Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Barbara Więckowska - Zielone światło dla komercyjnych ubezpieczeń chorobowych

Barbara Więckowska - Zielone światło dla komercyjnych ubezpieczeń chorobowych

Czyżby nastąpił koniec sporu pomiędzy niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej oferującymi swoje usługi na zasadzie abonamentu (działającym najczęściej w formie przychodni (np. Luxmed, Medicover, Centrum Medyczne LIM), pogotowia ratunkowego (np. Falck), pracowni diagnostycznej, szpitala (np. Centrum Medyczne Damiana)) a zakładami ubezpieczeń mającymi w swojej ofercie ubezpieczenia chorobowe (produkty z Działu I grupa 5 i Działu II grupa 2)?

Do niedawna niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej były wręcz oskarżane przez zakłady ubezpieczeń o oferowanie produktów o charakterze ubezpieczeniowym bez wypełniania wszystkich wymogów dla prowadzenia działalności ubezpieczeniowej np. tworzenia rezerw techniczno-ubezpieczeniowych, co w konsekwencji przejawiało się tym, że produkty oferowane przez owe zakłady były znacznie tańsze niż ubezpieczenia chorobowe będące w ofercie zakładów ubezpieczeń. Biorąc dodatkowo pod uwagę fakt, iż do 1 stycznia 2004 roku, zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób prawnych (z dnia 15 lutego 1992 r.), jako koszty uzyskania przychodu pracodawcy mogli uznawać zarówno abonamenty niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej, jak i składki na ubezpieczenia chorobowe, abonamenty, jako tańsza opcja finansowania opieki medycznej, stanowiły atrakcyjny "kąsek" w postaci połączenia bonusu dla pracowników (i wszelkich korzyści związanych z bodźcami niefinansowymi) z pomniejszeniem podstawy podatku dochodowego, a tym samym samego podatku płaconego przez firmę.

Po 1 stycznia br. systemy abonamentowe straciły swoją przewagę. Stało się to za przyczyną zapisu w art. 16. §1. pkt 65 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, iż nie uważa się za koszty uzyskania przychodów "kosztów związanych z finansowaniem świadczeń zdrowotnych przez pracodawcę na rzecz pracowników, z wyjątkiem poniesionych kosztów świadczeń zdrowotnych, do których ponoszenia zobowiązują pracodawcę przepisy Kodeksu pracy oraz innych ustaw". Niemniej jednak ta sama ustawa utrzymuje w mocy prawa uznawanie jako koszty uzyskania przychodów "składek opłaconych przez pracodawcę z tytułu zawartych lub odnowionych umów ubezpieczenia na rzecz pracowników dotyczących ryzyka grup 1, 3 i 5 działu I oraz grup 1 i 2 działu II wymienionych w załączniku do ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. Nr 124, poz. 1151)", zatem również składek związanych z ubezpieczeniami chorobowymi.

Teraz pracodawcy stojąc przed wyborem czy wybrać tańszy bonus dla swoich pracowników, którego nie można wliczyć w koszty uzyskania przychodu, czy droższy, lecz który stanowi koszty uzyskania przychodu, w większości będą wybierać to drugie rozwiązanie. I w tym właśnie zwiększonym zapotrzebowaniu na ubezpieczenia chorobowe widoczne jest zielone światło dla produktów oferowanych przez komercyjne zakłady ubezpieczeń.

Jak już pisałam ubezpieczenia chorobowe oferowane obecnie na rynku ubezpieczeniowym można podzielić na dwa główne rodzaje: produkty o zdefiniowanej wysokości świadczenia, produkty o niezdefiniowanej (łącznej) wysokości świadczenia (Monitor Ubezpieczeniowy nr 17/2003). Na polskim rynku ubezpieczeniowym dominują produkty wchodzące w skład pierwszej z wymienionych grup - najbardziej popularne to: ubezpieczenie na wypadek poważnego zachorowania, ubezpieczenie na wypadek operacji ubezpieczonego. Natomiast produkty, które mogłyby obecnie wygrywać konkurencję z systemami abonamentowymi należą do - znajdującej się jeszcze w fazie narodzin - grupy ubezpieczeń chorobowych o niezdefiniowanej wysokości świadczenia w dacie początku ochrony ubezpieczeniowej. Na grupę tą składają się: produkty o znanej jednostkowej wartości świadczenia (np. ubezpieczenie na wypadek pobytu ubezpieczonego w szpitalu, ubezpieczenie okresowej niezdolności do pracy wskutek choroby) oraz produkty związane z pokryciem kosztów opieki medycznej (w tym opieki długoterminowej). I właśnie produkty związane z pokryciem kosztów opieki medycznej stanowią alternatywę dla systemów abonamentowych.

