Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Marian Szczęśniak - Historia ubezpieczeń polskich po II wojnie światowej – Cz. 2 – Ubezpieczenia polskie w okresie transformacji - Monitor Ubezpieczeniowy nr 52 - marzec 2013

Marian Szczęśniak - Historia ubezpieczeń polskich po II wojnie światowej – Cz. 2 – Ubezpieczenia polskie w okresie transformacji - Monitor Ubezpieczeniowy nr 52 - marzec 2013

Prace nad zmianą, trwającego od 3 stycznia 1947 r., państwowego monopolu ubezpieczeniowego, prowadzone były przez okres około dziesięciu lat. Monopol PZU i Warty, stawał się bowiem hamulcem w dalszym rozwoju polskiego rynku ubezpieczeniowego. Wieloletnie dyskusje oraz wnioski, zarówno praktyków, jak i teoretyków ubezpieczeniowych znalazły swoje odbicie w nowej ustawie o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych, uchwalonej przez Sejm w dniu 20 września 1984 r. (Dz. U. Nr 30, poz. 160). Projekt był także konsultowany ze specjalistami z Sekcji Polskiej AIDA (Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawa Ubezpieczeniowego).

Ustawa o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych stała się próbą wprowadzenia istotnych zmian w organizacji polskiego rynku ubezpieczeniowego. Najważniejszą decyzją było odejście od monopolu w państwowych zakładach ubezpieczeniowych. Ustawa dopuszczała wielość państwowych zakładów prowadzących działalność ubezpieczeniową, tworzonych i likwidowanych przez Ministra Finansów, a także, za jego zgodą, organizowanie towarzystw ubezpieczeniowych niepaństwowych - spółdzielczych lub w formie spółek kapitałowych. Z tym ograniczeniem, że w spółkach udział skarbu państwa w kapitale zakładu powinien wynosić co najmniej 51%.

Na zmiany w dziedzinie gospodarczej i społecznej, wpłynęło wiele czynników. W okresie tym rozpoczęło się w naszym kraju wdrażanie reformy gospodarczej. Model gospodarczy państwa ulegał zmianie i intensywnie zaczął rozwijać się zorganizowany obrót ubezpieczeniowy. Wymagało  to dostosowania dotychczasowych rozwiązań prawnych do nowych potrzeb i warunków. Widoczny był powolny demontaż totalitarnego systemu po powstaniu „Solidarności", liberalizacja przepisów dotyczących ruchu międzynarodowego ludności, demokratyzacja życia społeczno-politycznego i wszystko to, co wpływało na uchylanie się „żelaznej kurtyny".

Ustawa wrześniowa wprowadziła nowe zasady organizacji rynku ubezpieczeniowego. Na owe czasy w pełni odpowiadały one kierunkom polskiej reformy gospodarczej, dopuszczającej m.in. konkurencję na rynku usług ubezpieczeniowych, przeciwdziałając równocześnie tendencjom monopolistycznym. Jak na koniec lat 80., polski model rynku ubezpieczeń gospodarczych był całkowitym novum, w porównaniu z innymi krajami bloku sowieckiego. Decyzją polskiego parlamentu, państwowy monopol ubezpieczeniowy skończył się w Polsce (jeszcze ludowej) bezpowrotnie, inne kraje socjalistyczne (z wyjątkiem Jugosławii, która nas wyprzedziła), „dojrzały" do tych reform w parę lat później.

Nowa ustawa o ubezpieczeniach wprowadzała szereg nowych postanowień. Między innymi osobie poszkodowanej przyznane zostało prawo dochodzenia swoich roszczeń odszkodowawczych bezpośrednio od ubezpieczyciela odpowiedzialności cywilnej sprawcy szkody. Wprowadzony został także obowiązek stosowania się osób objętych ubezpieczeniem do wszelkich przepisów i rygorów, których celem było zapobieganie powstawaniu wypadków ubezpieczeniowych. Jeżeli winę za wypadek ponosi sam ubezpieczony, zakład ubezpieczeniowy może odmówić wypłaty odszkodowań.

Zgodnie z tą ustawą powstało nowe określenie „ubezpieczenie ustawowe", które zastąpiło stosowany w dotychczas obowiązujących aktach prawnych termin „ubezpieczenie obowiązkowe".

W jej następstwie Rada Ministrów wydała szereg aktów wykonawczych. Do ważniejszych należały:

  • rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 1985 r. w sprawie ubezpieczenia ustawowego środków trwałych przedsiębiorstw państwowych od ognia, huraganu, powodzi i innych zdarzeń losowych (Dz. U. Nr 9, poz. 28);
  • rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych (Dz. U. Nr 6, poz. 20);
  • rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 21 lutego 1985 r. w sprawie ubezpieczenia ustawowego budynków oraz mienia w gospodarstwach rolnych (Dz. U. Nr 10, poz. 38);
  • rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 lipca 1985 r. w sprawie ubezpieczenia ustawowego odpowiedzialności cywilnej rolników (Dz. U. Nr 33, poz. 146);
  • rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie obowiązku zawierania przez jednostki gospodarki uspołecznionej umów ubezpieczenia walutowego w zakresie handlu zagranicznego, gospodarki morskiej, transportu i komunikacji międzynarodowej (Dz. U. Nr 55, poz. 285);
  • rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie współdziałania państwowych jednostek organizacyjnych z zakładami ubezpieczeń (Dz. U. Nr 10, poz. 53);
  • uchwała Nr 181 Rady Ministrów w sprawie nadania statutu Państwowemu Zakładowi Ubezpieczeń (MP z 1985 r., nr 31, poz. 213).

Pod koniec lat 80. w Polsce nastąpiła inflacja, przynosząc falę negatywnych zmian w gospodarce (pozbawienie oszczędności wiele jednostek). Wydarzenia te spowodowały gwałtowne załamania podstaw finansowych PZU. Ówczesny przewodniczący Rady Ubezpieczeniowej a poprzednio przez ponad 15 lat dyrektor naczelny PZU Eugeniusz Kreid tak ocenił tę sytuację: „W systemie gospodarki nakazowej, PZU był zmuszony lokować rezerwy w budżecie państwa względnie w banku, na domiar bardzo nisko oprocentowane. Przyszło załamanie ekonomiki socjalistycznej, a z nim gwałtowna inflacja. Nasze rezerwy bankowe padły. Przyjęto wówczas zasadę, że wkłady oszczędnościowe rewaloryzowano w stosunku 1:3. Niestety, wkładów PZU to nie dotyczyło. Rada Ubezpieczeniowa protestowała, ja, jako jej przewodniczący interweniowałem kilkakrotnie u dwóch kolejnych premierów, Zbigniewa Messnera i Mieczysława Rakowskiego. Jednak bez skutku. Ubezpieczeni zostali po prostu okradzeni. Ale nie przez PZU, jak tłumaczą niektórzy po dziś dzień, a przez rząd".

Dopiero po wprowadzeniu zmian ustrojowych i upadku totalitarnego systemu nastały w Polsce odpowiednie polityczne, społeczne i gospodarcze warunki do tworzenia się wolnego rynku ubezpieczeniowego. Przełomu dokonała ustawa z dnia 28 lipca 1990 r. o działalności ubezpieczeniowej, kilkakrotnie nowelizowana (m.in. w roku 1993, 1994, 1995, a także 1998 i 2000, tekst jedn. Dz. U. z 2010 r., Nr 11, poz. 66 z późn. zm.). Nowelizacje miały na celu  dostosowanie do przepisów wprowadzonych w Unii Europejskiej. Lipcowa ustawa została potraktowana jako nowe prawo ubezpieczeniowe i w jej konsekwencji 27 grudnia 1991 r. Państwowy Zakład Ubezpieczeń przekształcony został w jednoosobową spółkę skarbu państwa pod zmienioną nazwą: Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A.

Ustawa spowodowała także organizacyjne rozdzielenie ubezpieczeń majątkowych i ubezpieczeń na życie. Decyzja zgodna była z dyrektywą Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej oraz z przyjętymi w tym zakresie zasadami we wszystkich krajach europejskich i pozaeuropejskich. W związku z tym, z byłego Państwowego Zakładu Ubezpieczeń wydzielona została instytucja ubezpieczeniowa - Powszechny Zakład Ubezpieczeń na Życie S.A.

Nowa forma prawna towarzystw ubezpieczeniowych pozwoliła na zastosowanie rozwiązań umożliwiających utworzenie nowoczesnego rynku ubezpieczeniowego.

Rozwiązania te spowodowały:

  • likwidację ubezpieczeń ustawowych;
  • wprowadzenie ubezpieczeń obowiązkowych i dobrowolnych, jako ubezpieczeń umownych;
  • zakaz jednoczesnego prowadzenia przez tego samego ubezpieczyciela ubezpieczeń na życie i pozostałych ubezpieczeń osobowych oraz majątkowych;
  • ograniczenie działalności gospodarczej ubezpieczyciela jedynie do związanej z nią działalności ubezpieczeniowej;
  • zezwolenie na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej wyłącznie zakładom o statusie spółek akcyjnych lub towarzystw ubezpieczeń wzajemnych;
  • przyjęcie w grupie spółek akcyjnych podziału towarzystw ubezpieczeniowych na: państwowe, prywatno-państwowe, prywatne z polskim kapitałem, z kapitałem mieszanym i kapitałem zagranicznym;
  • wprowadzenie pojęć: kapitał gwarancyjny, margines wypłacalności jako mierników prawidłowej gospodarki finansowej zakładów ubezpieczeń;
  • określenie warunków podejmowania działalności ubezpieczeniowej przez zakłady zagraniczne;
  • ustalenie zasad prowadzenia gospodarki finansowej zakładów ubezpieczeniowych oraz zasad rachunkowości i sprawozdawczości ubezpieczeniowej;
  • określenie zasad lokowania środków ubezpieczeniowych.

Wynikiem rozwijającego się w Polsce rynku ubezpieczeniowego stało się powołanie w 1990 r. Polskiej Izby Ubezpieczeń, z jej pierwszym prezesem Krzysztofem Jasińskim. Izbę założyło dziewięciu członków-założycieli, a już po dwóch latach PIU zrzeszała 19 towarzystw ubezpieczeniowych. Członkostwo w Izbie było wówczas dobrowolne (obecnie do PIU mają obowiązek należeć wszystkie zakłady ubezpieczeń posiadające zezwolenie na prowadzenie działalności).

Przed PIU postawiono poważne zadania natury prawno-organizacyjnej, m.in. opiniowanie aktów prawnych z dziedziny ubezpieczeń, reprezentowanie interesów gospodarczych członków zrzeszonych w Izbie, wnioskowanie do Ministra Finansów o przywracanie prawidłowych stosunków finansowych w zakładach ubezpieczeń w razie ich zachwiania.

O randze PIU świadczy fakt, że otrzymała status członka stowarzyszonego w Europejskiej Komisji Ubezpieczeń z siedzibą w Paryżu.

Nowelizowana ustawa o ubezpieczeniach (ta z 28 lipca 1990 r.) przewidywała otwarcie polskiego rynku ubezpieczeniowego dla zagranicznej konkurencji dopiero od 1993 r., chociaż już znacznie wcześniej rozpoczęły u nas działalność firmy zagraniczne. Nie były to jednak ich oddziały, ale spółki kapitałowe z przedsiębiorstwami krajowymi.

Na polskim rynku ubezpieczeniowym działało w pierwszych miesiącach 1993 r. 27 różnych towarzystw ubezpieczeniowych, o różnym statusie. Były to: Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. (Warszawa); Powszechny Zakład Ubezpieczeń na Życie S.A. (Warszawa); Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta (Warszawa); AGF Ubezpieczenia na Życie S.A. (Warszawa); AGF Ubezpieczenia S.A. (Warszawa); Towarzystwo Ubezpieczeń Turystycznych ATUT S.A. (Warszawa); Towarzystwo Ubezpieczeń Compensa S.A. (Warszawa); Pomorskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Gryf S.A. (Bydgoszcz); Zakład Ubezpieczeń Hestia S.A. (Poznań); Sopockie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Hestia Insurance S.A. (Sopot); Towarzystwo Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjne Polisa S.A. (Warszawa); Towarzystwo Ubezpieczeniowe Samopomoc S.A. (Warszawa); Towarzystwo Ubezpieczeniowe TUK S.A. (Warszawa); Pierwsze Amerykańsko-Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji S.A. Amplico (Warszawa); Pierwsze Amerykańsko-Polskie Towarzystwo na Życie i Reasekuracji Amplico-Life (Warszawa); Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych; Towarzystwo Ubezpieczeń Westa (Łódź); Towarzystwo Ubezpieczeń Westa-Life (Łódź); Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych TUW (Warszawa); Zakład Ubezpieczeń i Reasekuracji Polonia S.A. (Łódź); Towarzystwo Ubezpieczeniowe Fenix S.A. (Katowice); Towarzystwo Ubezpieczeniowe Fortuna S.A. (Bielsko-Biała); Commercial Union Towarzystwo Ubezpieczeń Ogólnych S.A.; Commercial Union Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A.; Kasa Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych KRUS (Warszawa); Towarzystwo Ubezpieczeniowe Społecznych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych Benefit S.A.; Bankowe Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Heros S.A. (Warszawa).

Pierwsze towarzystwo wymienione w wykazie to Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. Była to bowiem instytucja ubezpieczeniowa najpoważniejsza i z największymi tradycjami. Zgodnie z lipcową ustawą z 1990 r., PZU S.A. stał się jednoosobową spółką skarbu państwa. W okresie przekształceń jego kapitał akcyjny wynosił 137,4 mld zł.

Mimo zniesienia monopolu ubezpieczeniowego, w 1990 r. PZU S.A. pozostał nadal potentatem polskiego rynku ubezpieczeniowego, zajmując jego 50%. W tym samym czasie, drugie miejsce z 25% zajął PZU na Życie S.A. Wszystkie pozostałe towarzystwa ubezpieczeniowe objęły swoją działalnością 25% rynku. Wzrosła bardzo międzynarodowa aktywność PZU S.A. Zakład ten podtrzymywał kontakty z około 600 instytucjami ubezpieczeniowymi na całym świecie. Posiadał także wielu liczących się w świecie partnerów reasekuracyjnych.

W 2000 r. w 400 placówkach PZU S.A. zatrudniał ponad 12 tys. pracowników, a w 2001 r. zebrał składki w wysokości 7 522 559 tys. zł.

Drugim co do znaczenia, polskim towarzystwem ubezpieczeniowym stał się Powszechny Zakład Ubezpieczeń na Życie S.A. Klienci tego zakładu to ok. 16 mln mieszkańców Polski. Kapitał akcyjny PZU na Życie S.A. w chwili powstania wynosił 200 mld zł (w starej walucie). Głównymi udziałowcami spółki zostali: dawny PZU - 199 998 akcji, Bank Handlowy w Warszawie S.A - 1 akcja i Polski Bank Rozwoju - 1 akcja. PZU na Życie S.A. na początku 2000 r. posiadał prawie 400 placówek, w których pracowało ponad 4 tys. osób.

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Warta S.A., to kolejny potentat ubezpieczeniowy z dużymi tradycjami. Warta w latach monopolu ubezpieczeniowego była jedynym partnerem Państwowego Zakładu Ubezpieczeń. Od 1983 r., obok skarbu państwa (będącego największym udziałowcem), akcjonariuszami Warty stały się: Polskie Linie Oceaniczne, Polska Żegluga Morska, Polskie Linie Lotnicze LOT oraz Pekaes Autotransport S.A. A w 1986 r. nastąpiły zmiany w strukturze akcjonariatu Warty, zwłaszcza w porównaniu z rokiem 1947. O ile wówczas akcjonariat Warty przedstawiał się następująco: skarb państwa 60%, PZUW 30% i PKO 10%, to w 1986 r. akcjonariat ten zmienił się bardzo. Skarb Państwa utrzymał, nawet nieco powiększył swój udział (61%), natomiast pozostałe 39% uległo rozdrobnieniu: Polskie Linie Oceaniczne 11%, Polska Żegluga Morska 10%, Polskie Linie Lotnicze LOT 10%, Pekaes Autotransport S.A. 1%, Polimex-Cekop 3%, Textilimpex 2% i Rolimpex 2%. Świadectwem wysokiej rangi Warty jest jej wejście na Giełdę Papierów Wartościowych. Pierwsze notowania akcji Warty na rynku podstawowym odbyły się w maju 1995 r.

