Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Ewa Kiziewicz - Rok działalności Sądu Polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych

Ewa Kiziewicz - Rok działalności Sądu Polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych

Realizując swe ustawowe zadania na mocy art. 20 pkt 5 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o nadzorze ubezpieczeniowym i emerytalnym oraz Rzeczniku Ubezpieczonych (Dz.U. Nr 124, poz. 1153 z późn. zm.) Rzecznik Ubezpieczonych podjął działania mające na celu stworzenie możliwości polubownego i pojednawczego rozstrzygania sporów pomiędzy ubezpieczającymi, ubezpieczonymi, uposażonymi lub uprawnionymi z umów ubezpieczenia a zakładami ubezpieczeń, między towarzystwami emerytalnymi a członkami tych towarzystw, oraz wynikłych z uczestnictwa w pracowniczych programach emerytalnych. Nowelizacja powołanej wyżej ustawy umożliwiła również poddanie pod rozstrzygnięcie sądu polubownego sporów powstałych pomiędzy ubezpieczającymi a agentami lub brokerami ubezpieczeniowymi. W kompetencjach sądu jest również rozstrzyganie sporów o świadczenia do PBUiK oraz do UFG.

Sąd polubowny przy Rzeczniku Ubezpieczonych został utworzony zarządzeniem Rzecznika Ubezpieczonych z dnia 25 marca 2004 r. jako stała i samodzielna jednostka organizacyjna, a w dniu 5 kwietnia 2004 r. wszedł w życie regulamin działania tego sądu. Sąd powstał z myślą o ułatwieniu stronom umowy ubezpieczenia oraz innym podmiotom związanym ze stosunkiem ubezpieczenia, rozstrzygania powstałych pomiędzy nimi sporów. Z uwagi na fakt, iż postępowanie przed sądem powszechnym jest zazwyczaj długotrwałe oraz kosztowne, jedną z metod zachęcenia stron do skorzystania z możliwości jakie daje sądownictwo polubowne jest zapewnienie opłat sądowych na możliwie najniższym, przystępnym poziomie. Środki finansowe uzyskane z tytułu opłat rejestracyjnych i arbitrażowych najczęściej nie pokrywają całości kosztów związanych z działalnością sądu, dlatego też koszty tej działalności pokrywa w części Rzecznik Ubezpieczonych. Również z uwagi na prokonsumencki charakter sądu uproszczone zostały procedury zarówno postępowania polubownego, jak i mediacyjnego. Uproszczenie procedur podyktowane jest także faktem, iż sąd polubowny przy Rzeczniku ma siedzibę w Warszawie i - o ile nie zajdą szczególne okoliczności - jedynie w Warszawie prowadzone są rozprawy lub spotkania pojednawcze. Znaczne złagodzenie niektórych wymogów proceduralnych istniejących w postępowaniu przed sądem powszechnym służyć ma również realizacji zasady krótkotrwałości postępowania polubownego oraz łatwego do niego dostępu.

Realizowanie zasady łatwego dostępu do sądu wyraża się m.in. w przygotowaniu przystępnych opracowań zawierających informacje o sądzie polubownym, sposobie jego działania, a także warunkach wszczęcia postępowania polubownego bądź mediacyjnego. Zarówno podstawowe informacje o sądzie, jak i jego regulamin, lista arbitrów oraz taryfa za czynności sądu polubownego zamieszczone są na stronie internetowej Rzecznika Ubezpieczonych. Informacje na temat sądu udzielane są również telefonicznie, za pośrednictwem poczty elektronicznej oraz mediów. Opracowania i dokumenty dotyczące działalności sądu przesyłane są zainteresowanym także drogą pocztową. Jednocześnie osoby składające skargę do Rzecznika informowane są o możliwości poddania sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, a także o wiążącym charakterze wyroku wydanego przez skład orzekający. Pomimo dość szerokiej informacji na temat podstawowych wymogów wniosku kierowanego do sądu niemała ich część wymaga uzupełnienia bądź korekty, co niejednokrotne znacznie wydłuża czas postępowania polubownego bądź mediacyjnego. Dotyczy to najczęściej braku opłaty rejestracyjnej oraz niewyznaczenia arbitra mającego zasiąść w składzie orzekającym. Dopiero dokonanie odpowiednich uzupełnień lub zmian umożliwia wszczęcie właściwego postępowania polubownego.

Od dnia rozpoczęcia działalności przez sąd polubowny przy Rzeczniku Ubezpieczonych wpłynęło do niego 115 wniosków. Wnioski te dotyczą najczęściej sporów powstałych na tle ubezpieczeń komunikacyjnych, co pokrywa się ze statystykami prowadzonymi w zakresie skarg kierowanych do Biura Rzecznika. Niestety jedynie w 7 przypadkach zakłady ubezpieczeń wyraziły zgodę na przystąpienie do sporu, co stanowi zaledwie nieco ponad 6% ogółu wniosków skierowanych do sądu. W swej argumentacji ubezpieczyciele wskazują fakt, iż sąd polubowny powstał przy Rzeczniku Ubezpieczonych, a więc przy urzędzie, którego ustawowym obowiązkiem jest ochrona interesów ubezpieczających, ubezpieczonych, uposażonych i uprawnionych z umowy ubezpieczenia. Dodatkowym argumentem uzasadniającym niewyrażanie zgody na przystąpienie do postępowania polubownego jest - zdaniem ubezpieczycieli - fakt, iż zgodnie z regulaminem sądu arbitrzy powoływani są przez Rzecznika Ubezpieczonych., co może mieć przełożenie na ewentualny, choćby mimowolny, brak obiektywizmu niezbędnego przy orzekaniu. Polemizując z tym stanowiskiem podnieść trzeba, iż niezależnie od tego, iż arbitrów powołuje Rzecznik Ubezpieczonych, regulamin nie ogranicza w żaden sposób kręgu podmiotów mogących te kandydatury zgłaszać. Regulamin przewiduje jedynie ograniczenia w zakresie pełnienia funkcji arbitra, wyłączając m.in. osoby, których status zawodowy wyrażający się zwłaszcza w pozostawaniu w stosunku pracy może rodzić wątpliwości co do ich bezstronności i obiektywizmu. Prezentowana przez zakłady ubezpieczeń argumentacja może być niestety odczytywana jako votum nieufności w stosunku do osób, które posiadając najwyższe kwalifikacje i wiedzę ubezpieczeniową, a więc znając przepisy i zasady regulujące kwestie ubezpieczeniowe, jednocześnie z powagą podchodzą do zadania powierzonego im przez obie strony, nie reprezentując przecież żadnej z nich. Dlatego też nie ma żadnego znaczenia, czy sąd polubowny będzie istniał przy Rzeczniku Ubezpieczonych, czy też przy Polskiej Izbie Ubezpieczeń, ani też kto wysunie kandydata na arbitra - jedną bowiem z przesłanek objęcia funkcji arbitra jest danie rękojmii należytego wykonania obowiązków arbitra i przesłanka ta musi być spełniona niezależnie od tego, kto tę kandydaturę wysunie. A jej elementami są także obiektywizm i niezalezność.

Innym argumentem wysuwanym przez zakłady ubezpieczeń, który ich zdaniem uzasadnia niewyrażanie zgody na przystąpienie do postępowania polubownego jest fakt, iż osoby pełniące rolę arbitrów sądu są w dziedzinie ubezpieczeń jedynie teoretykami, działającymi w oderwaniu od realiów postępowania likwidacyjnego i wszystkich zagadnień z nim związanych, co nie gwarantuje dokonania poprawnej analizy wszystkich zagadnień związanych z rozstrzyganym sporem. Jednak zastrzeżenie to nie wydaje się być trafione, bowiem rola arbitrów orzekających w sądzie polubownym jest identyczna z rolą sędziów orzekających w sądzie powszechnym - a przecież od sędziów tych nie wyga się wiedzy praktycznej przy rozstrzyganiu w sprawach z dziedziny ubezpieczeń, stąd rola biegłego jest tu często rozstrzygająca.

Można postawić tezę, iż instytucja sądownictwa polubownego nie jest wykorzystana w stopniu na to zasługującym. Prawdą jest również, iż nie zawsze są stworzone ku temu odpowiednie warunki, co wyraża się m.in. brakiem dostatecznej informacji o pozytywach tego rozwiązania, a także - niejednokrotnie - brakiem zainteresowania tym rozwiązaniem strony silniejszej, jaką jest niewątpliwie w tym przypadku zakład ubezpieczeń. Nie bez znaczenia jest także mylne przekonanie samych ubezpieczających, iż wskazani przez nich arbitrzy są pełnomocnikami stron, a w konsekwencji wygrana w sporze jest uzależniona od osoby, której nie znają osobiście i nie mogą ocenić jej umiejętności w reprezentowaniu strony przed sądem.

Jak już zostało wspomniane, do dnia dzisiejszego zgodę na przystąpienie do postępowania polubownego lub mediacyjnego zakłady ubezpieczeń wyraziły w 7 przypadkach. Były to: PZU na Życie w jednej sprawie, LINK 4 w dwu oraz HDI SAMOPOMOC w czterech. Zarówno HDI SAMOPOMOC jak i LINK 4 wyraziły zgodę we wszystkich przypadkach ich dotyczących, które wpłynęły do sądu od początku jego działalności. Na uznanie zasługuje więc konsekwencja tych zakładów ubezpieczeń w gotowości do rozstrzygania sporów przez sąd polubowny. Nasuwającym się automatycznie wnioskiem jest to, iż - jak widać - prezes HDI SAMOPOMOC Pan Stanisław Godlewski nie obawia się braku niezależności i obiektywizmu arbitrów, czy też braku praktyki. W trzech przeprowadzonych do chwili obecnej postępowaniach z udziałem HDI SAMOPOMOC doszło do zawarcia ugody, co niewątpliwie jest korzystne dla obu stron. Czwarta sprawa znajduje się w fazie przygotowywania, a rozprawa odbędzie się zapewne w najbliższym czasie. Wobec decyzji HDI SAMOPOMOC o korzystaniu z sądownictwa polubownego można postawić tezę, iż wszystkie następne wnioski o wszczęcie postępowania - oby ich było jak najmniej - również spotkają się z akceptacją tego trybu rozstrzygania sporów.

Na podobną ocenę zasługuje również LINK 4 kierowany obecnie przez Panią prezes Zofię Dzik. Do dnia dzisiejszego do sądu polubownego wpłynęły dwa wnioski dotyczące tego ubezpieczyciela - oba o przeprowadzenie postępowania mediacyjnego - i w obu przypadkach zakład ubezpieczeń wyraził zgodę na przeprowadzenie spotkania pojednawczego. Pierwsze postępowanie mediacyjne zakończyło się zawarciem ugody, drugie natomiast zostało zakończone bez przeprowadzenia spotkania pojednawczego z uwagi na nieusunięcie braków formalnych przez wnioskodawcę.

Korzystanie z sądu polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych ma - oprócz krótkiego czasu trwania postępowania sądowego - również inne korzystne strony. Są to nie tylko niższe koszty postępowania, ale także przekazanie ubezpieczającym informacji o gotowości do rozmów przy wykorzystaniu obiektywizmu i wiedzy osób trzecich, co przyczynia się jednocześnie do tworzenia pozytywnego wizerunku firmy. Informacja o akceptowaniu przez zakład ubezpieczeń sądownictwa polubownego, tj. przystępowanie do postępowania sądowego choć nie ma takiego przymusu, jest z pewnością bardzo istotna dla potencjalnych klientów tego zakładu. Dobrowolne przystąpienie ubezpieczyciela do sporu w sytuacji, gdy realia naszego sądownictwa powszechnego niejednokrotnie wymuszają na ubezpieczonych rezygnację z dochodzenia swych roszczeń przed tymi sądami, z pewnością będzie przez ubezpieczających doceniane.

Pisząc o zakładach ubezpieczeń, które decydują się na poddanie sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, należy wspomnieć także i o tych, które z zasady zgody na postępowanie polubowne nie wyrażają. Zarówno HDI SAMOPOMOC jak i LINK 4 skorzystały z możliwości sądu polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych, choć w porównaniu z innymi sądami polubownymi jest on młody i nadal się rozwija. Być może w ocenie tych zakładów istnieją elementy, które należałoby dopracować czy skorygować - niemniej już o nich wiedzą i mają możliwość zgłoszenia swych uwag. Sąd polubowny przy Rzeczniku jest instytucją mającą ułatwić stronom rozstrzyganie sporów nie tylko dzięki uproszczonym procedurom, ale też dzięki odformalizowanemu charakterowi tego sądu w znaczeniu czysto technicznym. Praktyka sądowa z pewnością wskaże konieczność dokonania pewnych zmian czy uzupełnień, które - wprowadzane w miarę możliwości, w tym finansowych - wpłyną korzystnie na pracę sądu.

Ewa Kiziewicz

sekretarz sądu polubownego przy Rzeczniku Ubezpieczonych

 

Informacje prasowe z rynku

09.10.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

Uważaj, gdzie i od kogo kupujesz OC

czytaj więcej



09.10.2008 - Ubezpieczenia na życie

Amplico Life w dobrej kondycji

czytaj więcej



09.10.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

KNF: PTE muszą zwiększać kapitały

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa Bieżące prace parlamentu