Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Wstęp
Zasady Europejskiego Kontraktowego Prawa Ubezpieczeniowego (Principles of European Insurance Contract Law, zwane dalej PEICL) zawierają w art. 2:304 regulację dotyczącą klauzul abuzywnych. Jest ona o tyle interesująca, gdyż odnosi się w całości do umowy ubezpieczenia, w przeciwieństwie do ustawodawstw państw członkowskich UE, które w omawianym zakresie przyjmują rozwiązania uniwersalne dla całego obrotu cywilnoprawnego (jak choćby w art. 385¹-3853 polskiego kodeksu cywilnego). Niniejszy artykuł ma na celu syntetyczne przedstawienie wskazanych uregulowań PEICL, w szczególności w zestawieniu z prawem polskim.
1. Uwagi ogólne
PEICL jako instrument opcyjny ma pozwolić stronom na swobodne kształtowanie prawnego stosunku ubezpieczenia. Stąd art. 1:103 ust. 1 expressis verbis wskazuje, które klauzule PEICL są bezwzględnie wiążące[1]. W pozostałym zakresie przepisy PEICL są bezwzględnie wiążące, o ile dotyczą nieuczciwych i zawinionych zachowań. Jednakże zgodnie z art. 1:103 ust. 2 umowa może wyłączyć stosowanie (w całości lub w części) lub zmodyfikować[2] treść klauzul PEICL, o ile takie wyłączenie czy modyfikacja nie narusza interesów ubezpieczającego, ubezpieczonego i beneficjenta, a ochroną ubezpieczeniową objęte jest jedno z enumeratywnie wskazanych tzw. large risks (dużych ryzyk)[3]. Już na samym wstępie należy zauważyć, iż w przeciwieństwie do prawa polskiego, przepisy PEICL o klauzulach abuzywnych nie mają powszechnego charakteru norm ius cogens. Oznacza to, iż strony umowy ubezpieczenia są władne w drodze stosownych postanowień wyłączyć lub zmodyfikować zastosowanie art. 2:304 w stosunku do ryzyk gospodarczych. Spełniony musi zostać jednak warunek „braku szkodliwości" takiego wyłączenia czy zmiany dla stron i podmiotów stosunku prawnego ubezpieczenia (z wyjątkiem samego ubezpieczyciela). Jednakże należy mieć na uwadze, że stosowanie w umowie lub o.w.u. postanowień niedozwolonych z pewnością uznać należy za zachowanie nieuczciwe, godzące w interesy szeregu podmiotów występujących w ramach stosunku ubezpieczenia. Dlatego jeżeli umowa ubezpieczenia dotyczyć będzie tzw. mass risks (ryzyk masowych), charakterystycznych przede wszystkim dla obrotu konsumenckiego, to umowne wyłączenie lub modyfikacja art. 2:304 nie będzie możliwe. W przypadku zastosowania takiego wyłączenia nie będzie ono więc wiązało zarówno stron umowy jak i innych podmiotów, których umowa dotyczy, co pozwoli na analizę postanowień pod kątem ich abuzywności (oczywiście z wyjątkiem postanowień uzgodnionych indywidualnie z ubezpieczycielem).
Artykuł 2:304 umiejscowiony został w części pierwszej PEICL („Postanowienia wspólne dla wszystkich rodzajów umów ubezpieczenia objętych zasadami europejskiego prawa ubezpieczeń"), w rozdziale drugim, sekcja trzecia („Zawarcie umowy ubezpieczenia"). Poprzedzające go przepisy dotyczą m.in. sposobu zawarcia oraz odstąpienia od umowy ubezpieczenia. Twórcy PEICL w samej jego treści wyraźnie wskazują, iż wzorem dla regulacji art. 2:304 była dyrektywa 93/13/EEC z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich[4] (Directive on unfair terms in consumer contracts, zwana dalej dyrektywą 93/13), a przede wszystkim jej artykuły 3,4 oraz 6. Stąd zdecydowano się przyjąć w art. 2:304 ust. 1 następującą definicję postanowienia niedozwolonego: „Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, nie wiążą ubezpieczającego, ubezpieczonego lub beneficjenta, jeżeli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary i dobrych praktyk rynkowych, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, dla nich praw i obowiązków, biorąc pod uwagę istotę umowy ubezpieczenia a także pozostałe postanowienia umowy oraz okoliczności w których została zawarta". Pozostała część art. 2:304 PEICL tj. ust. 2-4 stanowią rozszerzenie powyższej definicji. Przepisy te omówione zostaną w dalszej części artykułu.
2. Zakres podmiotowy art. 2:304
Już na pierwszy rzut oka zastanawiający jest krąg podmiotów objętych ochroną przed klauzulami abuzywnymi. Po pierwsze, adresatami normy zawartej w art. 2:304 PEICL nie są wyłącznie konsumenci, gdyż ma ona charakter uniwersalny. Twórcy PEICL podkreślają, iż ubezpieczający potrzebują skutecznej ochrony przed ubezpieczycielami, bez względu na fakt, czy posiadają status konsumenta[5]. Rozwiązanie takie stanowi oczywiście odstępstwo od treści art. 3 dyrektywy 93/13, który definiując klauzulę abuzywną posługuje się pojęciem konsumenta. Niemniej trzeba zauważyć, iż stosowanie regulacji prokonsumenckich do obrotu dwustronnie profesjonalnego jest zjawiskiem powszechnym. Wszak dyrektywy zawierają wyłącznie minimalny standard legislacyjny, który może być rozszerzany w procesie implementacji. Przykładowo w Niemczech § 310 BGB przyznaje uprawnienia do ubezskuteczniania klauzul abuzywnych w umowach także profesjonalistom (z wyjątkiem umów zawieranych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej czy zawodowej oraz gdy profesjonalistą jest podmiot prawa publicznego). Zresztą podobna sytuacja miała (i nadal ma) miejsce w Polsce. Uchylony w 2007 r. art. 384 § 5 k.c. nadawał przecież uprawnienia konsumenta każdemu ubezpieczającemu. Obecnie art. 805 § 4 k.c. sankcjonuje możliwość zastosowania przepisów art. 385¹-3853 do umów ubezpieczenia zawieranych przez osoby fizyczne, nawet jeżeli umowy te pozostają w bezpośrednim związku z wykonywaną działalnością gospodarczą czy zawodową[6]. Po drugie, podobnie jak w art. 808 § 5 k.c., adresatem art. 2:304 PEICL jest ubezpieczony, który nie musi być jednocześnie ubezpieczającym[7]. Gwoli ścisłości wskazać trzeba, że PEICL definiuje ubezpieczonego w art. 1:202 ust. 1 jako osobę, której interes jest chroniony przed szkodą w ramach udzielanej ochrony ubezpieczeniowej na podstawie ubezpieczenia szkody[8]. Zasadniczą różnicą w stosunku do prawa polskiego jest znacznie mniej ograniczony zakres zastosowania art. 2:304 względem ubezpieczonego. Artykuł 808 § 5 k.c. zawęża uprawienia ubezpieczonego tylko do sytuacji, kiedy postanowienie umowy lub o.w.u. dotyczy jego praw i obowiązków, a sama umowa nie wiąże się bezpośrednio z prowadzoną przez ubezpieczonego działalnością gospodarczą lub zawodową. Zgodnie z PEICL ubezpieczony może kwestionować każde postanowienie umowy dotyczące jego praw i obowiązków. Po trzecie, zarzut abuzywności może zostać podniesiony także przez beneficjenta, a więc osobę, na której rzecz zostanie spełnione świadczenie pieniężne ubezpieczyciela w przypadku ubezpieczenia na stałe sumy[9] (art. 1:202 ust. 1 PEICL). Beneficjenta można porównać z osobą uposażonego w rozumieniu art. 831 k.c., choć PEICL nie ogranicza pojęcia beneficjenta wyłącznie do ubezpieczeń osobowych. Należy zauważyć, że prawo polskie nie przyznaje uposażonemu jakichkolwiek uprawnień odnośnie postanowień niedozwolonych. Rozwiązanie przyjęte w PEICL idzie więc „o krok dalej" od rodzimego art. 808 § 5 k.c. Uposażony jest podmiotem uprawnionym do otrzymania określonej sumy pieniężnej z ubezpieczenia. Co więcej, ubezpieczający lub ubezpieczony może według własnego uznania zmieniać lub odwoływać osoby uposażone. Uposażony jest więc osobą trzecią w stosunku do umowy ubezpieczenia. Umowy (bądź o.w.u.) zawierają bardzo ograniczony zakres postanowień odnoszących się do uposażonego. Dotyczą one przede wszystkim: podziału sumy ubezpieczenia (jeżeli jest np. kilku uposażonych, a część z nich umiera wcześniej niż sam ubezpieczony albo kiedy ubezpieczony nie wskazał wysokości udziałów przypadających dla każdego uposażonego) oraz kolejności uzyskania uprawnienia do sumy ubezpieczenia przez członków rodziny w przypadku niewyznaczenia uposażonych lub utraty uprawnień uposażonego. Wskazane postanowienia opierają się w praktyce na, co do zasady, takich przesłankach jak np. proporcjonalny podział sumy ubezpieczenia czy przyznanie uprawnienia do sumy ubezpieczenia wedle kodeksowych grup kolejności dziedziczenia (tj.: najpierw małżonek, potem dzieci, rodzice, etc.). Czasami umowa (o.w.u.) przewiduje przejście uprawnień ubezpieczonego na uposażonych (np. jeżeli ubezpieczenie obejmuje przeprowadzenie operacji lub pobyt w szpitalu ubezpieczonego, a ten umiera w czasie operacji lub pobytu w szpitalu, to świadczenie z tego tytułu przechodzi z mocy umowy na uposażonego). W tej sytuacji uposażonemu przysługiwać będą uprawnienia ubezpieczonego, który „wstępuje" w prawa ubezpieczonego w zakresie uzyskania określonego świadczenia. Czy jednak przyznawanie uposażonemu omawianych uprawnień - na wzór PEICL - byłoby na gruncie prawa polskiego zasadne? Z pewnością znaleźć można argumenty popierające zarówno twierdzącą jak i przeczącą odpowiedź na to pytanie. Uprawnienie do ubezskuteczniania postanowień niedozwolonych można tłumaczyć choćby możliwością niekorzystnego redagowania przez ubezpieczycieli postanowień dotyczących praw i obowiązków osób uposażonych. Jako przykład bliski powyższym naruszeniom przytoczyć można decyzję Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nr RKR 10/2010 z dnia 29 czerwca 2010 r.[10] W pkt. 2 sentencji powołanej decyzji stwierdzono, iż przyznanie ubezpieczycielowi wyłącznego prawa do ustalania wysokości udziałów w świadczeniu wynikającym z umowy ubezpieczenia dla każdego z uposażonych, niezależnie od woli ubezpieczającego lub ubezpieczonego, narusza dyspozycję art. 831 § 2 k.c., a tym samym stanowi praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów. Co prawda mamy tu do czynienia ze sprzecznością o.w.u. z przepisami k.c., niemniej nie można wykluczyć wystąpienia postanowień co do zasady zgodnych z literą prawa, jednakże niespełniających np. standardu zgodności z dobrymi obyczajami. Z drugiej jednak strony nadawanie kolejnemu podmiotowi występującemu w prawnym stosunku ubezpieczenia uprawnień konsumenckich, może rodzić znaczące wątpliwości. Uposażony nie spełnienia kryteriów definicyjnych konsumenta z art. 22¹ k.c. (nie jest stroną umowy). Poza tym uposażonym może być osoba prawna lub jednostka organizacyjna w rozumieniu art. 33¹ k.c. (ułomna osoba prawna), które w toku nowelizacji przepisów k.c. o umowie ubezpieczenia z 2007 r. uznano za podmioty nie potrzebujące ochrony konsumenckiej. Powyższe uwagi pozwalają stwierdzić, iż wyposażenie uposażonego w uprawnienia wynikające z przepisów art. 385¹-3853 wydaje się być (przynajmniej częściowo) sprzeczne systemowo.
W rezultacie zakres podmiotowy art. 2:304 jest o wiele szerszy w porównaniu z rodzimym ustawodawstwem. Tłumaczy to możliwość umownego wyłączenia zastosowania tego przepisu w ramach konkretnego stosunku prawnego ubezpieczenia dotyczącego „dużych ryzyk", tak aby strony mogły swobodnie i według własnych potrzeb kształtować jego treść.
3. Przesłanki uznania klauzuli za abuzywną
Definicja zawarta w art. 2:304 PEICL pozwala na ustalenie katalogu 3 przesłanek, których kumulatywne spełnienie pozwoli na zakwalifikowanie konkretnego postanowienia za niedozwolone. Chodzi tu o następujące przesłanki:
- brak indywidualnego uzgodnienia warunku (postanowienia) umowy;
- sprzeczność z wymogami dobrej wiary i dobrych praktyk rynkowych;
- spowodowanie na skutek zawarcia w umowie konkretnego warunku (postanowienia) znaczącej nierównowagi praw i obowiązków na niekorzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego lub beneficjenta.
W tym miejscu należy pokrótce odnieść się do każdej ze wskazanych powyżej przesłanek.
Brak indywidualnego uzgodnienia (wynegocjowania indywidualnego) postanowienia umowy został sprecyzowany w ust. 4 omawianego przepisu PEICL. Przede wszystkim chodzi tu o sytuacje, w których postanowienie umowy zostało sporządzone wcześniej, a ubezpieczający nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeżeli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej[11] (a więc wzorców umów takich jak o.w.u.). Podobnie jak w przypadku art. 385¹ § 3 k.c. mamy do czynienia z niemalże bezpośrednim przejęciem treści art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13[12], co pozwala odnieść się do jej założeń, a mianowicie gwarancji poszanowania współpracy kontraktowej czy też eliminacji jednostronnego narzucania niekorzystnych warunków umownych[13]. Brak indywidualnego uzgodnienia oznacza więc brak możliwości decydowania o treści konkretnego warunku, również od strony stricte „technicznej" (np. zagwarantowanie możliwości negocjacji). Oczywiście brak wpływu na treść nie będzie się ograniczał wyłącznie do posłużenia się zapisami o.w.u. Nawet jeżeli część warunków umowy była negocjonowana, to nie wyłącza to możliwości zastosowania art. 2:304 PEICL do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. Wreszcie na wzór art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 ciężar dowodu jeżeli chodzi o indywidualne ustalenie konkretnego warunku umowy z ubezpieczającym spoczywa na ubezpieczycielu. Obalenie przesłanki braku indywidualnego uzgodnienia prowadzi do utraty możliwości ich kontroli z punktu widzenia zarzucanej im abuzywności. Odwołując się do podobnej[14] (choć stosowanej do całości obrotu cywilnoprawnego) regulacji art. 385¹ § 4 k.c. przyjąć należy, że przykładowo sam fakt podpisania umowy i akceptacja ustalonych z góry przez jedną ze stron umowy warunków, nie przesądza o tym, że umowa została indywidualnie wynegocjowana z klientem i nie podlega rygorom dotyczącym klauzul abuzywnych[15].
Kolejną przesłanką uznania klauzuli za niedozwoloną w świetle regulacji art. 2:304 PEICL jest sprzeczność z wymogami dobrej wiary (boni fides) oraz dobrych praktyk rynkowych. Na wstępie wyjaśnić trzeba powołane pojęcia w kontekście samego PEICL. Zgodnie z art. 1:104 zasada dobrej wiary oraz zasada dobrych praktyk rynkowych stanowią jedne z głównych wskazówek interpretacyjnych PEICL. Dobra wiara jest jedną z podstawowych zasad europejskiego prawa kontraktowego (choć znana oczywiście już w prawie rzymskim)[16], co wyartykułowano chociażby w treści art. 1:201 Principles of European Contract Law. Jej znaczenie wielokrotnie podkreślał też ETS w wydawanych przez siebie rozstrzygnięciach jak np. w jednym z najnowszych wyroków dotyczących ochrony konsumenta z dnia 3 września 2009 r. w sprawie Pia Messner przeciwko Firma Stefan Krüger (C-489/07)[17]. Istota pojęcia dobrej wiary zostanie przedstawiona dalej. Z kolei dobre praktyki rynkowe to nic innego jak koncepcja uczciwych standardów zachowania na szeroko pojętym rynku, w relacjach zarówno dwustronnie profesjonalnych jak i przedsiębiorca - konsument, w szczególności w fazie przedkontraktowej[18]. Ustawodawstwo unijne uznaje wskazaną zasadę za jedną z podstawowych dla rozwoju wspólnotowego rynku oraz ochrony jego uczestników[19] . Warto na marginesie dodać, że polski kodeks zobowiązań zawierał niemalże identyczną klauzulę „zasad uczciwego obrotu", która uwzględniana była w procesie stosowania prawa jako pozaprawne kryterium oceny.
Polski ustawodawca implementując dyrektywę 93/13 posłużył się w art. 385¹ § 1 k.c. pojęciem „dobrych obyczajów" (boni mores). De lege lata kodeks cywilny rzadko posługuje się pojęciem dobrych obyczajów[20] (np. w art. 72 § 2 k.c.). Docelowo jednak dobre obyczaje mają wypierać z k.c. klauzulę generalną zasad współżycia społecznego, a w rezultacie zastąpić ją całkowicie. Judykatura - pomimo trudności interpretacyjnych pojęcia dobrych obyczajów, które faktycznie wywodzi się z systemu wartości moralnych[21], a więc co do zasady jest pojęciem o niedookreślonym znaczeniu - miała okazję wypowiedzieć się co do interpretacji tego pojęcia. Według Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dobre obyczaje należy rozumieć jako reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Inaczej mówiąc, sprzeczne z dobrymi obyczajami będą wszelkie działania potocznie określane jako nieuczciwe, nierzetelne i odbiegające od przyjętych standardów postępowania[22]. W tym samym wyroku SOKiK uznał, że za sprzeczne z dobrymi obyczajami można uznać działania zmierzające do niedoinformowania, dezorientacji, wywołania błędnego przekonania konsumenta, wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności. W innym wyroku SOKiK przypisał dobrym obyczajom znaczenie polegające na szeroko pojętym szacunku dla drugiego człowieka. W stosunkach z konsumentami dobre obyczaje powinny więc wyrażać się właściwym informowaniem o wszystkich przysługujących uprawnieniach, niewykorzystywaniu uprzywilejowanej pozycji profesjonalisty i rzetelnym traktowaniu partnerów umów[23]. Sąd Najwyższy postrzega działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) jako tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku[24]. Uznanie postanowienia za niedozwolone nie polega na wskazaniu jaki konkretnie dobry obyczaj został przez kwestionowane postanowienie naruszony. Inaczej, służy rozszerzeniu granic swobody sędziowskiej w orzekaniu[25], przy jednoczesnym kompleksowym wyartykułowaniu w wyroku powodów uznania postanowienia za niedozwolone (naruszenie reguł etycznych uczciwego i lojalnego postępowania w obrocie)[26].
W piśmiennictwie podnosi się, że zastosowanie przez polskiego ustawodawcę klauzuli generalnej dobrych obyczajów zamiast modelowej klauzuli dobrej wiary (jak w PEICL) nie było do końca zabiegiem poprawnym. Jak już wspomniano, zarówno dobra wiara jak i dobre obyczaje są klauzulami generalnymi, a więc „niedookreślonymi znaczeniowo zwrotami języka prawnego, odsyłającymi do ogólnie ukierunkowanych, ocennych kryteriów pozaprawnych, których treść ustalana jest ostatecznie w procesach stosowania prawa"[27]. W piśmiennictwie zasadniczo podnosi się, że dobra wiara w istocie odpowiada tym samym kryteriom moralnego i etycznego wartościowania, co dobre obyczaje[28]. Znaczeniowo przedstawiona powyżej charakterystyka dobrych obyczajów byłaby też właściwa dla dobrej wiary. Niemniej pogląd taki jest kwestionowany. Przykładowo M. Pilich podnosi, że dobre obyczaje odnoszą się wyłącznie do czynników obiektywnych, co można wyrazić następującym imperatywem: postępuj uczciwie i etycznie, bo przestrzeganie określonych norm obyczajowych jest dobre dla społeczności[29]. Tymczasem dobra wiara uwzględnia też czynnik subiektywny, a więc „osobiste intencje i psychologiczną motywację strony, dotyczącej konkretnej sytuacji i konkretnego stosunku prawnego"[30]. Dobra wiara jest więc znaczeniowo szerszą klauzulą generalną, co bezpośrednio przekłada się na sposób jej stosowania przez sąd. Poza tym to właśnie dobra wiara była w założeniu twórców dyrektywy 93/13 podstawowym kryterium ocennym postanowień niedozwolonych. Jest to o tyle istotne, że wykładnia przepisów prawa krajowego, szczególnie tych, których uchwalenie było rezultatem implementacji prawa wspólnotowego, musi być zgodna z „duchem" tego prawa[31]. Jednakże zauważyć trzeba, że nie wszystkie państwa członkowskie odwołują się do klauzuli generalnej dobrej wiary w ramach regulacji postanowień niedozwolonych. Tak jest np. we francuskim kodeksie konsumenckim. Nieuwzględnianie dobrej wiary przy rozstrzyganiu o abuzywności danego postanowienia pozwala wyeliminować trudności z ustaleniem czy działanie lub zaniechanie nastąpiło w dobrej czy złej wierze[32]. Rzeczywiście, z praktycznego punktu widzenia wykazanie działania w złej wierze jest trudniejsze od wykazania naruszenia obiektywnie postrzeganych dobrych obyczajów. W konsekwencji przyjęcie zarówno klauzuli generalnej boni fides czy też boni mores nie jest wolne od kontrowersji.
Ostatnią przesłanką uznania postanowienia za niedozwolone zgodnie z art. 2:304 ust. 1 PEICL jest spowodowanie na skutek zawarcia w umowie konkretnego postanowienia znaczącej nierównowagi praw i obowiązków na niekorzyść ubezpieczającego, ubezpieczonego lub beneficjenta. Po raz kolejny mamy do czynienia z literalnym niemalże przejęciem fragmentu dyrektywy 93/13. Zasadniczym celem jest więc eliminowanie z umowy ubezpieczenia zapisów, powodujących nieuzasadnioną nierównowagę kontraktową[33]. Odnosząc się do art. 385¹ § 1 k.c., PEICL nie odwołuje się bezpośrednio do kategorii interesu ubezpieczającego, ubezpieczonego czy beneficjenta. Niemniej w omawianym przepisie jest mowa o konieczności uwzględnienia „istoty umowy ubezpieczenia" przy ocenie ewentualnej abuzywności konkretnego postanowienia. Stąd trudno przyjąć, iż wskazany proces oceny odbywać się będzie w oderwaniu od interesu ubezpieczającego, ubezpieczonego czy beneficjenta. Na marginesie dodać trzeba, że w piśmiennictwie przyjmuje się, iż polska regulacja - poprzez zastosowanie szerszego kryterium rażącego naruszenia interesów konsumenta - jest korzystniejsza dla słabszej strony stosunku zobowiązaniowego. Wynika to z możliwości eliminacji klauzul, które nie tylko powodują nierównowagę kontraktową, ale i naruszają szeroko pojmowane prawa konsumenta[34].
Na koniec należy odnieść się do okoliczności jakie trzeba wziąć pod uwagę oceniając konkretne postanowienie pod kątem jego abuzywności. Art. 2:304 ust. 1 PEICL zobowiązuje do uwzględnienia wspomnianej istoty umowy ubezpieczenia, pozostałych postanowień umowy oraz okoliczności jej zawarcia. W przeciwieństwie do dyspozycji art. 385² k.c. w PEICL nie wprowadzono obowiązku oceny postanowienia według stanu z chwili zawarcia umowy. Wymóg taki można jednak wyinterpretować z obowiązku uwzględniania okoliczności zawarcia umowy.
4. Skutki uznania postanowienia za niedozwolone w świetle art. 2:304 PEICL
Podobnie jak przyjęto w dyrektywie 93/12 oraz art. 385¹ § 1 k.c., PEICL przewiduje, że postanowienia uznane za niedozwolone nie wiążą ubezpieczającego, ubezpieczonego czy beneficjenta. Twórcy PEICL nie określili jednoznacznie jakim rodzajem sankcji cywilnoprawnej obarczone jest stosowanie przez ubezpieczyciela postanowień niedozwolonych (np. nieważność, bezskuteczność, etc.)[35]. Podkreśla się, że takie rozwiązanie pozwala osiągnąć następujący skutek: postanowienie niedozwolone nie może być stosowane względem ubezpieczającego, ubezpieczonego czy beneficjenta, jednakże jeżeli jego zastosowanie byłoby korzystne dla któregoś z tych podmiotów (przy ocenie ad casu), to podmiot taki może się na nie powołać[36]. Rzeczywiście, gdyby przyjąć np. sankcję nieważności w swej „czystej postaci", to wskazane powyżej podmioty nie byłyby władne do skutecznego powołania się np. na uprawnienie wynikające z postanowienia niedozwolonego (ze względu na skutek sankcji nieważności: postanowienie z mocy prawa i ab initio traktowane jest faktycznie jako nieistniejące). Zgodnie z art. 2:304 ust. 2 umowa ubezpieczenia w pozostałej częśći obowiązuje strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej określonych warunków (uznanych za niedozwolone). Jeśli nie, nieuczciwe warunki powinny być zastąpione warunkami, na które zdecydowałyby się strony, gdyby wiedziały o ich nieuczciwości. Stąd, ze względu na charakter PEICL jako instrumentu opcyjnego, lukę powstałą na skutek uznania postanowienia za niedozwolone, wypełniają klauzule, na które rozsądny ubezpieczyciel i rozsądny ubezpieczający zdecydowaliby się, gdyby w chwili zawierania umowy wiedzieli o abuzywności konkretnego postanowienia[37].
