakończone.


15. Wreszcie ostatnia propozycja zgłoszona przez Rzecznika dotyczyła dodania w ustawie o działalności ubezpieczeniowej nowego przepisu art. 220a w następującym brzmieniu:

„Art. 220a. 1. Polska Izba Ubezpieczeń publikuje corocznie informacje na temat działalności poszczególnych zakładów ubezpieczeń obejmujące:

1)           liczbę zawartych umów ubezpieczenia;

2)           liczbę  zgłoszonych szkód - w przypadku umów ubezpieczenia majątkowego oraz roszczeń - w przypadku umów ubezpieczania osobowego;

3)           liczbę  uznanych i oddalonych roszczeń przez zakład ubezpieczeń;

4)           liczbę odwołań i skarg skierowanych do zakładu ubezpieczeń wraz z informacją, czy zostały one rozpatrzone pozytywnie w całości lub w części, czy negatywnie;

5)           liczbę wytoczonych przeciwko zakładowi ubezpieczeń powództw związanych z wykonaniem umowy ubezpieczenia wraz z informacją o liczbie prawomocnych orzeczeń oraz wyniku zakończonych postępowań;

6)           średniego czasu rozpatrywania zgłoszonych szkód, liczonego od dnia zgłoszenia szkody do dnia spełnienia świadczenia.

2. Dane, o których mowa w ust. 1 są publikowane w terminie miesiąca od ich otrzymania przez Polską Izbą Ubezpieczeń.

3. Zakłady ubezpieczeń, w terminie do 31 marca każdego roku, przekazują Polskiej Izbie Ubezpieczeń dane, o których mowa w ust. 1, za ubiegły rok".

Powyższa propozycja Rzecznika Ubezpieczonych podyktowana była potrzebą poprawy jakości postępowań likwidacyjnych, a tym samym zwiększeniem konkurencyjności między ubezpieczycielami. Szerzej na ten temat możecie Państwo przeczytać w niniejszym numerze „Monitora" w artykule Krystyny Krawczyk pt. „Jawność i transparentność na rynku ubezpieczeniowym".

 

Anna Dąbrowska
główny specjalista w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych



[1] Druk sejmowy nr 3960.

[2] ustawa z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. nr 124, poz. 1152 z późn. zm.).

[3] Na podstawie pisma Rzecznika Ubezpieczonych z dnia 1 kwietnia 2011 r. skierowanego do Szefa Kancelarii Sejmu oraz uwag zgłaszanych w trakcie prac sejmowych.

[4] Por. M. Orlicki, O projekcie zmian w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, UFG i PBUK - raz jeszcze, Prawo Asekuracyjne 2011, nr 1, s. 23-24.

[5] Ibidem, s. 25.

[6] Uwagi w tym zakresie zostały sformułowane w ślad za słusznymi w ocenie Rzecznika uwagami do projektu wskazanymi w artykule M. Orlickiego, ibidem, s. 29.

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej