Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Wprowadzenie
W myśl art. 22 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (dalej: u.u.ob.),[1] w sprawach nieuregulowanych w ustawie do umów ubezpieczenia obowiązkowego stosuje się przepisy kodeksu cywilnego. W związku z tym, że art. 22 u.u.ob. nie zawiera rozstrzygnięcia w przedmiocie charakteru zawartego w nim odesłania, przepisy kodeksu cywilnego należy stosować wprost.
Art. 22 u.u.ob. eksponuje tzw. zasadę jednolitości stosunku ubezpieczenia, zgodnie z którą stosunek ten ma zawsze - a zatem zarówno w przypadku ubezpieczenia dobrowolnego, jak i obowiązkowego - charakter cywilnoprawny.[2] Analiza przepisów kodeksu cywilnego oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych prowadzi jednak do wniosku, że zasada ta nie została przez ustawodawcę zrealizowana w sposób konsekwentny. Mimo podjętych wysiłków legislacyjnych relacja pomiędzy kodeksem a ustawą pozostaje w wielu punktach niejasna. Znaków zapytania pojawia się tu bardzo wiele, a ramy niniejszego opracowania są ograniczone; w związku z tym poniżej zasygnalizowano tylko niektóre zagadnienia, istotne z praktycznego punktu widzenia. Pierwsza część artykułu poświęcona jest problemowi nieadekwatności wybranych przepisów kodeksu cywilnego do umów ubezpieczenia obowiązkowego. Część druga dotyczy „dublowania" materii kodeksu cywilnego w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych. W opracowaniu zwrócono także uwagę na niejednoznaczne odesłanie do przepisów k.c., zawarte w art. 110 u.u.ob.
W tym miejscu wypada chociaż zasygnalizować problem zastosowania do ubezpieczeń obowiązkowych zasady swobody umów, stanowiącej „kręgosłup" regulacji kodeksowej. Zasada ta doznaje w przypadku tych ubezpieczeń tak znaczących ograniczeń, że w zasadzie trudno jest mówić o autonomii woli stron umowy ubezpieczenia obowiązkowego. Wyłączona jest tu przecież swoboda decydowania o zawarciu bądź niezawarciu umowy (mamy tutaj do czynienia z tzw. bezpośrednim przymusem kontraktowym),[3] a ponadto - z uwagi na kogentny charakter przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych - strony w zasadzie nie mogą swobodnie kształtować treści kontraktu; mają one jedynie w pewnych przypadkach możliwość odstąpienia od regulacji ustawowej na korzyść ubezpieczającego (np. przez podwyższenie sumy gwarancyjnej).
Nieadekwatność przepisów kodeksu cywilnego do obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego
1. Art. 815 §3 k.c.
Nowelizacja kodeksu cywilnego nie rozstrzygnęła wątpliwości odnośnie stosowania do obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC art. 815 k.c., regulującego powinności ubezpieczającego i ubezpieczonego w zakresie deklaracji i notyfikacji ryzyka. W myśl art. 815 §3 k.c., ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za skutki okoliczności, które nie zostały podane do jego wiadomości z naruszeniem §1 i 2. W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych nie ma przepisu, który wyłączałby zastosowanie art. 815 §3 k.c. do ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Wyłączenia takiego nie zawiera również kodeks cywilny. Brak owych wyłączeń oraz treść art. 22 u.u.ob. prowadzą do wniosku, że art. 815 §3 k.c. stosuje się także do obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego OC. Zastosowanie tego przepisu do ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych oznaczałoby jednak, że naruszenie obowiązku deklaracji (art. 815 §1 k.c.) lub notyfikacji (art. 815 §2 k.c.) ryzyka przez ubezpieczającego lub ubezpieczonego[4] powodowałoby utratę prawa do odszkodowania przez ofiarę wypadku, co stałoby w sprzeczności z „duchem" tego ubezpieczenia, którego głównym celem jest ochrona osób poszkodowanych.[5] Co więcej, w omawianej sytuacji poszkodowanemu nie przysługiwałoby również odszkodowanie od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego,[6] którego zadania są wyraźnie określone w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, i który z mocy art. 98 ust. 1 u.u.ob. wypłaca odszkodowanie w przypadku braku ubezpieczenia, ale nie wówczas, gdy umowa ubezpieczenia została zawarta, ale ubezpieczyciel jest wolny od odpowiedzialności w stosunku do poszkodowanego.
W tym miejscu nasuwa się pewna uwaga natury ogólnej; otóż w obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym w krajach Unii Europejskiej zasadą jest, że ubezpieczyciel nie może podnosić wobec poszkodowanego zarzutów przysługujących mu z mocy umowy ubezpieczenia wobec ubezpieczającego (ubezpieczonego). Naruszenie obowiązków spoczywających na ubezpieczającym (ubezpieczonym), chociażby powodowało uwolnienie zakładu ubezpieczeń od obowiązku świadczenia wobec naruszającego, nie zwalnia go zatem z obowiązku wypłaty odszkodowania ofierze wypadku.[7] W prawie polskim kwestię skuteczności wobec poszkodowanego zarzutów z umowy ubezpieczenia OC normuje art. 822 §5 k.c., dodany do kodeksu cywilnego ustawą z dnia 13 kwietnia 2007 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz o zmianie niektórych innych ustaw.[8] Przepis ten, odnoszący się do wszystkich ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, wprowadza jednak wyłącznie zakaz podnoszenia przeciwko uprawnionemu do odszkodowania zarzutu naruszenia przez ubezpieczającego lub ubezpieczonego obowiązków po nastąpieniu wypadku ubezpieczeniowego. W ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych brakuje natomiast generalnego zakazu podnoszenia przez ubezpieczyciela wobec poszkodowanego wszelkich zarzutów z umowy ubezpieczenia (a zatem także takich, których podstawą jest naruszenie przez ubezpieczającego (ubezpieczonego) spoczywających na nim obowiązków). Wprawdzie z całości regulacji u.u.ob. dałoby się taki zakaz wyinterpretować,[9] ale jego wyraźne unormowanie przesądziłoby w sposób ostateczny o niemożności zwolnienia ubezpieczyciela z obowiązku zapłaty odszkodowania ofierze wypadku na podstawie art. 815 §3 k.c.