Ale jeszcze wcześniej, bo w 1993 r. kapitał akcyjny Warty został podzielony na 130 tysięcy imiennych akcji - nastąpiła zmiana struktury własnościowej Towarzystwa. Wówczas po raz pierwszy w dziejach Warty kapitał prywatny stał się większościowy. O pozycji Warty na polskim rynku ubezpieczeniowym świadczy fakt, że w 1999 r. Towarzystwo to zebrało ponad 1 533,8 mln zł składki brutto. Warta miała wówczas w kraju zorganizowanych 26 oddziałów, 37 filii, 21 przedstawicielstw (stan na 2002 r.). W 1999 r. zatrudniała łącznie z dealerami, około 4 tys. pracowników.

Ale obok ubezpieczeń komunikacyjnych domeną działalności Warty, stały się głównie ubezpieczenia handlu zagranicznego, w tym ładunków w transporcie międzynarodowym i krajowym, towarów w czasie składowania, odpowiedzialności cywilnej przewoźników i spedytorów, należności eksportowych od ryzyka handlowego. Ponadto do zakresu działalności Warty należały ubezpieczenia budowlano-montażowe, od ognia i kradzieży (dotyczy fabryk, składów, biur, sieci sklepów, budynków i budowli), odpowiedzialności cywilnej z tytułu prowadzonej działalności, a ponadto ubezpieczenia żeglugi (w tym także jachtów morskich). Warta w okresie tym ubezpieczała całą polską flotę powietrzną oraz niemal całą morską i oceaniczną.

Rok 1995 wprowadził nowość w systemie ubezpieczeniowym - ustawą z dnia 8 czerwca 1995 r. o zmianie ustawy o działalności ubezpieczeniowej, o zmianie rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej - Kodeks handlowy oraz o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych (Dz. U. Nr 96, poz. 478 z późn. zm.) powołany został Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń. Urząd ten stał się kontynuatorem tradycji istniejącego od 1945 roku Państwowego Urzędu Kontroli Ubezpieczeń, który wg przedwojennych wzorców działał do 1947 r. PUNU otrzymał statut dopiero 5 grudnia 1995 r. (rozporządzeniem Ministra Finansów)[1]. Ochroną interesów osób ubezpieczonych i zabezpieczeniem wypłacalności zakładów ubezpieczeń, oprócz Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń zajmowały się: Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oraz instytucja Rzecznika Ubezpieczonych.

Zadaniem Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego stało się zapewnienie ubezpieczonym osobom poszkodowanym wypłaty odszkodowań w szczególnych przypadkach wydarzeń komunikacyjnych oraz w przypadku upadłości zakładu ubezpieczeń.

Na podstawie ustawy z dnia 8 czerwca 1995 r., wzorem państw zachodnich, utworzona została w Polsce w 1995 r. instytucja Rzecznika Ubezpieczonych. Koncepcja tej instytucji i dostosowanie jej do polskich warunków powstały przy współudziale wybitnych profesorów z dziedziny nauk ubezpieczeniowych, Jerzego Łańcuckiego i Eugeniusza Kowalewskiego. Podstawowym zadaniem Rzecznika, posiadającego osobowość prawną, stało się reprezentowanie oraz ochrona konsumencka interesów ubezpieczonych i uprawnionych, zgodnie z zawartymi umowami ubezpieczeniowymi. Szczegółowe zadania określone zostały w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 8 grudnia 1995 r.[2] Rzecznik Ubezpieczonych pierwotnie powoływany był przez Ministra Finansów na 4 lata (obecnie Prezesa Rady Ministrów). Pierwszym Rzecznikiem został dr Stanisław Rogowski. Po nim, kolejnym Rzecznikiem była Halina Olendzka, a obecnie funkcję tę pełni dr Aleksandra Wiktorow.

