Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Cezary Orłowski - Problemy w likwidacji szkód z obowiązkowych ubezpieczeń upraw rolnych - Monitor Ubezpieczeniowy nr 45 - czerwiec 2011

Cezary Orłowski - Problemy w likwidacji szkód z obowiązkowych ubezpieczeń upraw rolnych - Monitor Ubezpieczeniowy nr 45 - czerwiec 2011

Z obserwacji skarg dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia upraw zgłaszanych do Rzecznika Ubezpieczonych w bieżącym oraz ubiegłym  roku (33 - 2010 r., 8 - 2011 r.) wynika, że zdecydowana ich liczba dotyczy przypadków odmów wypłat odszkodowań - 23 oraz zaniżenia odszkodowania - 16. Przeważająca liczba skarg dotyczy postępowania PZU S.A. - łącznie 34 skargi.

Z analizy poszczególnych spraw skargowych, a także informacji uzyskiwanych w drodze rozmów podczas dyżuru telefonicznego wynika, iż rolnicy skarżą się na zbyt późne przybycie rzeczoznawcy ubezpieczeniowego, nierzetelność szacowania strat oraz zaniżanie odszkodowań.

Największe obawy Rzecznika Ubezpieczonych o prawa ubezpieczonych producentów rolnych dotyczą pierwszego przykładu. Ubezpieczenie upraw jest bowiem szczególnym rodzajem ubezpieczenia. Szkody w uprawach mają, co do zasady, zasięg lokalny (wyjątkiem była zeszłoroczna powódź) i występują w określonym przedziale czasowym, np. szkody spowodowane ujemnymi skutkami przezimowania występują w okresie od 1 grudnia do 30 kwietnia, a związane z przymrozkami wiosennymi w okresie od 15 kwietnia do 30 czerwca. Stąd też brak reakcji ubezpieczyciela i opieszałość związana z przeprowadzeniem oględzin upraw dotkniętych oddziaływaniem jednego z ww. ryzyk, stawia producenta rolnego w bardzo trudnej sytuacji. Jak wiadomo, w uprawach roślin bardzo ważne jest przestrzeganie terminów wykonywania określonych prac polowych jak np. zastosowanie określonego terminu siewu czy sadzenia. Niedotrzymanie związanych z ww. pracami terminów skutkuje - co do zasady, znaczącym obniżeniem plonów, czego efektem jest nieopłacalność danej uprawy. Zatem, w określonym agrotechnicznie terminie, rolnik musi podjąć decyzję w sprawie zaorania uprawy i założenia uprawy zastępczej. Jeżeli jednak zaorania uszkodzonej uprawy dokona jeszcze przed przybyciem rzeczoznawcy ubezpieczyciela, to wówczas szkoda ulegnie zatarciu, a ubezpieczyciel zajmie stanowisko odmowne w sprawie. Natomiast w przypadku powstrzymania się z zaoraniem rolnik pozbawia się w całości lub części plonu z uprawy zastępczej, gdyż ta zasiana po terminie albo wcale nie wyda plonu, albo też będzie on bezwartościowy. Ponadto, rolnik nie ma również pewności co do uznania szkody przez ubezpieczyciela w dotychczasowej uprawie, a wobec tego może również się zdarzyć, że będzie on podwójnie poszkodowanym, tzn. nie otrzyma odszkodowania za szkodę w uprawie dotychczasowej oraz z powodu późnego zasiania uprawy zastępczej nie uzyska oczekiwanego plonu i związanego z tym dochodu.

            Z perspektywy doświadczeń Rzecznika Ubezpieczonych, na bazie postępowań skargowych, sprawa prawidłowej regulacji szkód w uprawach wymaga należytej pieczy organu kontroli jakim jest w tym przypadku minister rolnictwa.  Albowiem powtarzalność ww. przykładów nieprawidłowej praktyki może wskazywać, iż w skali całego kraju  jej charakter jest powszechny. Rzecznik Ubezpieczonych jako podłoże problemów producentów rolnych związanych z uzyskaniem odszkodowań z ubezpieczeń upraw, wskazuje na niską świadomość ubezpieczeniową rolników i wykorzystywanie tego stanu rzeczy przez silniejszą stronę umowy - ubezpieczycieli.

Zastrzeżenia Rzecznika Ubezpieczonych dotyczą nie tylko powyżej opisanego schematu postępowania ubezpieczycieli, ale również sposobu uregulowania warunków umowy ubezpieczenia upraw rolnych w ramach ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o uprawach rolnych i zwierzętach gospodarskich (Dz. U. nr 150, poz. 1249 z późn. zm.). Ustawa bowiem nie określa w sposób precyzyjny i wyczerpujący warunków umowy, zasad likwidacji szkód, w tym trybu ustalania wysokości odszkodowań. Wprawdzie procedura likwidacji szkód, jak również ogólne warunki umowy ubezpieczenia, zawarte są w umowie o dopłaty (art. 9 ust. 6 ustawy), której stronami są minister rolnictwa i ubezpieczyciel, to jednak w praktyce doprecyzowanie warunków umowy w tej części powierzono w całości ubezpieczycielom.

W takiej zaś sytuacji zawsze istnieje ryzyko, iż kształt warunków umowy i zasady likwidacji szkód nie będą w pełni uwzględniać interesu producentów rolnych.

Uwagę zwraca jeszcze jeden aspekt sprawy związany z faktem, iż producent rolny nie jest stroną umowy o dopłaty, nie zna więc jej treści, jak również nie ma wpływu na jej postanowienia. Zawierając zaś umowę ubezpieczenia z ubezpieczycielem, akceptuje kształt umowy w zakresie jego dotyczącym, wynikającym z umowy o dopłaty. W obecnej więc sytuacji system ubezpieczenia upraw w znacznej części poświęcony jest ustaleniu zasad finansowania składki ubezpieczeniowej i dotacji dla ubezpieczycieli, niźli precyzyjnemu określeniu warunków umowy ubezpieczenia. Dlatego też utrzymanie status quo dotychczasowego zakresu regulacji nie chroni w sposób dostateczny interesu majątkowego ubezpieczonych.  

Zgodnie z art. 10 ustawy minister właściwy do spraw rolnictwa sprawuje kontrolę realizacji umów w sprawie dopłat i umów ubezpieczenia w zakresie jej zgodności z przepisami ustawy i przepisami o finansach publicznych. Ministerstwo powinno zadbać o należytą realizację umów ubezpieczeń upraw. Jeżeli więc minister korzysta z tej kompetencji, działając w interesie producentów rolnych, nie powinno dochodzić do naruszeń praw ubezpieczonych. W przeciwnym razie, tworzone jest pole do nadużyć przez silniejszą stronę umowy ubezpieczenia. Stąd też zagrożenie dla producentów rolnych, że warunki umowy ubezpieczenia, które nie znajdują się w przepisach rangi ustawowej, a są wynikiem prowadzonych rokowań z ministerstwem rolnictwa, mogą być niekorzystne dla rolników.

Praktyka, którą zaobserwował Rzecznik Ubezpieczonych potwierdza brak dostatecznej kontroli ministerstwa nad umowami upraw. Dla przykładu, ogólne warunki obowiązkowego dotowanego ubezpieczenia upraw rolnych PZU S.A. z dnia 5 września 2008 r. ze zmianami ustalonymi uchwałą Zarządu PZU S.A. Nr UZ/400/2010 z dnia 8 listopada 2010 r. (o.w.u.), zwierają dużą liczbę postanowień umownych niekorzystnych dla ubezpieczających, a ponadto sprzecznych z przepisami ustaw ubezpieczeniowych. Dla przykładu, wbrew art. 16 ust. 1 ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz własnemu postanowieniu umownemu - § 19 o.w.u. informującemu o terminie 7 dni od otrzymania zawiadomienia o szkodzie, podjęcia postępowania likwidacyjnego, PZU S.A. w § 20 pkt 2 o.w.u. wprowadza „dodatkowy" termin 14 dni od daty zawiadomienia o szkodzie na podjęcie „(...) czynności mających na celu ustalenie wysokości szkody(...)" związanych z oględzinami upraw. W szczególności zaś kontrowersje Rzecznika Ubezpieczonych budzi zapis § 20 pkt 4 ppkt 2) o.w.u. stwierdzający, iż za podstawę do obliczenia wysokości szkody w szkodach częściowych przyjmuje się: „(...) 2) określony w procentach stopień zmniejszenia plonu, ustalony na gruncie w oparciu o wykonaną analizę uszkodzeń roślin i obliczony na podstawie obowiązujących w PZU S.A. w dniu powstania szkody „Norm do ustalania wysokości szkód w uprawach rolnych", które na żądanie ubezpieczającego lub ubezpieczonego PZU SA udostępni do wglądu". Powyższe postanowienie oraz jemu podobne zawarte w § 20 pkt 5 o.w.u. (szkoda całkowita), w mojej ocenie mają abuzywny charakter, gdyż wprowadzają do umowy nieznane rolnikowi  Normy do ustalania wysokości szkód w uprawach rolnych", które dodatkowo w dniu powstania szkody mogą mieć treść odmienną od tej jaka istnieje przy zawarciu umowy, co oznacza, iż sposób regulacji szkody został w zupełności oddany jednej stronie umowy czyniąc ją sędzią we własnej sprawie. Ponadto, uwagę zwraca fakt, iż „Normy" są udostępniane jedynie „na żądanie (...) do wglądu", a więc nie są wręczane przed zawarciem czy też z chwilą zawarcia umowy, a tym samym nie są znane rolnikowi w momencie zawierania umowy (stanowiąc tym samym istotną przesłankę do wyboru ubezpieczyciela) ani też na etapie likwidacji szkody. Stąd też rolnik nigdy nie wie czy jego szkoda kwalifikuje się według norm jako strata w plonie czy też nie. Doświadczenia Rzecznika na tej płaszczyźnie pokazują, iż Ubezpieczyciel skrupulatnie wykorzystuje daną mu możliwość „normowania" zmniejszenia plonu.

Wszystkie ww. przykłady postanowień umownych wprowadzają brak równości stron umowy, a przez to powodują „pokusę" dla silniejszej strony umowy jaką jest ubezpieczyciel do wykorzystania swojej pozycji i pomniejszenia albo też wykluczenia obowiązku realizacji świadczenia ubezpieczeniowego.

Stąd też Rzecznik Ubezpieczonych pismem z dnia 7 marca 2011 r. (RU/56/CO/11) zwrócił się do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o uwzględnienie proponowanych przez Rzecznika zmian dotyczących opracowywanego przez Ministerstwo projektu nowelizacji ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich, dotyczących m. in. uregulowania procedury likwidacji szkód w ustawie i tym samym doprecyzowania warunków umowy ubezpieczenia nadając im status rangi ustawowej. Rzecznik Ubezpieczonych proponował wprowadzenie rozwiązania polegającego na precyzyjnym określeniu terminu przeprowadzenia oględzin miejsca wystąpienia szkody od dnia zawiadomienia o szkodzie, ze skutkami dla ubezpieczyciela, który opóźnia się z czynnościami likwidacyjnymi w postaci zlecenia oględzin rzeczoznawcy majątkowemu i obciążeniu kosztem tej ekspertyzy ubezpieczyciela. Zgłoszony przez Rzecznika Ubezpieczonych postulat, w dniu 7 marca 2011 r., spotkał się ze sprzeciwem przedstawicieli środowiska ubezpieczeniowego, obecnych na konferencji uzgodnieniowej założeń do projektu ustawy oraz brakiem zrozumienia przedstawicieli ministerstwa, których zdaniem projektowana ustawa nie jest odpowiednim miejscem dla tego rodzaju unormowania. Wobec czego prace nad zmianą ustawy w ogóle nie dotyczą aspektu zakresu ochrony ubezpieczeniowej oraz procedury likwidacji szkód, pozostawiając je w obecnym, niezmienionym kształcie. Z kolei cały ciężar prac poświęcony został kwestii finansowania ubezpieczenia, w tym w szczególności dopłat z budżetu państwa oraz budżetu unijnego.

W ocenie Rzecznika Ubezpieczonych pozostawienie obecnych rozwiązań w niezmienionym kształcie jest nie do przyjęcia. Zatem Rzecznik postuluje o powrót do - zarzuconego na etapie konsultacji społecznych - pomysłu zupełnego, tj. wyczerpującego unormowania procedury likwidacji szkody aby de lege ferneda sytuacja prawna producenta rolnego w ramach umowy ubezpieczenia upraw i zwierząt gospodarskich była lepiej niż w obecnym stanie prawnym chroniona.

 

Cezary Orłowski
starszy specjalista w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej