Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Z teki Rzecznika > Prawne uwarunkowania otwarcia polskiego rynku ubezpieczeniowego - PUSiG 12/98

Prawne uwarunkowania otwarcia polskiego rynku ubezpieczeniowego - PUSiG 12/98

W drugiej dekadzie listopada Sejm uchwali kolejną, niezmiernie ważną nowelizację ustawy o działalności ubezpieczeniowej odnoszącą się głównie do problematyki podejmowania i prowadzenia działalności ubezpieczeniowej przez zagraniczne zakłady ubezpieczeń (Rozdział 4 ustawy). O uwarunkowaniach, szansach i zagrożeniach związanych z datą 1 stycznia 1999 już pisałem, wskazując na duże znaczenie, jakie będą miały now e przepisy dla zapewnienia polskiemu rynkowi, a zwłaszcza konsumentom, właściwej ochrony w tej nowej sytuacji (por. PUSiG nr 10/98). Mimo, iż ustawa oceniana będzie jeszcze przez Senat i Prezydenta, z dużą dozą prawdopodobieństwa można uznać, iż jej kształt nie zostanie zmieniony; upoważnia do tego osiągnięty w trakcie prac sejmowych konsens głównych sił politycznych.

Warto wspomnieć, iż pierwotny tekst projektu rządowego skierowanego do Sejmu w trybie pilnym został pod wpływem stanowiska Komisji Finansów Publicznych ograniczony do zmian najpilniejszych i dotyczących jedynie omawianej problematyki. Resztę przepisów Komisja postanowiła przedstawić Sejmowi w formie własnego projektu rozpatrywanego już jednak w zwykłym trybie legislacyjnym. Posłowie, bez względu na przynależność klubową, poparli tu stanowisko przewodniczącego Komisji, Henryka Goryszewskiego, który bardzo krytycznie ocenił zbyt późne przedłożenie projektu dotyczącego "tak ważnej i trudnej problematyki". Nie wnikając w okoliczności powstania tak i ej sytuacji należy pozytywnie ocenić motywy tej decyzji, doceniające wagę zmian w ustawodawstwie ubezpieczeniowym. Trzeba też wykorzystać otwierającą się możliwość w miarę szybkiej, lecz poddanej rozsądnej i wielostronnej ocenie zmiany niektórych przepis ó w ustawy o działalności ubezpieczeniowej i tych już przez rząd zaproponowanych, i ew. jeszcze innych.

Wydaje się, że droga ta - w perspektywie wciąż odległej wizji fundamentalnej reformy ustawodawstwa ubezpieczeniowego - może być pożyteczna, oczywiście pod warunkiem, że zmiany te nie naruszą spójności ustawy i funkcjonującego w oparciu o nią systemu prawnego.

Przejdźmy jednak do treści uchwalonego projektu. Przepisy rozdziału 4 otrzymały charakter lex specialis w stosunku do innych przepisów ustawy. Wyjątkiem jest rozdział 10 określający zasady działania ubezpieczeniowego samorządu gospodarczego, które zostały w całości uregulowane w rozdziale 4.

Zagraniczne zakłady ubezpieczeń będą mogły podejmować i prowadzić działalność ubezpieczeniową na terytorium Polski jedynie na zasadach wzajemności (art. 41). Przepis ten wprowadzony już w trakcie prac komisyjnych, ma chronić polski rynek przed pojawieniem się na nim podmiotów pochodzących z państw, które nie uznają podobnych zasad, a także - co w takiej sytuacji j e st wysoce prawdopodobne - nie stosują pewnych podstawowych standardów prawa ubezpieczeniowego. Ograniczenie to nie powinno wywołać zarzutów ze strony czynników międzynarodowych; zasada wzajemności jest jedną z fundamentalnych zasad prawa międzynarodowego. Inna sprawa, czy w tym przypadku będzie ona skutecznym instrumentem ochronnym, gdyż wzajemność ta będzie oceniana w oparciu o istnienie potencjalnej możliwości działania polskich firm określonej odpowiednim przepisem ustawowym (por. art. 42a ust. 3 p. 5 i art. 42g p. 7). Wydaje się, że "dowód" takiej wzajemności, bez którego zezwolenie na działalność na terytorium Polski nie będzie mogło być wydane, polegać będzie na powołaniu się na taki przepis. Natomiast ew. nieprzestrzeganie tej zasady w praktyce może być podstawą do fakultatywnego już, podobnego traktowania firm danego państwa w trakcie procedury uzyskiwania zezwolenia. Tak więc przepis ten w pewien sposób chroni polskie interesy gospodarcze, a także stabilność rynku ubezpieczeniowego konieczną dla fi r m i niezbędną dla klientów.