Wyraźnego rozstrzygnięcia w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych wymaga nie tylko problem zastosowania art. 815 §3 k.c. w stosunku do poszkodowanego, ale również kwestia sankcji za naruszenie obowiązku deklaracji i notyfikacji ryzyka wobec ubezpieczającego. Przyjęcie na gruncie ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów wyrażonej w art. 815 §3 k.c. zasady, zgodnie z którą w sytuacji, gdy wypadek jest skutkiem okoliczności niepodanych do wiadomości ubezpieczyciela z naruszeniem art. 815 §1 i 2 k.c., następuje zwolnienie tego ostatniego z odpowiedzialności, szłoby za daleko. W razie przyjęcia tego rozwiązania należałoby przecież przyznać zakładowi ubezpieczeń pełen regres do ubezpieczającego (ubezpieczonego), co nie wydaje się właściwe jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że nawet gdyby wskazane okoliczności były ubezpieczycielowi znane, to i tak nie miałby on prawa odmówić zawarcia umowy ubezpieczenia. Lepiej byłoby chyba zatem wprowadzić częściowe zwolnienie ubezpieczyciela z obowiązku świadczenia wobec ubezpieczającego (ubezpieczonego) i w konsekwencji przyznać mu roszczenie regresowe w ograniczonym zakresie. W doktrynie proponuje się wyposażenie zakładu ubezpieczeń we wskazanej sytuacji w roszczenie do ubezpieczającego o dopłatę do składki, a konkretnie o zapłatę różnicy pomiędzy składką, która byłaby należna, gdyby zatajone okoliczności były ubezpieczycielowi znane, a składką rzeczywiście zapłaconą.[10] Takie rozwiązanie pozbawione byłoby jednak elementu sankcji wobec ubezpieczającego i mogłoby stanowić zachętę do zatajania okoliczności, o których mowa w art. 815 §1 i 2 k.c.; w związku z tym wydaje się, że nie jest ono właściwe w przypadku umyślnego naruszenia przez ubezpieczającego (ubezpieczonego) obowiązku notyfikacji ryzyka.
2. Art. 816 k.c.
Wątpliwości budzi również kwestia stosowania do ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych art. 816 k.c., normującego rekalkulację składki w razie ujawnienia okoliczności pociągającej za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku. Ani w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, ani w kodeksie cywilnym nie ma przepisu wyłączającego zastosowanie art. 816 k.c. do ubezpieczeń obowiązkowych, co uzasadnia wniosek, że rekalkulacja składki na podstawie tego przepisu jest możliwa także w przypadku ubezpieczenia komunikacyjnego OC. Powstaje jednak pytanie o skutki zastosowania art. 816 do tego ubezpieczenia. Jeżeli - tytułem przykładu - zakład ubezpieczeń, powołując się na zaistnienie okoliczności pociągającej za sobą istotne zwiększenie prawdopodobieństwa wypadku (na przykład takiej, że ubezpieczony kierowca kilkakrotnie spowodował wypadek w okolicznościach jednoznacznie wskazujących na to, że jego styl jazdy zmienił się na bardzo ryzykowny (znaczne przekroczenie prędkości, jazda na czerwonym świetle)) zażądałby zmiany wysokości składki, a ubezpieczający w ciągu 14 dni wypowiedziałby umowę ze skutkiem natychmiastowym, to utraciłby on pokrycie w zakresie odpowiedzialności cywilnej; doszłoby więc do naruszenia podstawowej dla ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów zasady trwałości (ciągłości) ochrony ubezpieczeniowej.[11] Wydaje się zatem, że artykułu 816 k.c. nie powinno się stosować do obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego. Jako argument uzasadniający odmowę jego zastosowania można wskazać art. 33 u.u.ob., w którym wyliczone są, w zamierzeniu ustawodawcy w sposób wyczerpujący, przypadki rozwiązania umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W świetle art. 22 u.u.ob., który nakazuje w sprawach nieuregulowanych w ustawie - a do takich należy rekalkulacja składki w razie ujawnienia okoliczności pociągającej za sobą istotną zmianę prawdopodobieństwa wypadku - stosować przepisy kodeksu cywilnego, wniosek o wyczerpującym charakterze wyliczenia zawartego w art. 33 u.u.ob. nie jest jednak oczywisty.
3. Art. 8241 § 2 k.c. (podwójne ubezpieczenie)
Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych nie reguluje kwestii podwójnego (wielokrotnego) ubezpieczenia. W kodeksie cywilnym problematykę tę normuje art. 8241 §2, zgodnie z którym w razie ubezpieczenia tego samego przedmiotu od tego samego ryzyka u dwóch lub więcej ubezpieczycieli na sumy, które łącznie przewyższają jego wartość ubezpieczeniową, ubezpieczający nie może żądać świadczenia przenoszącego wysokość szkody; pomiędzy ubezpieczycielami każdy z nich odpowiada zaś w takim stosunku, w jakim przyjęta przez niego suma ubezpieczenia pozostaje do łącznych sum wynikających z podwójnego lub wielokrotnego ubezpieczenia. Wskazany przepis nie może być stosowany wprost do ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej, w których nie występuje kategoria wartości ubezpieczeniowej. W doktrynie wskazuje się więc, że w przypadku owych ubezpieczeń należy zastosować regułę zbieżną z tą wynikającą z art. 8241 §2 k.c., zgodnie z którą świadczenie uzyskane przez poszkodowanego nie może przewyższać wysokości szkody, świadczenie wypłacone przez danego ubezpieczyciela nie może być wyższe od określonej w umowie sumy gwarancyjnej, a w stosunku pomiędzy sobą ubezpieczyciele rozliczają się w proporcji do przyjętych sum gwarancyjnych.[12] Proponowane rozwiązanie, dopuszczalne w odniesieniu do ubezpieczeń dobrowolnych, nie może jednak znaleźć zastosowania do ubezpieczeń obowiązkowych; z art. 22 u.u.ob. wynika bowiem nakaz stosowania do tych ubezpieczeń w zakresie nieregulowanym w ustawie przepisów kodeksu cywilnego nie odpowiednio, lecz wprost.[13] Wskazana byłaby zatem albo zmiana art. 8241 §2 k.c. w taki sposób, ze przepis ten stosowałby się wprost także do ubezpieczeń OC, albo wyraźne uregulowanie kwestii podwójnego (wielokrotnego) ubezpieczenia w przepisach dotyczących obowiązkowych ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej (np. w ten sposób, że ustawa nakazywałaby odpowiednie stosowanie art. 8241 k.c.). Omawiany problem jest o tyle istotny, że w związku z unormowaniem w art. 28 oraz 31 ust. 1 u.u.ob. tzw. klauzuli prolongacyjnej sytuacja podwójnego ubezpieczenia komunikacyjnego OC stosunkowo często pojawia się w praktyce.
4. Przepisy kodeksu cywilnego o terminach
Zgodnie z art. 12 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń trwa przez okres wskazany w umowie i kończy się z upływem ostatniego dnia tego okresu, z zastrzeżeniem wyjątków określonych w ustawie. W obowiązkowym ubezpieczeniu komunikacyjnym OC strony nie mają możliwości wskazania dowolnego czasu trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela;[14] czas ten określa bowiem ustawa, która stanowi w art. 26, że umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych zawiera się (z zastrzeżeniem art. 27) na okres 12 miesięcy. Artykuł 26 u.u.ob. reguluje tzw. materialny okres ubezpieczenia (okres odpowiedzialności ubezpieczyciela), który rozpoczyna się - zgodnie z art. 39 u.u.ob. - z chwilą zawarcia umowy i zapłacenia składki ubezpieczeniowej lub jej pierwszej raty, a jeśli w umowie ubezpieczenia zakład ubezpieczeń wskazał późniejszy termin płatności składki lub jej pierwszej raty - z chwilą zawarcia umowy.
W praktyce pojawił się problem, czy do liczenia 12-miesięcznego terminu określonego w u.u.ob. stosuje się przepisy kodeksu cywilnego o terminach (art. 110 i n. k.c.). Problem ten nabiera szczególnego znaczenia w kontekście art. 28 u.u.ob., regulującego termin złożenia przez posiadacza pojazdu zawiadomienia o wypowiedzeniu umowy ubezpieczenia (nie później niż na jeden dzień przed upływem okresu 12 miesięcy, a zatem w przedostatnim dniu obowiązywania umowy).[15]
Zgodnie z interpretacją przyjętą przez Komisję Nadzoru Finansowego (dalej: KNF), w związku z tym, że ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych nie zawiera przepisów odnoszących się wprost do sposobu obliczania terminów, na podstawie art. 22 u.u.ob. do liczenia dwunastomiesięcznego terminu z art. 28 u.u.ob. stosuje się przepis art. 112 k.c. w zw. z art. 110 k.c. W myśl art. 112 k.c., termin oznaczony w miesiącach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było - w ostatnim dniu tego miesiąca. Jeśli zatem umowę zawarto w dniu 10 stycznia 2008 r., to odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń trwać będzie do dnia 10 stycznia 2009 r. do godz. 24, a ubezpieczający będzie miał możliwość wypowiedzenia jej nie później, niż w dniu 9 stycznia 2009 r. (9 stycznia 2009 r. do godz. 24).
