Rzecznik Ubezpieczonych > Publikacje > Z teki Rzecznika > Rzecznik po dwóch latach - PUSiG 2/98

Rzecznik po dwóch latach - PUSiG 2/98

W listopadzie minęło dwa lata od rozpoczęcia funkcjonowania wciąż nowej na naszym rynku ubezpieczeniowym instytucji jaką jest Rzecznik Ubezpieczonych. Jednocześnie jest to połowa kadencji obecnego Rzecznika - pora więc na podsumowanie.W mojej ocenie funkcjonowania Urzędu Rzecznika na pierwszy plan wysuwa się kwestia nieadekwatności instytucjonalnych i materialnych uwarunkowań działalności do jego zadań.

Sformułowany w ustawie zapis mówiący o reprezentowaniu interesów ubezpieczonych i uprawnionych z umów ubezpieczenia jest szeroki, zupełnie zresztą słusznie. Konkretyzacja (art. 90 c), mająca zresztą charakter niewyczerpujący potwierdza, iż ustawodawca zamierzał tak właśnie zakreślić pole działania Rzecznika. Już pierwsza z czterech grup zadań - stanowiąca zresztą niemal dosłowne powtórzenia ogólnego zakresu kompetencji
(ust.1 pkt1) - z ważnym i jeszcze bardziej rozszerzającym uzupełnieniem o "ochronę" tychże interesów implikuje wszelkie działania tak o charakterze ogólnym jak i związane z konkretnymi sprawami i sporami ubezpieczonych z ubezpieczającymi.Wydane w wykonaniu ustawy o działalności ubezpieczeniowej rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 8 grudnia 1995r. w sprawie szczegółowych zasad działania i trybu powoływania Rzecznika Ubezpieczonych (Dz. U Nr 149 poz. 727), konkretyzuje również zakres kompetencji, głównie w odniesieniu do omawianego wyżej zakresu. Daje bowiem Rzecznikowi prawo żądania od zakładów ubezpieczeń, a także UFG, PBUK wyjaśnień nie tylko w sprawach indywidualnych ale także i w sprawach postanowień o.w.u., prawidłowej obsługi ubezpieczonych i nawet ich wewnętrznych regulacji, o ile - jego zdaniem - są one niekorzystne dla ubezpieczonych. Jest to zakres bardzo szeroki i trudno zgodzić się z prezentowanymi niekiedy poglądami iż Rzecznikowi brak konkretnych zadań.

W praktyce - znaczna ilość skarg, złożonych formalnie (ponad tysiąc w 1997r.) uzupełniona o znacznie większą liczbę telefonicznych i osobistych kontaktów zawierających prośby o informację, poradę czy też uwagi dotyczące rynku ubezpieczeń, daje Rzecznikowi i jego współpracownikom dobrą podstawę do interwencji różnego charakteru - obok indywidualnych, również podejmujących problemy ogólne ( np. sprawa ubezpieczenia OC komunikacyjnego). Uprawnienie te nie były w praktyce kwestionowane przy czym Rzecznik unikał ingerencji w wewnątrzne zarządzenia zakładów, które bezpośrednio nie odnosiły się do praw ubezpieczonych.

Generalnie można stwierdzić, iż mimo zauważalnej poprawy stan przestrzegania konsumenckich praw ubezpieczonych wciąż nie jest zadowalający. Najtrudniej, zresztą zmienić niekiedy mentalność i złe przyzwyczajenia ludzi, działających głównie w bezpośrednich kontaktach z ubezpieczonymi. Stąd wniosek - szkolenie oraz właściwy nadzór i kontrola to ważne zadania dla kierownictwa zakładów ubezpieczeń.