Podobne jest ratio legis innego przepisu, stanowiącego, iż zakład ubezpieczeń nie może ustalać stawek ubezpieczeniowych poniżej kosztów świadczenia ochrony ubezpieczeniowej w celu eliminacji konkurencji (rozszerzony ust. 3, art. 5). Cel jest oczywisty i godny poparcia; stawki dumpingowe są instrumentem szkodliwym dla rynku a tylko pozornie i przejściowo korzystnym dla klientów. Zresztą mimo, że geneza wprowadzenia tego przepisu ma wyraźny związek datą 1 stycznia 1999 i jej kon s ekwencjami, to jednak zawarty w nim zakaz odnosi się do wszystkich firm. Czy jednak pożądany efekt zostanie tym sposobem osiągnięty? Mam tu pewne wątpliwości. Przede wszystkim przez dodanie ostatnich słów niepotrzebnie zawężono zakres ew. dumpingu i tym s a mym znacznie utrudniono zastosowanie całego przepisu; rzeczą niezmiernie trudną będzie udowodnienie określonego tam celu. Obniżenie stawek w przypadku danego produktu można będzie przecież tłumaczyć, zwłaszcza w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych, stosowa n iem normalnych zasad wolnej konkurencji. Przepis nie określa również, czy chodzi tu o całość stawek danego zakładu, czy tylko stawki poszczególnych produktów. Przepis ten więc - zależnie od interpretacji i praktyki stosowania - bądź nie spełni swej funkcj i ochronnej, bądź też będzie nadmiernie ingerował w prawa rynku, co akurat w tym przypadku nie będzie korzystne dla klientów. Wydaje się, iż należało podjąć próbę pewnego ograniczenia nadmiernych obniżek, ale i zwyżek stawek, ale tylko w zakresie ubezpiecz e ń obowiązkowych, a zwłaszcza OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, co Rzecznik Ubezpieczonych wielokrotnie zresztą postulował. W sumie dobrze się stało, że problem został dostrzeżony, jednak należy z uwagą przyglądać się praktyce stosowania tego przepisu i pracować nad stworzeniem lepszych instrumentów zwalczania dumpingu, nie ograniczając przy tym możliwości uzasadnionej obniżki stawek.

Ustawa, konstruując system wchodzenia na polski rynek i funkcjonowania na nim podmiotów zagranicznych, wprowadza szereg zabezpieczeń interesów ubezpieczonych. Przyjrzyjmy się najważniejszym z nich.

Pierwsza grupa zawiera gwarancje stosowania prawa polskiego w całokształcie funkcjonowania głównego oddziału - jedynej formy działalności w Polsce zagranicznego zakładu ubezpieczeń. Statut głównego oddziału jest wprawdzie określany przez macierzysty zakład, lecz podlega zatwierdzeniu przez polskiego ministra finansów i musi zawierać określone przez ustawę elementy (art. 41a ust. 1-4). Uzupełnieniem tych zasad jest wymóg wpisu o ddziału do jawnego rejestru prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla miasta stoł. Warszawy (ust. 5-10). W tej grupie przepisów mieści się również zasada właściwości sądów polskich we wszystkich sprawach, w których stroną jest zakład zagraniczny działający w Po l sce poprzez oddział główny (art. 42 ust. 8). Główny oddział posiadał będzie zdolność do czynności prawnych, a także siedzibę na terytorium Polski, gdzie mają być również przechowywane wszelkie dokumenty dotyczące jego działalności. Stałe miejsce zamieszka n ia na terytorium Polski posiadać również musi dyrektor głównego oddziału (art. 42 ust. 1, 2, 6 i 7).

Wniosek o zezwolenie na działalność ubezpieczeniową złożony przez zakład zagraniczny zawierać musi pewne specyficzne elementy jak zaświadczenie organu nadzoru macierzystego państwa o posiadanym tam zezwoleniu na działalność oraz o środkach własnych i sytuacji finansowej (art. 42a ust. 3 p. 4).

Ustawa wprowadza też szereg zabezpieczeń finansowych jak wymagany przy składaniu wniosku rachunek zysków i strat za okres ostatnich 3 lat (art. 42a ust. 3 p. 6) oraz informacja o wysokości funduszu organizacyjnego (p. 10), a także złożenie określonej kaucji, utrzymywanej przez cały okres działalności głównego oddziału w Polsce (art. 42f).

Istotne znaczenie ma zasada odpowiedzialności zagranicznego zakładu całym swym majątkiem za zobowiązania głównego oddziału (art. 42p), a także inne szczególne regulacje związane z upadłością zagranicznego zakładu (art. 42o) i cofnięciem zezwolenia na prowadzenie działalności na jeg o wniosek; w tym przypadku decyzja ministra uzależniona jest od zabezpieczenia interesów ubezpieczonych, a zwłaszcza spełnienia świadczeń i wypłaty odszkodowań (art. 42l ust. 2 p. 3). Niespełnienie świadczeń ubezpieczeniowych, czy też spełnienie ich "z opóźnieniem lub częściowo" może być również podstawą do likwidacji głównego oddziału (art. 42 n ust.1 p. 2).

Regulacje te wymagać będą, ze względu na to, iż duża część decyzji ma charakter fakultatywny, uzależniony w znacznej mierze od wnikliwości i jakości działań właściwych organów, znacznego wysiłku z ich strony. Badanie dokumentów, sprawozdań i innych przejawów działalności, analiza sytuacji na rynku, wreszcie uważne wsłuchiwanie się w głos opinii publicznej, w tym klientów nowych firm, przesądzą o tym c z y regulacje ustawowe spełnią swą rolę i czy wraz z otwarciem się polskiego rynku ubezpieczeniowego poprawi się jego jakość, a zwłaszcza sytuacja ubezpieczonych zarówno w aspekcie konkurencyjności ofert i jakości obsługi, jak i stabilności oraz bezpieczeńs twa rynku.

Informacje prasowe z rynku

19.08.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

Niebezpieczna pułapka z systemu sprzedaży direct

czytaj więcej



19.08.2008 - Ubezpieczenia na życie

Wzrosty w ING TU na Życie SA

czytaj więcej



19.08.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

PKPP Lewiatan: większe limity wpłat na IKE

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa