Wyszukiwarka:
Wyszukiwarka:
Wstęp
Niniejsze opracowanie ma na celu wskazanie aktualnych tendencji w orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych w przedmiocie wysokości przyznawanego zadośćuczynienia dla bezpośrednio poszkodowanego, szczególnie na skutek błędów medycznych. Zgodnie bowiem z art. 445 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 1964 r., nr 16, poz. 93 z późn. zm)., sąd może przyznać poszkodowanemu, w ramach kompensaty powstałej krzywdy (szkody o charakterze niemajątkowym) odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego.
Trzeba pamiętać, że oprócz zadośćuczynienia dla bezpośrednio poszkodowanego, ustawodawca przewiduje również zadośćuczynienie dla najbliższych członków rodziny w sytuacji śmierci poszkodowanego (art. 446 § 4 k.c.)[1], jednak w poniższym tekście mowa będzie jedynie o zadośćuczynieniu dla osoby bezpośrednio poszkodowanej, która na skutek wypadku doznała uszkodzenia ciała bądź rozstroju zdrowia, i której z tego tytułu należy się świadczenie pieniężne (art. 445 § 1 k.c.). W dwóch przykładach odnoszę się również do zadośćuczynienia pieniężnego przyznanego rodzicom jako spadkobiercom zmarłych na skutek błędu w sztuce lekarskiej (art. 445 § 3 k.c.) - powództwa wytoczone zostały na rzecz dzieci jeszcze za ich życia.
Charakteryzując instytucję zadośćuczynienia trzeba zaznaczyć, że jest to świadczenie:[2]
Jeśli chodzi o sposób miarkowania zadośćuczynienia, ustawa nie przewiduje konkretnych wytycznych, którymi należałoby się kierować przy wyznaczaniu wysokości zadośćuczynienia. W Polsce zasadniczą rolę w tym zakresie pełni orzecznictwo Sądu Najwyższego i sądów powszechnych, które nadaje ton wysokości przyznawanych kwot. Najczęściej brane pod uwagę przez sądy czynniki, wpływające na wysokość zadośćuczynienia to przede wszystkim:[3]
Przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należy kierować się, każdorazowo uwzględniając indywidualnie okoliczność zaistniałych zdarzeń. Według Sądu Najwyższego ,,Wysokość zadośćuczynienia powinna być określona z uwzględnieniem wszystkich okoliczności danej sprawy mających wpływ na rozmiar krzywdy doznanej przez poszkodowanego. Art. 455 k.c. daje podstawę do tego, że sąd może zasądzić odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia według swojej oceny opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy"[4] (por. wyrok SN z dnia 27 sierpnia 1969 r. sygn. akt I PR 224/69). Zdaniem Sądu Najwyższego ,,W odniesieniu do zadośćuczynienia pieniężnego z art. 445 § 1 k.c. funkcja kompensacyjna musi być rozumiana szeroko, bowiem obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i sferę psychiczną poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne"[5]. Istotnym przy miarkowaniu zadośćuczynienia jest także to, że Sąd może zasądzić je w przypadku przemijających zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 20 marca 2002 r. podkreślił bowiem, że ,,Nie tylko trwałe, lecz także przemijające zaburzenia w funkcjonowaniu organizmu polegające na znoszeniu cierpień psychicznych mogą usprawiedliwiać przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie art. 455 §1 k.c."[6]
Za co? Ile? [7]
W ostatnim czasie można zaobserwować tendencję zwyżkową jeśli chodzi o wysokości kwot przyznawanych przez sądy zadośćuczynień. Poniżej postaram się zobrazować niniejsze zagadnienie podając, w mojej ocenie, najciekawsze przykłady z ostatnich lat[8].
I tak, w 2006 r. Sąd Apelacyjny w Poznaniu[9] przyznał poszkodowanemu zadośćuczynienie w wysokości 300 000 zł, (tym samym zmieniając wyrok Sądu Okręgowego w Koninie - 180 000 zł zadośćuczynienia) za cierpienia fizyczne i psychiczne w wyniku popełnionego przez lekarzy błędu. W uzasadnieniu do wyroku Sąd stwierdził, że ,,Przepis art. 445 § 1 k.c. w nawiązaniu do art. 444 k.c. stanowi, że sąd może przyznać poszkodowanemu w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Chodzi tu o krzywdę (szkodę niemajątkową) ujmowaną jako cierpienie fizyczne, a więc ból i inne dolegliwości oraz cierpienia psychiczne, to jest ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi. Zadośćuczynienie ma na celu przede wszystkim złagodzenie tych cierpień, ale jego wysokość nie może być dowolna, ściśle musi uwzględniać stopień doznanej krzywdy. Dlatego też ustawodawca wyraźnie zastrzegł, że ma to być odpowiednia suma tytułem zadośćuczynienia. Jest to rekompensata za całą krzywdę i przyznaje się ją jednorazowo"[10].
W omawianej sprawie, na skutek szeregu uchybień podczas postępowania bezpośrednio przed porodem (m.in. opóźniona decyzja o rozwiązaniu drogą operacyjną) nastąpiło niedotlenienie płodu, co spowodowało u noworodka ciężką 4-kończynową postać mózgowego porażenia dziecięcego, z którym wiąże się upośledzenie umysłowe stopnia umiarkowanego lub głębokiego oraz zatrzymanie rozwoju ruchowego; dzieci z takim schorzeniem nie osiągają etapu samodzielnego siedzenia oraz chodzenia, a rokowanie pogarsza współistnienie padaczki; powód wymaga pomocy we wszystkich czynnościach życia codziennego, a ponieważ rokowania na przyszłość co do wyleczenia są niepomyślne, będzie wymagał opieki przez całe życie. Sąd w uzasadnieniu wyroku stwierdził, że ,,Odpowiednia jest kwota 300 000 zł, ponieważ uwzględnia ona wysoki stopień cierpień fizycznych i psychicznych, a więc rozmiar doznanej krzywdy, jak również wiek poszkodowanego (powód ma obecnie 9 lat) i związany z tym czas trwania cierpień, który ma charakter trwały (...) Suma 300 000 zł stanowi ekonomicznie odczuwalną wartość, obok odszkodowania i renty"[11]. Dalej Sąd stwierdza, że ,,suma 300 000 zł jako zadośćuczynienie z jednej strony uwzględnia wyjątkowo wysoki stopień krzywdy powoda i dlatego nie może być uznana jako nadmierna. Z drugiej strony nie pomija panujących stosunków majątkowych, przez co jest utrzymana w rozsądnych granicach"[12].
W 2010 r. kwota zasądzonego w analogicznej sprawie zadośćuczynienia wyniosła dwa razy więcej - 600 000 zł. Takie stanowisko przyjęły kolejno Sądy - Okręgowy i Apelacyjny w Lublinie. Przedmiotowa sprawa również dotyczyła błędu popełnionego przez lekarzy podczas odbierania porodu, bowiem zwlekali oni z wykonaniem cesarskiego cięcia wymuszając poród drogą naturalną. W efekcie doszło do narodzin dziecka sparaliżowanego, niemówiącego, niedowidzącego. Chłopiec choruje na padaczkę, nie siedzi samodzielnie, ma problemy z przełykaniem. Wymaga ciągłej rehabilitacji. Obecnie ma 9 lat. Sąd Apelacyjny w Lublinie przyznał łączną kwotę w wysokości 1 073 000 zł (zadośćuczynienie w kwocie 600 000 zł; 130 000 zł na pokrycie kosztów leczenia i sprzęt rehabilitacyjny, comiesięczna renta w wysokości 5 630 zł)[13].
Z kolei w 2009 r. Sąd Okręgowy w Lublinie zasądził od szpitala w Puławach 650 000 zł odszkodowania[14] na rzecz powódki - matki sparaliżowanej na skutek źle odebranego porodu dziewczynki. Błąd popełniony przez lekarzy był analogiczny do przedstawionego powyżej, jednak w tym przypadku dziewczynka zmarła (mając 6 lat)[15]. Zadośćuczynienie zasądzone zostało na rzecz matki jako spadkobierczyni (art. 445 § 3 k.c.). Sąd Apelacyjny w Lublinie zmniejszył zasądzoną kwotę przyznając ok. 500 000 zł.[16]
W podobnej sprawie orzekał również Sąd Najwyższy, który w lipcu 2011 r. zasądził na rzecz rodziców jako spadkobierców (art. 445 § 3 k.c.) od szpitala w Nisku odszkodowanie w kwocie około 1 300 000 zł. W tym przypadku lekarze również nie wykonali cesarskiego cięcia, wobec czego dziecko urodziło się z ciężkim i trwałym uszkodzeniem mózgu (było sztucznie wentylowane, karmione sondą, zacewnikowane, reagowało w zasadzie tylko na bodźce bólowe[17]). W efekcie zmarło. Początkowo sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, który zasądził na rzecz powodów 1 000 000 złotych jako spadkobierców dziecka. Sąd stwierdził, że ,,Dziecko zostało skrzywdzone ponad ludzką miarę. Nie mogło poznać, usłyszeć, zobaczyć i poczuć swoich rodziców, odebrano mu radość dzieciństwa, możliwość poznania świata, doznania miłości rodziców"[18]. Na skutek postępowania apelacyjnego (Sąd Apelacyjny w Rzeszowie) kwota zadośćuczynienia obniżona została do 200 000 zł, jednak Sąd Najwyższy biorąc pod uwagę argumentację Sądu Okręgowego zażądał wypłaty na rzecz powodów kwoty 1 300 000 zł.
Aktualnie przed sądem toczy się postępowanie w podobnej sprawie. W lipcu 2011 r. pełnomocnik rodziców 3-letniego Tobiasza wniósł pozew o zasądzenie na ich rzecz kwoty 1 000 000 zł tytułem odszkodowania (w tym - zadośćuczynienia). Sytuacja wygląda podobnie jak opisane powyżej, tj. poród przez cesarskie cięcie został opóźniony ze względu na błędną diagnozę lekarską[19].
Opisane powyżej sprawy, ze względu na stronę podmiotową, jak i wysokości orzekanych kwot, stanowią grupę najbardziej spektakularną, medialną. Głośnym w ostatnim czasie był również, ze względu na swój charakter, spór pomiędzy pozwanym zakładem energetycznym a powodem - 13-letnim Kornelem B. Nie chodzi tutaj bynajmniej o błąd popełniony przez lekarzy, ale o błąd popełniony przez zakład energetyczny polegający na nieprawidłowym zabezpieczeniu słupa wysokiego napięcia. Chłopiec wszedł na słup w celu wykonania zdjęć na zajęcia plastyczne. Na skutek porażenia prądem spadł z wysokości dwunastu metrów. Do dnia dzisiejszego jest całkowicie sparaliżowany[20].
W omawianej sprawie Sąd Apelacyjny w Lublinie (sygn. akt I ACa 298/11) zasądził od zakładu energetycznego na rzecz Kornela B. 700.000 zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Oprócz zadośćuczynienia Sąd przyznał 26 900 zł tytułem odszkodowania, 23 000 zł skapitalizowanej renty, 8 000 renty bieżącej i ponad 3 000 zł renty comiesięcznej. Sąd stwierdził 50% przyczynienia się chłopca do zdarzenia ze względu na stwierdzony u niego zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi, tj. ADHD[21]. W uzasadnieniu do wyroku Sąd Apelacyjny wyraźnie podkreślił ogrom cierpień fizycznych i psychicznych chłopca a także to, że pozwana spółka odpowiada za pogorszenie się stanu zdrowia poszkodowanego w przyszłości.
Jeśli chodzi o zadośćuczynienie dla bezpośrednio poszkodowanych, na marginesie można zwrócić uwagę na sprawę, która również była przedmiotem rozważań Sądu Apelacyjnego w Lublinie (sygn. akt I ACa 269/11), a dotyczyła zadośćuczynienia dla poszkodowanych, którzy zostali poparzeni podczas grillowania. Zdarzenie nastąpiło na skutek zapalenia się od pochodni łatwopalnego płynu znajdującego się w butelce, którą gospodarz niechcący rzucił na stół, wskutek czego gorący płyn oblał gości. Poparzeniom uległy dwie osoby - 22-letnia kobieta, która doznała oparzeń II stopnia 20% ciała, w tym twarzy, szyi, klatki piersiowej, dróg oddechowych i rąk; 27-letni mężczyzna, który doznał oparzeń II i III stopnia 24% powierzchni ciała. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Siedlcach, w którym kwota zadośćuczynienia opiewała na 60 000 zł, uznając iż ze względu na okoliczności sprawy kwota ta nie jest wygórowana[22].
Aktualne tendencje
W niniejszym opracowaniu starałam się przedstawić najbardziej spektakularne, ze względu na okoliczności faktyczne i przyznawane kwoty, ostatnie orzeczenia Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. Niemniej jednak, należy zauważyć, że podobne rozstrzygnięcia stanowią coraz większy odsetek wśród rozpoznawanych na omawianym tle spraw. Z pewnością zaobserwować można tendencję wzrostową co do zasądzanych kwot. Analizując orzecznictwo należy stwierdzić, że sądy przy znacznych uszczerbkach, standardowo orzekają na poziomie 200 000-300 000 zł, jednak coraz częściej zdarzają się rozstrzygnięcia przekraczające te kwoty, bo sięgające 400 000 a nawet 500 000 zł[23] i większe.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 stycznia 2011 r.[24] wzrost kwot przyznawanych w ramach zadośćuczynienia dla bezpośrednio poszkodowanych uzasadnia w ten sposób, że ,,Aktualne orzecznictwo skupia się w stwierdzeniach, że jedynym rozsądnym kryterium przy ocenie wysokości zadośćuczynienia, biorąc pod uwagę jego funkcję kompensacyjną, jest rozmiar szkody poniesionej przez poszkodowanego (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 października 2004 r., sygn. akt I ACa 530/04; wyrok SN z dnia 30 stycznia 2004 r., sygn. akt I CK 131/03 i z dnia 27 lutego 2004 r., sygn. akt V CK 282/03)". Sąd Najwyższy stwierdza ponadto, że ,,Obecnie, przy ustalaniu odpowiedniego zadośćuczynienia, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c., nie można pomijać notoryjnego faktu, iż w obecnej sytuacji społeczno-godpodarczej, polskie społeczeństwo jest w wysokim stopniu rozwarstwione pod względem poziomu życia i zasobności majątkowej. Z jednej strony istnieje bowiem grupa ludzi bardzo dobrze sytuowanych majątkowo, dla których określona kwota jest sumą mało znaczącą w ich budżetach domowych, zaś z drugiej strony funkcjonuje w społeczeństwie rzesza osób niezamożnych, dla których taka kwota jest wręcz niewyobrażalna. O ile więc konsekwencją poprzednio przedstawianej w judykaturze zasady - w myśl której wysokość „odpowiedniej sumy" powinna być „utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa" - była tendencja do zasądzania przez sądy tytułem zadośćuczynienia sum raczej skromnych, o tyle w ostatnich latach można zaobserwować jej korektę w kierunku zasądzania na rzecz poszkodowanych zdecydowanie wyższych kwot pieniężnych. W ostatnich latach należy odnotować przykłady orzeczeń, w których - respektując zasadę, w myśl której uwzględnienie stopy życiowej społeczeństwa przy określaniu wysokości zadośćuczynienia nie może podważać jego kompensacyjnej funkcji - Sąd Najwyższy przyznawał poszkodowanym kwoty zadośćuczynienia zdecydowanie wyższe niż orzekane przez sądy powszechne"[25].
Jako przykład w powołanym uzasadnieniu Sąd Najwyższy podaje wyrok z dnia 27 lutego 2004 r. (sygn. akt V CK 282/03), w którym Sąd Najwyższy zamiast kwoty 35 000 zł zasądzonej wyrokiem sądu drugiej instancji przyznał poszkodowanemu kwotę 50 000 zł; w wyroku z dnia 10 marca 2006 r. (sygn. akt IV CSK 80/05, z glosą M. Nesterowicza; Monitor Prawniczy 2008 nr 2, s. 99, z glosą J. Matys) Sąd Najwyższy zmienił wyrok sądu drugiej instancji w ten sposób, że zasądzoną na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia kwotę 83 044 zł podwyższył do kwoty 153 044 zł; w wyroku z dnia 20 kwietnia 2006 r. (sygn. akt IV CSK 99/05, z glosą M. Nesterowicza; Przegląd Sądowy 2009 nr 6, s. 120, z glosą M. Wałachowskiej) Sąd Najwyższy zasądzoną wyrokiem sądu drugiej instancji kwotę 100 000 zł podwyższył do kwoty 150 000 zł, natomiast w wyroku z dnia 28 stycznia 2010 r. (sygn. akt I CSK 244/09) Sąd Najwyższy zamiast kwoty 30.000 zł zasądzonej wyrokiem sądu drugiej instancji przyznał poszkodowanemu kwotę 150 000 zł"[26].
Urszula Borowiecka
referent prawny
w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych
[1] Art. 446 § 4 dodany ustawą z dnia 30 maja 2008 r. (Dz. U. nr 116, poz. 731), która weszła w życie w dniu 3 sierpnia 2008 r.
[2] A. Daszewski, Zadośćuczynienie za szkody niemajątkowe z art. 445 § 1 k.c. oraz art. 446 § 4 k.c., Rozprawy Ubezpieczeniowe 2010, nr 9, s. 34-35.
[3] Ibidem.
[4] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 września 2000 r. (sygn. akt V CKN 527/2000).
[5] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2008 r. (sygn. akt II CSK 536/07).
[6] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 marca 2002 r. (sygn. akt V CKN 909/00).
[7] Nie podaję sygnatur wszystkich zamieszczonych w tekście orzeczeń, ponieważ nie zostały opublikowane i nie posiadam ich pełnej treści, w związku z czym niektóre stwierdzenia opieram o informacje z prasy i Internetu.
[8] Większość z nich dotyczy błędu w sztuce lekarskiej.
[9] Wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 8 lutego 2006 r. (sygn. akt I ACa 1131/05).
[10] Ibidem.
[11] Ibidem.
[12] Ibidem.
[13] http://www.bf.com.pl/art/rekordowa_rekompensata_interia.pdf.
[14] Nie jest znana konkretna kwota zadośćuczynienia.
[15] http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090227/PULAWY/551993125.
[16] http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090527/PULAWY/113367556.
[17] http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110711/NISKO/8411817.
[18] Ibidem.
[19] http://www.medonet.pl/zdrowie-na-co-dzien,artykul,1646516,1,milion-za-zly-porod,index.html.
[20] Ibidem.
[21] http://www.rp.pl/artykul/698876-Zaklad-energetyczny-odpowie-na-zasadzie-ryzyka.html.
[22] http://www.odszkodowawczy.pl/news/show/id/63.
[23] A. Daszewski, op.c it., s. 44.
[24] Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2011 r. (sygn. akt I PK 145/10).
[25] Ibidem.
[26] Ibidem.