Rzecznik Ubezpieczonych

Wyszukiwarka:

Loading
Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Z teki Rzecznika > Ponownie o przestępczości - PUSiG 4/98

Ponownie o przestępczości - PUSiG 4/98

Minął rok od chwili, gdy Rzecznik Ubezpieczonych podjął działania zmierzające do głębszego rozeznania i analizy problematyki przestępczości ubezpieczeniowej. Przypomnę, że 26 marca ubiegłego roku odbyła się w biurze Rzecznika narada, w której udział wzięli przedstawiciele wszystkich zainteresowanych stron. Pisałem, komentując ową naradę, ("PUSiG" nr 3/97), iż problematyka ta okazała się być stosunkowo mało znana, a także że brak jest nie tylko systemowych dz i ałań tak prewencyjnych, jak i związanych z ograniczaniem skutków tych zjawisk, ale nawet nie ma skrystalizowanej koncepcji takiego systemu.

Wypada zapytać - co się po upływie roku w tym zakresie zmieniło? Otóż nie można powiedzieć, że nic. Przede wszystkim problematyka ta wyszła niejako z ukrycia, jest coraz częściej omawiana i to na różnych płaszczyznach, pojawiło się też sporo interesujących publikacji. Skierowana do zakładów ubezpieczeń przez Rzecznika ankieta, której wyniki przedstawimy odrębnie, poz w ala wysnuć wniosek, że poszukiwanie oraz stosowanie środków zaradczych jest już - przynajmniej w niektórych - znacznie zaawansowane. Wszystko to jednak nie stanowi zasadniczego przełomu w tym zakresie i nadal, moim zdaniem, wnioski i spostrzeżenia z ubiegłego roku nie straciły na aktualności.

Pogląd ten wynika również ze spostrzeżeń wyniesionych z konferencji poświęconej tej tematyce jaka odbyła się - pod auspicjami PUNU - w Szczecinie w dniach 18 - 19 lutego br. W referatach i dyskusjach przewijały się problemy, których rozwiązanie pozwoli na bardziej efektywną walkę z przestępczością ubezpieczeniową, która - co do tego wszyscy byli zgodni - istnieje, a nawet rośnie, ale już co do oceny jej rozmiarów zachodzą duże rozbieżności.

Jedną z przyczyn wskazujących zresztą na stosunkowo niewielkie jak dotychczas zainteresowanie nauki jest brak definicji takiego przestępstwa, jak również - w konsekwencji - brak kategorii w statystykach policyjnych. Oczywiście i bez tego można ścigać takie przestępstwa, ale istniej e wówczas niebezpieczeństwo rozszerzenia lub zawężenia tego zakresu. Skutek - to ogólnikowość spostrzeżeń i brak konkretyzacji metod profilaktyki i zwalczania.

Uważam, iż można tu przyjąć, że przestępstwo ubezpieczeniowe charakteryzuje się tym, iż popełnione zostaje na szkodę podmiotów działających w sferze ubezpieczeń (także klientów) i w związku z funkcjonowaniem tych podmiotów, a w szczególności ze stosunkiem, którego podstawą jest umowa ubezpieczeniowa lub reasekuracyjna.

Pewną trudność rodzi fakt, iż przepisy prawa materialnego w tym zakresie znajdują się w różnych aktach prawnych. Podobna sytuacja występuje także w innych dziedzinach i nie stanowi to przeszkody nie do przejścia, chociaż należy przy okazji tworzenia nowej ustawy o działalności ubezpi e czeniowej skorelować odnośne przepisy karne z brzmieniem Kodeksu karnego. Nie zgadzam się przy tym z poglądem, iż należy dążyć do rozszerzenia kategorii przestępstw w tym zakresie. Jest to niezgodne z tendencjami nowoczesnego prawa karnego dążącego raczej do syntetyzacji uregulowań. Pokusa kazuistyki prowadzi, co dawno zostało udowodnione, do powstawania luk i trudności kwalifikacji czynu. Oczywiście jakość przepisów syntetycznych musi być wysoka, a one same pojemne.

Odrębna sprawa - to orzecznictwo i jego rola w kształtowaniu stosowania prawa. Wydaje się, że brak tu jednolitości; co być może wynika z poglądu nadal u nas funkcjonującego, iż przestępstwa ubezpieczeniowe należą do mniej groźnych. Stąd nie przykłada się do nich zbyt dużej wagi na etapie pr o filaktyki i ścigania, a i kary - o ile już dojdzie do skazania - są stosunkowo łagodne.

Zbyt jednostronne jest również często spojrzenie na zakres przestępczości tego rodzaju (znów "kłania się" brak definicji). Mówiąc o przestępstwie ubezpieczeniowym myślimy głównie o oszustwie asekuracyjnym, a i tutaj na ogół ograniczamy się do czynów indywidualnych. Tymczasem coraz częściej przybierają one aferalny charakter, co m.in. powoduje znaczne straty. Nie można również zapominać o innych postaciach przestępstw, n p. o działaniu na szkodę firmy. Z obserwacji dotychczas rozpatrywanych w trybie postępowania karnego spraw tego rodzaju ("Westa", "Gryf") nie wypływają optymistyczne wnioski. Nawet wymogi proceduralne nie usprawiedliwiają w pełni przewlekłości postępowani a . Niepokojące jest również prezentowane przy okazji tej drugiej sprawy stanowisko prokuratury, iż działań oskarżonych członków zarządu "Gryfa" nie da się zakwalifikować jako działania na szkodę ubezpieczonych. Trudno się z tym poglądem zgodzić, gdyż szcze g ólnie w świetle ograniczonego zakresu ochrony klientów upadłego zakładu, ze strony UFG ponieśli oni konkretne straty. Zresztą wszelka działalność na szkodę firmy, w przypadku zakładu ubezpieczeń, uderza w jej klientów i to w wymiernym zakresie, gdyż - w n ajlepszym razie - wpływa to na wysokość składek.

Powyższy problem ilustruje istniejący nadal brak zasadniczej prezentacji stanowisk i wymiany poglądów między środowiskiem ubezpieczeniowym a organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości. Okazjonalne spotkania, czy też działania wynikające z rozpatrywania konkretnych spraw ograniczone ściśle do wymogów kpk nie wystarczają.

Niesłuszny i - mam nadzieję - odosobniony jest pogląd wyrażony w czasie konferencji przez przedstawiciela prokuratury, iż nie widać tu szerszych możliwości i płaszczyzn takiej współpracy. Ja widzę: przede wszystkim we wspólnych przedsięwzięciach szkoleniowych; wiedza przeciętnego prokuratora czy policjanta o ubezpieczeniach może być niewystarczająca, podobnie jak przeciętnego pracownika zakł a du ubezpieczeń o prawie karnym. Również wzajemne kontakty kierownictw - na różnych szczeblach - powinny stworzyć lepszą sytuację do uzgodnienia trybu współdziałania tak przedsięwzięciach profilaktycznych, jak i w zakresie postępowania w konkretnych sprawa c h. Po stronie zakładów ubezpieczeń muszą pojawić się intensywne działania z zakresu kontroli wewnętrznej. Przede wszystkim jednak materiał kierowany do prokuratury musi być precyzyjnie i fachowo opracowany i takie same cechy muszą nosić działania w toku c a łego postępowania karnego w szczególności znacznie częściej należy wnosić środki odwoławcze od postanowień o odmowie ścigania lub umorzeniu sprawy. Jak wynika z danych z obszaru Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu, takie działania, wbrew potocznym opinio m , wcale nie muszą kończyć się fiaskiem. Dobrze by było, aby przynajmniej na poziomie oddziałów okręgowych zakładów ubezpieczeń prawnik-karnista koordynował współpracę z prokuraturą i policją.

Zresztą, co wynikało także z dyskusji w trakcie sympozjum, w zakładach wiele zmienia się w tym zakresie na lepsze. Intensyfikacja działań kontroli wewnętrznej, wprowadzenie nowych zobiektywizowanych trybów likwidacji szkód, poprawiająca się, co prawda nie wszędzie, współpraca z policją - to dobre sygnały. Tendencje t e powinny rosnąć, tym bardziej, że projekty powołania powszechnej policji ubezpieczeniowej są, z różnych względów, mało realne. Nie jestem zresztą przekonany o zaletach takiego rozwiązania; wydaje się, że właściwe działania zakładów, dobra współpraca z org a nami ścigania, przykładanie należytej wagi do problemu da rezultaty. Nie wyczerpano tu zresztą wszystkich możliwości, należy ich poszukiwać i stosować, mając jednak na uwadze dwa podstawowe ograniczniki wynikające z podstawowych zasad ustrojowych.

Po pier wsze - celowość i skuteczność środków nie zawsze przesądza o możliwości ich stosowania - nie mogą one naruszać porządku prawnego zawartego w konstytucji i ustawach, a w szczególności obywatelskich.

Po drugie - należy pamiętać, iż w państwie prawnym nie można rozszerzająco stosować przepisów prawa karnego, z czego m.in. wynika reguła traktowania każdej osoby jako niewinnej do chwili, aż jej winę orzeknie niezawisły sąd. Ogranicza to - na pierwszy rzut oka - możliwość walki z przestępczością, ale porównując j ej skuteczność w państwach, które przestrzegają tych reguł i w innych, które postępują wręcz odwrotnie - dochodzimy do wniosku, że i z tego powodu przestrzeganie prawa się opłaca.

Informacje prasowe z rynku

02.02.2012 - Ubezpieczenia majątkowe

Co z VAT w usługach pomocniczych do ubezpieczeń ?

czytaj więcej



02.02.2012 - Ubezpieczenia na życie

Spadek wartości jednostek UFK w 2012 r.

czytaj więcej



02.02.2012 - Zabezpieczenie emerytalne

Rośnie rola OFE jako inwestorów na warszawskiej GPW

czytaj więcej