W myśl art. 110 k.c., „jeżeli ustawa, orzeczenie sądu lub decyzja innego organu państwowego albo czynność prawna oznacza termin nie określając sposobu jego obliczania, stosuje się przepisy poniższe". Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych rzeczywiście nie określa sposobu liczenia dwunastomiesięcznego terminu z art. 26 i 28 u.u.ob; na pierwszy rzut oka wydaje się zatem, że zachodzą przesłanki do stosowania art. 110 i n. k.c. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że w praktyce ubezpieczeniowej okres odpowiedzialności ubezpieczyciela jest wyraźnie - poprzez określenie jego momentu początkowego (dies ad quem) oraz końcowego (dies a quo) - precyzowany w dokumencie ubezpieczenia, a zatem przez czynność prawną. Zgodnie z dotychczasową praktyką okres ochrony rozpoczynający się w dniu 10 stycznia 2008 r. kończył się w dniu 9 stycznia 2009 r.; ubezpieczający miał zatem możliwość wypowiedzenia umowy nie później, niż w dniu 8 stycznia 2009 r. Wydaje się, że na gruncie art. 110 k.c. potrzeba obliczania danego terminu poprzez zastosowanie art. 111 i n. kodeksu cywilnego ustaje nie tylko w przypadku sprecyzowania sposobu jego liczenia przez samą ustawę, ale także w razie określenia tego sposobu przez czynność prawną, pod warunkiem oczywiście, że owo określenie nie prowadzi do naruszenia celu przepisu ustawy wprowadzającego dany termin. Sprecyzowanie okresu ubezpieczenia w dokumencie ubezpieczenia mogłoby zostać zakwestionowane jedynie wówczas, gdyby naruszało zasadę trwałości (ciągłości) ochrony ubezpieczeniowej, co nie ma w omawianym przypadku miejsca. Wydaje się zatem, że dotychczasową praktykę zakładów ubezpieczeń w zakresie określania czasu ochrony ubezpieczeniowej należy uznać za zgodną z prawem. Z kolei interpretacja przyjęta przez KNF prowadzi do pewnych niepokojących rezultatów. Po pierwsze, okres ustalony tak, jak zakłada KNF, wynosi de facto 12 miesięcy i 1 dzień.[16] W kontekście art. 813 k.c., w myśl którego składka należy się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela, oznacza to, że zakładowi ubezpieczeń należy się składka za jeden dodatkowy dzień świadczonej ochrony. Po drugie, gdyby zastosować wykładnię przyjętą przez KNF do już zawartych umów ubezpieczenia, to w przypadku zadziałania klauzuli prolongacyjnej ubezpieczyciel świadczyłby „podwójną" ochronę w pierwszym dniu „nowego" okresu odpowiedzialności (w podanym wyżej przykładzie w dniu 10 stycznia 2009 r.), będącym jednocześnie ostatnim dniem okresu „starego"; gdyby natomiast ubezpieczający zdecydował się na rezygnację z usług dotychczasowego ubezpieczyciela i zawarł nową umowę ubezpieczenia, doszłoby do sytuacji zdublowania ochrony we wskazanym dniu.[17]
Wydaje się, że w celu usunięcia wątpliwości, jakie pojawiły się na gruncie stosowania przepisów kodeksu cywilnego o terminach do umowy obowiązkowego ubezpieczenia komunikacyjnego, wskazane byłoby wyraźne unormowanie sposobu liczenia dwunastomiesięcznego terminu z art. 26 u.u.ob. w przepisach regulujących to ubezpieczenie.
Dublowanie materii prawnej kodeksu cywilnego w przepisach ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych
1. Art. 813 k.c. a art. 41 oraz 42 u.u.ob.
W myśl art. 813 §1 k.c. po nowelizacji, składkę oblicza się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela, a w przypadku wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia przed upływem okresu, na jaki została zawarta umowa, ubezpieczającemu przysługuje zwrot składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej. Nowością jest tu zd. 2, które wyraźnie stanowi o obowiązku zwrotu składki. Brzmienie przepisu wskazuje na to, że zwrot ten należy się ubezpieczającemu niezależnie od tego, z jakiej przyczyny i z czyjej inicjatywy doszło do wygaśnięcia stosunku ubezpieczenia.[18] W doktrynie podkreśla się, że zatrzymanie przez ubezpieczyciela większej części składki, niżby to wynikało z jej proporcjonalnego rozliczenia w stosunku do czasu ochrony ubezpieczeniowej, stanowi naruszenie art. 813 k.c.; składka przysługuje zatem za każdy dzień niewykorzystanej ochrony.[19]
W przeciwieństwie do kodeksu cywilnego, ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych od początku swojego obowiązywania w sposób wyraźny regulowała obowiązek zwrotu składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia. Odpowiednie unormowanie w zakresie ubezpieczenia komunikacyjnego OC zawiera art. 41 u.u.ob. Mimo, że uregulowanie art. 813 §1 zd. 2 k.c. jest późniejsze niż art. 41 u.u.ob, to jednak nie ulega wątpliwości, że art. 41, który stanowi w stosunku do niego lex specialis, wyłącza - zgodnie z regułą lex posterior generalis non derogat legi priori speciali - zastosowanie art. 813 k.c.
Przepis art. 41 k.c. zapewnia ubezpieczającemu zwrot składki w sytuacjach, w których doszło do rozwiązania umowy przed upływem okresu, na jaki została zawarta, czyli w przypadkach uregulowanych w art. 33 ust. 2-5 ustawy, a zatem:
- w razie wyrejestrowania pojazdu mechanicznego;
- w razie odstąpienia od umowy z powodu braku rejestracji pojazdu w terminie 30 dni od dnia zawarcia umowy ubezpieczenia;
- w razie wypowiedzenia umowy przez nabywcę w terminie 30 dni od dnia zbycia pojazdu;
- w razie wypowiedzenia umowy przez właściciela pojazdu przed upływem 30 dni od dnia przejścia na niego posiadania pojazdu oraz
- z chwilą udokumentowania trwałej i zupełnej utraty posiadania pojazdu mechanicznego w okolicznościach niepowodujących zmiany posiadacza.
Zwrot składki przysługuje jednak nie za każdy dzień, ale za każdy pełny miesiąc niewykorzystanego okresu ubezpieczenia (art. 42 u.u.ob.). Jeśli zatem - tytułem przykładu - ubezpieczający sprzeda pojazd w połowie miesiąca, to nie otrzyma on zwrotu składki za okres niewykorzystanej ochrony w tym miesiącu, ale dopiero począwszy od miesiąca kolejnego.