Działalność Rzecznika Ubezpieczonych polega m.in. na: przedstawianiu propozycji zmian w przepisach o ubezpieczeniach obowiązkowych; żądaniu wyjaśnień od zakładów ubezpieczeń, Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego i Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych; badaniach rynku ubezpieczeniowego; informowaniu  Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeniowego o nieprawidłowościach w działalności zakładów ubezpieczeniowych i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego; czuwaniu nad posiadaniem przez zakłady ubezpieczeń odpowiednich zezwoleń Ministra Finansów, opiniowaniu ubezpieczeniowych aktów prawnych. W związku z ukazaniem się nowych ustaw ubezpieczeniowych oraz odpowiednich rozporządzeń Ministra Finansów, instytucja Rzecznika Ubezpieczonych ulegała przemianom, co do sposobu powoływania, struktury, jak i zakresu obowiązków.

W latach wolnego rynku, jako wypadkowej transformacji, liczba rejestrowanych w Polsce zakładów ubezpieczeń zarówno życiowych, jak i majątkowych rośnie dynamicznie. Do końca 1999 r. zezwolenie na prowadzenia działalności otrzymały 63 zakłady ubezpieczeń, wśród nich było 45 z udziałem kapitału zagranicznego.

Na przełomie lat 1999-2000, pod względem wielkości kapitałów podstawowych na polskim rynku ubezpieczeniowym potentatami stały się:

-  Powszechny Zakład Ubezpieczeń na Życie S.A. z kapitałem 295 mln zł;

-  Towarzystwo Ubezpieczeniowe Allianz Polska S.A. z kapitałem ponad 280 mln zł (prowadzi ubezpieczenia majątkowe i osobowe);

-  Daewoo Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. z kapitałem 100 mln zł;

-  Powszechny Zakład Ubezpieczeń S.A. z kapitałem podstawowym 86 mln zł;

-  Commercial Union Polska - Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A. z kapitałem brytyjskim 82,5 mln zł.

Polski rynek ubezpieczeniowy charakteryzują także przypadki utraty licencji na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej. Ministerstwo Finansów, na wniosek Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń, cofnęło koncesję m.in. takim towarzystwom, jak: Zakład Ubezpieczeń Westa S.A. i Zakład Ubezpieczeń na Życie Westa-Life S.A., Polskie Towarzystwo Ubezpieczeniowe Gryf S.A., Zakład Ubezpieczeń Hestia S.A., Towarzystwo Ubezpieczeń Fenix S.A., Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Polisa S.A., Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Gwarant S.A. Główną przyczyną cofania licencji był brak kapitałów własnych oraz prowadzenie transakcji z akcjonariuszami z naruszeniem interesów Towarzystwa.

Niekorzystne dla interesów Polski stały się dopuszczalne formy realizacji umów reasekuracyjnych z partnerami zagranicznymi. Z tego powodu, według obliczeń PUNU, w 1999 r. przekazano zagranicznym reasekuratorom 3800 mln zł, co wynosi ok. 25% łącznej wartości środków z reasekuracji. Miliardy te lokowane były na rynkach zagranicznych. Aby ograniczyć te „wycieki" z tytułu umów reasekuracyjnych, instytucja nadzoru ubezpieczeń pragnie doprowadzić do tego, by 100% środków z działalności reasekuracyjnej lokowane było na polskim rynku finansowym.

Od 1999 r. nastąpiło pełne otwarcie rynku ubezpieczeniowego dla towarzystw zagranicznych. W 2000 r., z działających na rynku 63 zakładów ubezpieczeń, ok. 40% (25 zakładów) to małe polskie spółki akcyjne i towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych z kapitałem zakładowym nie przekraczającym 20 mln zł. Zaledwie sześć posiada status towarzystw ubezpieczeń wzajemnych, pozostałe to spółki akcyjne. Jest to sytuacja sprzeczna z polskimi tradycjami ubezpieczeniowymi. W przeszłości ubezpieczenia wzajemne były na naszych ziemiach podstawowymi formami ubezpieczeń, od pierwszych kas brackich, puszkowych, związków groblowych, porządków ogniowych itp. poprzez socjetety i towarzystwa ubezpieczeniowe pod zaborami, aż po bogate tradycje wzajemnych towarzystw ubezpieczeniowych okresu międzywojennego.

Jedynie status organizacyjno-prawny instytucji ubezpieczeniowej, w postaci towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych nie jest nastawiony na zyski, a głównie na niesienie pomocy i ochrony interesów swoich członków. Jednak do rozpoczęcia działalności ubezpieczeniowej przez te towarzystwa trudną do pokonania barierą stała się określona rozporządzeniem z dnia 17 października 1995 r. przez Ministra Finansów, minimalna wysokość kapitału gwarancyjnego. Minimum to warunkuje prowadzenie działalności ubezpieczeniowej. Jest jednak ono niewiele mniejsze niż wymagane od zakładów ubezpieczeniowych o statusie spółek akcyjnych, które mogą posiadać większe środki finansowe. Dla porównania: w dziale ubezpieczeń na życie od towarzystw ubezpieczeń wzajemnych wymagane minimum środków własnych wynosi 600 tys. euro, a od spółek akcyjnych minimum to wynosi 800 tys. euro; w dziale ubezpieczeń majątkowych minima te wynoszą odpowiednio: 150-300 tys. euro oraz 200-400 tys. euro.

Czy po niechlubnym w powojennej historii okresie ubezpieczeń państwowych, a w następnych latach wobec agresywnej ekspansji kapitału zagranicznego, polskie towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych powinny znaleźć właściwe miejsce na naszym rynku ubezpieczeniowym? Szczególnie przy założeniach ustrojowych państwa, nastawionych na samorządność gospodarczą i polityczną? Powinny, ale nie mogą. Co prawda ustawa o działalności ubezpieczeniowej z dnia 28 lipca 1990 r. umożliwiła odrodzenie najstarszych, tradycyjnych form ubezpieczeń - ubezpieczeń wzajemnych, ale niestety prawa rynku bardzo mocno ograniczają ich działalność. Na przeszkodzie ponownego rozwoju towarzystw wzajemnych stoi brak kapitałów. W konfrontacji z silnymi akcyjnymi towarzystwami komercyjnymi, towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych postawione są na przegranej pozycji.

Fakty dowodzą, że historia lubi sprawiać niespodzianki, czasem najmniej oczekiwane.

Czy nasze krajowe ubezpieczenia, w warunkach unijnej globalizacji „padną", pochłonięte przez dysponujące ogromnym kapitałem, międzynarodowe organizacje ubezpieczeniowe?

A może historia zatoczy koło i ulegając wpływom rosnącego regionalizmu spowoduje odrodzenie idei towarzystw wzajemnych, uważanych za najbardziej „ludzkie" formy ubezpieczeń?

A może to koło historii obróci się pod nieco innym kątem i wzorem pierwotnych montes pietatis, kas brackich, karbon, banków pobożnych - zabezpieczających potrzeby ubezpieczeniowo-bankowe, ponownie doprowadzi do połączenia funkcji bankowych z ubezpieczeniowymi? Może staniemy przed faktem konsolidacji współczesnych sektorów: bankowego i ubezpieczeniowego?

Przyszłość pokaże.


[1] Od 1 kwietnia 2002 r. PUNU przekształcony został w Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

[2] Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 8 grudnia 1995 r. w sprawie szczegółowych zasad działania i trybu powoływania Rzecznika Ubezpieczonych (Dz. U. Nr 149, poz. 727).

Informacje prasowe z rynku

17.07.2014 - Ubezpieczenia majątkowe

Wytyczne KNF w sprawie komunikacyjnego OC wyznaczają standardy obsługi klienta

czytaj więcej



17.07.2014 - Ubezpieczenia na życie

Zaledwie 6 proc. Polaków wyjeżdża za granicę tylko z EKUZ, bez polisy turystycznej

czytaj więcej



17.07.2014 - Zabezpieczenie emerytalne

W OFE może pozostać milion klientów

czytaj więcej