Dlaczego pojawienie się bodźca kreującego popyt na ubezpieczenia chorobowe oparte o pokrycie kosztów opieki medycznej jest olbrzymią szansą dla zakładów ubezpieczeń? Ponieważ możliwość wliczania składek ubezpieczeniowych dana jest jedynie osobom prawnym, a więc zakładom pracy, zatem popyt ten związany jest z grupowymi ubezpieczeniami chorobowymi.

W przypadku kwotacji ubezpieczeń chorobowych o zdefiniowanej wysokości świadczenia uwzględniane jest jedynie prawdopodobieństwo realizacji ryzyka ubezpieczeniowego (np. wystąpienie zawału serca), analiza wysokości wypłaconych świadczeń nie jest brana pod uwagę (wysokość świadczenia jest znana w dacie podpisania umowy ubezpieczenia). W przypadku produktów o znanej jednostkowej wartości świadczenia ich kwotacja uwzględnia analizę zmiany wysokości świadczenia w zależności od długości trwania choroby, z tym, że świadczenie jednostkowe jest znane (jest to świadczenie ryczałtowe). Natomiast ustalanie składki w ubezpieczeniach chorobowych, które ochroną obejmują pokrycie (lub zwrot) kosztów leczenia, musi być oparte na danych dotyczących nie tylko częstości występowania chorób i czasu ich trwania, ale również musi uwzględniać koszty opieki medycznej. Oczywiście wprowadzenie, podobnie jak w niektórych systemach abonamentowych pewnych limitów na liczbę wizyt/badań (np. w okresie jednego miesiąca) ułatwia oszacowanie górnej wysokości świadczenia. Biorąc pod uwagę dostępność danych epidemiologicznych oraz szeroką rozpiętość cen za opiekę medyczną w zależności od placówki, zakłady ubezpieczeń stoją przed wielkim wyzwaniem. Co więcej, posiadając nawet najbardziej dokładne dane, zakłady będą musiały same oszacować wzrost ryzyka spowodowany antyselekcją oraz hazardem moralnym, jak i motywacyjnym. W przypadku ubezpieczeń grupowych te czynniki wzrostu ryzyka ubezpieczeniowego są najniższe . I właśnie w tym upatruję szansę dla zakładów ubezpieczeń. Zakład ubezpieczeń, wprowadzając produkt grupowy, może polegać na danych statystycznych dotyczących całej populacji, dopiero po pewnym czasie, gdy analiza szkodowości umożliwi rzetelne porównanie przyjętego rozkładu szkód z rozkładem empirycznym, a przez to możliwe będzie oszacowanie antyselekcji ryzyka, zakład ubezpieczeń będzie mógł "bezpiecznie" oferować produkt dla klientów indywidualnych. Słysząc równocześnie zapowiedzi ze strony polityków, że pojawi się wreszcie zdefiniowany koszyk usług medycznych gwarantowanych w ramach systemu zabezpieczenia społecznego, a równocześnie z nim i preferencja dla komercyjnych ubezpieczeń chorobowych, można wnioskować, że wygrają te zakłady ubezpieczeń, które w chwili pojawienia się tej preferencji będą posiadały w swojej ofercie atrakcyjne indywidualne ubezpieczenia chorobowe.

Zakłady ubezpieczeń muszą jednak tę pojawiającą się przewagę na rynku dobrze wykorzystać. Należy dokonać starań, aby konstrukcja ubezpieczenia była przejrzysta, łatwa do zrozumienia dla potencjalnych klientów zakładów ubezpieczeń, aby wiadomo było jaki koszyk świadczeń ma zagwarantowany każdy ubezpieczony np: "jeżeli wystąpi zdarzenie (np. określona w umowie choroba), ma Pan/Pani prawo do skorzystania z określonej liczby wizyt w gabinecie lekarskim, określonej liczby zabiegów oraz podwyższonego standardu sali szpitalnej....", Zbudowanie produktu zbliżonego swoją konstrukcją do produktów oferowanych przez niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej niewątpliwie wpłynie na zainteresowanie potencjalnych klientów - zbudowane jest już zaufanie klientów do produktów tego typu. Fakt ten jest szczególnie istotny biorąc pod uwagę znaczny brak zaufania społeczeństwa do ochrony oferowanej przez zakłady ubezpieczeń oraz niski poziom świadomości ubezpieczeniowej Polaków.

I już widoczny jest pierwszy odzew ze strony rynku ubezpieczeniowego, mającego nadzieję, na wzmożone zainteresowanie ze strony pracodawców. Produkty Allianz (Grupowe Ubezpieczenie Zdrowotne), Cigna STU (), Daewoo (), TUW (Dla przezornych, W razie potrzeby, Bezpieczeństwo), Compensa (Program Ubezpieczeń Zdrowotnych SEGMA) oraz PZU, aczkolwiek ograniczone swoim zasięgiem do pewnych obszarów Polski, przede wszystkim głównych miast, gwarantują opiekę medyczną niemal niczym nie różniącą się pod względem opieki oferowanej przez niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej.

Teraz tylko należy czekać, aż usługodawcy w systemach abonamentowych staną się likwidatorami szkód działającymi na rzecz zakładów ubezpieczeń. Moim zdaniem byłoby to rozwiązanie korzystne dla obu stron: zakłady ubezpieczeń nie musiałyby ponosić dodatkowych kosztów niezbędnych do organizacji sieci likwidatorów (negocjowanie i podpisywanie umów z publicznymi i niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej, ew. tworzenie własnych zakładów), lecz korzystałyby już z bazy istniejącej, sprawdzonej i cieszącej się zaufaniem potencjalnych klientów, a także mogłyby wykorzystywać ten fakt w reklamie ("współpracujemy z daną (znaną) siecią placówek medycznych"), z kolei dla niepublicznych zakładów opieki zdrowotnej taka współpraca gwarantowałaby stały dopływ grup pacjentów i pozwoliłaby na ograniczenie środków przeznaczonych na reklamę. Alternatywą dla systemów abonamentowych jest przekształcenie w zakłady ubezpieczeń (np. towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych), lecz to wymaga nie tylko fachowej wiedzy, ale też i znacznych nakładów finansowych i czasu, a na to chyba tych placówek nie stać.

Z licznych badań wynika, że przy pewnym poziomie zarobków, bodźce finansowa (w postaci premii, nagrody, zwiększenia pensji) wpływają nieznacznie lub w ogóle nie wpływają na motywację pracownika do bardziej intensywnej pracy. Wówczas głównym źródłem oddziaływania na pracownika stają się bodźce niefinansowe jak np. opieka medyczna, kursy specjalistyczne.

Umowy takie muszą ponadto spełniać następujące warunki:

  • uprawnionym do otrzymania świadczenia nie może być pracodawca
  • umowa ubezpieczenia w okresie pięciu lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym ją zawarto lub odnowiono, wyklucza:
  • wypłatę kwoty stanowiącej wartość odstąpienia od umowy,
  • możliwość zaciągania zobowiązań pod zastaw praw wynikających z umowy,
  • wypłatę z tytułu dożycia wieku oznaczonego w umowie. (art. 16. §1. pkt 65 ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych)

Lecz nieznanej łącznej wartości świadczenia.

Barbara Więckowska

Informacje prasowe z rynku

04.09.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

Rzecznik Ubezpieczonych chce usunięcia nieprawidłowości w OWU

czytaj więcej



04.09.2008 - Ubezpieczenia na życie

Commercial Union liderem UFK w pierwszym półroczu 2008 r.

czytaj więcej



04.09.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

Większe limity wpłat na IKE i PPE od 2009 r.

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa