Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Art. 6 k.c. ustanawia jedną z generalnych zasad prawa cywilnego w brzmieniu: „ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne". Oznacza to, iż każdy, kto dochodzi swych praw winien wykazać prawdziwość faktu, na który się powołuje, uzasadniając istnienie tych praw. Powyższa zasada jest ściśle związana z przepisami kodeksu postępowania cywilnego, który w Części pierwszej, Księdze pierwszej, Tytule VI, Dziale III reguluje kwestie przedmiotu i oceny dowodów, jak również postępowania dowodowego. W postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada kontradyktoryjności, co oznacza iż gromadzenie twierdzeń faktycznych i środków dowodowych służących sprawdzeniu tych twierdzeń leży w gestii stron procesu, sąd tymczasem przy badaniu zasadności powództwa ogranicza się do faktów i dowodów, jakie strony przedstawiły dla uzasadnienia swych żądań. Ciężar udowodnienia jest zatem powinnością nałożoną na stronę przez prawo procesowe, jeśli strona ta chce skutecznie dojść przed sądem swych praw. W procesie cywilnym ciężar dowodu rozłożony jest w zależności od tego jaki fakt jest dowodzony. Zazwyczaj na stronie powodowej spoczywa ciężar wykazania faktu powodującego powstanie skutków prawnych, np. wyrządzenia szkody (fakt prawotwórczy), z reguły zaś na pozwanym spoczywa ciężar wykazania braku przesłanek stanowiących o istnieniu skutku prawnego, np. niepoczytalności sprawcy (fakt prawotamujący), lub przesłanki stanowiącej o ustaniu prawa np. spełnienia świadczenia (fakt prawoniweczący)[1].
Wspomniana wyżej ogólna zasada ciężaru dowodu określona w art. 6 k.c. niejednokrotnie ulega jednak modyfikacji. Ma to miejsce wówczas, gdy prawo materialne kształtuje odmiennie ciężar dowodu w odniesieniu do konkretnie wskazanych stosunków prawnych. Szczególne reguły dowodowe zawarte są na przykład w przepisie art. 429 k.c. regulującym kwestię odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez osobę trzecią w trakcie wykonywania powierzonej jej czynności. W tym przypadku osoba powierzająca wykonanie czynności, aby zwolnić się z odpowiedzialności musi wykazać, że nie ponosi winy w wyborze, albo że wykonanie czynności powierzył podmiotowi, wykonującemu zawodowo takie czynności.
Kwestie dowodowe są bardzo istotne także w postępowaniu likwidacyjnym prowadzonym przez zakład ubezpieczeń. Odpowiedzialność gwarancyjna zakładu ubezpieczeń, a więc obowiązek świadczenia wynikający z zawartej przez ubezpieczyciela umowy, powstaje w momencie zajścia przewidzianego w umowie wypadku. Wykonując swe zobowiązanie zakład ubezpieczeń winien prowadzić postępowanie likwidacyjne z należytą starannością, do jakiej jest zobowiązany jako dłużnik na podstawie art. 355 k.c., podejmując przy tym wszelkie niezbędne czynności w celu zaspokojenia roszczeń poszkodowanego. Obowiązek ten wyraził ustawodawca w art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (tekst jedn. Dz. U. z 2010 r., nr 11, poz. 66 z późn. zm.), który stanowi, iż „po otrzymaniu zawiadomienia o zajściu zdarzenia losowego objętego ochroną ubezpieczeniową, w terminie 7 dni od dnia otrzymania tego zawiadomienia, zakład ubezpieczeń informuje o tym ubezpieczającego lub ubezpieczonego, jeżeli nie są oni osobami występującymi z tym zawiadomieniem, oraz podejmuje postępowanie dotyczące ustalenia stanu faktycznego zdarzenia, zasadności zgłoszonych roszczeń i wysokości świadczenia, a także informuje osobę występującą z roszczeniem pisemnie lub w inny sposób, na który osoba ta wyraziła zgodę, jakie dokumenty są potrzebne do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń lub wysokości świadczenia, jeżeli jest to niezbędne do dalszego prowadzenia postępowania". Przepis ten expressis verbis nakłada na zakład ubezpieczeń obowiązek ustalenia wysokości świadczenia. Nierzadko zdarza się jednak, iż zakłady ubezpieczeń nakładają na poszkodowanych obowiązek dostarczenia w zbyt szerokim zakresie dokumentów potwierdzających zasadność roszczeń kierowanych przez poszkodowanych do tych zakładów. Przykładem takim może być częste uzależnianie przez ubezpieczycieli wypłaty odszkodowania od dostarczenia przez poszkodowanego faktur zakupu przez warsztat, w którym poszkodowany naprawił pojazd części wykorzystywanych przez ten warsztat przy dokonywanych naprawach. Na marginesie, niezależnie od braku podstaw prawnych takiego żądania, problematyczne pozostaje rozstrzygnięcie kwestii, jaki fakt ma być tym środkiem dowiedziony.
Nakładanie na poszkodowanego przez zakład ubezpieczeń obowiązku dostarczenia dokumentów innych, niż niezbędne ubezpieczycielowi do poprawnego i samodzielnego ustalenia wysokości odszkodowania należy ocenić jako nieuprawnione. Jak zauważył Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 grudnia 1998 r. (sygn. akt II CKN 114/98, niepubl.), na ubezpieczającym ciąży obowiązek wykazania tylko takich faktów, jak zawarcie umowy ubezpieczenia, opłacenie składki oraz powstanie szkody wskutek wypadku objętego ubezpieczeniem. W orzeczeniu zaś z dnia 7 sierpnia 2003 r. (sygn. akt IV CKN 387/01, niepubl.) Sąd Najwyższy, potwierdzając prawo poszkodowanego do otrzymania pełnego odszkodowania niezależnie od faktu dokonania naprawy stwierdził także, iż w postępowaniu likwidacyjnym poszkodowany ma niewielkie obowiązki proceduralne, do których należy, oprócz wystąpienia z wnioskiem zgłoszenia szkody, przede wszystkim udokumentowanie szkody powstałej na skutek wypadku ubezpieczeniowego, natomiast zasadniczy ciężar tego postępowania spoczywa na zakładzie ubezpieczeń. Pogląd taki sformułował także Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 25 sierpnia 1994 r. (sygn. akt III CZP 107/94, OSNC 1995, nr 1, poz. 15). Warto także zauważyć, iż w wyroku z dnia 19 września 2002 r. (sygn. akt V CKN 1134/00, niepubl.) Sąd Najwyższy podkreślił, iż zakład ubezpieczeń ma obowiązek po zgłoszeniu zawiadomienia o wypadku, samodzielnego przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego, tj. ustalenia zarówno przesłanek swej odpowiedzialności, jak i okoliczności wypadku i wysokości szkody. Podkreślił także, iż obowiązku tego ubezpieczyciel nie może przerzucić na inne podmioty.
Rolę zakładu ubezpieczeń w procesie likwidacji szkody podkreślają także przepisy określające obowiązki ubezpieczyciela w przypadku, gdy roszczenie poszkodowanego nie jest w pełni zaspokojone. W odniesieniu do ubezpieczeń obowiązkowych, zgodnie z art. 14 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r., nr 124, poz. 1152 z późn. zm.) jeżeli odszkodowanie nie przysługuje lub przysługuje w innej wysokości niż określona w zgłoszonym roszczeniu, zakład ubezpieczeń ma obowiązek poinformowania o tym na piśmie osoby występującej z roszczeniem, wskazując na okoliczności oraz podstawę prawną uzasadniającą całkowitą lub częściową odmowę wypłaty odszkodowania, jak również na przyczyny, dla których odmówił wiarygodności okolicznościom dowodowym podniesionym przez osobę zgłaszającą roszczenie. W odniesieniu zaś do ubezpieczeń dobrowolnych, normę taką zawiera art. 16 ust. 3 ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Oba te przepisy potwierdzają rolę towarzystwa jako podmiotu, który winien wykazać, iż przyznane odszkodowanie zostało ustalone na właściwym poziomie, a więc że prawo poszkodowanego ogranicza się wyłącznie do przyjętej przez zakład ubezpieczeń kwoty.
W świetle podkreślonego w orzecznictwie zminimalizowania spoczywających na poszkodowanym obowiązków proceduralnych w procesie likwidacji szkody, oraz nałożenia przez ustawodawcę na zakład ubezpieczeń szeregu obowiązków związanych z tym postępowaniem, w tym obowiązku samodzielnego i aktywnego ustalenia wysokości odszkodowania, warto także powołać wyrok z dnia 18 listopada 2009 r. (sygn. akt II CSK 257/09, niepubl.). Sąd Najwyższy stwierdził w nim bowiem, iż „szczegółowe obowiązki zakładu ubezpieczeń po otrzymaniu zawiadomienia o zajściu zdarzenia losowego objętego ochroną ubezpieczeniową określa art. 16 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej (Dz. U. nr 123, poz. 1151 z późn. zm.)". W orzeczeniu tym Sąd jasno stwierdził także, iż „w judykaturze podkreśla się, że unormowania tej ustawy nie odnoszą się do procesu cywilnego, lecz do postępowania likwidacyjnego, które z założenia nie jest postępowaniem spornym, w jakim mógłby funkcjonować ciężar dowodu w rozumieniu art. 6 k.c.". Podobną opinię wyraził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 22 lipca 2005 r. (sygn. akt III CZP 49/05, niepubl.), w którym stwierdził m.in., iż zasad zawartych w art. 16 ustawy o działalności ubezpieczeniowej „nie można przenosić na grunt procesu cywilnego, gdyż oznaczałoby to, że żądanie powoda mogłoby nie być poparte żadnymi dowodami, czego nie można pogodzić z zasadami kontradyktoryjnego procesu". Zajęcie przez Sąd Najwyższy powyższego stanowiska świadczy o tym, że wymogi postępowania likwidacyjnego prowadzonego przez zakład ubezpieczeń w zakresie ciężaru dowodu odbiegają od wymogów dowodowych procesu, w którym musi być zachowana zasada kontradyktoryjności.
[1] P. Machnikowski (w:) E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, C.H. Beck, Warszawa 2008, s. 23.