Art. 41 u.u.ob. wprowadza ponadto istotny wyjątek od reguły obowiązku zwrotu składki przez zakład ubezpieczeń; w myśl art. 41 ust. 2 zwrot ten nie należy się, jeżeli w okresie poprzedzającym rozwiązanie umowy w przypadkach określonych w art. 33 pkt 2-5 u.u.ob. nastąpiła szkoda, za którą ubezpieczyciel wypłacił lub jest obowiązany wypłacić odszkodowanie. Omawiane unormowanie różni się od tego zawartego w art. 813 k.c., na gruncie którego nie budzi wątpliwości, że obowiązek zwrotu składki powstaje także wówczas, gdy ubezpieczyciel w okresie ubezpieczenia wypłacił świadczenie lub jest zobowiązany do jego wypłaty.[20] W tym miejscu należy podkreślić, że - jako że w art. 813 k.c. mowa jest o zwrocie składki za okres niewykorzystanej ochrony ubezpieczeniowej - zwrot ten nie będzie przysługiwać wówczas, gdy dojdzie do wyczerpania określonej w umowie sumy ubezpieczenia (przy ubezpieczeniu mienia) czy sumy gwarancyjnej (przy ubezpieczeniu OC). Natomiast art. 41 u.u.ob. nie pozostawia wątpliwości co do tego, że obowiązek zwrotu składki ustaje w każdym przypadku wyrządzenia szkody rodzącej obowiązek świadczenia po stronie zakładu ubezpieczeń (a zatem także na przykład w razie spowodowania przez ubezpieczającego (ubezpieczonego) zwykłej stłuczki). Przepis art. 41 u.u.ob. wprowadza zatem wyjątek od zawartej w art. 813 k.c. reguły, w myśl której składka należy się za czas trwania odpowiedzialności ubezpieczyciela (jest ekwiwalentem czasu ochrony). W przypadku spowodowania przez ubezpieczonego szkody, której rozmiar jest mniejszy niż wysokość sumy gwarancyjnej (co w przypadku ubezpieczenia komunikacyjnego OC jest regułą), ubezpieczyciel nie będzie miał obowiązku zwrotu składki, mimo że w braku rozwiązania umowy z jednej z przyczyn określonych w art. 33 ust. 2-5 u.u.ob. ubezpieczającemu (ubezpieczonemu) nadal przysługiwałaby ochrona ubezpieczeniowa; gdyby zatem ubezpieczony wyrządził szkodę, za którą byłby odpowiedzialny cywilnie, ubezpieczyciel miałby obowiązek wypłacić odszkodowanie.
W świetle powyższego widać wyraźnie, że ubezpieczający w ubezpieczeniu komunikacyjnym OC[21] jest postawiony w sytuacji mniej korzystnej niż np. w ubezpieczeniu mienia czy w dobrowolnym ubezpieczeniu OC. Wskazane rozwiązanie nie ma żadnego logicznego uzasadnienia; nie widać powodu, dla którego ubezpieczający w obowiązkowym ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej miałby być traktowany gorzej niż ubezpieczający w ubezpieczeniu OC dobrowolnym. Uregulowanie zawarte w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych powinno zatem zostać zmienione. Należałoby uchylić 41 ust. 2 u.u.ob. Z kolei art. 41 ust. 1 u.u.ob. nie jest potrzebny, bo obowiązek zwrotu składki w uregulowanych w nim sytuacjach wynika przecież z art. 813 k.c.; nie ma zatem konieczności dublowania tej regulacji w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych.
2. Art. 818 k.c. a art. 16 ust. 2 pkt 2 u.u.ob.
W myśl art. 818 §1 k.c., umowa ubezpieczenia lub o.w.u. mogą przewidywać, że ubezpieczający ma obowiązek w określonym terminie powiadomić ubezpieczyciela o wypadku. W przypadku ubezpieczenia na cudzy rachunek obowiązkiem tym można obciążyć również ubezpieczonego (art. 818 §2 k.c.). Z art. 16 ust. 2 pkt 2 wynika zaś obowiązek „niezwłocznego powiadomienia o zdarzeniu zakładu ubezpieczeń" przez „osobę objętą ubezpieczeniem OC", a zatem wydaje się, że również przez poszkodowanego (ubezpieczającego i ubezpieczonego ustawodawca określa w art. 16 mianem „osoby, której odpowiedzialność jest objęta ubezpieczeniem OC"). Unormowanie art. 16 u.u.ob. odbiega od przyjętego w art. 818 k.c., który dopuszcza obciążenie obowiązkiem powiadomienia ubezpieczyciela o wypadku jedynie ubezpieczającego i ubezpieczonego. Jeśli zatem ustawodawca ma na myśli wyłącznie te podmioty, to powinien posłużyć się określeniem „osoba, której odpowiedzialność jest objęta ubezpieczeniem OC". Wydaje się, że nałożenie obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela o wypadku na poszkodowanego, który przecież nie jest stroną ani podmiotem stosunku ubezpieczenia, ale osobą trzecią, idzie za daleko (nemo alteri stipulare potest); wskazane rozwiązanie można jednak obronić, jeżeli potraktuje się owo zawiadomienie nie jako obowiązek, ale jako powinność stanowiącą przesłankę warunkującą możliwość skorzystania z uprawnienia do odszkodowania ubezpieczeniowego.[22]
3. Art. 362 k.c., 822 §5 k.c. oraz 818 §4 k.c. a art. 17 u.u.ob.
Artykuł 17 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych normuje szczególny przypadek regresu nietypowego. W doktrynie wskazuje się, że przepis ten jest wyjątkowo chaotyczny i niezrozumiały.[23] W myśl art. 17 u.u.ob., jeżeli osoba objęta ubezpieczeniem obowiązkowym OC lub osoba występująca z roszczeniem z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa nie dopełniły obowiązków wymienionych w art. 16 ustawy i niedopełnienie to miało wpływ na ustalenie istnienia lub zakresu ich odpowiedzialności cywilnej bądź też na zwiększenie rozmiarów szkody, zakład ubezpieczeń może dochodzić od tych osób zwrotu części wypłaconego uprawnionemu odszkodowania lub ograniczyć wypłacane tym osobom odszkodowanie. Sformułowanie art. 17 jest raczej niefortunne; jego brzmienie wskazuje bowiem na to, że ubezpieczyciel może dochodzić zwrotu wypłaconego odszkodowania także od poszkodowanego, a zatem od osoby, która to odszkodowanie wcześniej otrzymała, co zasługuje na pełną dezaprobatę i jest sprzeczne z naturą regresu szczególnego. Jeżeli zamiarem ustawodawcy było wprowadzenie roszczenia zwrotnego ubezpieczyciela tylko do osoby, której odpowiedzialność jest objęta ubezpieczeniem OC, a w stosunku do poszkodowanego jedynie możności ograniczenia odszkodowania, to powinien był to uregulować w sposób niebudzący wątpliwości.
Jeśli przyjąć - a wydaje się, że tak właśnie powinno być - że art. 17 u.u.ob. reguluje szczególny przypadek zmniejszenia odszkodowania, to należy zwrócić uwagę na fakt, że pomija on kwestię swojego stosunku do art. 362 k.c., normującego przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody.[24]
Należy podkreślić, że skutki uchybienia obowiązkom określonym w art. 16 u.u.ob. przez ubezpieczającego lub ubezpieczonego nie powinny wywołać żadnych negatywnych następstw dla poszkodowanego. Niestety, sformułowanie art. 17 u.u.ob. nie jest w tym zakresie do końca jasne. Problem przestaje istnieć, jeśli założyć, że art. 822 §5 k.c., w myśl którego ubezpieczyciel nie może podnieść przeciwko uprawnionemu do odszkodowania zarzutu naruszenia obowiązków wynikających z umowy lub z ogólnych warunków ubezpieczenia przez ubezpieczającego lub ubezpieczonego, jeżeli nastąpiło ono po zajściu wypadku, odnosi się także do obowiązków wynikających z przepisów prawa.[25] Jeśli jednak uznać za wiążącą dosłowną redakcję art. 822 §5 k.c., to wówczas z całą jaskrawością ujawnia się konieczność „przeredagowania" art. 17 k.c. w taki sposób, żeby wynikało z niego jasno, iż zmniejszenie należnego poszkodowanemu odszkodowania może nastąpić tylko wówczas, gdy to on sam z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa nie dopełnił obowiązków określonych w art. 16 u.u.ob.
Wydaje się, że określone w art. 17 u.u.ob. skutki braku zawiadomienia ubezpieczyciela o wypadku nie następują, jeżeli ubezpieczyciel w terminie wyznaczonym do zawiadomienia (a zatem - w myśl art. 16 ust. 2 u.u.ob. - „niezwłocznie") otrzymał wiadomość o okolicznościach, które należało podać do jego wiadomości. Kwestia ta nie jest wprawdzie uregulowana w art. 17, ale normuje ją art. 818 §4 k.c., który z mocy art. 22 u.u.ob. stosuje się do obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów.
Niejednoznaczne odesłanie do przepisów kodeksu cywilnego w art. 110 u.u.ob.
W myśl art. 110 ust. 4 u.u.ob., roszczenie zwrotne Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego do sprawcy szkody i osoby, która nie dopełniła obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC, ulega przedawnieniu „na zasadach określonych w kodeksie cywilnym, nie wcześniej jednak niż z upływem trzech lat od dnia spełnienia przez UFG świadczenia". Zwrot „na zasadach określonych w kodeksie cywilnym" nie jest jednoznaczny. Zdaje się on wskazywać na dziesięcioletni termin przedawnienia z art. 118 k.c., rozpoczynający się w chwili, w której roszczenie staje się wymagalne, a zatem w chwili spełnienia świadczenia przez UFG. Jeśli jednak przyjmie się, że roszczenie Funduszu przedawnia się w terminie dziesięcioletnim, liczonym od chwili spełnienia przez UFG świadczenia, to należałoby dojść do wniosku, że zawarte w art. 110 ust. 4 zastrzeżenie, iż roszczenie to ulega przedawnieniu „nie wcześniej niż z upływem 3 lat od dnia spełnienia przez Fundusz świadczenia" stanowi superfluum ustawowe. Taki wniosek nie wydaje się jednak uprawniony; jeśli bowiem ustawodawca zamieścił w ustawie określone unormowanie, to należy założyć, że nie uczynił tego bez przyczyny. Być może zatem zwrot „na zasadach określonych w kodeksie cywilnym" ma odnosić się nie do art. 118, ale do art. 4421 k.c., a wspomniane zastrzeżenie ma na celu zapobieżenie przedawnieniu się roszczenia Funduszu zanim jeszcze spełni on świadczenie. De lege ferenda należy postulować, aby ustawodawca unormował omawiane zagadnienie w sposób niebudzący wątpliwości i niepowodujący trudności interpretacyjnych. Jeśli więc jego zamiarem jest odwołanie się w art. 110 ust. 4 do art. 4421 k.c., to należałoby wyraźnie wskazać, iż roszczenie zwrotne UFG przedawnia się w terminach przewidzianych dla roszczenia poszkodowanego w przepisach o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym, jednak nie wcześniej niż z upływem trzech lat od dnia spełnienia przez Fundusz świadczenia.[26]
Wnioski
Zawarte w art. 22 u.u.ob. generalne odesłanie do przepisów k.c., z którego wynika nakaz stosowania tych przepisów do ubezpieczeń obowiązkowych wprost, z pewnością nie jest rozwiązaniem zadowalającym. Na dezaprobatę zasługuje również dublowanie materii kodeksu cywilnego w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych, które jest źródłem chaosu normatywnego. W związku z tym nasuwają się następujące spostrzeżenia:
1. Warto byłoby rozważyć zastąpienie odesłania z art. 22 u.u.ob. nakazem odpowiedniego stosowania do ubezpieczeń obowiązkowych przepisów k.c. o umowie ubezpieczenia. Odpowiednie zastosowanie przepisu oznacza jego zastosowanie z uwzględnieniem ewentualnych różnic pomiędzy instytucjami, do których należy przepis odsyłający i przepis odesłania. Może ono zatem polegać albo na jego zastosowaniu wprost, albo na zastosowaniu z odpowiednimi modyfikacjami, albo też na odmowie jego zastosowania ze względu na określone różnice, przy czym ustalenie, o którą z wymienionych sytuacji chodzi, wymaga posłużenia się wykładnią systemową i funkcjonalną.[27]
2. Nakaz odpowiedniego stosowania przepisów k.c. do ubezpieczeń obowiązkowych mógłby albo przyjąć postać odesłania generalnego na wzór tego z art. 22 k.c., albo zostać sformułowany w ten sposób, że ustawodawca nakazałby stosowanie przepisów k.c. tylko w konkretnych przypadkach. Drugie ze wskazanych rozwiązań - analogiczne do zastosowanego w rozdziale IV ustawy o działalności ubezpieczeniowej, normującym ustrój towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych[28] - wydaje się lepsze, jako że wiąże się z mniejszą ilością ewentualnych wątpliwości interpretacyjnych. Jego wprowadzenie oznaczałoby ostateczne rozstrzygnięcie, które z przepisów k.c. znajdują zastosowanie do ubezpieczeń obowiązkowych; byłoby zatem jasne, że jeżeli jakaś instytucja (np. rekalkulacja składki w sytuacji wskazanej w art. 816 k.c.) nie została unormowana w przepisach poświęconych tym ubezpieczeniom, to znaczy, że nie jest ona dopuszczalna. W praktyce mogłyby się natomiast pojawić problemy z ustaleniem, co dokładnie w danym przypadku oznacza odpowiednie stosowanie przepisu. Powstaje więc pytanie, czy nie lepiej byłoby uregulować stosunek ubezpieczenia obowiązkowego w sposób wyczerpujący, bez jakichkolwiek odesłań do przepisów tytułu XXVII kodeksu cywilnego.
3. Docelowo najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się być usunięcie z ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych przepisów o charakterze cywilnoprawnym i unormowanie całości zagadnień cywilnego prawa ubezpieczeniowego w jednym miejscu, najlepiej - z uwagi na obszerność tej materii - nie w kodeksie cywilnym, ale w osobnej ustawie,[29] w której znalazłby się odrębny rozdział poświęcony ubezpieczeniom obowiązkowym, regulujący tę problematykę w sposób uwzględniający jej specyfikę.
dr Katarzyna Ludwichowska, Zakład Prawa Ubezpieczeniowego Katedry Prawa Cywilnego i Międzynarodowego Obrotu Gospodarczego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Summary of the article
The civil code regulations vs. the regulations of the act on obligatory insurance in the scope of obligatory automobile insurance (OC) of owners of motor vehicles
The article is dedicated to the issues of the mutual relation between the civil code regulations and the regulations of the act on obligatory insurance, Insurance Guarantee Fund (UFG) and Polish Motor Insurers' Bureau (PBUK) in the scope of obligatory automobile insurance (OC). A closer analysis of the civil code regulations and the regulations of the act on the other hand leads to the conclusion that the relation between these two legal acts remains not transparent in many points. From article 22 of the act on obligatory insurance there results an enforcement of the civil code regulations applied directly to agreements on obligatory insurance, however, some of the code regulations are clearly not plausible for these agreements. The first part of the article is dedicated to the very problem of the inadequacy of the chosen civil code regulations (art. 815 §3, art. 816, art. 8241 §2) for agreements on obligatory automobile insurance. In the second part the issues of "duplicating" the contents of the civil code in the act on obligatory insurance were touched upon, whereas the third part highlighted the ambiguity of the only clear - next to art 22 of the act on obligatory insurance - reference to the civil code regulations, included in art. 110 of the act. The considerations encompassed in the article lead to the conclusion that general reference to the regulations of art. 22 of the act on obligatory insurance - out of which there results an enforcement to apply these regulations directly to the regulations on obligatory insurance - is not a satisfactory solution. Therefore, it is worth taking into consideration its possible replacement with an enforcement of its appropriate implementation in reference to the regulations on obligatory insurance of the civil code on insurance agreement. This enforcement could either be in the form of a general reference similar to that in art. 22 of the act on obligatory insurance, or - what seems to be more appropriate - remain formulated in such a way that the legislator would enforce appropriate use of the civil code regulations only in particular cases. As targeted, the most sensible solution, however, seems to be removing from the act on obligatory insurance civil and legal-oriented regulations and standardizing all the issues referring to civil insurance law in a separate act.
[1] Dz.U. z 2003 r., nr 124, poz. 1152 ze zm.
[2] E. Kowalewski (w:) Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Komentarz (E. Kowalewski, T. Sangowski red. ), Warszawa 2006, s. 245-246.
[3] Szczegółowo na ten temat zob. m.in. W. Mogilski, Ubezpieczenia obowiązkowe w polskim systemie prawnym, PA 1997, nr 1, s. 15.
[4] Na przykład poprzez zatajenie informacji o fakcie karalności za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji w sytuacji, gdy ubezpieczyciel zapytywał o nią we wniosku; zob. J. Nawracała, Uwagi na tle art. 815 §3 k.c., PA 2006, nr 3, s. 60.
[5] Tak też m.in. S. Reps, Zastosowanie przepisów kodeksu cywilnego w ubezpieczeniach obowiązkowych, PA 2005, nr 4, s. 15.
[6] Zob. też J. Nawracała, op. cit., s. 61.
[7] Zob. np. § 117 ust. 1 niemieckiej ustawy o umowie ubezpieczenia z dnia 23 listopada 2007 r. (Versicherungsvertragsgesetz, VVG; BGBl. I S. 2631), w myśl którego ubezpieczyciel, który jest całkowicie lub częściowo zwolniony z obowiązku świadczenia wobec ubezpieczającego, pozostaje zobowiązany w stosunku do poszkodowanego (Ist der Versicherer von der Verpflichtung zur Leistung dem Versicherungsnehmer gegenüber ganz oder teilweise frei, so bleibt gleichwohl seine Verpflichtung in Ansehung des Dritten bestehen). Przepis ten usytuowany jest w rozdziale VVG dotyczącym ubezpieczeń obowiązkowych.
[8] Dz. U. nr 82, poz. 557.
[9] Na gruncie u.u.ob. odpowiedzialności ubezpieczyciela wobec poszkodowanego nie wyłącza przecież nawet wina umyślna ubezpieczającego; zob. art. 9 ust. 2 u.u.ob.
[10] Takie rozwiązanie proponuje J. Nawracała, op. cit., s. 62.
[11] Inaczej S. Reps, zdaniem którego nie dochodzi tu do naruszenia zasady ciągłości ubezpieczenia obowiązkowego, bowiem ubezpieczający ma obowiązek zawarcia nowej umowy ubezpieczenia najpóźniej w dniu następnym po dniu rozwiązania umowy (zob. S. Reps, op. cit., s. 16); pogląd ten został wyrażony na gruncie art. 816 k.c. w brzmieniu sprzed nowelizacji.
[12] Tak M. Orlicki (w:) M. Orlicki, J. Pokrzywniak, Umowa ubezpieczenia. Komentarz do nowelizacji kodeksu cywilnego, Warszawa 2008, s. 112.
[13] Inaczej S. Reps, zdaniem którego art. Art. 8241 §2 k.c. stosuje się także do obowiązkowego ubezpieczenia OC; zob. S. Reps, op. cit., s. 18.
[14] M. Orlicki (w:) M. Orlicki, J. Pokrzywniak, A. Raczyński, Obowiązkowe ubezpieczenie OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, Warszawa 2007, s. 97.
[15] Tamże, s. 108.
[16] Zob. orzeczenie SN z dnia 21 maja 1997 r., (I CZ 54/97, Lex nr 50587), w którym SN przyjął, że termin miesięczny może obejmować tyle dni, ile obejmuje miesiąc kalendarzowy (a zatem najmniej 28, a najwięcej 31 dni).
[17] Za: E. Kowalewski, Opinia dotycząca terminu wypowiedzenia przez ubezpieczającego umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów określonego w art. 28 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych z dnia 25 stycznia 2008 r. (niepublikowana).
[18] M. Orlicki (w:) M. Orlicki, J. Pokrzywniak, op. cit., s. 69.
[19] Tamże, s. 68.
[20] Tamże.
[21] A także w ubezpieczeniu OC rolników (zob. art. 56 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych).
[22] Por. § 119 ust. 1 niemieckiej ustawy o umowie ubezpieczenia (VVG), który zobowiązuje poszkodowanego do zawiadomienia ubezpieczyciela o zdarzeniu szkodzącym terminie dwóch tygodni od dnia, w którym uzyskał wiedzę o nim.
[23] Tak zwłaszcza E. Kowalewski (w:) Prawo ubezpieczeń gospodarczych. Komentarz, s. 267.
[24] Tamże.
[25] Tak M. Serwach, Ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w świetle proponowanych zmian przepisów kodeksu cywilnego o umowie ubezpieczenia, PA 2006, nr 3, s. 7-8, a także - odnośnie obowiązku zawiadomienia ubezpieczyciela o zajściu wypadku ubezpieczeniowego - J. Nawracała, Obowiązek zawiadomienia ubezpieczyciela o zajściu wypadku ubezpieczeniowego - art. 818 k.c. po nowelizacji, PA 2007, nr 4, s. 26-27.
[26] Szczegółowo na temat przedawnienia roszczenia zwrotnego UFG zob. K. Ludwichowska, Odpowiedzialność cywilna i ubezpieczeniowa za wypadki samochodowe, Toruń 2008, s. 332-334.
[27] Tak L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 215.
[28] W rozdziale tym ustawa w kilku miejscach odsyła do kodeksu spółek handlowych, nakazując odpowiednie stosowanie jego przepisów (np. w myśl art. 81 ust. 1 ustawy do przekształcenia towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych w spółkę akcyjną stosuje się odpowiednio przepisy k.s.h. dotyczące powstania spółki akcyjnej).
[29] Takie rozwiązanie jest od dawna postulowane przez J. Łopuskiego oraz E. Kowalewskiego, zob. m.in. J. Łopuski, Reforma cywilnego prawa ubezpieczeniowego: uwagi na marginesie proponowanych zmian przepisów kodeksu cywilnego dotyczących umowy ubezpieczeniaUmowa ubezpieczenia. Dyskusja nad formą prawną i treścią unormowań, Warszawa 2007, s. 58; tenże: Pogląd na właściwą strukturę ustawodawstwa ubezpieczeniowego, a w szczególności właściwy podział regulowanej materii w proponowanych projektach ustaw ubezpieczeniowych (w:) Ubezpieczenia w polskim obszarze rynku europejskiego. Wyzwania i oczekiwania, Warszawa 25 kwietnia 2003 r., s. 106; E. Kowalewski, Podsumowanie dyskusji w zespole tematycznym I (w:) Ubezpieczenia w polskim obszarze rynku europejskiego. Wyzwania i oczekiwania, Warszawa 25 kwietnia 2003 r., s. 621. (w:)