Uznanie konkretnej klauzuli za abuzywną na gruncie PEICL może mieć więc dwojaki charakter: albo postanowienie „pomija się" bez uzupełniania treści umowy (jeżeli nie uniemożliwia to lub znacząco nie utrudnia wykonania umowy), albo faktycznie tworzy się nowe postanowienie w miejsce niedozwolonego. Nie ma więc groźby upadku całej umowy na skutek uznania nawet kilku jej postanowień za abuzywne[38].
5. Postanowienia umowy ubezpieczenia nie podlegające kontroli
Zgodnie z art. 2:304 ust. 3 PEICL przepis ten stosuje się do warunków, które ograniczają lub zmieniają zakres ochrony ubezpieczeniowej, jednakże ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy dwóch kluczowych parametrów umowy, a mianowicie:
1. relacji wartości ochrony ubezpieczeniowej do składki ubezpieczeniowej,
2. określenia głównego przedmiotu udzielanej ochrony ubezpieczeniowej i uzgodnionej składki ubezpieczeniowej, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem.
We wskazanym przepisie określono więc zakres postanowień, które co do zasady nie podlegają kontroli z punktu widzenia ich abuzywności. Zgodnie z art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 ocena nieuczciwego charakteru warunków nie dotyczy ani określenia głównego przedmiotu umowy, ani relacji ceny i wynagrodzenia do dostarczonych w zamian towarów lub usług, o ile warunki te zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Dodatkowo przytoczyć należy motyw 19 preambuły, w którym przyjęto, że umowy ubezpieczenia jasno określające ryzyko ubezpieczeniowe oraz odpowiedzialność ubezpieczającego, nie będą podlegały ocenie z punktu widzenia abuzywności, ponieważ takie ograniczenia brane są pod uwagę przy obliczaniu składki opłacanej przez konsumenta. Art. 385¹ § 1 polskiego k.c. przewiduje, że kontrola klauzul umownych nie dotyczy postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Główny przedmiot umowy w rozumieniu dyrektywy 93/13, a więc główne świadczenie stron według k.c., należy rozumieć jako w bezpośredni sposób łączące się z osiągnięciem celu umowy (to co strony chcą uzyskać poprzez zawarcie umowy). Jest ono wyróżnikiem zobowiązania i pozwala na jego identyfikację.
W rodzimym prawie ubezpieczeniowym od lat toczy się spór co do istoty świadczenia głównego ubezpieczyciela z umowy ubezpieczenia. Po stronie ubezpieczającego będzie to obowiązek zapłaty pełnej składki, co nie rodzi żadnych wątpliwości. Po stronie ubezpieczyciela pojawia się jednak problem w definiowaniu świadczenia głównego. W zależności od przyjętej koncepcji będzie to albo zapłata określonego świadczenia pieniężnego w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku (teoria świadczenia pieniężnego), albo świadczenie ochrony ubezpieczeniowej (teoria ponoszenia ryzyka). W przypadku teorii ponoszenia ryzyka, w zakres świadczenia głównego zaliczyć można m.in. ograniczenia zakresu czy też wyłączenia odpowiedzialności, które są szczególnie narażone na występowanie klauzul abuzywnych - stąd przyjęcie tej teorii „w czystej postaci" wydaje się być niekorzystne dla konsumenta. Z kolei teoria świadczenia pieniężnego wydaje się być często za wąska z punktu widzenia oceny ewentualnej abuzywności klauzul - co np. z ubezpieczeniami typu assistance, gdzie świadczenie ubezpieczyciela nie ma charakteru pieniężnego? W praktyce sądy różnie podchodzą do tego zagadnienia. Wielokrotnie uznaje się na potrzeby przepisów o klauzulach abuzywnych, że świadczeniem ubezpieczyciela jest udzielanie ochronny ubezpieczeniowej, polegające na zobowiązaniu do zapłaty określonego świadczenia pieniężnego w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, co pozwala na badanie postanowień dotyczących odpowiedzialności ubezpieczyciela (wspomnianego ograniczania jej zakresu, wyłączeń, modyfikacji, etc.) pod kątem ich abuzywności - traktowane są one jako co prawda związane ze świadczeniem głównym, lecz tylko pośrednio. Przyjmuje się też - często dość dowolnie „pod kątem sprawy" - jedną z przedstawionych teorii. Dla przykładu w wyroku z dnia 10 czerwca 2008 r. (XVII AmC 300/07) SOKiK uznał, że postanowienia o.w.u. autocasco o sposobie określenia wysokości odszkodowania nie mogą zostać uznane za niedozwolone. Odnoszą się one bowiem do świadczenia głównego ubezpieczyciela jakim jest wypłacenie odszkodowania (art. 805 § 1 k.c.). Skoro więc sformułowano je w sposób jednoznaczny i niebudzący żadnych wątpliwości, to art. 385¹-385³ k.c. nie znajdą do niego zastosowania. Wreszcie przytoczyć trzeba wyrok SN z dnia 20 października 2006 r.[39], w którym przyjęto, że świadczeniem głównym ubezpieczyciela jest zapłata odszkodowania lub określonej sumy pieniężnej.
W mojej ocenie, w celu efektywnej realizacji uprawnień wynikających z przepisów o klauzulach abuzywnych, pojęcie świadczenia głównego ubezpieczyciela powinno być rozumiane wąsko i obejmować jego podstawową charakterystykę i parametry (ale już nie np. szczegółowe zasady ustalania odszkodowania czy wspomniane postanowienia określające ograniczenia zakresu czy wyłączenia odpowiedzialności). Podobne stanowisko zajął SN w postanowieniu z dnia 6 stycznia 2005 r. (III CZP 76/04) oraz uchwale z dnia 29 czerwca 2007 r. (III CZP 62/07), w której expressis verbis przytacza się postulat doktryny, aby: „pojęcie postanowień określających główne świadczenia stron rozumieć wąsko jako obejmujący jedynie klauzule odnoszące się wprost do obowiązku głównego, realizowanego w ramach umowy, przez określenie jego zakresu, a wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na rzecz objęcia klauzuli kontrolą merytoryczną". Tym samym, przyjęcie na gruncie prawa polskiego, w omawianym zakresie, koncepcji świadczenia pieniężnego (jako mieszczącego się - w przeciwieństwie do abstrakcyjnego świadczenia ochrony ubezpieczeniowej - w ramach klasycznej definicji świadczenia w stosunku zobowiązaniowym[40]) wydaje się być zabiegiem poprawniejszym.
Wracając na grunt PEICL trzeba stwierdzić, że jego twórcy umiejętnie połączyli najważniejsze aspekty obu przedstawionych teorii świadczenia głównego ubezpieczyciela - można przyjąć, że jest nim zarówno ochrona ubezpieczeniowa[41] jak i zapłata świadczenia pieniężnego. W rezultacie przyjęcia „hybrydalnej" definicji świadczenia głównego ubezpieczyciela w art. 2:304 ust. 3 PEICL, ograniczenia i modyfikacje ochrony ubezpieczeniowej nie podlegają kontroli, co zasługuje na zdecydowanie pozytywną ocenę. Słusznie przyjęto, wbrew powołanemu motywowi 19 preambuły dyrektywy 93/13, że nie każdy zapis umowy dotyczący ubezpieczanych ryzyk lub odpowiedzialności ubezpieczyciela winien być wyłączony spod kontroli[42]. Takie rozwiązanie jest jak najbardziej prawidłowe, gdyż sama dyrektywa 93/13 tworzy wyłącznie minimalny standard ochrony, pozwalający przyjąć w PEICL bardziej efektywne rozwiązania. Kontrola abuzywności wyłączona jest tylko w zakresie kluczowych warunków umowy dotyczących rodzaju udzielanej ochrony ubezpieczeniowej czy uzgodnionej składki. Wartość ochrony ubezpieczeniowej w relacji do składki jest parametrem ustalanym indywidualnie przez strony umowy, co naturalnie wyłącza zastosowanie art. 2:304 ust. 1. Z kolei określenie głównego przedmiotu udzielanej ochrony ubezpieczeniowej (czyli tych elementów, które rzeczywiście tworzą trzon umowy ubezpieczenia jak np. ubezpieczane ryzyka, świadczenia ubezpieczeniowe, suma ubezpieczenia, etc.[43]) czy też składki będzie wyłączone spod kontroli tylko w sytuacji nie sformułowania ich w sposób transparentny i jednoznaczny. Chodzi tu o prostą i nieskomplikowaną redakcję postanowień, zrozumiałą dla ubezpieczającego (przy czym ocena zrozumiałości, ze względu na szeroki zakres stosowania PEICL, winna być dokonywana ad casu) z uwzględnieniem rodzaju umowy ubezpieczenia[44].
6. Lista „szarych klauzul" abuzywnych
Twórcy PEICL nie zdecydowali się na opracowanie listy tzw. „szarych klauzul" (odpowiednika załącznika do dyrektywy 93/13), czyli zestawienia postanowień, których abuzywność nie jest stwierdzona ex lege, lecz wobec których istnieje uzasadnione podejrzenie, że ich pojawienie się w umowie może naruszać interesy ubezpieczającego, ubezpieczonego lub beneficjenta. Przyjęto, przede wszystkim w zgodzie z poglądami M. Clarke'a (odnoszącymi się jednak tylko do konsumentów), że tylko część postanowień z „szarej listy" wskazanych w załączniku do dyrektywy 93/13 znajdzie zastosowanie do umowy ubezpieczenia[45]. Chodzi tu o następujące klauzule[46]:
- wprowadzające konsumenta w błąd lub zniekształcające jego postrzeganie treści umowy ubezpieczenia (ust. 1 lit i. załącznika do dyrektywy 93/13) np. ukryte postanowienia, z którymi konsument nie miał możliwości zapoznać się w fazie przedkontraktowej czy w momencie zawierania umowy;
- wyłączające odpowiedzialność ubezpieczyciela za nienależyte wykonanie zobowiązań z umowy ubezpieczenia (ust. 1 lit b. załącznika do dyrektywy 93/13) np. wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność ubezpieczyciel za nieterminowe spełnienie świadczenia;
- ustalające ograniczenia dla konsumenta względem dochodzenia roszczeń od ubezpieczyciela (ust. 1 lit q. załącznika do dyrektywy 93/13) np. nakładające obowiązek zgłoszenia szkody w rygorystycznie krótkim terminie;
- uprawniające ubezpieczyciela do wypowiedzenia umowy bez zagwarantowania konsumentowi ekwiwalentnych uprawnień (ust. 1 lit g. załącznika do dyrektywy 93/13) np. uprawniające ubezpieczyciela do wypowiedzenia umowy bez zachowania rozsądnego okresu wypowiedzenia, bez podania istotnych przyczyn;
- uprawniające ubezpieczyciela do jednostronnej zmiany warunków umowy ubezpieczenia (ust. 1 lit j. załącznika do dyrektywy 93/13);
- uprawniające ubezpieczyciela do żądania od konsumenta nieproporcjonalnych kar umownych z tytułu niewykonania zobowiązań z umowy ubezpieczenia (ust. 1 lit d. oraz d. załącznika do dyrektywy 93/13).
Wydaje się, że korzystniejszym z punktu widzenia praktyki byłoby opracowanie osobnego i odnoszącego się całkowicie do problematyki umowy ubezpieczenia zestawienia „szarych klauzul". Pozwoliłoby to na sprawniejsze identyfikowanie i eliminację postanowień niedozwolonych. Co więcej zestawienie takie, stanowiłoby cenny drogowskaz dla krajowych ustawodawców oraz organów stosujących prawo w omawianym zakresie.
Podsumowanie
Opracowanie regulacji, która w całości odnosi się do problematyki postanowień niedozwolonych w umowie ubezpieczenia, było zabiegiem niezwykle interesującym. Stworzono bowiem przepisy, które wydają się w prawidłowy sposób uwzględniać specyfikę obrotu ubezpieczeniowego. Chodzi tu przede wszystkim o zdefiniowanie zakresu postanowień, co do zasady nie podlegających kontroli (świadczenie główne ubezpieczyciela oraz podstawowe parametry umowy ustalane indywidualne). Pozostałe elementy art. 2:304 PEICL są niemalże identyczne z dyrektywą 93/13, co ułatwia ich interpretowanie (m.in. w duchu tej dyrektywy). Największą wadą uregulowania klauzul abuzywnych w PEICL jest brak listy przykładowych postanowień niedozwolonych, co podniosłoby poziom efektywności stosowania art. 2:304.
Mgr Michał P. Ziemiak, Zakład Prawa Ubezpieczeniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Okręgowa Izba Radców Prawnych w Toruniu
Summary of the article
Abusive clauses in Restatement of European Insurance Contract Law and in Polish law
The purpose of the paper is to introduce an issue of abusive clauses (unfair contractual terms) in Restatement of European Insurance Contract Law (PEICL) and compare it to solutions established in Polish legal system. The paper opens with an overall characteristics of the said problem in PEICL, especially the possibility for the parties to exclude the application of the article 2:304 in a particular insurance contract. This is followed by an analysis of the regulation concerning abusive clauses in PEICL. First the scope of subjects which may apply article 2:304 as regards their rights and obligations is established. Then the author focuses on three major circumstances (lack of individual negotiations, contradiction with requirements of good faith and fair dealing as well as the effect of significant imbalance in rights and obligations of insurance contract parties) that create a core of abusive clause definition. Further sanctions and clauses exempted from fairness test are described (such as the adequacy in value of the cover and the premium). Last part concerns the issue of so called "gray list" including model abusive clauses in insurance contact. The paper closes with author's general conclusions concerning article 2:304 of PEICL.
[1] Chodzi tu o przepisy art. 1:102 zd. 2, 2:104 oraz 13:101, choć twórcy PEICL nie wykluczają poszerzenia tego katalogu o dodatkowe klauzule, jeżeli w toku dalszych prac zajdzie taka konieczność; por. Draft, Common Frame of Reference, Chapter III, Section IX, Insurance Contract, Polish private translation by Dariusz Fuchs, stan na dzień 1 sierpnia 2009 r.
[2] Co prawda przepis ten mówi tylko o wyłączeniu zastosowania klauzul PECIL, niemniej skoro strony mogą pewne postanowienia wyłączyć, to tym bardziej są uprawnione do modyfikowania ich treści.
[3] Por. D. Fuchs, Restatement of European Insurance Contract Law, a koncepcja polskiego kodeksu ubezpieczeń (w:) E. Kowalewski (red.), O potrzebie polskiego kodeksu ubezpieczeń, Toruń 2009, s. 133-134; wykaz ryzyk stanowi aneks do PEICL, podobnie jak załącznik do polskiej ustawy o działalności ubezpieczeniowej zawierający podział ryzyka według działów, grup i rodzajów ubezpieczeń.
[4] Dz. Urz. WE z 21.04.1993 L 95, s. 29; ponadto wzorowano się też na art. 4:110 Principles of European Contract Law (PECL), por. J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.) Principles of European Insurance Contract Law (PEICL), Munich 2009, s. 116.
[5] Por. J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.), op. cit.
[6] Przepis ten stanowi pewien kompromis legislacyjny (osiągnięty w toku prac nad nowelizacją przepisów k.c. o umowie ubezpieczenia z 2007 r.), wprowadzający maksymalnie selektywny poziom ochrony konsumenckiej w ubezpieczeniach tj. przyznający taką ochronę wyłącznie podmiotom rzeczywiście jej potrzebującym, por. M. Orlicki, J. Pokrzywniak, Umowa ubezpieczenia. Komentarz do nowelizacji kodeksu cywilnego, Warszawa 2007, s. 29 czy K. Przewalska, M. Orlicki, Nowe prawo ubezpieczeń gospodarczych. Pakiet ustaw ubezpieczeniowych. Kodeks cywilny po zmianach, Bydgoszcz-Warszawa-Poznań 2004, s. 212.
[7] Zresztą w najnowszym piśmiennictwie słusznie podkreśla się zbieżność statusu podmiotów stosunku prawnego ubezpieczenia, nie będących zarazem jego stronami, w PEICL z uregulowaniami polskiego kodeksu cywilnego, por. D. Fuchs, op.cit., s. 140-141.
[8] Termin „ubezpieczenie szkody" oznacza z kolei ubezpieczenie na podstawie którego ubezpieczyciel jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania w razie wystąpienia szkody będącej skutkiem zajścia wypadku ubezpieczeniowego (por. art. 1:201 ust. 3 PEICL).
[9] Termin „ubezpieczenie na stałe sumy" oznacza z kolei ubezpieczenie, w ramach którego ubezpieczyciel jest zobowiązany do zapłaty z góry określonej sumy pieniężnej w przypadku zajścia wypadku ubezpieczeniowego (por. art. 1:201 ust. 2 PEICL).
[10] Dostępna na: http://www.uokik.gov.pl.
[11] Zwrotu „umowa standardowa", który pochodzi bezpośrednio z PEICL oraz dyrektywy 93/13 („standard contract") nie należy utożsamiać z funkcjonującymi do niedawna w polskim ustawodawstwie ubezpieczeniowym standardowymi ogólnymi warunkami ubezpieczenia.
[12] Art. 3 ust. 2 dyrektywy 93/13 stanowi, że: „Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej".
[13] M. Bednarek, Wzorce umów, (w:) E. Łętowska (red.), System Prawa Prywatnego, Prawo Zobowiązań - Część Ogólna, t. V, Warszawa, 2006, s. 658.
[14] Polski ustawodawca przyjął w art. 385¹ § 4 k.c., że ciężar dowodu spoczywa na tym, kto się na to powołuje (analogicznie do art. 6 k.c.), bez wskazywania, że chodzi tu o profesjonalistę jak np. w dyrektywie 93/13 (gdzie jest mowa o sprzedawcy lub dostawcy).
[15] Por. m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 maja 2005 r. (VI ACa 15/2005, LexPolonica nr 392988).
[16] Por. J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.), op. cit., s. 44-45 czy R. Zimmermann, S. Whittaker, Good faith in European contract law, Cambridge 2000, s. 13-14.
[17] Dz. U. C 256 z 24.10.2009, s. 4-4.
[18] Por. szeroko na ten temat w monografii M. Radeideh, Fair Trading in EC Law: Information and Consumer Choice in the Internal Market, Munich 2005.
[19] Ibidem.
[20] Pojęcie dobrych obyczajów pojawia się też np. na gruncie kodeksu spółek handlowych oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
[21] Jak słusznie zauważają m.in. T. Knypl i K. Trzciński, por. Znaczenie zwyczajów i dobrych obyczajów w prawie cywilnym i handlowym, Przegląd Prawa Handlowego 1997, nr 8, s. 22.
[22] Por. wyrok SOKiK z dnia 4 maja 2009 r., XVII Amc 48/08.
[23] Por. wyrok SOKiK z dnia 23 lutego 2006 r., XVII Ama 118/04.
[24] Por. wyrok SN z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04.
[25] Tak też m.in. M. Pilich, Zasady współżycia społecznego, dobre obyczaje czy dobra wiara? Dylematy nowelizacji klauzul generalnych prawa cywilnego w perspektywie europejskiej, Studia Prawnicze 2006, nr 4, s. 39.
[26] Por. wyrok SN z dnia 3 lutego 2006 r., I CK 297/05.
[27] Por. L. Leszczyński, Właściwości posługiwania się klauzulami generalnymi w prawie polskim. Perspektywa zmiany trendu, Kwartalnik Prawa Prywatnego 1995, nr 3, s. 289.
[28] Por. przede wszystkim Z. Radwański, M. Zieliński, Uwagi de lege ferenda o klauzulach generalnych w prawie cywilnym, Przegląd Legislacyjny 2001, nr 2, s. 21-22.
[29] Por. M. Pilich, op. cit., s. 44 oraz 47-48.
[30] M. Pilich, Dobra wiara w konwencji o umowach międzynarodowej sprzedaży towarów, Warszawa 2006, s. 10; podobnie T. Justyński, Nadużycie prawa w polskim prawie cywilnym, Kraków 2000, s. 111; należy zauważyć, że polska nauka prawa cywilnego przypisuje dobrej wierze dwa znaczenia - obiektywne (klauzula generalna stanowiąca kryterium oceny zachowania podmiotu poprzez odesłanie do wartości moralnych czy etycznych) oraz subiektywne (stan świadomości podmiotu jako istniejąca obiektywnie okoliczność faktyczna), por. B. Giesen, W.J. Katner, P. Księżak, B. Lewaszkiewicz-Petrykowska, R. Majda, E. Michniewicz-Broda, T. Pajor, U. Promińska, M. Pyziak-Szafnicka, W. Robaczyński, M. Serwach, Z. Świderski, M. Wojewoda, Kodeks cywilny. Część ogólna. Komentarz, LEX, 2009.
[31] Por. L. Morawski, Zasady wykładni prawa, Toruń 2006, s. 127-129 i powołane tam orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego; odnośnie dyrektywy 93/13 i wykładni krajowej regulacji klauzul abuzywnych por. wyrok ETS z dnia 27 czerwca 2000 r. w sprawie Oceano Grupo Editorial SA przeciwko Rocio Murciano Quinteiro i inni (C- 240/98-244/98) oraz wspomniany w przypisie nr 23 wyrok SN z dnia 3 lutego 2006 r.
[32] Por. M. Skory, Klauzule abuzywne - zastosowanie przepisów dyrektywy 93/13 w Polsce i wybranych krajach Unii Europejskiej (Niemcy, Anglia, Francja, Czechy, Słowacja, Węgry). Ekspertyza wraz ze streszczeniem, Ekspertyza przygotowana na zlecenie UOKiK, Warszawa 2007, s. 49 oraz 62.
[33] Podobne rozwiązanie przyjęte zostało przez ustawodawcę francuskiego w art. L 132-1 kodeksu konsumenckiego, zgodnie z którym postanowieniem niedozwolonym jest postanowienie, które zmierza do wytworzenia lub skutkuje znaczącą niewspółmiernością (inaczej: dysproporcją) pomiędzy prawami i obowiązkami stron umowy, na niekorzyść konsumenta lub nieprofesjonalisty.
[34] Por. M. Skory, Klauzule abuzywne w polskim prawie ochrony konsumenta, Kraków 2005, s. 172.
[35] Na gruncie prawa polskiego doszło do sporu odnośnie rodzaju sankcji jaką rzeczywiście posłużył się polski ustawodawca implementując dyrektywę 93/13 - czy jest to sankcja nieważności czy też sankcja tzw. bezskuteczności ex lege, por. m.in. W. Czachórski, Zobowiązania. Zarys Wykładu, wyd. 9, Warszawa 2004, s. 168-169; E. Łętowska (red.), Nieuczciwe klauzule w prawie umów konsumenckich, wyd. 2, Warszawa, 2005, s. 18; M. Skory, op.cit., s. 237 czy też uchwała SN z dnia 13 lipca 2006 r. (III SZP 3/06); w rzeczywistości jednak zwolennicy obu sankcji posługują się identycznymi argumentami.
[36] Por. J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.), op. cit., s. 118.
[37] Ten swoisty „test rozsądku", charakterystyczny przede wszystkim dla systemu common law (reasonableness) postulują twórcy PEICL, por. Por. J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.), op. cit.
[38] Podobnie jak w przypadku sankcji nieważności na gruncie k.c. por. art. 58 § 3.
[39] IV CSK 125/06, OSNIC, Zbiór Dodatkowy A/2008, poz. 7.
[40] Por. m.in. M. Krajewski, Umowa ubezpieczenia. Art. 805-834 KC. Komentarz, Warszawa 2004, s. 46-47 czy B. Kucharski, Przeniesienie praw z umowy ubezpieczenia, Warszawa, 2010, s. 38.
[41] Zgodnie z art. 1:201 ust. 1 PEICL umowa ubezpieczenia to umowa, w ramach której jedna strona - ubezpieczyciel, zobowiązuje się wobec drugiej strony - ubezpieczającego, do pokrycia określonego ryzyka w zamian za składkę ubezpieczeniową, która z kolei stanowi świadczenie pieniężne ubezpieczającego na rzecz ubezpieczyciela w zamian za udzielaną ochronę ubezpieczeniową.
[42] J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.), op. cit., s. 116-117.
[43] Ibidem, s. 117.
[44] Ibidem.
[45] Por. M. Clarke, The law of insurance contracts (5th ed.), London, 2006, cz. 19-5A4; J. Basedow (ed.), J. Birds (ed.), M. Clarke (ed.), H. Cousy (ed.), H. Heiss (ed.), op. cit., s. 120-122.
[46] Ibidem, zgodnie z listą i przykładami M. Clarke'a.