Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Wczytuję
Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Artykuły pracowników i współpracowników > Ryszard Zelwiański - Kancelarie odszkodowawcze – problem nie tylko legislacyjno-prawny - Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 9(2/2010)

Ryszard Zelwiański - Kancelarie odszkodowawcze – problem nie tylko legislacyjno-prawny - Rozprawy Ubezpieczeniowe nr 9(2/2010)

Kancelarie odszkodowawcze - problem nie tylko legislacyjno-prawny[1]

l. W dniu 16 listopada 2010 r., w ramach obchodów 15-lecia ustanowienia Rzecznika Ubezpieczonych została zainicjowana i przeprowadzona dyskusja poświęcona usytuowaniu faktycznym i prawnym różnych podmiotów działających często na podstawie „zarejestrowania działalności gospodarczej", a świadczących usługi prawne związane z procesem przysługujących roszczeń od sprawców szkód. Działalność ta jest prowadzona najczęściej w tzw. „Kancelariach odszkodowawczych", a także indywidualnie przez różne osoby.

            W praktyce działalność, o której mowa, sprowadza się - w większości - do usług prawnych związanych z uzyskiwaniem odszkodowań i zadośćuczynień od zakładów ubezpieczeń świadczących za sprawców posiadających ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) w związku ze szkodami wyrządzonymi ruchem pojazdu mechanicznego.

Popyt na tego rodzaju usługi został spowodowany zachowaniami wielu ubezpieczycieli mnożącymi żądania składania przez poszkodowanych rożnych „dowodów", zaniżania należnych odszkodowań, a także nie informowania poszkodowanych o ich prawach do świadczeń, hołdując zasadzie, że zakres odszkodowania czy zadośćuczynienia jest przyjmowany tylko wedle roszczeń samych poszkodowanych, a jeśli należności swoich nie umieją określić - to już ich strata.

Działalność taka okazała się intratną - tak więc na rynku ubezpieczeń rozwinęła działalność, indywidualną lub w spółkach, liczna grupa osób, o różnym wykształceniu i kwalifikacjach, często nie posiadających ukończonych wyższych studiów prawniczych w tym: byłych pracowników zakładów ubezpieczeń, brokerów, byłych policjantów, a także prawników nie posiadających uprawnień adwokackich czy radcowskich. Osoby te, działając w różnych składach osobowych - w ramach zarejestrowanej działalności gospodarczej - zaczęły tworzyć „kancelarie odszkodowawcze" poza strukturami ustawowych samorządów zawodowych adwokatów i radców prawnych, do których - zgodnie z obowiązującymi ustawami o tych zawodach - należy: świadczenie pomocy prawnej, a w szczególności udzielanie porad prawnych, sporządzanie opinii prawnych, opracowywanie projektów aktów prawnych oraz występowanie przed sądami (trybunałami) i urzędami[2] i które - po przez wpis na listę radców prawnych czy adwokatów - przyznawały uprawnienia do wykonywania tego zawodu, sprawując jednocześnie nadzór korporacyjny nad jakością jego wykonywania.

Organizatorzy działających poza strukturami radców prawnych i adwokatów „kancelarii odszkodowawczych" kierując się „możliwościami" jakie niesie sytuacja „faktów dokonanych" powołali „Izbę Kancelarii Odszkodowawczych" i obecnie domagają się legislacyjnego uregulowania aktualnie istniejącego stanu faktycznego. Część pracowników tychże kancelarii, wykorzystując biurokratyczny „bezruch" likwidatorów szkód zakładów ubezpieczeń, prowadzi „łapanie" upoważnień od poszkodowanych (i ich rodzin) już na miejscu zdarzeń a nawet w szpitalach niemal przy łożu śmierci do występowania, w ich imieniu, w postępowaniu odszkodowawczym. Tego rodzaju „wyścig za klientem" bywa skuteczny, gdy zawrze się cichą umowę „o szybką informację" z niektórymi funkcjonariuszami Policji czy pracownikami szpitali. Prowadzi to do demoralizacji.

Także nie ustalone, określonymi taryfami, honoraria pobierane za zastępstwo prawne dają możliwości pobierania, na podstawie zawartych umów przez kancelarię odszkodowawczą, honorariów w wysokościach 30-40% (a często wyższych) uzyskanego odszkodowania plus zwrot kosztów. Wiadomo powszechnie, że żaden zakład ubezpieczeń - na zasadzie ugody bez procesu sądowego - nie wypłaci więcej niż sam uzna - wedle swoich kalkulacji - za zasadne.

Stawia to pod znakiem zapytania niektóre „osiągnięcia" na rzecz poszkodowanego „takich" kancelarii.

2. Problem nie jest nowy, mimo to został zlekceważony przez organy zajmujące się legislacją w toku przeprowadzanych licznych zmian w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej (tylko od 2007 r. gdy ogłoszono jej tekst jednolity Sejm RP wprowadził 15 zmian).

            Od szeregu lat zarówno w literaturze jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego, a także orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego analizowano problem dopuszczalności świadczenia pomocy prawnej przez osoby nie będące radcami prawnymi lub adwokatami oraz zakresu wyłączności świadczenia „pomocy prawnej" oraz „obsługi prawnej" przez radców prawnych i adwokatów. Wskazać tu należy przede wszystkim na orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z dnia 26 listopada 2003 r. (SK 22/02), a także wcześniejsze (SK 20/00) oraz orzeczenia NSA z dnia 28 1utego 2001 r. (II SA 255/00) czy SN z dnia 12 stycznia 2000 r. (TP 11/98).

Problem ten występował już (oczywiście nie w takim zakresie) przed 1939 r. (by nie sięgać głębiej) w związku z działalnością różnych osób nie będących adwokatami, a oferujących „pod sądami" swoje usługi w napisaniu odpowiednich pism procesowych. Także koncesjonowane biura pisania podań prowadziły swoiste doradztwo prawne (usługi prawne) i nadal prowadzą.

Jak zauważył Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu do powołanego wyżej wyroku nieporozumienia wynikają m.in. z braku w ustawie o radcach prawnych oraz o adwokaturze wyraźnego przepisu stanowiącego, że wykonywanie czynności z zakresu pomocy prawnej zastrzeżone jest dla radców prawnych i adwokatów (tak jak zastrzeżono w ustawie wyłączność dla doradców podatkowych)[3]. Jednakże - jak się wydaje - nie w tym problem.

3. Wolność gospodarcza nie jest nieograniczona. Zgodnie z treścią art. 22 Konstytucji RP „ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny".

            Jak wskazuje Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu powoływanego już wyroku zarówno zawód radcy prawnego jak i adwokata są niewątpliwie zawodami zaufania publicznego, o którym mowa w art. 17 Konstytucji RP. Zgodnie z tym przepisem, można tworzyć - w drodze ustawy - samorządy zawodowe, reprezentujące osoby wykonujące zawody zaufania publicznego i sprawujące pieczę nad należytym wykonywaniem tych zawodów. Skoro racją istnienia samorządu zawodowego jest zaufanie publiczne, to z istoty swej przynależność do takiego samorządu ogranicza prawo wykonywania takiego zawodu jedynie do członków tej korporacji. Przynależność do takiej korporacji jest uzależniona od ukończenia ukierunkowanych wyższych studiów, odbycia określonej aplikacji czy określonego stażu zawodowego i zdania odpowiedniego egzaminu. Oczywiście korporacje stawiają także i inne wymagania.

Ustawodawca, w wykonaniu dyspozycji art. 17 Konstytucji RP, przyjmuje, iż dopuszczenie innych osób do wykonywania danego zawodu, nie spełniających wymagań i nie posiadających wiedzy zawodowej sprawdzonej egzaminem i wpisem na listę uprawnionych - byłoby sprzeczne z interesem publicznym i obowiązkiem ochrony obywateli. Wyłączność wykonywania określonego zawodu dotyczy nie tylko radców prawnych i adwokatów lecz także niektórych innych np. zawodów medycznych, niektórych zawodów technicznych i innych.

Na tej podstawie ustawodawca w art. 19 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej ustanowił, że jeżeli przepisy szczególne nakładają obowiązek posiadania odpowiednich uprawnień zawodowych przy wykonywaniu określonego rodzaju działalności gospodarczej, przedsiębiorca jest obowiązany zapewnić aby czynności w ramach działalności gospodarczej były wykonywane bezpośrednio przez osobę legitymującą się posiadaniem takich uprawnień zawodowych. Dodać należy, że procedury Unii Europejskiej nie znają zastępstwa procesowego innego niż adwokackiego.

NSA w wyroku z dnia 12 listopada 1992 r. (V SA 854/92) analizując dopuszczone nowe formy organizacyjne świadczenia pomocy prawnej (obsługi prawnej) w postaci spółek czy spółdzielni adwokatów i radców prawnych wyraźnie wypowiedział się, że świadczenie pomocy prawnej - w tych formach organizacyjnych - w postaci zastępstwa procesowego jest dopuszczalne tylko przez adwokatów i radców prawnych (obecnie w sprawach podatkowych także przez doradców podatkowych) i nie na podstawie rejestracji działalności gospodarczej.

4. Dochodzenie odszkodowania (zadośćuczynienia) odbywa się w oparciu o przepisy prawa cywilnego. Umowa ubezpieczenia - to także element prawa cywilnego. Kto może być pełnomocnikiem procesowym w postępowaniu cywilnym stanowią przepisy prawa cywilnego (art. 87 k.c.).

Nazwa „kancelarie odszkodowawcze" - to nazwa myląca, mająca zastąpić określenie „kancelarie prawne", które z mocy ustawy mogą być prowadzone przez radców prawnych i adwokatów.

Nazwa „kancelarie odszkodowawcze" to określenie, co do ich zakresu działania - niejasne; jakie roszczenia odszkodowawcze mają obejmować zakresem swoich zainteresowań? Wszystkie możliwe?; W jakim stadium postępowania? Współczesne ustawodawstwa znają dwa rodzaje odpowiedzialności cywilnej za powstałą szkodę: z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (ex contractu) oraz z tytułu czynu niedozwolonego (ex dalicto), może przy tym wystąpić zbieg podstaw odpowiedzialności. Czyżby kancelarie odszkodowawcze zamierzały przejąć wszelkie sprawy w tak olbrzymim zakresie? Samych ubezpieczeń obowiązkowych odpowiedzialności cywilnej różnych podmiotów jest ponad 30, a to tylko część możliwych roszczeń.

Czy ktokolwiek chciałby, aby jego lub jego najbliższych leczyła osoba, która nie ukończyła studiów medycznych i nie posiadała uprawnień do wykonywania zawodu, aby lekarstwa przygotowywał i sprzedawał technik farmaceutyczny bez nadzoru magistra farmacji posiadającego uprawnienia do prowadzenia apteki a nadzór budowlany sprawowała osoba bez specjalistycznego wykształcenia i uprawnień budowlanych?

Żaden „egzamin kwalifikacyjny" nie zastąpi odpowiednich studiów oraz odbycia aplikacji czy odpowiedniego stażu zawodowego.

Niekwestionowane są natomiast uprawnienia radców prawnych czy adwokatów do zatrudniania w swoich kancelariach prawniczych różnych osób do wykonywania zleconych im zadań (z detektywami łącznie) dla ustalania przebiegu zdarzenia, sporządzania dokumentacji oraz wykonywania innych czynności. Za działania kancelarii odpowiada jej kierownik, który musi posiadać odpowiednie uprawnienia.

Oczywiście kancelarie prawnicze czy prawne mogą i powinny nawet ogłaszać swoją specjalizację, tak jak wyspecjalizowane są np. „kancelarie rozwodowe" czy kancelarie zajmujące się odszkodowaniami za skutki błędów w sztuce lekarskiej.

5. Warto również przypomnieć, że początkowo ubezpieczenia OC były zawierane po to by chronić interesy odpowiedzialnych za szkodę tj. aby chronić ich od ponoszenia ciężaru odszkodowań (np. francuskie ubezpieczenia transportowe OC z 1925 r.). Jednakże rozwój transportu i związane z tym wypadki rodzące odpowiedzialność posiadaczy przy jednoczesnej częstej niewypłacalności sprawcy zaowocowało wprowadzaniem takiego ubezpieczenia, które by gwarantowało wypłatę świadczeń poszkodowanym. W Polsce, kierując się tymi przesłankami w 1962 r. wprowadzono ustawowe ubezpieczenie OC posiadaczy i kierowców pojazdów samochodowych, a w ślad za tym m.in. ubezpieczenia OC szpitali i lekarzy i inne.

Obecny system ubezpieczeń obowiązkowych, powstających z mocy zawarcia obowiązkowej umowy ubezpieczenia OC w dalszym ciągu ma za zadanie przede wszystkim ochronę interesów poszkodowanych. Chodzi bowiem o pewność uzyskania odszkodowania nawet od niewypłacalnego, a także nieustalonego sprawcy szkody, a miarkowanie wysokości odszkodowania wedle art. 440 k.c. w stosunku do ubezpieczyciela nie ma zastosowania. Nie zmienia to jednak faktu, że to sprawca szkody jest za nią odpowiedzialny, a ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie w zakresie tej właśnie odpowiedzialności.

            Chodzi więc o rzetelne ustalanie w postępowaniu szkodowym zakresu odpowiedzialności sprawcy i rozmiaru rzeczywistych szkód oraz należnego zadośćuczynienia.

To nie może być „wyścig" o pieniądze.

W polskim systemie prawnym największą zaletą byłoby przestrzeganie obowiązującego prawa a jego zmiany powinny zachodzić tylko w sytuacji rzeczywiście koniecznej, po rzetelnej i wszechstronnej dyskusji i oczywiście w drodze ustawy spójnej z istniejącym stanem prawnym a zwłaszcza z przepisami kodeksu cywilnego.


Doc. dr Ryszard Zelwiański


[1] Uwagi polemiczne w odniesieniu do konferencji „Kancelarie i doradcy odszkodowawczy", Warszawa, 16 listopada 2010 r.

[2] Por. art. 6 i nast. ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych, tekst jedn. Dz. U. z 2010 r., nr 10, poz. 65 z późn. zm., a także art. 4 i nast. ustawy z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze, tekst jedn. Dz. U. z 2009 r., nr 146, poz. 1188 z późn. zm.

[3] Por. ustawa z dnia 5 lipca 1996 r. o doradcach podatkowych, tekst jedn. Dz. U. z 2008 r., nr 73, poz. 443 z późn. zm.

Informacje prasowe z rynku

23.05.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Odszkodowanie za nieprzestrzeganie uprawnień chorych w aptece

czytaj więcej



23.05.2012 - Ubezpieczenia na życie

Open Life TU Życie SA - błyskotliwy start-up

czytaj więcej



23.05.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Dane do uzyskania emerytury e-mailem do państw członkowskich UE

czytaj więcej