W zakresie kompetencji opiniowania projektów aktów prawnych dotyczących ubezpieczeń, dało się zauważyć zjawisko pewnego zacieśnienia tego zakresu. Kilkakrotnie nie trafiły do Rzecznika projekty aktów zawierających takie przepisy w ustawach i rozporządzeniach mających szerszy zakres, lecz zawierających przepisy z zakresu ubezpieczeń. Również i w takich przypadkach Rzecznik starał się wyrażać swoją opinię, jednak z opóźnieniem. Ważne jest również prawo Rzecznika do występowania do Ministra Finansów z postulatami zmian przepisów regulujących ubezpieczenia obowiązkowe
(§5 p.3 Rozp. z 8.12.1995). Wydaje się że uprawnienie to powinno dotyczyć całej problematyki ubezpieczeniowej. Kompetencje znajdujące się w tej płaszczyźnie były realizowane, choć niestety, skuteczność ich nie była najwyższa.

Wreszcie czwarta płaszczyzna - działalność edukacyjno-informacyjna, ma niezmiernie ważne znaczenie. Rozległe granice wynikające z ustawowego sformułowania, daje tu szerokie możliwości, kontaktów z mediami różnych form współpracy z organizacjami konsumenckimi, resortem Edukacji Narodowej, organami samorządu i podległymi im placówkami oświatowymi. To wreszcie własna działalność publikacyjna i wydawnicza.

Z dwuletnich doświadczeń wynika, iż ta właśnie działalność - wobec niskiej wciąż jeszcze świadomości ubezpieczeniowej jest niezwykle potrzebna
i pożądana. Ocena realizacji nie może być jednoznaczna - w ramach posiadanych środków i możliwości zrobiono niemało, wciąż jednak istnieją projekty, czekające na realizację. Tu właśnie, moim zdaniem, Rzecznik może odgrywać ważną rolę, także z uwagi na ową instytucjonalną bezstronność i prokonsumencki charakter kompetencji.

Temu ogromnemu zakresowi obowiązków nie odpowiadają uprawnienia i możliwości materialne. Nie należy oczywiście dążyć do uzyskania przez Rzecznika możliwości decyzyjnych, to kłóciłoby się z istotą tej funkcji a także z zasadami systemu rynkowego. Należy jednak wyposażyć Rzecznika w szersze i lepiej zapisane prawo opiniowania projektów zmian w prawie i niektórych decyzji. Rzecznik powinien mieć również prawo do wyrażania stanowiska wobec tworzenia ram i podstawy prawnej umów ubezpieczenia (owu, teksty polis). Wreszcie należałoby skonkretyzować zasady współdziałania z innymi organami i wzmocnić rolę Rady Ubezpieczonych.

Osobną kwestią jest zmiana zasad finansowania urzędu Rzecznika. Stan obecny, gdy dochody ograniczają się w praktyce do wpłat zakładów ubezpieczeń określonych ustawą i zarządzeniem Ministra Finansów, jest wysoce niewłaściwe, zarówno w samym rozwiązaniu modelowym, jak i ze względu na skomplikowany sposób naliczania i przekazywania środków. Inna sprawa to ich szczupłość wynikająca z przyjętego w ustawie współczynnika.

Niska wciąż świadomość ubezpieczeniowa, daleki od ideału stan usług w tym zakresie, spodziewany rozwój polskich ubezpieczeń, także w perspektywie pełnego otwarcia naszego rynku w 1999 co obok elementów pozytywnych rodzi nowe zagrożenia - daje, moim zdaniem, podstawę do funkcjonowania tego urzędu, najlepiej w udoskonalonych ramach prawnych.

Dla sprawującego tę funkcję, dodatkowym argumentem są coraz szersze - bezpośrednie kontakty z ubezpieczonymi i coraz większe uznanie płynące z tej strony. Daje mi to podstawy do przekonania, że urząd jest potrzebny i - z całym szacunkiem dla niektórych oficjalnych poglądów - wysoko sobie cenię właśnie te opinie.

Informacje prasowe z rynku

19.08.2008 - Ubezpieczenia majątkowe

Niebezpieczna pułapka z systemu sprzedaży direct

czytaj więcej



19.08.2008 - Ubezpieczenia na życie

Wzrosty w ING TU na Życie SA

czytaj więcej



19.08.2008 - Zabezpieczenie emerytalne

PKPP Lewiatan: większe limity wpłat na IKE

czytaj więcej




Współpraca międzynarodowa